Jump to content
Dogomania

Magolek

Members
  • Posts

    10631
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Magolek

  1. Och, jak ich nie kochać? Ale łapusie ma niczego sobie, będzie dorodna psiunia. :)
  2. Tak jak obiecałam, jeszcze w lutym (wczoraj wieczorem) zrobiłam przelew za luty i od razu za marzec.
  3. Kaszanko, nie wiesz o co walczyli i będą walczyć dalej? Jasne, że nie o psy! O swoje "dobre imię" tfu!!! :angryy: No, bo przecież "co powiedzą" sąsiedzi (jakby oni nie widzieli co się dzieje!!!), znajomi??? Przecież oni tak "dbali" o swoje pieski, a tu jawna niesprawiedliwość ich spotkała - i do tego jeszcze w gazecie ich opiszą, a i w telewizji pokażą, a oni tacy dobrzy! To przecież ich krzywdzą, bo ich ukochane zwierzaki zabierają!!!
  4. Bruno, kochany trzymaj się. :loveu:
  5. No, no, no ale przystojniacha, a jaki dumny siedzi :) Zgadzam się całkowicie z Tobą. Szczególnie, że jak widać to przynosi efekty. Nagłaśnianie, pokazywanie gdzie się da, pisanie o nich - nie pozwoli im odejść w zapomnienie i wegetację do końca ich dni w schronach. Niech dzięki akcjom promowania chociaż jedna istotka znajdzie swoje miejsce, to już będzie wielki sukces. :)
  6. [quote name='Alla Chrzanowska']Byłoby bardzo dobrze wydzielić ich wątek, myślę, że na to zasługują jak nic[/QUOTE] Ala, wczoraj ktoś już założył im wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/202954-Zostawione-na-pastw%C4%99-losu-DOGI-NIEMIECKIE!?p=16378560#post16378560[/url]
  7. [quote name='enia']Wszyscy chcemy żeby pomóc tym psom, ale pieniądz rządzi światem...niestety, jak sie uda odebrać psy to będzie sukces, ale nie liczę ,że właściciele odpowiedzą za to..[/QUOTE] A ja liczę na to Enia, jak najbardziej liczę, że odpowiedzą. A dzięki tej akcji i tym biednym dogom może coś się ruszy, chociaż w Bielsku. Jak widać z odzewu nie wszystkim ludziom jest obojętny los zwierząt, na szczęście. Bo przecież istotą człowieczeństwa jest to, w jaki sposób traktujemy istoty słabsze od siebie, a ja coraz częściej wstydzę się, że jestem człowiekiem. Bo człowiek to - coraz częściej - wcale nie brzmi dumnie.
  8. [quote name='MiliVanili']owszem jest, ale mało ludzi tam zagląda, bo to nowe forum [url]http://www.forum.dog-niemiecki.com.pl//index.php?act=topic&topic=93&p=1#post3383[/url][/QUOTE] To nic, jak będzie link to zainteresowani będą zaglądać. Dziękuję :)
  9. Mili czy jest gdzieś ich oddzielny wątek, chciałam link podać na fb w wydarzeniu?
  10. Zaraz pójdę, tylko wydarzenie na fb też założę, zawsze to więcej ludzi się dowie o tych potwornościach.
  11. OK Alu już idę na bielski wątek. :)
  12. [quote name='MiliVanili']o już chyba umiem[/QUOTE] Mili zakładasz im wydarzenie, czy mam ja założyć?
  13. Dziewczyny a na facebooku założył ktoś wydarzenie tym psom?
  14. Hej Brunusiu, witaj wieczorkiem i do góry, pokazuj się, szukaj domku chłopaku :)
  15. Ależ wspaniałe wieści, cieszę się ogromnie. Codziennie podczytywałam i trzymałam kciuki za dobry domek dla chłopaka. Bądź szczęśliwy Jasperku! :loveu:
  16. Na dzień dzisiejszy drugiego psiaka nie bardzo mogę wziąć, ponieważ nie ma mnie w domu 2 dni w tygodniu. Zulka jeździ ze mną, więc nie ma problemu, a z dwoma psami nie wyrobię. W domu jest codziennie wieczorem syn, więc kotkę nakarmi, kuwetę sprzątnie, a ona chętnie z nim siedzi. Z psem trzeba wychodzić regularnie na spacer, a to już nie dla niego, po prostu nie chce, chyba że sporadycznie. A ja nie chcę brać psa jak do przechowalni, tylko po to żeby miał ciepły kąt i pełną michę. Szczególnie takiego po przejściach, który właśnie potrzebuje swojego człowieka i trzeba z nim po prostu być, a nie zmienić mu tylko warunki lokalowe na lepsze. Chociaż czytając wątki tutaj, to zgadzam się, że niektórym biedom na pewno lepiej byłoby w jakimkolwiek domu (oczywiście w normalnym domu, bez żadnych odchyłów) niż w schronisku, bo przecież tam są może nie same, ale na pewno samotne. No sama już nie wiem.
  17. Mnie akurat jest potrzebny ruch ze względu na zdrowie (i na siedzącą pracę!), więc mam psa średnio wymagającego (ode mnie :evil_lol:). Trzy solidne spacery mojej pannie wystarczają (trzyletnia sunia w typie owczarka szkockiego). Pewnie nie odmówiłaby i większej ilości spacerów, ale... czasu brak. Myślę od jakiegoś czasu o powiększeniu rodziny (zwierzowej, nie ludzkiej). W domu jest jeszcze Kota-Psota (skończyła 5 lat) i pewnie czuje się samotna, jak wychodzimy do pracy, bo zostaje sama. Psocie pewnie pasowałby bardziej koci towarzysz, ale właśnie myślałam o jakimś starszym piesku, który mógłby na trochę zostawać w domu. Zula (moja psiula) jeździ z nami do pracy, zapłakałaby się sama w domu. Ale dwóch piesków już nie dam rady zabierać ze sobą, więc może jednak kot byłby lepszy. Sama nie wiem. Z jednej strony chciałabym psiaka jakiegoś ze schroniska wyciągnąć, takie są tam smutne, ale z drugiej - część dnia byłby tylko z kotką. Ech, takie refleksje mnie naszły.
  18. Przypadkiem dzisiaj, w Walentynki, trafiłam na ten wątek. Tak jak po nitce do kłębka - z jednego wątku na drugi, tam jakiś link na następny wątek i jeszcze na jeden... Po drodze przeczytałam parę wątków o psich dziadulkach, o ich braku chęci do życia, związanym z brakiem zainteresowania nimi samymi. I uświadomiłam sobie, że za jakiś czas (nie taki znów odległy) ja też będę w ich wieku. Na pewno będę mniej sprawna niż jestem w chwili obecnej, a więc będę pewnie potrzebować pomocy, przynajmniej częściowej. I w pewnym sensie też będę się czuła jak "odstawiona na boczny tor życia". Tylko, że ja mam rodzinę i możliwość decydowania o sobie (no, chyba że mnie ubezwłasnowolnią :diabloti:). Schroniskowe starowinki nie mają rodziny, bo ta ich się wyrzekła, nie mogą o sobie decydować i pozostaje im tylko wegetacja, czyli czekanie na śmierć. Sytuacja w naszym kraju ani mentalność ludzi nie zmieni się z dnia na dzień, każdy to wie, ale może warto reaktywować ten wątek, uzupełnić opisy psiaków, dodać nowe, bo na pewno takie są. Może warto spróbować powalczyć o nich jeszcze, co jakiś czas wrzucać innego psiaka na facebook i reklamować go, robić im ogłoszenia. Są bazarki ogłoszeniowe - fajna sprawa dla tych, którzy sami nie umieją robić ogłoszeń i nie mają za dużo pieniędzy, żeby wspierać systematycznie zwierzaki, a bardzo chcą pomóc. Może to coś ruszy. Jakoś mnie te Walentynki tak nastroiły, chociaż nie do końca. Bardziej chyba sprawna i bardzo szybka akcja z udziałem dwóch staruszków - Zgredka i Jokiego. Chyba zobaczyłam światełko w tunelu. :lol:
  19. Cioteczko Arktyko, ganimy Cię, ganimy :bad-word:i paluszkiem grozimy, :mad: i - wstyd, wstyd mówimy, a nawet krzyczymy :agrue:. No i... o zdjęcia prosimy :loveu: Wystarczy, czy jeszcze trochę nawtykać :eviltong:
  20. Witaj Brunusiu, zdrowiej i pokazuj się :)
  21. Walentynkowe pozdrowienia dla Zygmusia, całej zwierzowej i ludziowej rodzinki :) Przesyłam też wszystkim serduszka sympatii i życzliwości, aby zawsze i wszędzie nam towarzyszyły i abyśmy zawsze mieli serca otwarte dla innych.
  22. Jestem, poczytam wątek później. Dziewczyny dzisiaj nie mogę nic wpłacić, bo konto mam wyczyszczone, ale za kilka dni coś tam wpłynie. Mogę zadeklarować na razie 20 zł stałe (co miesiąc). Wpłacałam troszkę na Pradusia, ale jak pojechał za granicę, to mogę na innego psiaka. Ale tak jak pisałam - za parę dni. Poproszę konto. :)
  23. Cieszę się, że idzie ku lepszemu i także życzę zdrowia, siły i cierpliwości :)
  24. Aniu masz wielkie serducho. Uściski i wieeeeeeeeeeelki buziol za Pradusia. :)
×
×
  • Create New...