Jump to content
Dogomania

Kociabanda2

Members
  • Posts

    8278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kociabanda2

  1. [quote name='kakadu']nie trafi kociu :) ciocia postanowila, ze u niej zostanie; to chlopak, pan doktor dzis sprawdzil; wkleje zdjecia jak wroce do domu; wyglada coraz lepiej lapki powolutku sie goja; straszny z niego rozrabiaka ;)[/QUOTE] Super! :) :) :) O rany, ale on fajny :loveu:
  2. Trzymam mocno kciuki za odnalzienie suni całej i zdrowej. Już nic więcej tu chyba zrobić nie mogę :(
  3. Psiaka albo łapka już troszkę mniej boli, albo nauczył się już, że musi na nią uważać. Nadal kuleje, ale porusza się już szybciej i odważniej niż za pierwszym razem jak go widziałam. Może nie jest z tą łapoką tak najgorzej?
  4. Oj tak. Odwiedziny się bardzo udały :) Stefanek wygląda pięknie! Jest zadbany i szczęśliwy :loveu: Fąfla poznał natychmiast. Aleee było szaleństwo! :evil_lol: Fąfel nareszcie wie, że Stefanek ma się dobrze i ma już własny wspaniały dom. Na początku Fąfel bardzo martwił się, gdzie wywieźliśmy Stefanka, że nie wraca :lol: Teraz jest już spokojny :) Stefan ma się naprwdę świetnie :) Aż miło popatrzeć jaki jest zadowolony i dumny :) Nareszcie ma swój dom i swoją rodzinę. Teraz to on jest gospodarzem czym pochwalił się przed Fąflem oprowadzając go po wszystkim :loveu: Koty wspaniałe. Niuniek zrobił wielke wrażenie na Dominiku :lol: Niesamowicie duży i umięśniony jest ten kot :D Było super! Bardzo się cieszę, że udało nam się wpaść. Mamy zdjęcia, ale zamieszczę je później, teraz mam trochę roboty z przygotowaniem bazarku dla jednego pieska i z wyadoptowaniem kociaka Lennoxa. Wiolu, bardzo dziękujemy za gościnę. Pozdrawiamy całą rodzinkę i Stefanka oczywiście :) Jak będziemy kiedyś jeszcze w okolicy to na pewno wpadniemy :)
  5. podniosę...
  6. [quote name='sleepingbyday']mru, prosze, pamiętajcie o płocku... ma ktos 3-6 miesięcy kotke, o jasnej sierści, do adopcji? mam dom.[/QUOTE] Chyba na wątku konstancińskiech psiaków są jeszcze małe kotki? [url]http://www.dogomania.pl/threads/175602-psiaki-i-kotki-z-lecznicy-pod-Ww%C4%85-nie-maj%C4%85-czasu-co-tydzie%C5%84-przepadaj%C4%85!-POMOCY!/page205[/url]
  7. Kurcze, taki popażony maluch nie może trafić do schronu :( Choćby najlepszego.
  8. [quote name='elinka']Link do wątku posłałam pani z Bydgoszczy, która szuka psa do ogrodu. Nie wiem, czy ma doświadczenie w prowadzeniu psa agresywnego, ale może to będzie jakieś rozwiązanie?[/QUOTE] Nie jestem behawiorystą, ale moim zdaniem ta sunia nie jest agresywna. Ona po prostu zaaklimatyzowała się na podwórku. Polubiła BeatęU i jej ojca, ale boi się obcych i broni przed nimi podwórka. Moim zdaniem mama i brat BeatyU są w jej mniemaniu intruzami, przed którymi maluch usiłuje bronić podwórka. Nie ma się co dziwić. Jak czytam opis sytuacji Beaty tylko tyle mi się nasówa. Chłopaka/narzczonego Beaty traktuje jak znajomego gościa, bo ten okazał jej serce. Myślę, że w nowym domu taka sytuacja wcale nie musi się powtórzyć. To zależy tylko od domowników.
  9. [quote name='anita_happy']Koosie - dobra rada!!!zalecila wpisać w google dogomania.pl Rawa Mazowiecka wpisałam wyskoczył profil [URL]http://www.dogomania.pl/members/3864-Cinnamon213[/URL] ale w 2008 ost logowanie...- mozna napisac... [B] Tomaszów Mazowiecki[/B] [url]http://www.dogomania.pl/threads/173025-TomaszA-w-Mazowiecki-i-jego-zwierzAE-ce-biedy[/url] Kociabanda2 napiszesz do ludzi..ja jutro jade nam morze i musze psy spakowac :) plaszcze zapakowac...kalosze:)[/QUOTE] Zrobione :)
  10. [quote name='Neigh']Ja schron w Jozefowie odradzam.........myślę, ze mimo wszystko wieksze szanse ma paradoksalnie na ulicy. Istnieje też niestety obawa, ze odłowiony mógłby trafić do Chrcynna. Złapać, to by się pewnie jakoś go złapało.........tylko wszystko jak zawsze rozbija się o kasę ( bo żeby go umieścić gdzieś to trzeba zapłacić ). Myślę, ze jedyne wyjście to szukanie sponsorów ( wsród znajomych, rodziny, przyjaciół itp) - zobaczcie 10 zł miesiecznie, to jest nic.....A 30 takich osób to sznasa dla niego na nowe życie. Mimo finansowego noża na gardle, to do takiej kwoty ja sie mogę zobawiązać.[/QUOTE] Ja też się mogę zobowiązać do 10zł miesiecznie. To niestety max przy moich możliwościach :(
  11. podniosę... Nic więcej nie mogę :(
  12. [quote name='ostatniaszansa']Gmina nie ma umowy ze schroniskiem w Lodzi - do konca 2009 roku oddawali psy do Hotelu pana Longina Sieminskiego (jak komus to nic nie mowi, jest watek na dogo o Wojtyszkach), od poczatku 2010 roku jest podpisana umowa z firma pana Jaworskiego (w necie tez jest mnostwo informacji na jeo temat). Jesli chodzi o sunie temat jej jest Panu Jozefowi od 3 dni znany, jezeli ja dojrzy (a duzo jezdzi) to na 100% nie zostawi wlasnemu losowi /Agnieszka[/QUOTE] Pięknie dziękujemy za informacje!
  13. hmm... ale jest jakiś trop. Tak się zastanawiam. Może ona idzie cały czas w jednym kierunku? W takim przypadku może należałoby wywiesić plakaty też w miejscowości położonej dalej. Może uda się ją wyprzedzić? Może jeśli nie w Rawie to jutro pokaże się miejscowość czy dwie dalej? Jak sądzicie?
  14. [quote name='Nemi']A może złapać, zbadać, wyleczyć i wypuścić ?? Tylko czy on w ogóle da się złapać ?[/QUOTE] Na pewno nie byłoby łatwo, ale pewnie da się zrobić. Tylko, że kasy na leczenie też nie ma. No i gdzie on miałby przebywać w czasie tego leczenia?? Zresztą jak już go złapię to nie będę miała serca po leczeniu wykopać go z powrotem na ulicę ... :(
  15. kurcze biedny kociak :( Gojenie takich łapek bardzo długo trwa. U mamy zostawiłam kotka, któremu jakiś pier...ny psychopata od kolanka w dół zdjął skórę łącznie ze stopą :( Codzienne zmiany opatrunków, wizyty u chirurgów, leki... Łapka zarosła skórą po około trzech latach.
  16. Fajnie :) Bardzo się cieszę :)
  17. Totalnie nie wiem co robić :cry:
  18. [quote name='koosiek']Jeżeli miałby trafić do przepełnionego schroniska i prawdopodobnie spędzić tam resztę życia, to chyba lepiej, żeby dalej sobie żył na ulicy... Jeśli sobie radzi już od lat... Historia Anioła nauczyła mnie, że są psy, które potrzebują wolności, a wyłapując je i zamykając w klatkach, gdzie tkwią bez żadnych perspektyw, tylko robimy im krzywdę... Tylko tą jego łapkę dobrze by było obejrzeć...[/QUOTE] I tu się z Tobą chyba zgodzę... :( Jeśli nie DT tylko schron to już chyba lepiej dać mu spokój :( Nie wiem wprawdzie jakim cudem taki krótkowłosy piesek przeżył zimę na ulicy... ale jakoś widocznie przeżył... ehh.... Teraz jednak coś jest nie tak z tą jego łapką... Kurcze, może jednak schron? Tam by go przynajmniej wyleczyli chyba?
  19. dla mnie byłboby problem już złapanie jej, ale wiem, że Wy to potraficie :) Tylko CO DALEJ??? :( Dokąd ją zabrać? :(
  20. [quote name='asiaf1']ta mleczarnia czy coś takiego jest po tej samej stronie co Kośció jakbyś jechała w stronę warszawy, kawałek za pałacem[/QUOTE] aaa... no to by się zgadzało. Wygląda na to, że myślimy o tej samej ekipie. Tylko ja mam chyba nieaktualne dane o jej składzie, bo ja tego psiaka z tamtymi nie kojarzę. A on kulał już wcześniej?? Może coś mu się przytrafiło (ktoś go potrącił albo skopał) i przez tą bolącą nóżkę zaległ u nas na osiedlu? Faktycznie robi wrażenie obytego z życiem na ulicy, bo chyba nie głoduje mimo, że ani razu nie widziałam, by jadł :/ Kurde kompletnie nie wiem co z nim robić :( Łapać czy zostawić w spokoju? A jeśli łapać to zabierać do schronu czy za wszelką cenę walczyć o deklaracje i DT dla niego? Póki co chłopak nie ma ani grosika deklaracji :(
  21. [quote name='koosiek'] Z tamtej strony Wisły jest jeszcze chyba Argos? Jakoś tak... No i Psi Anioł... Serce serc jest z Wołomina, o ile dobrze kojarzę? Oni mają chyba pogotowie dla zwierząt, albo współpracują z takim pogotowiem, ale tam raczej nie ma wielu miejsc... Chociaż warto by zapytać...[/QUOTE] Dzięki za te informacje :) Wymarzone dla niego byłoby DT - po to, by się oswajał z ludźmi, ale zastanawiam się też nad schroniskiem w Józefowie :( Nie chciałabym go ładować do schronu, bo pewnie już nigdy by stamtąd nie wyszedł :( Kto adoptuje psa, który nie pozwala nawet do siebie podejść? :( Poważnie waham się co robić, ale jeśli konieczny byłby schron to chyba tylko ten w Józefowie (o ile znalazło by się tam jeszcze dla niego miejsce - jest przepełnienie), bo tam mogłabym go odwiedzać przynajmniej czasami....
  22. [quote name='asiaf1']Jeżeli dobrze rozpoznałam to ten psiak juz od ponad roku czy 2 lat nawet więcej kręci się w tamtych okolicach, parę razy widziałam go też w towarzystwie większego, owczarkowatego psiaka. Psy podobno koczuja w okolicy mleczarni w Jabłonnie (cos mi się takiego obiło o uszy)-jeżeli masz czas to podejdz tam i popytaj o nie. Trudno będzie je złapać bo nie podchodzą. Pamiętam jak kiedyś zastawiałyśmy się na tego większego, za każdym razem zwiewał z prędkościa światła tylko sie modliłysmy, żeby go samochód nie rozjechał.[/QUOTE] Ja tego większego owczarkowatego to kojarzę (jeśli myślimy o tym samym) tyle, że ja go widywałam w towarzystwie takiego małego psa jednego dozorcy i jeszcze jednego niewielkiego psiaka (chyba niestety suni :( ). Kręcą się wzdłuż Modlińskiej (przy Pałacu PAN) odkąd tu mieszkam, ale tego psiaka z nimi nie widziałam. Inna sprawa, że odkąd jest obwodnica rzadko chodzę w stronę Modlińskiej. Może faktycznie skład ekipy się zmienił? Jeśli chodzi o mleczarnię to bladego pojęcia nie mam o jakim miejscu mowa :( Z tym łapaniem to masz 100% racji. Gdyby przyszło do łapania tego malucha to nie wiem jak się za to zabrać. On się do człowieka nie zbliża. Nawet jedzenia ode mnie nie bierze :( Nie wiem czy to taki dzikusek czy boi się obcych. Mój pies np. boi się obcych. Zachowuje się dokładnie tak samo w stosunku do ludzi, których nie zna. Na spacerach każdą osobę jaką mijamy obchodzi szerokim łukiem z podwiniętym pod siebie ogonem :( Ale do znajomych cieszy się jak głupi. Dlatego nie zakładałam z góry, że to dziki piesek, bo mój Fąfel, gdyby się zgubił (tfu tfu tfu wypluć i odpukać!!!) zachowywałby się pewnie tak samo... Gdyby przyszło do łapania tego psiaka to pewnie Fąfel byłby pomocny, bo on za Fąflem chodzi jak go spotkamy na spacerze... Tak czy inaczej potrzebowalibyśmy pomocy w złapaniu go. No, ale na razie nie ma po co go łapać, bo nie ma dokąd go zabrać :(
  23. dziewczyny błagam zajrzyjcie i do tego pieska: [url]http://www.dogomania.pl/threads/192474-nie-chce-zej%C5%9B%C4%87-z-tor%C3%B3w-dzikawy-pies-w-nieszcz%C4%99snych-okol.-Mi%C5%84ska-czeka-na-%C5%9Bmier%C4%87[/url]..! To 7kg maleństwo uparło się zginąć pod kołami pociągu!! :( :(
  24. [quote name='Monday']Rawa nie jest tak daleko/dla psa przez 3 tygodnie to żaden wysiłek. Pies dziennie to z 60 km spokojnie przejdzie. Powinna być wyszukiwarka na dogo, kto z jakiego miasta jest. Wpisujesz miasto i masz listę dogomaniaków. Tu jest mapa pomocy dogomaniaków [URL]http://mapapomocy.dogomania.pl/index.php[/URL][/QUOTE] Na dogo nie ma już wyszukiwarki, ani listy użytkowników :angryy: dlatego jedynym sposobem na znalezienie ludzi z okolic Rawy Maz. to pytanie wszystkich jak leci czy nie znają kogoś w tamtych okolicach :( Trzymam kciuki, by to była Fiona i by była cała i zdrowa!!
×
×
  • Create New...