Jump to content
Dogomania

majuska

Members
  • Posts

    14680
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by majuska

  1. Kicia juz strasznie fajna, nie boi sie juz kundli,paraduje na tym swoim " kulasie " po całym domku:) Wczoraj minął tydzień od potrącenia, a ja znowu tamtędy jechałam, pomyślałam, że rozwiesze pare ogłoszeń, to mała miejscowość więc w razie czego szybko sie rozniesie jak ktoś jej szuka, w końcu blisko miejsca gdzie ją znalazłam na drodze wdepnęłam do takiego małego sklepiku, aby tam na szybie pozwolili przykleić, a tam taka babka przy kości stoi za ladą, ja tłumacze, że chciałam tu nakleić ogłoszenie, bo kotka znalazłam ..i widzę, jak baba zaczyna coraz większe gały wybałuszać, szczena jej opada , a na jej czole pojawia sie napis: " co to za kosmitka??? " :shake::evil_lol: Ja jeszcze tylko na koniec powiedziałam, że czasem tacy ludzie którzy kochają swoje zwierzęta istnieją i może akurat ktoś jej szuka, o dziwo jakis chłop z zaplecza zajrzał i rzucił : prosze bardzo niech pani naklei :) No to nakleiłam i zwiałam stamtąd :) mam nadzieję, że nikt nie zadzwoni:diabloti:
  2. Nie chcę nic mówić, ale to chyba Kasiu w Tobie jakaś nadzieja, że zajrzysz do Zorzuni....
  3. [B]Sayrel[/B] tak jak już pisałam w PW, właściciela będziemy szukać tzn. kilka plakatów rozkleimy w okolicy, ale wcale nam nie zależy na tym aby sie znalazł;) w końcu to z jego winy psiak cierpi:shake: Nad sterylką też pomyslimy, jak tylko będzie się nadawać na operacje i będziemy mieć dla niej opiekę po sterylce ( może ta obecna opiekunka się zgodzi ) to się suńkę wysterylizuje. Nie ma u nas w przytulisku czegoś takiego jak szpitalik.
  4. Raczej DT nam tu nic nie zmienia, on sie w przytulisku w miarę zaaklimatyzował, tam codziennie jest jakaś wolontariuszka więc wymizia, pobawi sie z nim, nie ma u nas setek psiaków, więc zawsze jest czas dla każdego, jemu to od razu ciepły i kochający domek potrzebny taki na zawsze. Też nie wiem co z tą ciotką Dziką Figą się dzieje?? Zaczynam się martwić:roll:
  5. No, no , dobre!!! Czy znajdziemy jakąś zdolna ciotkę?? Nie mam na razie jakiejś dobrej foty Azji, bo słabiutka i wszystkie na leżąco, może jutro coś się uda??
  6. To był telefon o Marleja, ale że on juz miał domek, to Pani dalej szukała i Murzynka wypatrzyła, domek w Tyczynie miał byc, z tego co ta pani mówiła, to psiolubna rodzina, domek z ogrodzonym ogródkiem, odszedł im psiak i potrzebowali nowego toarzysza, oby sie Murzynkowi udało :)
  7. [quote name='UBOCZE']Tu aż prosi się o bazarek cegiełkowy ( po 5 zł.taki, jak benzynowy, biletowy, cegiełki na dom itd.)... Mam nawet pomysł, związany z problemem psiaka, tylko potrzebna byłaby osoba o zdolnościach plastycznych...;)[/QUOTE] Ubocze, ja to niby z wykształcenia nauczyciel plastyki jestem ( to było dawno i nieprawda ;) ), ale jeżeli chodzi o obsługe komputera i tych wszystkich programów plastycznych to niestety zupełna noga jestem ( potrafie tylko zmniejszac i przycinać zdjęcia w fotoszopie ) Ale może się znajdzie jakaś ciotka kumata w tych sprawach:razz: Aaa ...i jeszcze mi sie przypomniało, że Justynka dziś była w hurtowni weterynaryjnej i " wyrzeźbiła " dla naszej rekonwalescentki jakąś super karmę dla szczeniaków
  8. Serdecznie dziękujemy za pomoc wszystkim. Podam na PW zaraz numer konta. Byłam u suni z wetką Justynką na wizycie kontrolnej, dużo jeszcze leży, ale ma apetyt, odrobinkę na ogródku postała, załatwiła się, dostała teraz leki przeciwbólowe znowu i antybiotyk, i wreszcie została odpchlona. Jutro z kolei jedzie do weta który ją operował na kontrolę. Miała troche fotek dziś, ale zakręcona zostawiłam u Państwa w domu kabel USB i dopiero jutro wstawię. Aha ..i sunia dostała imię Azja :)
  9. Ta Pani miała po Murzynka jechać, tego który ma na "Kundelku" ogłoszenia, tylko najpierw miała dzwonić, nie wiem czy juz pojechała.. A z kudłatków to rzeczywiście teraz nic...Terry najbardziej kudłaty, albo Nero , ale to duże psisko :)
  10. Trzymam oczywiście!!! Prześwietl no mocno tego pana:diabloti:
  11. Wielkie dzięki Reksiu:loveu: wiem, że Ty zawsze sercem z naszymi psiakami, ale odległość ogromna :) Ja spróbuję jakiś bazarek zmajstrować, ostatnio się trochę spłukałam na operację znalezionej potrąconej kici i teraz bida, a oczywiście nieszczęścia chodzą parami:shake:
  12. Mam wiadomości z dzisiaj , sunia rano wstała, ładnie zjadła, zrobiła też koopę, pewnie szybciutko bedzie zdrowieć. Tak mało osób do suńki zagląda:-(:-(
  13. Dopiero jestem z powrotem. Suńka jest teraz bezpieczna u pani która ja wczoraj znalazła, ma tam posłanko zrobione i na razie się nią zaopiekują przez kilka dni, zobaczymy co potem.... Operacja okazała sie dosyć skomplikowana, doktor wyszedł z sali lekko nieprzytomny , mówił, że dawno nie składał czegoś takiego, ale ma być wszystko dobrze. Sunia niezwykle dzielna, ból musiał być okropny, popiskiwała wybudzając się z narkozy :( Ma na łapie konkretny opatrunek usztywniony specjalnym gipsem ( siatkowym ) Zobaczymy jak bedzie się czuła rano, na razie śpi.... Tak ta łapka wygląda po operacji na zdjęciu RTG : [IMG]http://img576.imageshack.us/img576/6577/huskisunia006.jpg[/IMG] A tak biedulka grzecznie i cierpliwie wszystko znosiła: [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/4365/huskisunia001.jpg[/IMG] [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/6530/huskisunia002.jpg[/IMG] Tak jak juz pisałam na razie koszt operacji wynosi 500 zł [COLOR="#ff0000"]Serdecznie prosimy o każde wsparcie , nawet najmniejsza kwota będzie wielką pomocą[/COLOR] Póki co nikt o sunie nie pytał :(, planujemy na dniach akcję oplakatowania okolicy, tylko potrzebujemy dobrych fot suni, więc musi odrobinkę wydobrzeć , może jutro się uda....
  14. Jadę po suńkę, podobno niezła miazga była w tej łapce, ma dużo śrub pozakładanych, koszt operacji ok. 500 zł:roll:
  15. ...ano , że nie wspomnę o talentach kulinarnych :)
  16. Ale Guś pomysłowy :) a którego kota obchodzi, że pańcia tyle się napracowała przy praniu :) A Misia na drugiej fotce to chyba upałami sponiewierana, taka ma minkę :) :)
  17. Chyba właśnie jest operowana.....podobno dziś rano całkiem dobrze się czuła, miała siłę stać na trzech łapkach i podobno strasznie miziasta i kochana jest, pani u której spała chyba da radę jeszcze dziś się nią zaopiekować, wieczorkiem cos więcej napiszę, bo mam sunię odebrać po wszystkim z lecznicy.
  18. Beciu kicia to juz ma z górki, poskładana, doopsko grzeje u mnie, dogadzam jak mogę, tylko ta biedulka teraz ma przechlapane, rzeczywiście się malutka wycierpi, tak mi jej żal, a taka słodka i kochana:loveu: takie kochane ufne małe dziecko:-(
  19. No tak, każda opcja możliwa, to zapchlenie mi tak troche niedobrze wróży.... Dziś operacja , trzymajcie kciuki!!!
  20. Ale puste boksy bardzo szybko się od nowa zapełniają :(
  21. [quote name='Florentynka']może trzeba ją wrzucić tu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/1895-Szpice-w-potrzebie[/url]!!![/QUOTE] dzięki Asiu, już ją tam wrzuciłam
  22. Potrzebujemy pomocy dla 6 - cio miesięcznej suni husky potrąconej przez pociąg w Boguchwale: [url]http://www.dogomania.pl/threads/187907-Sunia-husky-6-m-cy-potrącona-przez-pociąg.-Boguchwała.Pomocy!!!?p=14914808&posted=1#post14914808[/url] [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/5864/zdjcie008ct.jpg[/IMG]
  23. [quote name='Florentynka']Biedna sunia. Haszczaki to włóczęgi, mogła komuś zwiać.I tak miała dużo szczęścia, że tylko łapka złamana.[/QUOTE] To fakt, po zderzeniu z pociągiem to naprawdę niewielkie obrażenia....bardzo prawdopodobne, że komuś zwiała, tylko niekoniecznie z Boguchwały, mogła sobie zwiać ze 2 - 3 dni temu nawet z jakiejś odleglejszej wsi....:shake:, w kazdym bądź razie na szyi nie ma śladu po jakims uwiązywaniu, latała zapewne luzem po jakimś nie do końca dobrze ogrodzonym ogródku..oczywiście niesterylizowana:roll:
  24. Hej, a kiedy jakies fotki Gapciowe będą, może troszke pomolestować pana gapciowego trzeba ;)
×
×
  • Create New...