-
Posts
346 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jolkablaszczyk
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
jolkablaszczyk replied to Saththa's topic in Foto Blogi
ale tam fajnie ciepło macie :) nie to co u mnie... wiecej deszczu i wiatru niż słońca i ciepła... no ale coz... życie... za to może bardziej doceniam te pogodne i słoneczne dni... bo mam ich o wiele mniej niż bym chciała :) -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
dziękujemy za miłe słowa i za odwiedziny na watku. Hiro na szczęście lubi sie bawic zabawkami, masza uwaza to za uwłaczające i patrzy na szaleństwa Hiro z politowaniem.... Hiro zabawki ze sobą nosi np do łózka czy na kanapę, bo wie, że musi swoje przynosić a nie szarpać koce poduszki czy pościel. Jak chce sie z nami bawic to wkłada zabawki do ręki albo kładzie na kolana. tu link do większej ilości zdjęc z ogorodwych zabaw Hiro kurakiem i piłeczką: https://plus.google.com/u/0/photos/112898605824413788734/albums/6145726546014399713 -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
tu link do całej dzisiejszej galerii: https://plus.google.com/u/0/photos/112898605824413788734/albums/6152020778859632769 -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Dzisiejszy Hiro: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
jolkablaszczyk replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Witamy. My nie w Polsce mieszkamy. Do Norwegii nas wywiało :) Jak mieszkałam w Polsce to mieszkałam w Rybniku. -
u nas jak widzę, że co jest już rozdarte i młody odgryza po kawałku i próbuje zjadać to zabieramy i do śmieci. Bawi się do póki nie rozszarpie. wczoraj na ten przykład do śmieci poleciała piłeczka którą w końcu rozerwał i zaczął zjadać szmacianą górną warstwę.. :)
-
haha, to śmieszne, ze Erman unika dzięków swoich zabawek u nas jest odwrotnie, fajne jest jak piszczy i ściska i zgniata sie po to żeby właśnie piszczało.. jeżyki, pileczki.. kuraka oczywiscie też mamy :)
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
jolkablaszczyk replied to Saththa's topic in Foto Blogi
ja tu nowa na wątku i próbuję wyśledzic gdzie były robione zdjęcia, te ostatnie choćby i nie mogę sie dokopać? Jaki kraj? Będę zaglądac! -
ja nie wiem co to za afera z tymi uszami... zamiast docenić wyjątkowość to tu jakieś pretensje i żale :D no przecież uszy kapitalne im bardziej niesforne tym pocieszniejsze :) pozdrawiamy :)
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
jolkablaszczyk replied to łamAga's topic in Foto Blogi
To ja też się dołączam do czekających na foto z nowym kolorem włosów! Koniecznie! Kawy nie piję wcale a wcale więc mój laptop o tyle bezpieczniejszy :) No my nie żałujemy wyboru rottka, mimo iż to pierwszy pies w ogóle mojego Bartka a mój pierwszy rottek. Póki co śmiem twierdzić, że to świetna rasa. :)Ale jak będę śledzić Twój wątek to może dowiem sie czegoś fajnego o kanarach :D kiedy planujecie małego stworka kupić? Jakieś konkretniejsze daty, terminy? Albo inaczej .. na co czekacie? :D -
fajowy relax, fajnie tak pobiegać po takich cudnych łąkach, aż chyba dzIś sama się z moimi wybiorę na podobne łąki :) Pozdrawiamy weekendowo :)
-
PudLove czyli życie zwariowanego pudla i reszty gromadki
jolkablaszczyk replied to Aleksandrossa's topic in Foto Blogi
wyrazy współczucia ['] :( -
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
jolkablaszczyk replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Niezłe przeboje masz z tymi swoimi futrami. Ja naszczęście nie miałam nigdy takich ekscesów. Masza jak do mnie trafiła trochę sie bała weta( bo u hodowcy załapała małą nadżerkę w żoładku) ale ograniczało się to do tego, że po prostu zerkała na drzwi jakby chciała sie telepaycznie znaleźć za nimi :) ale nigdy nie były moje psy agresywne. Nadia, schroniskowy rudzielec to kochała wetów moich, ale to dlatego, że zawsze dawali jej smaki a ona wiecznie głodna... wiec u niej to była dewiza "nieważne, że kłują, ważne, że przed i po dają smakołyki" :) Z Hiro jeszcze u weta nie byliśmy, bo póki co wszystie szczepionki ogarniała hodowla, jeszcze w Polsce, więc jeśli nic sie nie wydaży to dopiero w przyszłym roku będziemy się wetować. -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Wiesz co.. po pierwsze ciężko jest tu w Norwegii kogoś się poradzić które hodowle są godne uwagi, jednak w Polsce mam więcej znajomych psiarzy, hodowców i osób które mogą mieć rozeznanie w hodowlach rottków godnych polecenia. a po drugie cena.... szczenię w Norwegi kosztuje ok 20 tyś koron norweskich to po przeliczeniu na polskie złotowki daje ok 10 tyś zł. no więc biorąc psa z polski wraz z transportem wyszło nas to ok 3 tyś zł.... jest różnica.... :) -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Trochę Maszy -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
jolkablaszczyk replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
nie no nam wybieg podpasował bardzo, tyle, że jest trochę daleko i trzeba sie telepać dwoma autobusami, przynajmniej teraz gdy nie mamy samochodu. Ale myslę, że warto bo jak pies sie nauczy zachowywac poprawnie na takim wyboegu za szczylka to potem mu to pomoże w zachowaniu tych zwyczajów w dorosłym życiu. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
jolkablaszczyk replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
kurcze to niefajnie ze spaleniem tego wybiegu. ja ze swoim byłam narazie raz tu u mnie ale praktycznie nie mówiłam do obydwu psów nic. byłam tam ponad 4 godziny dam może link do galerii jak to mniejwięcej wygląda tu u nas, https://plus.google.com/u/0/photos/112898605824413788734/albums/6139094659353985457 dodam, że chciałabym tam się częściej wybierć, zwłaszcza teraz w okresie dojrzewania psa, żebny mu się wszystko w głowie dobrze poukładało ale może rzeczywiście dla was to sie po prostu nie sprawdza i tyle.. szkoda nerwów, stresu i złych doświadczeń...:/ -
fajny dwupak, widać że sie dobrze dogadują i tworzą super duet :)
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
witam witam :) dzięki za odwiedziny :) Hiro się wita z opanierowaną mordą, z plaży 21.3.15 i jeszcze takie gremlinowo-zgredkowy -
Galeria Vegsona-oszołoma i Pikusia Małego Wkurwa
jolkablaszczyk replied to gato's topic in Foto Blogi
fajne ujęcia fajnych psów :) będe zaglądać, tylko szkoda, że tak mało tych zdjęć bo takie fajne, że moznaby oglądać bez konca a tu jak na złość od świeta coś tylko. -
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
jolkablaszczyk replied to łamAga's topic in Foto Blogi
Ja tu nowa, co do wyobru rasy też sie zastanawialiśmy nad kanarem, ale uznaliśmy że tu na Norwegię to będzie mu zimno jesienią i zimą, że jednak cos z podszerstkiem będzie odpowiedniejsze. a że rottków tu jest bardzo dużo to uznaliśmy, że chyba dają radę no i jest rottek. Fajnie się bawi neron z tybetanką :) -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
jolkablaszczyk replied to Saththa's topic in Foto Blogi
haha, świetne ujęcie! Mina Tazzia bezcenna :) Idylla po prostu -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Wiedząc, że szczenięctwo Hiro szybko przeminie staram się dużo zdjęć mu robić, żeby choć w tych kadrach to jego dzieciństwo zatrzymać, zachować 19.3.15 w ogródku -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Teraz trochę o Maszy. Masza teraz już 9-cio letnia malamutka. Adoptowałam ją jak miała dwa lata. Też sunia rodowodowa. Wtedy jeszcze mieszkałam w Polsce. Połknełyśmy bakcyla dogtrekkingu, i brałyśmy udział w 4 pełnych sezonach dogtrekkingowych. Cudowny czas, polecam każdemu kto słyszał a np sie waha. Żeby mieć warunki na posiadanie psa w Norwegii musiałam czekać dwa lata. Ale w końcu udało się. Masza swoje łapy postawiła w Norge 16 czerwca ubiegłego roku. Nareszcie razem. Te dwa lata Masza spędziła u mojej mamy, na wsi, pod Bydgoszczą. Była jeszcze Nadia, dziewięcio letnia sunia adoptowana z wrocławskiego schroniska, niestety wpadła pod samochód na wiosce u mojej mamy 3 tygodnie po przywiezieniu jej tam. Nadia była ze mną tylko 3 lata, fantastyczny, magiczny pies. Do tej pory mam żal do mamy, że jej nie upilnowała.... niepowetowana strata :( Masza... jesrt leniwa, nic jej się nie chce, spacery ją nudzą, czasem tylko miewa głupawki i chętnie pływa. Lubi te nasze wycieczki ale eksploruje teren umiarkowanie... ta jej spokojność owocuje tym, że mogę ją spuszczać ze smyczy. Co u malamutów jest dość nietypowe. Tupta sobie spokojnie nikomu nie wadząc, psy i ludzi mija raczej obojętnie. Były czasy, że w Polsce czasem pogodniła zwierzę w lesie ale były to sporadyczne przypadki. Tu w Norge jeszcze jej się nie zdarzyło. Teraz przy Hiro Masza w sumie się nie zmieniła. dziwi nas to na jak wiele młodemu pozwala, mało kiedy na niego burknie gdy on z czymś przesadzi. On na niej siada.. na głowie, na łapach, na brzuchu, i ona mało kiedy się tym zirytuje.... ja nie wiem skąd u niej te pokłady cierpliwości... Hiro oczywiście uważa ją za swoje góru i łazi za nią jak cień na spacerach tez jest zawsze blisko niej, taki troche przydupas :) a ona go notorycznie i z premedytacją ignoruje... a on ja uwielbia... zalizuje po pysku i chce sie przypodobać... i tak sobie razem egzystują. On sie przy niej uczy spokoju i opanowania jak sie czuje niepewnie to zerka albo na mnie albo na Maszę i podgląda czy my też sie stresujemy :D Kilka zdjęć Maszki: Masza na swoim legowisku, teraz już nie tylko jej ale ładnie się tym legowiskiem z Hiro dzielą, trochę on trochę ona....