NatiiMar
Members-
Posts
1960 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NatiiMar
-
Osobiście bym ją odebrała ze schroniska,ale mieszkam za daleko. Idzcie do schroniska,powiedzcie,że z urzędu jesteście i dzisiaj był w tej sprawie telefon. Trzeba zadzwonić do urzędu i poinformowac o tym fakcie. Trzeba DZIAłAć a nie domysły siać. TRZEBA NATYCHMIAST ZADZWONIć DO URZęDU MIASTA-mi pada telefon.... NIECH KTOś Z WAS ZADZWONI... Szybko odbierzmy tę sukę,bo już mi się cierpliwość wyczerpuje.
-
Tak więc SUKA JEST W SCHRONISKU! i czeka na odbiór! Kto tam był i kto to sprawdzał? Mamy zadzwonić do urzędu miasta Jędrzejów i poinformować,że sukę zabieramy. Wtedy będzie rozliczenie. Przedstawiłam się jako TOZ,pani się troszkę zdenerwowała,ale wyda sukę. KTO KRęCI???? Pytam się,kto miesza?! Dzwonimy do urzędu miasta i odbieramy sukę dzisiaj.
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
NatiiMar replied to kell46's topic in Pogryzienia
Na pewno to były początki szkolenia. Bywałam na lekcjach pana Gałuszki i różne rzeczy widziałam,czasem właściciel nie miał zielonego pojęcia po co w ogóle motywowac psa,a na koniec zajęć śmigał z psiakiem tak,że agility to pikuś...:) Kwestia doświadczenia,które przychodzi z czasem. Pozdrawiam. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
NatiiMar replied to kell46's topic in Pogryzienia
Katica,jestem przekonana,że Daria już dawno nauczyła się pracować ze swoim psem i motywować go. Ten,jak go nazywasz, facet, czyli Jacek Gałuszka jest świetnym nauczycielem ludzi i psów i z pewnością dał Darii wiele cennych wskazówek,a piesek na pewno też zdał końcowy egzamin:) Także na rady chyba trochę za późno;) Toż po to Daria poszła z psem do szkoły:) Pozdrawiam. -
Z nimi: Fundacja For Animals Pisałam kilka maili,ale nie odpisali na żaden... Ale takich organizacji jest wiele,więc ktoś się zgodzi:)
-
To ja proponuję powiedzieć w TOZie jaka jest teraz sytuacja. Chcemy zabrać suke już po kwarantannie i jej nam nie wydają. Mogę skontaktowac się z kierownikiem naszego schroniska, on też działa w TOZie i zapytać jak to jest. Właściciel przytuliska jest oburzony zachowaniem pracowników schroniska i tez chce do nich zadzwonić. Czekam na wasze zdanie w tych dwóch kwestiach:1)włączamy TOZ do TEJ konretnej sprawy? 2)powiedzieć właścicielowi schronu,żeby dzwonił? Proponował też,żeby zadzwonić do tego urzędu miasta i zapytac kto dzwonił i po co...I byłaby podstawa wtedy,że schron kłamie. Wtedy wpada TOZ i się sprawa rozwiązuje...co sądzicie? A miejscówke utrzymam,bo się właściciel przytuliska nieźle wkurzył na ten schron. Powiedział,że zrobi aferę jak nic. "Media.media!" tak mi do telefonu wołał:)
-
To ja podniose to nasze przytulisko,bo coś spadło nizutko. Jutro zrobię kilka nowych zdjęć i weźmiemy się wreszcie za jakąś rejestrację tych psiaków,bo bałagan jeden wielki... [COLOR=darkgreen]NA PIERWSZEJ STRONIE BĘDĄ UMIESZCZONE PSY DO ADOPCJI I TE,KTÓRE JUŻ DOM ZNALAZŁY.[/COLOR] A jutro (jak dobrze pójdzie) do B. zawita nowa sunia-bezimienna suczka z Dymin. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/mala-sunia-z-jedrzejowa-najprawdopodobniej-trafila-do-dymin-co-dalej-143588/?highlight[/URL]= Będa potrzebne pieniażki na sterylizacje,szczepienia, karmę, ewentulne leki. No i szukamy domku.
-
Emilia,finansowa pomoc to nie tylko a AŻ! :) teraz szczególnie suni potrzebna. Ewelinka,co jeszcze trzeba dograć? Mam dawać znać Jo37,że nie musi jechać? Ile pieniędzy potrzebnych jest na zroganizowanie tego transportu? Musze taka informację przekazać Jo37,ponieważ chciała od razu zrobić przelew. Więc i numer konta sie przyda. Z tego co wiem to Fiona też ma stały kontakt z Jo37.
-
Rozmawiałam teraz z Jo37. Sprawa wygląda tak: Jo37 jest teraz na urlopie i musi pozałatwiać swoje sprawy urzędowe. Jest z Warszawy i ma bardzo daleko do Kielc po suke. Jeśli udałoby sie ją wyciągnąć dzisiaj lub jutro to spokojnie ją przywiezie. Ale w piątek może już nie dac rady. Jest także gotowa zapłacić za transport jesli ktoś inny wiózłby sukę (i to byłoby najlepsze rozwiązanie). Sukę możecie wyciągnąć dzisiaj i wcisnąć ją do kliniki-Jo 37 mówi,że może pokryć część kosztów,na resztę zbierzemy kasę tu na forum. Działajmy już,teraz. Wyciągnijcie tę suke jeszcze dzisiaj i dajcie ją do kliniki. Trzeba też znaleźc nowy transport,bo po co Jo37 ma jechać z Warszawy do Kielc i z Kielc do Gliwic? To bez sensu.