-
Posts
2941 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anciaahk
-
Kulfon-10 tyg niepełnosprawny maluch. Zostaje w DT.
anciaahk replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Jagódko, czy tej łapki nie da się już nastawić? Tzn nie znam się, ale np. tak jak u ludzi - połamać i złożyć na nowo? Strasznie bidny maluszek :( -
[quote name='halcia']Byłysmy z majuska w schronie.Niby dołujace,ale tak sie ciesze,jak kilkanascie tych bid wytulimy i wygłaszczemy.Tak te ciałka spragnione czułosci.Tak bardzo lgna i sie czula i tula.A[B] capimy[/B],ze ho ,ho![/QUOTE] Hahaha a ja przeczytałam, że capiecie, w sensie, że psiaki was capią za ręce tzn. łapią, gryzą. I myślę, o co Magdzie chodzi.:grin: Oj zapachy są nieziemskie, pamiętam jak wiozłam Karmela te 500 czy 600 km z Mielca na Mazury, to mieliśmy klimę na fulla i zużyte 2 paczki chusteczek odświeżających w tym 1 do czyszczenia kokpitu :evil_lol:. Karmel był chyba kąpany z 3 razy a auto waniało dla mnie jeszcze z miesiąc:evil_lol:.
-
Riki nie jest juz bezdomnym psem. Dzięki wam udało się. Ma dom!
anciaahk replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Ja proponowałam, że zrobię. Zapłacę też, tylko tekst ktoś by wymyślił, bo cienka w tym jestem. -
Śliczności z Bianulki :loveu:
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
POpękały mi bębenki ;) hahaha, masz wesoło! -
Aby to potwierdzić, trzeba by było zrobić biopsję, pobrać wycinki, a i tak jest ich za dużo na wycięcie, więc niezbyt jest sens, czy będziemy wiedzieli czy to nowotwór czy nie. Leczenie i tak jest objawowe.
-
Dzięki Ewa, zapomniałam o hilsie. Od tygodnia prawie wcale nie wchodzę na dogo, sama mam kłopoty ze zdrowiem, a teraz jeszcze nasz biedny Pako. Miejscowi weci, do których zawsze chodzili teściowie, dawali mu zastrzyki na wymioty, bo wyniki ich zdaniem były dobre, szkoda gadać.
-
Czy któraś z Was miała psa z chorą wątrobą? Myślałam, że wszystko już przerabiałam, otóż nie. Męża rodziców pies - 6-letni jagdterier - ma mnóstwo guzów na wątrobie, niestety jest źle, a choroba rozwijała się podstępnie, pies chudnie w oczach. Może podpowiecie, czym można karmić takiego psa? Generalnie wiemy, że dieta niskobiałkowa - chyba płatki ryżowe, kurczak, marchewka, wątroba? RC Hepatic - ale akurat niezbyt mu to wchodzi. Tymczasowo mieszka z moim mężem, jako największym fachurą od dawania kroplówek i zastrzyków, mąż daje mu kroplówki, dostaje encorton i hepati(..) forte. Za każdą radę będziemy wdzięczni. Najbardziej żal mi męża, mimo że Cindka to był mój psiak i mąż znał ją krótko, bardzo przeżył jej śmierć. Niedługo wcześniej pod kołami auta zginął mu poprzedni jagdterier, a 2 lata wcześniej - ich domowy doberman - zdechł ze starości, wieziony do weta na eutanazję. Nie chcemy dopuścić do kolejnej straty :(. W sobotę mamy rocznicę śmierci Cindki (').
-
Pies z pięcioma "nie" - Pepe z Krężela już ma swoich ludzi!!!
anciaahk replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Ja też dodałam na allegro. -
Hahaha Mecenas jest świetny, chyba ma system niespokojnych nóg ;). Pozdrawiamy Bianusię :).
-
Wesoła, cudowna FRYZIA juz w swoim CUDOWNYM domku!
anciaahk replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Mój Karmi po kościach wymiotuje, ale poprzednia sunia bardzo się nimi interesowała. Jeśli były odpowiednio twarde i długo musiała się nad nimi napracować, to oszczędzała czasem drzwi czy dywan, bo przez pierwsze 2 lata niestety zdemolowała pół chałupy ;), tylko kości czasem zajmowały ją na dłużej, więc warto spróbować. -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Eloise ja dopiero dojrzałam, że Ofik nie ma nóżki, ale fantastycznie sobie radzi. A Foxik chyba niezbyt lubi takie zabawy, co? A jaki grubasek z Ofika i jaka radość z zabawy dla Ani:), aż miło popatrzeć. -
Hahaha Ula, żwirki zmieniam nagminnie, czyszczę jej kuwetę ze dwa razy dziennie. Ostatnio całe dnie spędzała z Karmelkiem, więc też była wybawiona ;). Agrafka po prostu jest taka szalona chyba i muszę czekać aż się zestarzeje ;). A mój mąż nie może nadziwić się że to psi kot. Zawołany przychodzi, ale wolany imieniem, a nie kicikici, na kicikici reaguje tylko mój Karmelek ;). Na poprzedniej stronie są zdjęcia, możesz zobaczyć, jak się kochają. Dziewczyny jak ja się cieszę, że moje zwierzaki tak pokojowo współegzystują, naprawdę, nie spodziewałam się tego.
-
Kciuki mocno zaciśnięte za cudnego rudziaka :).
-
Wesoła, cudowna FRYZIA juz w swoim CUDOWNYM domku!
anciaahk replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Może się nudzi ? :) Pewnie podczas mrozików trzyma doopkę w domu i z nudów grandzi, łobuziara :). -
Właśnie wątku Kory niestety nie mam :(. Może Ajula ma, ona czasem tu zagląda. A ja mam kolejny kryzys z Agrafką, kolejną noc z rzędu budzi mnie o 4-5 w nocy waląc co sił w kuwetę. Niech ktoś mi powie o co chodzi temu kotu, bo ja mdleję:mad:.
-
Pepuś nasz niepozorny ideał. Aż mi smutno Kasiu jak tak o nim piszesz. Ale faktycznie Pepuś po takich przejściach może biedny różnie zareagować na zmiany, zwłaszcza, że czuje się u Was jak w domu i pokochał Was całym swoim małym / wielkim serduszkiem.
-
Witaj Alfabio! Mieszkasz już pewnie na wsi i psiaki szczęśliwe brykają:)? Ja mam tylko link do wątku Karmelka: [url]http://www.dogomania.pl/threads/130028-CIESZYN-malutki-KARMELEK-ZNALAZA-SWOJAE-RODZINAE?p=12361224#post12361224[/url]
-
[quote name='Rudzia-Bianca'] Nie można tylko zostawić kapiącego kranu bo kota pękłaby z przepicia ;)[/QUOTE] To u nas nie można zostawić ... otwartego wc. Nie wiem, co ona sobie upodobała, ale chyba się w tym kąpie:mad:.
-
Eloise ja wymiękłam z tą czilałą po prostu, rozwaliłaś mnie kompletnie hhahahaha.
-
Andzike zawsze podziwiam, jak psy mogą mieć tyle zabawek, bawić się i nie zniszczyć. U Karmelka taka zabawka to maks na pół godzinki, po czym jest w strzępach a moja mama (bo to ona głównie mu takie daje, jak np. jej zdaniem jest mu nudno) odkrywa zawartość. I z radością melduje, że misiek miał np. tylko puch, a lew jeszcze jakieś groszki w środku. Cudowne masz to swoje zoo, a Nelka po prostu przekochana.
-
Eloise to moja Agrafcia właśnie taka bezszelestna, no chyba że akurat ma głupawkę, to wtedy pazurki po panelach idą w ruch:). Ona ma takie ganianie się wieczorami też, ale jej nieszczególnie zależy, by ktoś ją gonił, raczej odwrotnie - najlepiej się ucieka, jak nikt nie goni, bo jak goni to już nie ma takiej atrakcji i trasa ucieczki jest krótsza- pod łóżko. Przed chwilą myślałam, że dziurę zrobi w kuwecie, taki miała atak szału ;). Ale kuweta przeżyła. Na szczęście.