Jeżeli chodzi o odwiedziny w schronisku to chętnie się z Wami tam umówię. Sama kiedyś byłam tam parę razy obejrzeć konkretne psy (piszę o Swarzędzu). Ale info na stronie nie zgadzało się z tym co zobaczyłam. W Poznańskim schronisku oferowałam swoją pomoc jakieś 9/10 lat temu ale mnie, delikatnie mówiąc, zlekcewazno.
Kwalifikacje - takie udokumentowane ;) bo wiadomo, że wiedzę zdobywa się w różny sposób, to absolwentka kursu trenerskiego Alteri, wkrótce (mam nadzieję) zacznę kurs aspirancki, na którym chcę zdać oba egzaminy. Absolwentka kursu "Thing Dog".
Nie potrafię podac liczby psów wyszkolonych. Zanim nie otworzę własnej szkoły pomagam ludziom indywidualnie, nieodpłatnie. Robię to już od paru lat. Nie zawsze są to "normalne "psy.
Zaznaczam jednak, że jestem szkoleniowcem a nie behawiorystką!! Różnica jest niemała! Jak między nauczycielem a psychologiem. Nie piszę o cudach tylko podstawach posłuszeństwa, które mogę wypracować z pewnym typem psów.
Poza tym sama praca z psem stanowi dla niego pewnego rodzaju terapię.est też ulgą w zestresowanym życiu schroniskowym. Pamiętajcie, że wówczas jest tylko człowie i pies. Dlatego pytałam o wyjścia poza teren schroniska bo takie rzeczy robi się z dala od stresogennego środowiska.
Zaoferowałam tę formę pomocy bo pomimo stosunkowo niewielkiej ilości czasu (ale przy pomocy innych wolontariuszy ;)) można ten czas wykorzystać najbardziej wydajnie i wymiernie. Na tym też najlepiej się znam. Mogę oczywiście robić zdjęcia lub sprzątać klatki (to naprawdę żaden problem).
Saint widzę, że jesteś z Mosiny, a to niedaleko mnie. Chcesz, spotkajmy się. Wiesz o psach ze schroniska wiecej ode mnie, możesz mi wiele powiedzieć a ja przedstawię Ci swoje propozycje :p.