Jump to content
Dogomania

Kociabanda2

Members
  • Posts

    8278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kociabanda2

  1. ok. To umówimy się dokładnie dziś wieczorem :) ok?
  2. znaczy spacerek? Myślę, że nie będzie problemu.
  3. O rany!! To już!? :) Ciekawe co Buliś na to powie. Mam nadzieję, że też ją pokocha :) i nie będziecie musieli ich za często klatkować. Zdjaje się, że ostatni spokojny weekend już za Wami :P
  4. jaki brzydal? Uroczy jest! :loveu:
  5. [SIZE=3]Nie znam tej karmy, ale mogę polecić kilka sklepów internetowych. Trzeba by sobie poszukać i sprawdzić, w którym będzie najtaniej. Karma, którą na DT jadł Stefanek najtaniej była tu: [/SIZE] [SIZE=3][URL]http://www.kar-ma.pl/dla-psow-karmy-diety-lecznicze-o_c_97_1.html[/URL] Tanio podobno jest też w [URL]http://www.e-karma.pl/[/URL] i w [URL]http://www.krakvet.pl/karmy-podzial-firm-c-23_25.html[/URL] Można porównać też z cenami stąd: [URL]http://animalia.pl/sklep.php?kat=63[/URL] a tu od niedawna kupuję naturalne gryzaki: [/SIZE] [SIZE=3][URL]http://www.gryzaki.pl/index.php[/URL] ale to już poza konkurencją ;)[/SIZE] [SIZE=3] Z moich doświadczeń wynika, że nie ma sklepu, w którym jest najtaniej. Co produkt to inaczej. Najlepiej więc porównać sobie ceny danego artykułu w każdym z tych sklepów. [/SIZE] [SIZE=3] [B]Dużo zdrówka dla Dady!![/B][/SIZE]
  6. to kiedy dokładnie ona do Was przyjedzie, Aniu?
  7. to bardzo ładny psiak :) Oby wreszcie jakiś domek to zauważył i docenił.
  8. nie mam żadnych nowych info. Może Marlenka coś nam napisze.
  9. [quote name='kakadu'] w drodze do pracy miedzy legionowem, a schroniskiem w jozefowie na struzanskiej zobaczylam cos na poboczu; bylo ciemno (kolo 5:45) sypal snieg, to jest praktycznie las, bez latarni ale ja wyczulona, wiec zobaczylam; wydarlam sie "o boze tam lezy pies!", ale juz przejechalismy, a zaspy byly takie, ze nie dalo rady zawrocic; moj tz jednak znajac mnie wyczail po jakims czasie troche miejsca i zawrocil; jak podjechalismy to stwierdzilismy, ze to worki ze smieciami, ale na wszelki wypadek wyszlam z samochodu (chwala bogu ze zalozylam wysokie buty) a maz w tym czasie nawracal; okazalo sie, ze to jednak pies!!! przestraszylam sie ze potracany, jak podeszlam zaczal szczekac; byl duzy, kudlaty prawie caly zasypany sniegiem; nie dal do siebie podjesc, wstal (byl caly, niepotracony) i uciekl na srodek szosy, a tam samochody jezdzily...; zlapalam puszke z bagaznika, wywalilam w to miejsce na poboczu co lezal - wydeptane bez sniegu; zawolalam, ale zanim nie wsiadlam do samochodu to nie podszedl, potem zjadl, a my musielismy jechac, bo 3 osoby w samochodzie sie spieszyly do pracy, nic nie bylo widac w tej zadymce, w kazdej chwili ktos nam mogl wjechac w tylek; moze ktoras z was tamtedy jezdzi, moze go widziala? ja teraz jezdze inna trasa, na skroty i nie mam jak sprawdzic; w niedziele bylam w schr. w jozefowie i go nie widzialam, ale moze gdzies sie kreci? do schronu nikt go nie przywiozl - pytalam, zreszta nie dalby sie zlapac...:shake:[/QUOTE] cholera... Ja jeżdżę obwodnicą i Modlińską. W okolicach schroniska nie przejeżdżam.
  10. [quote name='Lulka'] Mam nadzieje, ze uda sie tego Ciapka odłowić. A jak jadł to był blisko człowieka? Ten mój wczorajszy też nie chciał za cholere podejść co ja do niego to on na drogę...a te ch..... nawet nie przyhamują, tylko trąbili na mnie i rzucali mięsem, że drogę tarasuje, nawet jak już na podobcze zjechałam to co drugi trąbił...debilka jakaś psa łapie zamiast go rozjechać :angryy: Dopiero udało mi się go z koleżanką złapać ona karmiła kiełbasą z samochodu, a ja zaszłam go od tyłu, na szczęście udało się mu pomóc. I tak myślę może jak Ciapek będzie jadł to mu pętlę na szyję? Czy w ogóle nie da do siebie podejść? [/QUOTE] Ciapek jest bardzo płochliwy i ostrożny. Mru z TZ-tem próbowali już patentu z tym "lassem" i nie wyszło :( Na osiedlu można było próbować go różnymi sposobami chwytać, ale tu jest tuż przy ruchliwej ulicy. Nie zaryzykuję, że mi pod samochód wyleci :( Tym bardziej, że pomimo tej kulawej nóżki skubaniec jak się boi to jest niesamowicie szybki i zwinny. Podczas tamtej łapanki robił nas w trąbę jak chciał, a próbowaliśmy go łapać przez godzinę jak nie dłużej... :/ [QUOTE]A ten pan od psów to młody, stary? Wiem, że jakiś czas temu facetowi takiemu starszemu, grubszemu odebrała dyrektorka z Józefowa 9 psów i tak mi się skojarzył.[/QUOTE]Tak jak pisała Ela. Myślę, że gość ma coś pomiędzy 50-60lat i jest szczupły. Dyrektorka z Józefowa ma na pewno z nim jakieś kontakty, bo wspominał o niej. W ogóle chyba myślał, że my od niej jesteśmy albo z jakiejś opieki społecznej. Nie wiem, ale gadał do nas tak jakbyśmy wiedziały o czym on mówi i pytał kiedy przyjadą "tamte", prosił, żeby mu suchego chleba dowieść i pytał czy jutro nie mogłyśmy przynieść więcej takiej karmy dla psów, bo im smakuje :D Nie mogłyśmy mu przetłumaczyć, że my nie jesteśmy z żadnej organizacji i nie znamy "tamtych" :eviltong: Facet był chętny do gadania i widać, że już ktoś nie wąsko nad nim pracował, ale ciężko się z nim dogadać, bo my swoje on swoje :roll:
  11. [quote name='kakadu']w morde... a ja myslalam, ze taka mata za 15 zlotych to fantastyczna okazja...:cool3: ty lulka to potrafisz sciagnac na ziemie ;) [/QUOTE] Kochana my z Elą na tym targu w Legionowie kupiłyśmy kostkę słomy po 6zł, a kostkę sianka po 8zł :eviltong: A jaki to jest chodliwy towar :crazyeye: Jak wracaliśmy z tym do samochodu to dwie osoby nas pytały, gdzie kupiliśmy :D a jak byliśmy z powrotem na targu jakąś godzinę później to już prawie nigdzie nie można było kupić słomy :crazyeye: Lulka wiedziała gdzie nas wysłać :)
  12. słusznie :) Usunęłam. Mam nadzieję, że uda się go złapać i niedługo dowiemy się jaki on tam w końcu: mniejszy czy większy :P
  13. no właśnie :( Strach z domu wychodzić :(
  14. [quote name='Lulka']kurcze no nie wlazlam rano na dogo i nie widzialam odpowiedzi... a ja dzis znalazlam psa na drodze miedzy Jablonna a Rajszewem:( najlepiej sie z domu nie ruszac![/QUOTE] no pięknie :( i co z nim?
  15. TZ nie poszedł na trening :) Pojechaliśmy po słomę na targ. Ze słomą i jedzonkiem do Ciapka/Łatka. Jedzonko gotowałam mu wczoraj do 1 nad ranem :P Ela nagotowała kaszy z warzywami i rybką, a ja wątróbki i wieprzowinę z warzywami i ryżem. Ciapek miał więc ucztę :) Najpierw pojechaliśmy do Ciapka. Weszliśmy na posesję, daliśmy mu jeść i poszłam pytać Panią z kiosku, gdzie ta jego buda, żeby włożyć mu tę słomę. Okazało się, że budy jednak nie ma :angryy: Ciapek śpi na gołym betonie pod rampą. Kołdry też jakoś nie widziałam. Powiedziałam Pani, że mamy słomę dla niego i że w takim razie położymy mu pod rampą. Pani na to, że śmierdzieć będzie :angryy::angryy::angryy: W między czasie wjechał jakiś dostawczak i pakował się tyłem pod kiosk niezważając na to, że Ciapek stoi mu na drodze i je :angryy::angryy: Musieliśmy go zatrzymać, żeby psa nie rozjechał. Facet skwitował tylko, że on ucieknie. Mówimy, że tam jest miska i że on je, więc niech chwilę zaczeka - przesuniemy miskę. Miał to jednak w dupie. Musieliśmy mu zajść drogę żeby łaskawie poczekał te kilka sekund :angryy: Ciapek przestraszył się zamieszania i wlazł pod jakiś ogromny kontener. Wtedy mój TZ wszedł pod rampę i wyłożył mu słomę. Schowaliśmy też tam miski z jedzeniem i pojechaliśmy dalej szukać tego rozpadającego się domku i faceta od tych wszystkich zwierzaków. Trafiliśmy do niego jadąc za psami... nie było trudno. Facet myślał, że jesteśmy z jakiejś pomocy społecznej czy coś, a może brał nas za wolontariuszki ze schroniska... nie wiem. Mówił coś o pani dyrektor ze schroniska w Józefowie. Wygląda na to, że dostaje jakąś pomoc. Z tego co opowiadał wcześniej miał 20 psów, teraz mówi, że ma 7 i było 7... ale jak odjeżdżaliśmy przyszedł ósmy :P Psy wyglądają dobrze, ale wszystkie są wypuszczane. Jest wśród nich jedna szczeniorka i dwie dorosłe suczki :( Facet nie chce ich oddać z wyjątkiem jednej czarnej suczki (jeśli dobrze zrozumiałam ma 6 miesięcy). Mówi, że ona chce króliki zjadać. Koty są tylko dwa (z tego co mówił). Oba samce. Resztę wytruto... :( Wszystkie zwierzaki śpią z nim w domku. Przynajmniej tak mówi. Podobno mają swoją kanapę. Na podwórku stoją też jakieś małe budy. Bardzo chętnie przyjął od nas jedzenie dla psów i poprosił jeszcze o sianko dla królików. Pojechaliśmy mu po to sianko. Mówił, że dostaje z pobliskiego supermarketu łby ryb i z tego gotuje jedzenie dla zwierzaków. Dodaje do tego suchy chleb. Ciągle nas mylił z jakimiś wolontariuszami czy opieką społeczną i prosił o suchy chleb :P Jak drugi raz przyjechaliśmy z siankiem to psy właśnie jadły suchą karmę od nas. Jak mnie zobaczył to zapytał czy jutro przywieziemy wiecej takiej :D Tłumaczyłam mu, że my nie jesteśmy z żadnej organizacji i że nie mamy więcej, ale nie wiem czy cos zrozumiał :P Widać jednak, że ktoś już nad nim pracował, bo słowa strylizacja/kastracja nie są mu obce :) On nie chce szczeniąt. Mówi, że suczki da do sterylizacji :) Muszę się dowiedzieć, kto tam przy nim działa i czy suczki będą miały załatwioną tą sterylkę... Czarnej suni trzeba zrobić dobre zdjęcia i szukać domu dla niej. Wracając do Ciapka/Łatka... nie wygląda dobrze :( Jest zmarznięty, brudny, mocno kuleje :( Śpi w śniegu na betonie. Karmiony jest suchymi piętkami od chleba... Obraz biedy i rozpaczy :( Trzeba go stamtąd zabrać!! Dzwoniłam już do Renaty z Tymiankowa. Zobaczymy czy jest dla niego miejsce. Łapanie na sedalin odpada. Raz, że jest zimno, dwa, że tuż obok ruchliwa ulica, trzy tam jest mnóstwo miejsc gdzie on może się schowa i w życiu go nie wyciągniemy (dziura pod kioskiem, wielkie kontenery pod które Ciapek się chowa, przestrzeń między budynkami, gdzie on wejdzie - człowiek na pewno nie...). Jedyne co przychodzi mi do głowy to klatka pułapka i tak trzeba będzie spróbować. Postaram się taką pożyczyć od Mru lub z vivy.
  16. Właśnie dostałam wiadomość od Pani Agnieszki: [I]Pani Kamilo, wciaz nie jest zlapany[/I] [I]:( wiadomo juz, ze to chlopak i nie jest maly[/I] [I]:) calkiem duzy i szybki trzeba trzymac kciuki[/I]
  17. To niewielki piesek. Przypuszczam, że tak gabarytów naszego Ciapka z osiedla. Swoją drogą Mru, ja też będę chciała od Ciebie pożyczyć klatkę pułapkę na Ciapka właśnie. [SIZE=1]PS. Zmieniłaś może nr telefonu?[/SIZE]
  18. Pięknie dziękuję Figa :) Mam nadzieję, że w najbliższych dniach uda mi się trachę pomóc Mru w ogłaszaniu przynajmniej jednego psiaka :)
  19. Fajnie, że znalazł sobie odpowiednie miejsce :)
  20. Oby! Swoją droga to ciekawe czy to on czy ona.
  21. Pięknie dziękuję za podpowiedź! Wyciągnę je sobie na przody :) Naprawdę tylko tyle jest tych portali, z których jest odzew?
  22. [quote name='Neigh']Pies patriota - biało - czerwony. A ja ustawicznie przypominam o głosowaniu na zdjęcie autrostawa Ani - kasa idzie na tę laskę własnie....Taki miałam chytry plan. Zamiast dać 20 zł usiłuje je rozmnożyć.......[/QUOTE] Przypominaj przypominaj :) tylko linka do bazarku nie zapominaj przy tej okazji wstawiać, bo pewnie nie wszyscy wiedzą o co chodzi :P Ja już oddałam swój głos :)
  23. [quote name='Beta&Czata'] Córka i zięć to psiarze, a z racji pracy nie mogą sobie pozwolić na psa, więc szukali kota psowatego w zachowaniu. Wrzaskun nawet aportuje (autentycznie - widziałam) i chodzi przy nodze i rozumie "na miejsce".[/QUOTE] Hmmm... No Tygrynio u mojej mamy też aportuje i chodzi przy nodze :) Tylko "na miejsce" nie próbowałam nigdy :P a to zupełnie zwyczajny pręgowany kot z ulicy :) Mało tego jak żyła jeszcze Zuzia (suczka gabarytów owczarka) a Tygrynio był mały, co dzień rano wspólnie szczekali na ptaki - Tygrys siedząc na parapecie, a Zuzia przednimi łapami na parapecie - tuż obok siebie. W ogóle bardzo się lubili :) Tygrynio szybko opracował metodę zżucania pokrywek z garnków :roll: i nigdy nie zapominał o Zuzi - zawsze czego sam nie zjadł zżucał na podłogę, żeby Zuzia też mogła skosztować :mdleje: Potem opracował jeszcze skuteczne sposoby dostawania się do szafek kuchennych... Kochany drań :roll:
  24. Strasznie jestem ciekawa cóż to za piesek :) Fajnie, że się udało go złapać :)
  25. [quote name='Lulka']slome mozna kupic na targu w legionowie po 10 zł za kostkę, cena kosmiczna jak za kostkę, ale lepsza niż za te matę :eviltong: no i słomy napchasz na maxa to bedzie cieplutko o ktorej sie jutro wybieracie? Mozliwe ze bede w stajni w Rajszewie, wiec mogłybyscie podjechac to bym Wam kostke lub dwie załatwiła ;-) Lasso - mam na mysli taki kij z pętlą jakiej uzywa SM do odławiania psów, nie lasso westernowe ;-) A jakby tak poprosić gminę, żeby go hycel złapał? tylko tez kurcze strach, że on do niego strzeli, a ten poleci pod samochody.....chyba żeby na tym terenie zamkniętnym go łapać?[/QUOTE] O super! Tylko na targ ja nie dojadę, bo słabo jeszcze jeżdżę autem i sama się boję, a mój TZ rano trenuje :( Swoją drogą byłam na tym bazarku (o ile myślę o tym co potrzeba) tylko dwa razy i nic nie mogłam tam znaleźć. Po prostu nie znam, gdzie czego szukać :P Jesteśmy umówione o 10.00, ale ja miałam iść po tą słomianą matę do OBI już po 9.00. W tej sytuacji wolałabym faktycznie kupić więcej tej słomy i napchać mu na maksa. Tylko bez samochodu... Kurczaki no :( Aaaa takie lasso! Mru z TZem probowali na coś takiego, ale mieliśmy tylko jedno podejście i się nie udało :( O tym hyclu też myślałam... no nie wiem :/ Ten cały teren to trudno nazwać zamikniętym. Płot dziurawy jak sito i brama wiecznie otwarta...
×
×
  • Create New...