Jump to content
Dogomania

majuska

Members
  • Posts

    14680
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by majuska

  1. Niestety ale dotknęło nas kolejne bolesne doświadczenie Straciliśmy wczoraj w nocy naszego czarnulka Misia....był z nami 10 lat. Misiu będziemy za Toba bardzo tęsknić....:-(:-(
  2. w Boguchwale oczywiście psiaków nie ubywa.... Obecny skład to weterani: Emilka i Terry, oraz nowe twarze: [B]Reksio[/B] starszy psiak , w typie ONka, zgarniety z ruchliwej drogi w Boguchwale przez Justynke, bardzo chudy i wyniszczony, dochodzi pomalutku do siebie, jest bardzo sympatyczny i przyjazny: [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/5206/reksio.jpg[/IMG] [B]Nero[/B] mix collie , też starszy, tak min. 8 lat, psiak zaniedbany bardzo, skołtuniona sierść, praktycznie niewidomy, ale strasznie sympatyczny, przyjacielski, bardzo się cieszy z kontaktu z człowiekiem [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/8159/neroua.jpg[/IMG] [B]Pirat[/B] wrócił do przytuliska, znów zadzwoniono po gmine, pojawił sie w tych rejonach gdzie wcześniej się szwędał i go złapano, smutny psiak, chyba lubiał tę swoją włóczęgę i jako tako sobie radził, no cóż zajmiemy sie nim jakos i będzie dobrze. [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/9479/piratns.jpg[/IMG] [B]" Mały" [/B] niestety nie ma chyba jeszcze imienia, wesoły pełen energii psiaczek, lubi ganiać i szaleć, nie wiem dokładnie ile ma lat, ale raczej młody jest, znaleziony w sąsiedniej wsi i przywieziony do przytuliska. [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/5404/mayl.jpg[/IMG] no i [B]Bruno[/B]...chłopak nam rośnie a telefon milczy... [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/8223/brunol.jpg[/IMG] Musimy sie jakoś pozbierać z tych naszych niepowodzeń i wziąć się za nich......
  3. Ciotki idę dziś , ale dopiero na 19, bo wcześniej pani wychodzi gdzieś ze swoim dzieciątkiem z okazji dnia dziecka, wierzę, że wynik wizyty bedzie ok, Pani sprawia wrażenie bardzo miłej i odpowiedzialnej.
  4. Niesamowicie optymistyczne i piekne foty szczęśliwych zwierzaków, taki " miód na skołatane serca", ja też posyłam miziaki dla wszystkich futrzaków:)
  5. No to bomba :multi: ja tu waruje na wieści, super!!! Aśka na prezydenta!!!:loveu:
  6. Chciałam serdecznie podziękowac wszystkim osobom które bardzo troskliwie opiekowały się Bonisiem po zabraniu z tego laszczyńskiego piekiełka, dzięki Wam na pewno przestał cierpieć te straszliwe katusze na jakie go skazano i zaznał ciepła i miłości, niedługo, ale jednak mógł bezpiecznie poleżeć w ciepełku, posiadzieć na słoneczku, być podrapany za uszkiem...dziękuje Wam!!
  7. Trzymam mocno, należą im się te domki jak jasna cholera i Tobie Florentynko wreszcie troche spokoju i radości
  8. Ja chetnie użycze moich dzieci do testów:diabloti: tylko, że to juz stare konie są, ale tak na poważnie to kota - rudzielca użyczam, nie boi się i specjalnie prowokuje. Kurcze trzymam kciuki za utopce, że też cholerka nikt sie nie odzywa:shake:, Asiu jak Ty jeszcze długo pociągniesz??
  9. Karolciu ja ze względu na to, że w Orzechowcach już nie bywam i klimaty są nieciekawe nie odważę się brać udziału w adopcji orzechowskiego psiaka, nie daj Boże jakies problemy by wynikneły....to ponad moje siły i nerwy
  10. Ciotki, a Playdogi czytałyście?? Aśka jest redaktorem naczelnym, cos takiego powinno być drukowane w olbrzymich nakładach i sprzedawane za straszne pieniądze:) swego czasu do kupienia na bazarkach...
  11. [quote name='carolinascotties']wiec nigdy nie bedzie odpowiedniego czasu...[/QUOTE] No to to jest jasne, tylko teraz mają dobre usprawiedliwienie
  12. Stowarzyszenie tarnobrzeskie jest teraz zajęte ofiarami powodzi na Podkarpaciu, w Tarnobrzegu i Sandomierzu był istny armagrdon i raczej dalej jest, nie liczcie , że teraz ktokolwiek się Kamykiem zajmie
  13. agusiazet to jest nowe osiedle i ogrodzenie na pewno szczelne , bo wszystko tyle co wybudowane, nie tkniete "zębem czasu ", pytałam o to babkę więc twierzdi, że na pewno szczelne ogrodzenie i nie ma opcji, żeby Foksik zwiał. Agusia Bruno to jest ten nasz z Boguchwały, a ten braciszek Foksika z Mielca to chyba jeszcze nie ma imienia, trzebaby do faceta zadzwonić i mu powiedzieć, że dla niego Czarnulek jest przewidziany, on jest na to przygotowany, że może dostanie innego " foksika". A do sprawdzenia to jest na bank, bo on z Foksikiem i Mańką w jednym boksie siedział:shake:
  14. jak to Leopold, niby słabiutki, trzęsący, powieka mu drga i dyszy, ale galop właśnie na spacerze był radosny i sępić żarcie ma siłę.....przyjaciółka sraczka oczywiście wciąż mu towarzyszy, na razie nie było ataku przez ostatnie 2 dni
  15. U pana w Lubaczowie to niebo w porównaniu z pełnym zarazy schroniskowym boksem, myslę, że powinien być z nim podtrzymany kontakt i ewentualnie psiak do hoteliku na chwilkę powinien pójść żeby się przekonac czy nic poważnego nie dolega mu. na prawdę nie warto zwlekac, bo chłop se " załatwi " innego jak pani z Brzeska
  16. Moje zdanie jest takie: grzechem byłoby ten domek z Lubaczowa olać podczas gdy w schronie psy umieraja w mękach, facet jest w stanie wziąc innego psiaka , jest przeciez braciszek Foksika wciąż w schronisku.
  17. [quote name='Florentynka'] U mnie ten tekst najczęściej chodzi jak TŻ jest molestowany przez Łucję parówę.[/QUOTE] Ale to chyba on se sam ją ściągnął pod Wasz dach, nie?
  18. Ano nic, koledzy do domków maszerują, a on siedzi, a przytulaśne to takie i całuśne , że serce sie kraje, a przy okazji łobuzerka straszna :)
  19. To i ja się u szorściakowej zamelduje, strasznie cudne stworzonko:)
  20. Super..i wreszcie ma porządną piłkę:) A jaki teren do latania, fajnie się mu udało, cieszę się bardzo!!!!
  21. Mój dziadunio nie domaga...nie dość , że oczywiście paskudna sraczka go morduje 3 dzień( ta sraczka to nie taka strasznie wodnista, tyle, że często ) , to słabiutki chodzi i ataki padaczkowe się powtarzają zwłaszcza w nocy, dostał znowu zwiększenie dawki leku, martwie sie o niego....
  22. Jutro Głogów, ale to też po południu jak wróce z pracy
  23. Jestem po wizycie. Domek prawie w centrum Lubaczowa, żadna wiocha , tylko ciche i spokojne osiedle, przy domku zadbany i dobrze ogrodzony ogródek, pan juz chyba nie pracuje , tak mi się wydaje ale żaden z niego staruszek, ogólnie w tym domu bywały psiaki, ostatnio mieli właśnie teriera, który niestety zaginął i pomimo ostrych poszukiwań nie znalazła się. Ludzie na pewno z sercem do psów, wielbiciele właśnie łobuziaków w typie teriera, żaden z tego pana myśliwy , po prostu chce psiaka jako swojego towarzysza głównie do spacerowania , bo ponoć spacery mu zalecił lekarz;) Jest jedno ale....pan jest absolutnie przeciwny kastrowaniu, nie chodzi mu wogóle o rozmnażanie , bo temu też jest przeciwny,zdaje sobie sprawę z problemu bezdomności, ale twierdzi, że z doświadczenia ( chyba widząc u znajomych ) psy po kastrowaniu tyja i "głupieją " i to juz nie jest ten sam pies, próbowałam podjąc jakąś dyskusję i cokolwiek wytłumaczyć, ale zdania nie zmienił. Sami mieli kiedyś sterylizowaną sukę. W skrócie: dom ogólnie w porządku, opieka i miłość by była, natomiast kompletnie przeciwny kastracji. Pan wie, że jest kilka osób chętnych na Foksika i rozumie, w razie czego jest skłonny zaadoptować innego w miarę podobnego psiaka - młodziutki i w typie teriera. Moje osobiste zdanie jest takie: szkoda ten dom zmarnowac, jeżeli Foksik pojedzie gdzie indziej to tu mozna jakiegos innego biedaka zaproponować. Oczywiscie decyzję pozostawiam Wam - opiekunkom Foksika
×
×
  • Create New...