Nutusiu, jeszcze raz przeczytałam nowe wieści o Imci i jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem. Cuda, panie, cuda. Oby tak dalej. :)
A co do kanapek - moje też "kradzieżują" jak mawia moja koleżanka. Sabiśka stojąc głowę może położyć na biurku, więc łyka z prędkością światła, a i Zulce sprytu nie brak. :)