-
Posts
113 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Litiel
-
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
kochane Cioteczki....:loveu: dziekuję za wsparcie :Rose: Zauważyłam u Gringa pewne predyspozycje do zabaw wyczynowych, lubi biegi przełajowe i szybko się uczy (tylko potem diable małe na złośc nie chce wykonywać poleceń, tylko się ze mną droczy i usiłuje mnie wciagać w zabawy typu "tu cię skubnę, tam cie skubnę a ty mnie ganiaj" :diabloti: ) A że potrzebuje ruchu (typowy haszczak :eviltong:) to może dałoby sie go namówić na jakieś agility? Zresztą, pójdziemy do szkoły, to zobaczymy jak Gringo będzie sobie radził. Na razie jestem na 80% pewna, że będzie uczniem z przedziału "zdolny ale przekorny" :grins: -
Foksi z Buku, całe życie w schronisku- czy tu będzie jej ostatni dom
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Trzymam za Was kciuki Cioteczki :kciuki: oby tak dalej! I za Foksi, oby jej sie udało :lol: -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
...buszmen... [url]http://img208.imageshack.us/img208/5016/tropiciel.jpg[/url] ...przyczajka... [url]http://img19.imageshack.us/img19/8130/przyczajkac.jpg[/url] ..no to będziem polować czy nie?!?!! [url]http://img19.imageshack.us/img19/8186/polujemy.jpg[/url] -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
...zabaw ciąg dalszy... [url]http://img211.imageshack.us/img211/352/zabawa.jpg[/url] [url]http://img7.imageshack.us/img7/2183/siedzizpilka.jpg[/url] -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Lecę na spacerek...reszta zdjęć + komentarze = wkrótce! -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
....czy te oczy mogą kłamać? JASNE!!! :D [url]http://img406.imageshack.us/img406/4266/oczkimale.jpg[/url] ...na łące... [url]http://img16.imageshack.us/img16/6742/gringo2.jpg[/url] ...z Piłunią Świczczunią... [url]http://img27.imageshack.us/img27/9782/lezyzpilka.jpg[/url] -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
...kilka komórczaków, wybaczcie jakość :roll: Droga do domu: ledwo się trzymam na nogach z emocji ale spać nie pójdę! [url]http://img232.imageshack.us/img232/7969/gringosamochod.jpg[/url] [url]http://img402.imageshack.us/img402/1426/gringosamochod2.jpg[/url] Dzień drugi: tymczasowe spanko. Tymczasowe, bo używałam kocyków, które Gringo miał w samochodzie kiedy go przywoziliśmy, coby się szybciej oswoił. [url]http://img211.imageshack.us/img211/1931/dzien2.jpg[/url] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/F:%5CAga%5Cgringo%5Cdzien2[/IMG] -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
ehhhh...miejmy nadzieję,że będzie z górki :kciuki: chociaż nie mogę przecież narzekać, Niunio zmienia się z dnia na dzień :Cool!: Liczę, że mu się nagle nic nie poprzestawia. Jest tak dobrze, że to chyba jedyne czego się na razie obawiam. Żeby tylko mu się dobrze utrwaliły pozytywne strony nowego życia, pomimo tych kilku zasad, od których nie ma odstępstw, i które dla dobra "nowego stada" trzeba respektować. On się już tyle w nacierpiał...chciałabym żeby teraz już tylko się cieszył życiem. Ale dla naszego wspólnego dobra musi akceptować rzeczy, które czasem mu się nie podobają. Wtedy ja się obawiam, że Gringo się zestresuje i nabierze jakichś urazów. No, ale z drugiej strony ta droga przynosi dobre rezultaty. Ja drzwi zastawiam płytą od regału (drzwiczki od starego barku) i blokuję o garderobę tak, że Gringo ich nie odsunie. Z kartonem wolę nie ryzykować żeby nie rozbudzać w nim niszczycielskich zapędów. Zresztą również z tego powodu nie pozwalam mu na żadne szarpaniny, rozrywanie czegoś w domu na sztuki, nie bawię się z nim w przeciąganie. Słowem żadnych zabaw typu: siła+zęby. On ma zębów używać WYŁĄCZNIE do jedzenia. To jedna z żelaznych zasad. Byliśmy dziś u veta. Gringo świetnie się zachowuje w samochodzie, u lekarza ani razu nie szczeknął. Uszki ma czyste i ząbki ponoć też. Cieszy mnie to bardzo ale już nie wiem czemu mu tak z paszczora jedzie? Musze się jeszcze skonsultować z innym lekarzem. Dodatkowo, na spacerku okazało się, że Gringo bardzo lubi wodę i chętnie sie pluska. No i fajnie, bo mamy godzinkę drogi nad morze :evil_lol: Ale będziem dawać czadu!!! Mam ze cztery filmiki i kilka zdjęć komórki - kombinuje jak je wstawić :oops: -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='snuszkak'] wierze ze do konca wyprowadzisz Gringa na prosta i to duzo szybciej niz bysmy wszyscy przypuszczali, wraca wiera w ludzi dzięki Tobie :p[/quote] Dziękuję za zaufanie :calus:..staram się z całego serca nikogo nie zawieść, szczególnie psa. Z tego wszystkiego nawet nie mam czasu wstawiać zdjęć :shake: Generalnie wczorajsza próba wypadła pomyślnie :multi: chociaż Wielki Brat już zaczyna marudzić, że pies sika jak widzi osobę która wraca. Wiem, że to z radości, bo w nocy wytrzymuje bez problemu i nas nie budzi, a jak zostanie sam nawet na chwilę to potem posikuje przed drzwiami jak słyszy klucz w zamku. Mnie to wisi...najważniejsze żeby się pies uspokoił wewnętrznie...na podłogach mam linoleum, tylko mam nadzieję, że Wielki Brat też to zrozumie. A Gringo przede wszystkim nie szaleje i nic nie niszczy i jak na razie tylko to się liczy! Uciekam, bo mi się oczki zamykają ;) Ps. Gringo nie szaleje również jak go sie na chwile zostawi uwiązanego np. pod klatką i ostatnio koniecznie się chciał dostać do mojego samochodu. Otwieram drzwi-Gringo na siedzeniu, otwieram bagażnik - Gringo w bagażniku. I cieszy jak głupi :lol: To też mi sie podoba! Narazieńko :bye: -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Kochane Cioteczki! Jutro minie tydzień naszego wspólnego życia :loveu: Gringo zaczyna się relaksowć bo i zaczął normalnie jeść (a przynajmniej wczoraj wciągnął całą przygotowaną porcję na raz - w końcu!) Mam dla Was absolutnego hiciora! :crazyeye: Przytoczę całą sytuację coby nie było, że stresuję psa. Jestem takim typem baby, że jak ma zrozumieć musi najpierw spróbować. To nie ma nic wspólnego z tym, że komuś nie wierzę, albo że uważam, że wiem lepiej. Po prostu muszę poobserwować reakcje psa na daną sytuację. Więc sobie Gringa obserwuję, robię takie małe kontrolowane doświadczonka, ciągam go ze sobą w różne miejsca. Udało mi się znaleźć najskuteczniejszy sposób na odpieranie ataków terrorystycznych, które Gringolec mi od czasu do czasu funduje. Ostatnio się wściekał kiedy zamordował Szalonego Gada a ja mu zabrałam resztki i nie mógł ich zeżreć, głupol jeden. I po chwili miałam przed sobą rozhisteryzowanego 5-letniego dzieciaka, małą furię z supermarketu, drącą sie na rodziców przed półka ze słodyczami.Czysta komedia :turn-l:. Najlepsze jest to, że Gringo po takiej przegranej akcji nie obraża się. "Buczy", oblizuje sie i kładzie się obok mnie albo na swoim posłaniu (zależności gdzie jesteśmy). Jak dla mnie to sygnał, że odpuścił i zrelaksował się bo w stresującej sytuacji ktoś inny podjął decyzję a on sam nie musi się już o nic martwić. Ktoś inny ustala reguły a ich przestrzeganie gwarantuje mu spokój i wygodę. Tak jak to czuję. Jeśli, ktoś z Was ma jakieś sugestie to pamiętajcie, że czekam na nie! Wracając do tematu. W piątek zadzwoniłam do wtajemniczonej w temat trenerki. Pousuwałam z saloniku i kuchni luźne przedmioty, kable, poduchy, kwiaty, itd. i Gringo został sam w domu... Greneralnie urządziliśmy kilka takich mniejszych prób i dwie większe. Kochane Cioteczki...wypadły pomyślnie!!! :multi: Największe szkody jakie Gringo wyrządził to posikiwał z radości kiedy ktoś wrócił!!! Czyli nic nie zrobił! Szczeka przez pewien czas, potem tylko jak ktoś wchodzi po schodach. Wyje czasem cichutkio jakby nas wołał albo poszczekuje.Oderwał gąbkę izolacyjna do drzwi ale to przecież detal. No i zarysował drzwi bo są sosnowe. Nie chcę, żeby wykombinował, że się rysują,bo będzie kopał do skutku, więc już wymyśliłam jak je zabezpieczyć. W weekend urządziliśmy sobie grilla ze znajomymi, na łączce, 100 metrów od domu. Przez ten czas zachodziłam do domu, wzięłam go na spacer, wybawiłam i zostawiłam znowu. Całośc próby to PIĘĆ GODZIN!!! PIĘĆ GODZIN bez histerii, demolki i ciężkich obrażeń ciała!!! Może niektórym z Was się wydawać, że to za wcześnie i za długo... Ale wierzcie mi: pies jest pod stałą kontrolą, również trenera i nietety musi przez to przejść, musi dać sobie z tym radę. Z tego co zrozumiałam to poprzedni opiekunowie zabrali go do domu i na drugi dzień zostawili od razu na 8 godzin. Gdybym ja tak zrobiła to Gringo wybiłby mi okno i wyskoczył z piętra na chodnik... Albo robi takie ogromne postępy albo jego lęki nie są aż tak trwale zakorzenione jak sie obawialiśmy. Teraz nadchodzi okres krytyczny: albo pies zrozumie co się dzieje w sposób pozytywny albo dopiero zacznie szaleć. Dlatego cały czas umacniam swoja rolę jako jego opiekuna i przewodnika. Kiedy Gringo juz na dobre ochłonie zabiorę go do szkoły dla psów żeby go sobie trenerka obejrzała dokładniej. Dośłyśmy do wniosku, że nie ma sensu prowadzić zajęć z psem, który jeszcze nie rozumie, że człowiek który mu towarzyszy jest jego nowym opiekunem i należy mu zaufać. Dziś nastepna próba...:roll: -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy za zaufanie :) Nie mam na razie aparatu cyfrowego a zwykłym za nim nie nadążam :evil_lol: Zdjęcia z komórki też są kiepskiej jakości ale nagrałam parę fajnych filmików. Tylko muszę poświęcić chwile na ich wrzucenie. Gringo robi postępy :) Wyszło na jaw, że zna podstawowe komendy plus rodzynki w stylu "przynieś" podczas aportowania. Spuszczony ze smyczy nie spuszcza nas z oczu a nawet jak nie posłucha zawołania wystarczy odwrócić się i iść w inną stronę - leci aż łapkami nie wyrabia :lol: Poza tym po przyjściu do domu Gringolec grzecznie wyciera łapki jak jest taka potrzeba, a jak nie ma, to też wyciera żeby mu się rytuał wycierania łap utrwalił. Chodzi w kagańcu, chociaż za tym nie przepada (co zrozumiałe). Leni się jak stary dywan, wiec go wyczesuje, a ten się pręży jak kot, na wszystkie strony :p Gringo budzi mnie rano punkt szósta wsuwa mordę pod kołderkę albo kładzie pysk na ręce i czeka na reakcję. Dopiero jak wstanę zaczyna mnie poganiać, a przynajmniej próbuje, bo chyba już sam widzi, że terroryzm wszelki jest zakazany prawem międzynarodowym, również w domku. Już coraz rzadziej widać te jego histeryczne wstawki w rodzaju: szczekania, łapania za stopy, ganiania swego ogona. Już nie zrywa się za każdym razem jak ktoś wstaje. Kiedy wychodzę do pracy przez pewien czas siedzi pod drzwiami i popiskuje. Potem się uspokaja. Od poniedziałku zaczynamy procedurę rejestracji psa, pojedziemy na przegląd ząbków do weterynarza (bo nie wyrabiam finansowo na Tik-Taki ;) A w weekend sobie pojeździmy, poćwiczymy i zobaczymy co z tego wyniknie :razz: Gringo już śpi ale ja Was Wszystkich pozdrawiam :sweetCyb: -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Patrzę na Gringo i zastanawiam się od czego zacząć... Ciężka to była przeprawa ale w końcu się udało :multi::bigcool: Jeszcze dłuższa droga dopiero przed nami... Świetne dla nas (mnie i mojego Brata, drugiego opiekuna) jest to, że Gringo nie tęskni za hotelem. Przykro mi Karina :evil_lol: wiem, że się nim świetnie opiekowałaś ale Gringo piszczał tylko coś pół godziny po wsadzeniu go do samochodu... Na pierwszym przystanku poszłam z nim "na stronę", kiedy wracaliśmy Gringo już machał do Brata ogonem, leciutko ale zawsze to coś ( w końcu się położył na SWOIM posłaniu, jest już tak zmęczony, że śpi na stojąco) Pierwszą noc przespaliśmy wszyscy, choć przed snem stoczyłam z Gringiem psychologiczną (na szczęście) bitwę o kanapę. Gringo ma bardzo silnie rozwinięty instynkt stadny. Paradoksalnie bardzo nam to pomaga w opanowaniu tego małego terrorysty. Już powoli zaczyna oddawać swoje miejsce Alfa hierarchii. Troche nieskładnie to brzmi ale tyle chciałabym napisać. Jednocześnie zaznaczam, że cudów nie ma a główne zadanie pt." Gringo sam w domu" rozpocznie się jak pies pozna reguły życia w mieszkaniu i przekona się, że to Jego DOMEK-NA-STAŁE. NA razie zachowuje się tak jakbyśny go zabrali tylko na weekend. Jakby chciał każdą minutę wykorzystać tylko dla siebie: na zabawy, mizianka, spacerki. Ledwo się trzyma na nogach ale podnosi sie zawsze jak ktoś wychodzi z pokoju. Kładzie sie, po czym nagle zrywa, przybiega i zaczyna szczekać albo mordować Szalonego Gada (zabawkę piszczałkę - prezent od Wielkiego Brata :p) Aż żal człowiekowi patrzeć, taki jest zbity z tropu. Jutro już idę do pracy ale Brat zostaje w domu, więc Gringo nie będzie sam. Za to świetnie się psina zachowuje na spacerkach, potrafi chodzić przy nodze, reaguje na podstawowe komendy, nie bardzo ciągnie...i NIE szczeka na ludzi, rowery i inne psy. co mnie niebywale cieszy! Wstrzymam się z nadmiernym optymizmem żeby nie zapeszać. Widzę już objawy lęku przed rozstaniem z opiekunem ale widzę też jak szybko pojmuje nowe sprawy, jak jest do nas przyjaźnie nastawiony (właśnie biegał po pokoju szczekając i goniąc swój ogon, po czym z powodu braku reakcji ze strony otoczenia położył się obok mojego krzesła - totalnie mu się świat wywraca do góry nogami :lol:) i najważniejsze: Z CAŁEGO SERCA dziękuję z pomoc i życzliwość GOŚCE I FUNDACJI ANIMALIA, KARINIE i WSZYSTKIM DOBRYM DUSZYCZKOM, dzięki którym Gringo jest z nami. Głęboko wierzę w to, że nam się uda! :loveu: :loveu: :Rose::Rose: :calus: A teraz spadam na :painting: -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='snuszkak']Oj sporo tego powychodziło :shake: trzeba spłacic zeby i inne psiaki miały swoja szanse[/quote] Akurat w Święta mam czas i szukam po mieszkaniu rzeczy na bazarek dla Gringa. :Dog_run: Spokojnych i rodzinnych Świąt życzę wszystkim zainteresowanym na wątku! :grins: -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[LEFT]Goga - dziękuję :grins: Gringo.... :painting: [/LEFT] -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
A jakbyśmy tak Cioteczki pogrzebały trochę w szafie w poszukiwaniu rzeczy na bazarek dla Gringo? Tak, w ramach wiosennych porządków :razz: Gdyby to przesłać do Fundacji, Gosia (w wolnej chwili) na pewno wystawiłaby taki bazarek... tak sobie myślę :roll: -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
Litiel replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Pamiętamy o Gringolcu :loveu: i o pieniążkach na jego hotelik ;) -
Dziękuję za posty :) Chodziło mi o poziom szkolenia (podstawowy), nie o metodę, źle się wyraziłam. A te indywidualne lekcje , jak pisałam, miały być tylko wstępem do pracy, bo pies nie ma problemów z opiekunką, którą zna, tylko z obcymi ludźmi. A jeśli nie zamieszkam na bezludnej wyspie to pies będzie się stykał z obcymi ludźmi. Nawet okazjonalnie, ale będzie. Nikt też chyba nie chce mieć w domu psa, którego zachowań wobec innych ludzi nie sposób przewidzieć, prawda? Więc chyba niegłupim pomysłem byłoby żeby trener delikatnie wybadał jakie zachowania jego (jako obcego) psa niepokoją, żeby potem na tej podstawie poprowadzić najefektywniej szkolenie z właścicielem. Przynajmniej po to żeby właściciel wiedział jakich sytuacji unikać, i jak reagować jak już coś się dzieje. Wiem też, że niektórzy wolą taki "wywiad" przeprowadzać bez właściciela.
-
Pies (kastrat nawiasem mówiąc) się stawia przy misce do innych psów zawsze (na razie przebywał z suką i zaczepiał ją tylko przy misce), do opiekuna przy misce nie zawsze, jako opiekunkę ma kobiete i traktuje ją bardzo przyjaźnie tylko próbuje dominować podczas codziennych prac (spacer - ciągnie, drzwi - leci pierwszy, domaga sie stałej uwagi zaczepiająć ją - nic nadzwyczajnego). Pies naest na razie w hotelu dla psów jako bezpański. Problemem głównym jest lęk przed przebywaniem samemu w domu, w związku z którym zaczęto go szkolić. Przy okazji wyszło jeszce, że pies jest dominantem równiez w stosunku do ludzi a na niektóre elementy normalnego szkolenia reaguje agresywnie (trenerem jest mężczyzna - przypominam, że w schronisku to mężczyzna go tłukł). Nie są to problemy nierozwiązywalne ale wymagają pracy z trenerem lub/i behawiorystą. A, że sie nie orientuje w środowisku, szukam na dogo informacji o sprawdzonych miejscach.Zwłaszcza możliwośc lekcji indywidualnych (na początek) mnie interesuje - z moim udziałem lub nawet bez niego (wiem, że szkolenia pies-trener bez własciciela tez sie praktykuje jako przygotowanie do własciwego szkolenia u niektórych psów).
-
dziękuję :) wypróbowaliście może te szkoły?
-
dziękuję za odpowiedź :) pies bardzo źle znosi rozłąki z opiekunem (1 problem), z drugiej strony na osobowośc dominującą i bywa że na próby zdominowania go reaguje agresywnie (2 problem). Był w przeszłości wielokrotnie bity (prpd. przez mężczyznę) i teraz niektóre sytuacje (podczas normalnego szkolenia na psa towarzyszącego) traktuje jak zamach na swoje życie i wstęp do bicia :(( Jest uroczym, aktywnym i oddanym zwierzęciem ale nie wie jak powinien traktować człowieka..
-
Drodzy Dogomaniacy! Jeśli ktoś z Was miał problemy ze swoim pupilem i udało się je pomyślnie rozwiazać z pomocą behawiorysty/trenera, jeśli jesteście z niego zadowoleni i mieszkacie w okolicy Szczecina lub Goleniowa - BARDZO PROSZĘ - podzielcie sie swoja wiedzą. Trzeba pomóc wrócić na właściwą drogę fantastycznemu, młodemu psu, który przez błędy i krzywdy ludzi trochę sie pogubił. Bardzo mi zależy na kontakcie do behawiorysty lub dobrego szkoleniowca, który pomoże temu pieskowi zostać moim najlepszym przyjacielem! Dziekuję i czekam... :) Litiel
-
Isia, już bezpieczna w najwspanialszym domku!!!!
Litiel replied to snuszak's topic in Już w nowym domu
"Wszystko już prawie zapięte na ostatni guzik. Tylko oby wszystko wypaliło do końca." Byłoby fantastycznie :multi: gdyby przynajmniej Isi się udało... W świetle ostatnich wydarzeń ( :mdleje: ) również dla mnie nabrałoby to szczególnego znaczenia... -
Dakar - Makabra za nami-gdzie jest kosc? MA SWÓJ DOM!!! :)
Litiel replied to Aleksandra_B's topic in Już w nowym domu
Kicia-Kocia co prawda lustereczka nie wygrała na allegro ale za to kupiła z Dakarowej aukcji obrazek (z kicia zresztą :) i jak mi jeszcze jakieś wolne pieniążki zostaną, to za namową Kici-Koci prześlę je na plasterki dla psiunia. Jak się łapka goi? A on w ogóle się na niej opiera? Pozdrowienia :-) -
Isia, już bezpieczna w najwspanialszym domku!!!!
Litiel replied to snuszak's topic in Już w nowym domu
...to i ja cusik dorzucę na leczenie Isi, oby się tej maleńkiej istotce powiodło :lol: