Pokerku bardzo niski pokłon za to, co robicie z mężem. Być może w ogromie nieszczęść, które widzi się na co dzień te uratowane psie duszyczki to kropla w morzu potrzeb. Ale dla każdej uratowanej duszyczki zmieniliście cały świat. Jak już napisał ktoś tu, na wątku, ja też mam nadzieję, że całe dobro, które dajecie innym już do Was wraca zwielokrotnione. Ludzie tacy jak Wy przywracają wiarę w człowieka. :)