-
Posts
8278 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kociabanda2
-
[quote name='ULKA12']A jak tylne łapki, chodzi normalnie?[/QUOTE] chodzi normalnie :) Blizny jeszcze widoczne i trochę je Pucek liże, ale nie jakoś strasznie.
-
Lotus - grzeje pupkę w nowym domku!!! :D
Kociabanda2 replied to Kociabanda2's topic in Już w nowym domu
Tak tak. Pomoc w ułożeniu relacji między psami bardzo się przyda. Jeśli chłopcy się nie dogadają to niestety Lotusek nie będzie mógł już długo zostać u Państwa :( Wczoraj wieczorkiem miała wpaść do psiaków nasza wspólna koleżanka z dogo :) Nie wiem czy mogę napisać kto, bo prowadziłyśmy korespondencję na pw. Może sama się ujawni :) Na razie jej nick pozostawię owiany tajemnicą :D :eviltong: Znajoma wprawdzie behawiorystką nie jest, ale ma doświadczenie z prowadzeniem więcej niż jednego psa, więc możliwe, że zdoła Państwu co nieco podpowiedzieć. Czekam na wiadomość jak poszło. -
Kochany Paxik już w nowym domku. Powodzenia, słodziaku :-)
Kociabanda2 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę ze szczęścia Paxa :) A Paxik daleko mieszka? Może Mru lub L/Olka umiałby podsunąć Państwu dobrego behawiorystę? -
[quote name='Lulka']i tez nie wiadomo czy nie zyje z bolem od lat :roll: No i nam jest jednak spory ruch, a wczoraj środkiem tej drogi leciała sobie stara ratlerka, może ktoś ją zna, kojarzy? Może komuś zwiała? Obok niej, ale chodnikiem biegł rudy pies, który też podobno mieszka od jakiegoś już czasu w okolicach mleczarni. [url]http://www.dogomania.pl/threads/196528-starowinka-ratlerka-urz%C4%85dzi%C5%82a-sobie-maraton-%C5%9Brodkiem-drogi-w-Jab%C5%82onnie-pilne-DT?p=15743480#post15743480[/url][/QUOTE] Matko! Ile tych psów? :( Ja dziś rano przez chwilę widziałam jakiegoś czarnego (nieco większego od Ciapka)...
-
tak czytam co piszecie i czytam... i kurna dalej nie wiem co zrobić :( Obie macie rację :/ Nie wiem kto większą :( Jak będę miała chwilę czasu pogadam z tą Panią z kiosku z pieczywem i mam nadzieję dowiem się o nim więcej.
-
i jeszcze w promocji :) [IMG]http://images40.fotosik.pl/364/8a315d6808c7feb9med.jpg[/IMG] :loveu:
-
[IMG]http://images47.fotosik.pl/380/3f172a98cff3ced1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/375/359a0cd199934050med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/374/94b930ec401a6901med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/380/e1ef00edc878eb25med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/381/6fb9ad7fa899563emed.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images49.fotosik.pl/380/9a8f130712a65bf8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/375/25d2d8f5088067d0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/381/83ffb0ac1328f296med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/380/97829b07dccfd8f5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/356/a15b2a54f35834efmed.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images35.fotosik.pl/216/d5c9ed612e8c101emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/375/296d98d29e17da98med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/375/fdb43cd221486e17med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/375/6e023993541bb2e6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/380/4c9e63c9ce5389cfmed.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images50.fotosik.pl/380/beb4594b6750f690med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/380/ee34daf51f86c928med.jpg[/IMG] a tu Pucek delektuje się przysmakiem :) [IMG]http://images47.fotosik.pl/380/cf255a6d8a17ac39med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/380/312bde9dcc621398med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/381/4fcb26fdc3c80494med.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images35.fotosik.pl/216/bf151de08a905818med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/375/d139f8ffb1c5a85cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/374/74c45ad711bb988emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/380/0f4251b0fec22bd7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/380/c887125d457e0b2fmed.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images45.fotosik.pl/381/e9092be0d8eaf0e0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/216/870b536918aa4e9fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/356/b319bcbdbaeddb90med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/381/5487ee7199d0c791med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/364/b7518382235daf5amed.jpg[/IMG]
-
Tak tak - Lucek to fretka :) Pucek i Lucek w jednym stali domu... :eviltong: [IMG]http://images38.fotosik.pl/374/ed1b2642fa42aec1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/380/179b99b998eb700fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/216/05f6725984a82aeemed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/380/b35c8287f4d0181fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/356/39cf50147b386f5dmed.jpg[/IMG]
-
No więc :) Pucek przywitał mnie w wejściu jednym kontrolnym szczeknięciem (taka nieśmiała próba obrony domu :) ). Potem długie obwąchiwanie mnie i wszystkiego co miałam przy sobie zarówno przez Pucka jak i Lucka :) Siadamy na kawkę. Chłopaki nadal robią kontrolę moich rzeczy pozostawionych przy wejściu :D Potem Pucek położył się obok stołu, przy którym siedzieliśmy. Profilaktycznie pogadałam z Państwem o zasadzie ograniczonego zaufania na spacerkach przez pierwszy okres (nie spuszczamy ze smyczy i pilnie uczymy przychodzenia na wołanie). Państwo są jednak bardzo ostrożni :) Uważają by Pucek się nie zgubił :) Pogadaliśmy też trochę o historii Pucka i o sklepach internetowych z karmą i gryzakami dla psów oraz o lokalnych uwarunkowaniach i przepisach. Pucek zachowywał się bardzo spokojnie. Leżał, przysypiał. Tylko przez chwilkę pobawił się z Luckiem. Wyglądają na bardzo zgodnych :) Państwo bardzo chwalą Pucka. Jest super grzeczny :) Jedynie posypia czasem na kanapie kiedy Państwa nie ma w domu (a tego mu nie wolno). Poradziłam, więc jak tego psa oduczyć. Tragedii jednak nie ma. Państwo Pucka jakoś bardzo tym się nie przejmują :) Usiłowaliśmy się też trochę z Puckiem pobawić. Biedak nie całkiem wie do czego zabawki służą, ale lubi swojego pluszowego króliczka (objadł mu juz oczko), z którym śpi na posłaniu. Posłanko ma bardzo ładne i na pewno wygodne :) Ogólnie Pucek wygląda na bardzo wyluzowanego, zrelaksowanego :) Chyba mu dobrze :) Zdjęcia już wstawiam :)
-
Lotus - grzeje pupkę w nowym domku!!! :D
Kociabanda2 replied to Kociabanda2's topic in Już w nowym domu
choleraa, dziś już nie zdążę zająć się tymi zdjęciami i całą resztą :( Muszę lecieć. -
Kurde, przepraszam, ale mam straszny zapiernicz i nie mogę... :( Zdjęcia mam, wszystko u Pucka dobrze. Wygląda na szczęścliwego. Więcej napiszę i wstawię foty jak tylko będę mogła. Sorry!!
-
Lotus - grzeje pupkę w nowym domku!!! :D
Kociabanda2 replied to Kociabanda2's topic in Już w nowym domu
Wklejem mail z awaryjnego DT Lotuska: [QUOTE][I][FONT=Arial][SIZE=2]Cześć.[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2]Przesyłam kolejne zdjęcia psa z prośbą o wybranie najlepszych i umieszczenie w dogomanii. Wstyd się przyznać, mimo zalogowania nie bardzo wiemy, jak umieścić tam zdjęcia. [/SIZE][/FONT][/I] [/QUOTE][FONT=Arial][SIZE=2]To nie jest takie łatwe i oczywiste. Trzeba skorzystać z hostingu. Spoko, ja będę wklejać :)[/SIZE][/FONT] Zaraz się tym zajmę. [QUOTE][I][FONT=Arial][SIZE=2]Mamy także mało czasu na wpisy ale często przeglądamy wpisy innych i jesteśmy pod ogromnym wrażeniem. Wszystkim gorąco dziękujemy za bezinteresowne zaangażowanie. [/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2]Sami tez nie próżnujemy. 11 listopada byliśmy na spacerze nad kanałkiem w stronę Wisły, po drodze rozwieszając plakaty. W niedzielę odbyliśmy długi spacer w drugą stronę do Reala przez osiedle „Ostrobramska” i po drodze rozwiesiliśmy około 30 plakatów.[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2]Wczoraj mąż był w lecznicach na Wspólnej Drodze, Osowskiej, Paca. Wszędzie zostawił ulotki. Na spacerze pod blokiem jedna z pań zaoferowała powieszenie ogłoszeń na osiedlu „Międzynarodowa”. Smutne jest to, że mimo wysiłku tak wielu osób właściciel się nie odnalazł. Najprawdopodobniej kogoś ucieszyło zaginięcie psa. Smutne, ale prawdziwe. Lotus jest wspaniały, ale od 10 listopada mamy kłopoty z naszym yorkiem. Wtedy obaj dostali kostki do gryzienia, każdy odpowiednią do swojej wielkości. Oczywiście, jak u dzieci ta druga kość była lepsza i doszło do poważnego konfliktu z próbą pogryzienia. Od tego czasu nasz pies – rezydent zachowuje się irracjonalnie. Albo boi się Lotusa panicznie i nie chce nawet wychodzić na dwór, albo okazuje Lotusowi ogromną agresję i rzuca się na niego z zębami przy każdej okazji. Lotusa rezydent wcale nie interesuje, ale zaczynają się próby przejęcia „władzy”. Przy powitaniu Lotus musi być pierwszy a jeżeli nie jest powitany pierwszy – szczeka. Podczas głaskania rezydenta – przepycha się Lotus a jeżeli nie jest głaskany – szczeka. Do miski rezydenta pierwszy zagląda Lotus, próbuje zając naszą kanapę, która jest zarezerwowana dla rezydenta. Oczywiście grzecznie schodzi, jak się go zgoni, ale potem patrzy tak, jak przysłowiowy „zbity pies” z ogromną żałością w oczach i robi się od razu smutny. [/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2]Obawiam się, że nasz pies nie lubi dużych psów, bo po prostu się ich boi i dlatego trudno jest mu zaakceptować Lotusa.[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2]Nie chcę „wykończyć” własnego psa, Lotus nie może długo u nas zostać.[/SIZE][/FONT][/I] [/QUOTE] Kurcze... :( Musimy się bardzo spieszyć. Rezydent ma swoje lata, jest mały. No w sumie nie ma się co dziwić, że czuje się zagrożony. -
nie nie to psu trzeba kategorycznie zabraniać biegania za kotem. Jak tylko widać, że ma zamiar od razu podnosić wrzask. Obwąchiwania się na siłę bym nie próbowała. Ciekawe co tam dokładnie za problem jest. Mam nadzieję, że Wtorek nie ma żadnych morderczych zamiarów, a jeśli nie to tylko od właścicieli zależy czy się dogadają czy nie. A nie ma w tamtych okolicach żadnych dogomaniaków? Może udałoby się kogoś znaleźć kto ma blisko i podejdzie oblukać sytuację i coś pomóc?
-
Go-ja nie wiem co robić. Mam trochę nowych informacji (zaraz uzupełnię) i nie wiem co dalej :( Najpierw przytoczę czego się dowiedziałam od Eli (znajomej z osiedla): Ela (11.11.2010): [I]Zlokalizowałam Ciapka!:), Dzisiaj o g. 14 siedział sobie za ogrodzeniem tego budynku z oponami (tam nikt nie mieszka), obok starej mleczarni, naprzeciwko Poczty. Jak zobaczył Mikę to ucieszył się i zaczął piszczeć, ale chyba z każdej strony był ogrodzony, bo nie udało mu się wyjść. (...)[/I] Byłam w miejscu wskazanym przez Elę, ale dopadł mnie deszcz i Ciapek pewnie się schował, bo go nie widziałam. Ponadto okazało się, że szukałam nie w tych oponach co trzeba :P Ela natomiast zdążyła dowiedzieć się więcej :) Ela (14.11.2010): [I]Dowiedziałam się, że tam są jeszcze jakieś psy, a dokarmia je Pani z kiosku (...). Podobno już jakiś czas się nimi zajmuje, mają nawet swoją budę i podobno nie mają tam źle. (...)[/I] W naszej wczorajszej rozmowie Ela przekazała mi co dowiedziała się od wspomnianej Pani z kiosku z pieczywem. Otóż podobno Ciapek urodził się gdzieś przy tej mleczarni. Łapkę chorą ma od dzieciństwa (może jest wyrwana ze stawu, bo trochę tak wygląda). Regularnie wraca w to miejsce, ale czasem nie ma go po kilka miesięcy (np. u nas na osiedlu siedział około 2 miesiące). Podobno na tej posesji przy mleczarni jest dla niego nawet buda, ale ogrodzenie jest 100% dziurawe, bo jak Ela go wczoraj widziała, to wyszedł jakoś stamtąd przywitać się z jej sunią. Razem z Ciapkiem mieszkały tam kiedyś jeszcze dwie sunie, ale ciągle miały szczeniaki no i w końcu wezwano do nich weta, który je stamtąd zabrał... Domyślam się, że chodzi o gminnego hycla (jest wetem) i że wywieziono je do Chrcynna... :( :( Boję się zapytać co się stało z tymi wszystkimi szczeniakami... :( :( Pani z kiosku dokarmia Ciapka i jest chętna do współpracy. Powiedziała, że jak mamy coś dla niego to możemy go zabrać. Nie wiemy jeszcze jednak czy Ciapek jej ufa. Generalnie wygląda na to, że Ciapek to dziecko ulicy i jest totalnym dzikuskiem. Można się więc spodziewać, że jego socjalizacja, a więc i hotelowanie potrwa dość długo :( No i pozostaje problem JAK GO ZŁAPAĆ?! Powiem szczerze, że ten punkt mnie przeraża. Nie chcę go wypłoszyć z miejsca, do którego wraca od lat, gdzie się urodził, gdzie ma schronienie. Jeśli zdecydujemy się go łapać to tym razem musimy mieć 100% pewności, że nam nie ucieknie. W innym przypadku myślę, że lepiej dać mu spokój niż ryzykować, że znowu się nie uda. Na pewno muszę iść pogadać z tą Panią i dowiedzieć się jak najwięcej osobiście. A jak już będę wszystko wiedziała to zadzwonię do Renaty z Tymiankowa i zapytam czy jest jeszcze dla niego miejsce w hoteliku. Muszę się też dowiedzieć czy możemy liczyć na nieodpłatną pomoc gminnego hycla... To mały, ruchliwy i bardzo nieufny pies, więc strzelanie do niego usypiaczem jest bardzo ryzykowne (mało wprawny strzelec może trafić go nie tam, gdzie potrzeba, np, w oko :( ), ale rozważam i taki scenariusz, bo naprawdę nie wiem jak go złapać :( Co o tym wszystkim myślicie?
-
Lotus - grzeje pupkę w nowym domku!!! :D
Kociabanda2 replied to Kociabanda2's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']Córka kilka powiesiła, wiem, że to mało, ale nie poprzestaniemy na tym. Lotusek jest rewelacyjny, takie nieduży, kochany kudłaczek:-)[/QUOTE] Pięknie dziękujemy!! :Rose: -
Lotus - grzeje pupkę w nowym domku!!! :D
Kociabanda2 replied to Kociabanda2's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']i co najwazniejsze - zero agresji przy zabieraniu kosci; [/QUOTE] no :) Fajnie, że to właśnie widać na filmiku :) Zero agresji do człowieka :) Do innych psów też merda ogonkiem. Może mógłby mieszkać z innymi czworonogami. Na koty pewnie nie będzie jak go sprawdzić, ale tak z filmików to wydaje się super łagodny psiak :) [QUOTE]mam nadzieje, ze plakatowanie cos da... nie zrazajcie sie, ze ludzie zrywaja plakaty; ja mialam takiego nawiedzonego na mokotowie - chodzil, zrywal i rzucal na ziemie - stary glupi dziadyga - nawet dyskutowac z nim nie bylo sensu;[/QUOTE]taaa... Dlatego oprócz drzew itp. zawsze staram się wyprosić też w jakiś sklepach czy kioskach by pozwolili mi powiesić u siebie przy wejściu. W takich miejscach zawsze choć z tydzień dwa powisi, a z drzew i słupów... takich dziadygów niestety jest wielu :shake: -
uff... Cieszę się, że moja wpłata się znalazła. Mam nadzieję, że wkrótce wyjaśni się także los wpłaty Reksia21. Neris, dużo pieniędzy będzie brakowało na zabiegi Maksia (operacja + ciachnięcie jajek)?
-
[quote name='kakadu'] ...i dowiedzialam sie, ze wtorek strasznie gania kota i panstwo, ktorzy go wzieli zastanawiaja sie nad oddaniem go z powrotem do schroniska..., na razie dali mu jeszcze tydzien szansy...:roll:[/QUOTE] o rany... :( Wtoreczku ogarnij się szybko! Może ktos powiniej podjechać do Państwa i pomóc ustawić relacje Wtorka z kotem?