-
Posts
14680 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by majuska
-
Bardzo , bardzo proszę o mobilizację sił i pomoc w szukaniu Leośkowi domku. Płatne ogłoszenia-sponsoruję. Kto ma jakies pomysły - pisać!!! Szkoda zmarnować to, że Leoś juz tak nie cofa sie przed ręka chcacą go pogłaskać, że od czasu do czasu zamerda ogonkiem....Może ta cała przykra sytuacja była po coś, może to właśnie tak miało być .... Teraz już tylko dobrze.
-
Przepraszam strasznie za offa, wybaczcie. To nasz Poldzio: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/przerazajaco-niczyj-leopold-gasnie-obojetnieje-odchodzi-122083/[/URL] Potrzebna pomoc w ogłaszaniu i szukaniu domku, nie może u mnie długo zostać. Może macie jakieś pomysły Pozdrowienia gorące oczywiście dla naszego Czarnuszka:loveu::loveu::loveu:
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
majuska replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Melduję, że Luciorek wymiziany, aż pomrukiwała z zadowolenia. Cudo!:loveu: -
No to Hebuś nowe kciuki zaciskamy, bedzie dobrze zobaczysz:thumbs:
-
Takie wieści to miód na moje skołatane po dzisiejszym dniu sece. Na zdjęciach widac, że Szkocik pięknieje w oczach, ma taką blyszcząca sierść...
-
Pomponiasty pudelek szczęśliwy w swoim nowym domku na mazurach
majuska replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Ja po dzisiejszym mam dość, ale wiecie, że jak ma Pomponiasty odnaleźć szczęście to pojadę.... -
Hebuś! straszny dzień dziś miałam, wiozłam naszego Orzechowskiego dziadzia Leopolda do domku, a okazal się on wielkim niewypałem, oryczałam się, ale , wiesz co ..... Leoś u mnie zostaje, nie mam serca odwieźć go do schronu.... trzymaj kciuki czarnuszku, bo będziemy szukać mu domku, mądrego i odpowiedzialnego Przepraszam za moje żale, ale wiem , że i wybaczysz. CIUM, CIUM MORDKO:loveu::loveu::loveu:
-
Posty przeskakują, cholera, Po prostu SZUKAMY DOMU!!!!! Żarcie jest, spacery są , koleżankę ( może dziewczynę- nie wiem jeszcze-ma ) . To tylko chałupy z basenem, złotymi klamkami i miękkimi dywanami szukać dla naszego dziadzia ( chociaż ja wiem, po tym co z Mają wyczyniali dziś- cale szczęście jest wysterylizowana:evil_lol:)
-
na wątku Leosia napisałam co się stało, a tu tylko oznajmiam , że z powodu takiego , że nie mam serca naszego dziadzia zawieźć jutro z powrotem do schroniska, zostaje on u mnie na tymczasie i prosze wszystkich o pomoc w szukaniu dla niego domciu , domciu jego marzeń, bo to cudowny pies. Przez ostatnie 2 dni pokazał mi ,że nie jest obojętny na człowieka ( a w Orzechowcach mogłoby sie tak wydawać... ) i nie pozwolę aby znów musiał poczuć się tam pozostawiony sam sobie, bo jakaś wredna menda sie rozmyśliła...Wzywam wszystkich- szukajmy Leosiowi domku!!!!!
-
Rozpisałam się o Poldziu i zapomniałam o Ritce. Spoko , spoko, Rita ma dom marzeń, nie ma sie co denerwować. Riciowa Pańcia ma link do tego wątku i na pewno sie tu do nas odezwie. Póki co wiem, że dojechali do domciu szczęśliwie, Ritek ma apetyt, ale na razie podoba sie jej mieszkanie pod piecem w kuchni ( ale to na razie...), powinno od jutra pójść z górki:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie wiem czy wiecie, że Ritek ma w tylnych łapkach po jednym pazurku więcej? Taka jest oryginalna, a co?:eviltong:
-
Jezu ! Nie wiem czy hotel to nie to samo co schron. On nie siedzi w boksie, porusza się po sadku. Wiem, że to straszne, że on tam wraca, tez sie już dziś splakałam, ale juz mam nadzieje jest po zimie, i mam nadzieję , że znajdzie szybko prawdziwy dom, mogę obiecać, że 2 razy w tygodniu będę go w sadku odwiedzać i intensywnie szukać mu domku, może się uda.........
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
majuska replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Obiecuję jutro wymiziać Luciaka!!! -
Dziewczyny, to jakaś wredna menda musiala być, cała ta sytuacja to jakaś tragiczna kpina z nas , a zwlaszcza z Leopolda, nie potrafię tego wytłumaczyć , jeszcze wczoraj wiedział i czekał i nie przerazało go noszenie Leopolda po schodach....Co się stało ? ja myślę ,że ta menda stchórzyła zakpiła z naszego Leosia, a tego mu nie daruję, ja go znajdę:mad:
-
Człowiek, który miał go adoptować okazał się bezdusznym, bezmózgim oszustem. Kontakt z tym człowiekiem sie urwał nagle, w dziwny sposób, nie wiem jak to nawet wytłumaczyć:shake::shake::shake: Dziś rano razem z Ritą Leopold wyruszył w podróż , o umówionej godzinie zaczęłam dzwonić do faceta a telefon mówił nieustannie ( do tej pory )" nie ma takiego numeru" Jeszcze wczoraj nic nie wskazywało nadciagającej katastrofy..... Nie wiem co tym człowiekiem kierowało:shake::shake::shake: Leopold nie mógłby trafić do kogoś takiego, człowiek Leopolda powinien wisieć z jęzorem na brodzie i ze słuchawką przy uchu i czekac na niego, a tymczasem, nie wiem jak można to wogóle wytłumaczyć...........