-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='sachma']a po co przekonywać? przynajmniej masz spokój i mnie nerwowych sytuacji :P[/QUOTE] Dokładnie. Jak na co dzień nie jestem miłośnikiem ttb, tak czasem chętnie bym się zamieniła. Mam na osiedlu dwie psiapsiółki z labkami - one gadają a ich psy tratują wszystko, co mniejsze od nich. Kilka razy prosiłam, żeby przypinały je na smycze - bez rezultatu, bo to labradory przecież. Któregoś dnia na mój widok obie szybko przypięły swoje psy a ja przez chwilę myślałam, że stał się prawdziwy cud. Okazało się jednak, że to nie na mój widok - po prostu za mną szedł pan z amstafem. -
[quote name='agNeta']Na naszej to tylko wątróbki przeszły, przy drobiowych żołądkach już sitko się zapchało i nie szło dalej nic pomielić ;) Masz pewnie jakąś solidniejszą tą maszynkę. Pytałam mamy jak się kiedyś bez elektrycznej surowe mięso mieliło, to mówiła, że do tego były takie cięższe maszynki, bo ta nasza to taka z tych lżejszych, aluminiowa czy coś w tym stylu.[/QUOTE] Tak, mam taką peerelowską, żeliwną - spokojnie może służyć za kilof.
-
I dla Was wszystkiego dobrego na święta i cały przyszły rok. I wigilię, jak Kaja przemówi ludzkim głosem, pogadaj z nią konkretnie, żeby nie brykała ;)
-
2 kg KIKA Pudelek - jest w cudownym DS !!!
filodendron replied to Ewanka's topic in Już w nowym domu
[quote name='jaanna019'] Kupy nadal fajne, Kika zajada z apetytem karmę, ale mimo to waga na dzień wczorajszy 3,30kg. Tak bym chciała więcej :([/QUOTE] Nie ma się co spieszyć - to już starsza pani i zbyt szybkie przybieranie na wadze też chyba nie byłoby dla niej dobre. Ważne, że je i że kupy fajne, czyli na pewno poprawiła się przyswajalność. A jak wysoka jest Kika - ile może mieć w kłębie? -
[quote name='agNeta']No ja po wczorajszym ręcznej już też nigdy do tego celu nie użyję :lol: Mamie jak opowiadałam ile roboty z tym miałam, to mnie uświadomiła, że ta nasza ręczna maszynka to jak do mięska, to tylko do gotowanego, bo surowe nie pójdzie, do surowych rzeczy to tylko elektryczna :roll: :lol: [/QUOTE] W takim razie to musi zależeć od maszynki. Na mojej ręcznej idą podroby, mięso, korpusy, skrzydła (choć prawdą jest, że przy dwóch ostatnich pozycjach mąż nazywa to ćwiczeniem na górne partie ciała ;))
-
[quote name='BoUnTy']Co do szczepionek na raka szyjki macicy, one sa skuteczne, ale jest jeden warunek o którym sie nigdy nie iformowało, i nie informuje. [B]Żeby były skuteczne powinny byc zaszczepione dziewczynki przed okresem dojrzewania/dziewice. [/B] [/QUOTE] Oczywiście, że o tym informowano, przynajmniej w PL, i każdy rozsądny lekarz informował również, że szczepienie dotyczy konkretnego wirusa odpowiedzialnego za jakiś tam niezbyt duży procent raka szyjki macicy - bo ten ma dużo bardziej złożone przyczyny niż tylko wirus. A że tego nie było widać w reklamach szczepionki, to insza inszość - ta komercyjna inszość.
-
Bez sensu, że prawo zmusza do szczepienia mimo, że są dostępne szczepienia dające przedłużoną odporność :/ Dlaczego wycofano się z tego, żeby to weterynarz decydował?
-
[quote name='lilk_a']gdybyś mieszkała w częstochowie to pomyślałabym że jakiś wirus panuje bo moja suka miała to samo , ;)[/QUOTE] No, do Częstochowy mam trochę daleko, ale nie wykluczam, że to wirus, bo nic zupełnie z dietą nie kombinowałam, nic nowego, żadnych ekstra dodatków, sam też się raczej nie poczęstował. Za to byliśmy parę dni wcześniej u weta wyciskać gruczoły... Czy psy chorują na rotawirusy?
-
[quote name='netheter'][URL="http://www.dogomania.pl/members/87795-filodendron"][B]filodendron[/B][/URL], ja siemię gotuje hurtowo i daję łyżkę-dwie dziennie na moją 25kg sukę. Reszte trzymam w lodówce w zamkniętym pojemniczku.[/QUOTE] Ślicznie dziękuję!
-
Znalazłam coś takiego: "Szczepienie przeciwko wściekliźnie Ustawa z dnia 24.04.1997 r. "O zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, badaniu zwierząt rzeźnych i mięsa oraz o Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej" znosi obowiązek corocznego szczepienia zwierząt przeciwko wściekliźnie. O kalendarzu szczepień decyduje teraz lekarz weterynarii. " tutaj: [url]http://www.piesikot.jky.pl/szczepienie_i_odrobaczenie_psa.html[/url] I odnośny fragment ustawy: Art. 8 Psy w wieku powyżej dwóch miesięcy żyjące na obszarze całego kraju oraz lisy wolno żyjące na obszarach określonych przez Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej podlegają obowiązkowemu ochronnemu szczepieniu przeciwko wściekliźnie. Posiadacze psów obowiązani są doprowadzać psy na smyczy do wyznaczonych przez powiatowego lekarza weterynarii punktów szczepień: w terminie dwóch miesięcy od dnia ukończenia przez psa wieku dwóch miesięcy lub [B]w terminie określonym przez lekarza weterynarii podczas poprzedniego szczepienia.[/B] Z tego wnioskuję, że jeśli pies będzie zaszczepiony szczepionką inaktywowaną, która daje odporność na 2-3 lata, to mogę rozmawiać z wetem, żeby wpisał w książeczkę termin za dwa lata - czy tak?
-
Od wczoraj, po raz pierwszy, podaję psu "kisiel" z siemienia lnianego (bez nasionek). W poniedziałek przestał jeść - nie chciał żadnej surowizny, nawet tego, co na ogół lubi. Po dobie głodówki zaczęło mu okrutnie burczeć w brzuchu i zrobił się nieswój - albo coś go bolało, albo bał się tego burczenia. Wczoraj po południu ugotowałam mu to, co zawsze u niego jest strzałem w dziesiątkę, czyli ryż, kurczak, marchewa (min. po to, żeby sprawdzić, czy pies całkiem stracił apetyt, czy chce po prostu czegoś innego). Zassał nosem i wylizał michę. W brzuchu burczeć przestało i pies zachowuje się normalnie. Myślę jednak, że coś było na rzeczy, bo na spacerze szukał trawy i zrobił luźną kupę (ale jedną - nie była to biegunka). Chciałabym więc przez parę dni podawać mu ten len na ukojenie jelitek i tu pytanie - czy porcję tego "kisielu" można ugotować na cały dzień (a może i dwa) czy za każdym razem trzeba przygotowywać świeżą porcję?
-
[quote name='betty_labrador'] To już wiem co roić by Tosca nie jadła kup- napcham ja przed spacerem żółtym serem :evil_lol: Może nie wyczuję :eviltong:[/QUOTE] A spróbuj, spróbuj :D Kto wie :D Ja tam widzę różnicę w szybkości wyniuchiwania piłki czy innego "targetu" (zwykle chowam mu paczki chusteczek hig.) - nie drastyczną, ale jest. Może to być cecha osobnicza, niemniej gdzieś na forum tropowców spotkałam dywagacje na temat, że żółtym serem można wzmocnić w celach szkoleniowych pewne ślady, a inne niekoniecznie albo wręcz przeciwnie. Ale nie ma gwarancji, że te wypowiedzi były fachowe. Może to jest bardziej skomplikowane, a może osobnicze. W każdy razie, jeśli jest, to jest krótkotrwałe - i pewnie polega na chwilowej interakcji kubków smakowych ze zmysłem powonienia.
-
"Wychowuję, nie tresuję" - co myślicie na temat tej inicjatywy?
filodendron replied to evel's topic in Wychowanie
Nie, ja w ogóle nie myślałam o frisbee jako sporcie. Kupiłam talerz, bo dało się daleko rzucić - ot tak, lotem "ślizgowym" nad ziemią - żeby pies sobie pobiegał dalej. On go nawet nie chwytał w powietrzu, nie skakał, biegł jak za piłką i zbierał z trawy. No ale - peszek. -
Siekiera ;) Skoro porcjuje kości, to mrożonki też powinna.
-
[quote name='anamara'] Ale nadal piszcie, jakie są Wasze psiaki. Fajnie się to czyta :)[/QUOTE] Mój też śpi do 10-tej, jeśli może (czyli w weekendy, święta). Czasem wywabia go zapach kawy, którą parzy mąż - dokładnie jak w tej reklamie kawy Kronung (chyba?) - bo po kawie zwykle jest spacer :) W ciągu dnia śpi w różnych miejscach - nie znalazłam jeszcze algorytmu, wg którego je wybiera. Czasem pod moim biurkiem, czasem nagle ma dość mojego towarzystwa i wynosi się do garderoby zagrzebać się pod najniższą półką (nauczył się sam otwierać drzwi), a czasem zastaję go na kanapie córki (jeśli nie złoży łóżka, to zwykle pod nim). Pod wieczór, gdy już się zbierze cała rodzina, ma ochotę na jakieś zabawy, mizianie albo upojne dziamlanie kocyka (ma taki swój ulubiony - śmiejemy się, że to "cygaro", które wyciąga w chwilach relaksu), ale kiedyś "zarwał" nockę (była impreza) - rety, jaki był wtedy marudny - strzelał focha na każdą propozycję interakcji, zwyczajnie chciał odespać. Niedawno wróciliśmy ze spaceru - właśnie słyszę, jak usiłuje wykopać dołek w dywanie pod łóżkiem córki, żeby się w nim wygodnie ułożyć ;) Biedne sąsiadki z dołu - na pewno też to słyszą i myślą, że któregoś dnia się do nich dokopie, bo to już rytuał.
-
"Wychowuję, nie tresuję" - co myślicie na temat tej inicjatywy?
filodendron replied to evel's topic in Wychowanie
A mnie jakoś te "łopatki" do wyrzucania piłek nie przekonują tak całkiem. To nie jest dla każdego psa moim zdaniem. Pies musi mieć na bank zdrowe stawy i być wytrawnym biegaczem, a nie każdy ma zadatki na charta. Nawet przy zwykłym rzucaniu piłki, bez "wspomagaczy", widzę znaczącą różnicę w wysiłku i obciążeniu stawów, gdy rzucam ją ja i gdy rzuca mój mąż (znacznie dalej i szybciej). Dłuższy ale umiarkowany wysiłek wydaje mi się bezpieczniejszy. Pewnie tak myślę dlatego, że raz kupiłam frisbee, pies oszalał, i po tygodniu mieliśmy kontuzję, co przy "normalnym" aportowaniu nie zdarzyło się nigdy przez ponad 5 lat. Być może z dużymi psami jest inaczej, bo potrzebują więcej miejsca żeby się rozpędzić. -
[quote name='Ewcia38']Szczepienia to nabijanie kasy jak napisane wyżej.Mnie zastanawia co innego .Skoro jak zapewniają weci na inne choroby też powinno sie psy szczepic co roku ,więc ja się to ma do schronisk??[/QUOTE] Nie wszyscy weci radzą szczepić co roku przeciw wirusówkom. Ja szczepię co dwa lata, a za parę lat pewnie całkiem zaprzestanę. To samo zresztą dotyczy odrobaczania - koncerny najchętniej sfinansowałyby badania, które udowodniłyby konieczność comiesięcznego odrobaczania. Wielu wetów twierdzi, że trzeba co trzy miesiące. Nasz wet uważa, że raz na pół roku wystarczy a najlepiej to zbadać kał i odrobaczać w razie konieczności a nie w ciemno. Samo schronisko to nie jest może do końca dobry przykład, bo jednak sporo psów tam umiera - z różnych powodów. Szczeniaki kosi parwo - jak któryś przeżyje, to go już raczej drugi raz nie ruszy, to fakt. Ale to selekcja naturalna a nie to, że tych chorób nie ma.
-
Ale to prawda, że żółty ser pogarsza węch - tyle że chwilowo. To widać przy zabawach na wyszukiwanie nosem różnych rzeczy - jak się weźmie na smaczki żółty ser, to idzie jak po grudzie. Przynajmniej u nas.
-
Straszny ten film :shake:
-
2 kg KIKA Pudelek - jest w cudownym DS !!!
filodendron replied to Ewanka's topic in Już w nowym domu
[quote name='jaanna019'] Dziewczyny kombinujecie rzeczy na bazarek, bo daleko nie zajdziemy :([/QUOTE] Jeśli ktoś będzie organizował bazarek, to ja mogę przekazać trochę książek (w sensie obfotografować, przekazać fotki a same książki wysłać pod wskazane adresy po zakończeniu bazarku). -
[quote name='shila1404'][url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/14286375_shar_pei_suczki_dorosle.html[/url] ta sunia na drugim zdjęciu wygląda okropnie :/ widac ze jest chuda ma chore oczy i jakies problemy skórne[/QUOTE] I sutki powyciągane... A to co oznacza: "Sprzedam razem lub osobno ([B]lub inne propozycje[/B])" ? Że półtora suki? ;)
-
[quote name='masza44']szczucie psami jest niezgodne z prawem[/QUOTE] Owszem - art. 108 Kodeksu Wykroczeń "kto szczuje psem człowieka podlega karze grzywny do 1.000 zł lub karze nagany".
-
[quote name='Jean'] Co do przykrości na spacerach.. To ona się boi na chwilę obecną wszystkiego - mocniej choinki zawieją, już uszy kładzie, a dziś owczarek szczekał w lesie (spory kawałek od niej) to już się bała. Także mamy mądrego, ale strachliwego psiaka :)[/QUOTE] Więc zanim zainwestujesz w kolejne, droższe ubranie, spróbuj pod to, które już macie, założyć jej jakiś rękaw ze starego swetra albo bluzy - okutaj ją czymś ciepłym. Bo może to wcale nie z zimna? Zazwyczaj pies jednak chce się trochę pobawić, polatać za piłką i stopniowo zaczyna mu być zimno, a jak ona tylko wychodzi na taką sikpauzę i już jest roztrzęsiona, to może chodzi o stres.
-
[quote name='amanda-1a'] Opisy na produktach p/kleszczom mówią nie kąpać psa dwa dni przed i dwa dni po zakropleniu preparatu - więc robię tak: kąpiel co tydzień w niedzielę, we środę wieczorem środek na kleszcze. I tak od roku :)[/QUOTE] Ale rozumiem, że dajesz jakiś środek do cotygodniowego zastosowania? (Są takie?) Bo jeśli chodzi o większość, czyli te, które daje się raz na 4 tygodnie, to ja bym w takiej sytuacji radziła "macać" psicę tym dokładniej im dalej od zakroplenia. Kąpiele, szczególnie przy użyciu "środków piorących", stopniowo zmniejszają działanie preparatu.
-
[quote name='Jean']A mogłabyś podać mi na PW adres stronki gdzie można kupić takie ubranka? Bo szukam w google, ale nie bardzo :) A co do ruchu.. to kiepska sprawa.. Z trzęsiawicy nie interesuje jej ani patyk, ani piłka, ani nawet smakołyki olewa za przy nagradzaniu za siusianie. Oby tylko szybko zrobić i do domu..[/QUOTE] Może spróbuj zrobić jej "buty" z jakichś starych skarpetek - tak dla sprawdzenia, bo może jej buty są potrzebne a nie cieplejsze ubranie. (To trzęsienie to na pewno z zimna? Nic przykrego się Wam nie przytrafiło na spacerze?)