-
Posts
7483 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Emigrantka
-
Dahme - pewnie i sie sprawdza, na NIEKTORYCH psach. Tak samo jak na NIEKTORYCH sprawdza sie obroza citronella czy inne cuda na ultradzwieki. Na Zarze nic sie nie sprawdzilo, wlacznie z cwiczeniami - mojego wychodzenia na chwile wracania, brzekania kluczami, siadania itd. Wybiegania jej na maxa przed wyjsciem tez oczywiscie probowalam - i walec z tego. Ona WIE kiedy ja [U]naprawde [/U]wychodze - glupia nie jest, za madra az, jak na "prawie" On-ke. Ona chce byc ze mna i koniec, jej swiat sie wali jak ja z domu wychodze i ja sama zostawiam. Wyje wnieboglosy, szczeka. NIC nie niszczy. Nie ma tego w sobie zeby cos niszczyc. Po prostu wyje i szczeka. Caly czas z przerwami na oddech tylko. Jak wracam do domu to czasem ja z przystanku slysze i normalnie boje sie wracac co mi sasiedzi wymysla za awanture znowu bo naprzeciwko mam Hindusow z ktorymi wojny juz 3 lata tocze. Facet pracuje na nocki, w dzien spi - tzn CHCE spac a nie ma jak. Wiec uwiazana w domu jestem. Na amen. Jak wychodze pierwsza a po mnie jakis czas (godzine czy wiecej) corka to czasem sie drze a czasem nie. Ale jak ja ostatnia z domu wychodze to masakra. Jak jestem w domu to mnie generalnie olewa, spiac brzucholem do gory i chrapiac. Nie, nie chce jej "oddac" - to moja psica :(
-
Tez mysle ze u Mlodej to stresowe jest - tyle razy juz byla w szpitalach z roznymi "stanami", miala badania jakie tylko na swiecie i nigdy nic nie wychodzi w wynikach, po paru dniach jej przechodzi i.. czekamy na nastepna okazje. Wiec albo stres albo... cos ze strony ojca co na normalnych badaniach nie wychodzi - z ojcem kontaktu nie mamy wiec klapa na calego. Ja mam wizyte na MRI na 19 kwietnia... zobaczymy co u mnie wyjdzie ale pewnie tez stres i nikt na to nic nie poradzi. I przytylam jak cholera, 74.7 kg niech to szlag - w Swieta bylo 70.0 i mialo isc w dol a nie w gore.. ot - siedzenie w domu. Z Zara za bardzo nie polaze, lapy jej siadaja, hips displasia, nie chce jej za bardzo meczyc... ma metacam codziennie brac ale co a tego - naprawic jej to nog nie naprawi :( Zarcia nie ma jeszcze 5 lat :(
-
Dzieki Bela, trzymam sie... Do Polski nie, matka mnie przez telefon po 5 minutach wykancza, mowy nie ma zebym do Polski wrocila....za dlugo tu juz siedze, dam rade (jakos)
-
Dahme - behaviorystow mam na innych forach od groma, wszyscy klepia jedno: wychodzic na chwile, wracac itd blah blah blah brac klucze w reke, buty na nogi i nie wychodzic itd itp Zara morde drze jak mnie nie ma. Drze sie wnieboglosy. Drze sie tak od szczeniaka ale przez pierwsze poltora roku o tym nie wiedzialam. Nikt z poprzednch sasiadow mi tego nie powiedzial chociaz darla sie podobno od mojegy wyjscia do paru minut przed moim powrotem z pracy. Mam psice juz ponad 4 lata, przeciez ona WIE ze jak wychodze to i wracam.... Jak jest u kogos "w gosciach" to ja zostawiaja sama i jest ok - ona ze mna/na mnie tak reaguje. Me bad..................:(
-
Na jakim watku sie udzuielalam? Gdzie? Na Anglie RAZ weszlam kiedys, dzisiaj drugi raz.... Mam straszne klopoty z Zara, morda jej sie nie zamyka, nie moge nawet na 2 minuty z domu wyjsc bo klapie paszcza az wroce. Mloda wyladowala w szpitalu w poniedzialek, musialam z domu wychodzic do szpitala z sercem na ramieniu bo caly cas jak mnie nie bylo to Zara przwyla przeszczekala z przerwami na odech tylko chyba. Rece mi opadaja co zrobic bo moze sie skonczyc na potrzebie nowego domu dla Zary. Teraz jak nie pracuje jest jeszcze gorzej bo sie p[sica przyzwyczaila znowu ze w domu jestem caly czas (nie, nie znalazlam pracy jeszcze). To co mam pisac? Deprecha na calego.... Jak bedzie cos ciekawego to napisze, narazie w dolku siedze i to bardzo gleboko.... :( Mloda 4 dni w szpitalu byla, mialam CT i MRI glowy, punkcje i cholera wie co i jak zwykle NIC na badaniach nie wyszlo - wypisali ja praktycznie bez diagnozy z antybiotykiem na ucho - chociaz do ucha zajrzeli diopiero jak ja im dziure w brzuchu wiercilam 3 dni bo szukali cholera wie czego - miala potworne bole glowy. Teraz jest w domu, co chwile ja trzepie, glowa nadal ja boli i pawia puszcza od czasu do czasu. Mnie leb peka, mam ochote spakowac paczke fajek i wypier...c w jakies Bieszczady, zaszyc sie w jakiesj dzungli i ludzi nie widziec do konca zycia - psica tam niech sobie morde pruje ile chce. Tu nie moze - i jak ja jej to mam wytlumaczyc? Buzka wszystkim :(
-
Oj Minia - trzeba bylo wczesniej cos skrobnac, Zare bym Ci podrzucila moja......tez jak Twoj wyglada... Rece mi opadaja z moja psica, ona beze mnie zyc nie moze - jestem w domu uwiazana jak.. jak pies, nigdzie wyjsc nie moge nawet na chwile bo nie tylko szczeka jak wsciekla to do tego wyje - dopuki nie wroce. czekam tylko az mnie stad sasiedzi na taczkach wywioza (mieszkanie nie dom) albo mi wypowiedzenie miwszkania Council zrobi za "nuisance". Jak jestem w domu to psicy nie ma, lezu do gory brzucholem i chrapie - jak tylko gdzies wyjde to panika, wrzask i tragedia zyciowa dla niej. I niech mi nikt nie mowi ze nad tym sie da "pracowac" bo psica ma juz prawie 5 lat (w sierpniu konczy 5 lat) , jest u mnie odkad miala 16 tygodni, caly czas pracowalam i WIE ze wracam do domu jak wychodze i dupa blada. Od 1 grudnia nie pracuje wiec sie pogorszylo bo jestem w domu - wyjsc nawet ze smieciami nie moge bo psica taka tragedie przezywa jak mnie 2 minuty w domu nie ma. Wiec - psica w stresie bo ja wychodze, ja w stresie bo sie boje ze mnie sasiezi podkabluja i mieszkanie strace, sasiedzi w stresie bo se nie da z psica w bloku zyc.... Mialam juz citronelle obroze, mialam to cudactwo na ultradzwieki co to niby szczekanie psom ma obrzydzac, nawet husher mialam (odeslalam jak zobaczylam na zywo jak to wyglada) i co? I nic. Psica chce MNIE ze soba 24/7. Nic w domu nie niszczy, z 4 kotami jest super, ogolnie jest super ale MNIE chce ze soba 24/7. Kocham moja psice ale tak sie nie da po prostu zyc...... tak ze przyjdzie nam pod mostem w koncu chyba... pare tygodni temu miala psica tylne lapy przeswietlane, hips displasia, jest na metacamie teraz ale to nie problem - problem jest wieczne DARCIE RYJA :( Ide sie pochlastac....
-
A moze ktos chce 8 letnia prawie rotke? Jest na tymczasie u Gosi, wzieta z domu gdzie byla maszynka na szczeniaki biedula... Info tutaj: [url]http://www.dogsandthecity.co.uk/lady/[/url]
-
Oj dawno mnie nie bylo, dawno.... Zarelko - zerknijcie na Orijen. Niby wychodzi drogo za torbe ale dziennie kolo funciaka na psa On-kowatego bo tego sie duzo mniej daje niz innych karm a jakosciowo jest bardzo dobre zarcie. Adopcja psa tutaj ze schroniska - zapomnijcie o tym bo tu latwiej dziecko adoptowac niz psa ze schroniska. Musicie miec ogrodek i to dobrze "zabezpieczony", nie byc poza domem wiecej niz 4 godziny dziennie, bez dzieci ponizej 4 lat itd itp a i tak jak wynajmujecie to sie nie zgodza..... To jest paranoja. Kiedys chcialam adoptoweac psa, kupilam Zare w koncu bo sie po prostu nie dalo. A tyle ich domow potrzebuje.. no ale "warunki" jakie trzeba spelniac to masakra jakas.... Londyn dla psa - wspaniale sa moje okolice, sa tu jeszcze 2 Gosia ktore za moja namowa sie tu sprowadzily - Wanstead Flats/Wanstead Park, rozciaga sie to az do Epping Forest, naprawde jest gdzie z psem polazic, bez smyczy... super dla psow a i dojazd do centrum nie jest zly bo jest metro central line. No i wschodni Londyn jest tanszy.....Szukac na Gumtree mieszkan/domow, nie przez agencje.... raczej Minia - Ty masz 2 psy, chcesz 3-go????????
-
[quote name='Aga i Eto']witajcie! Ja poszukuję mieszkanka właśnie, od połowy marca, 2 bed, ewentualnie 3bed, gdybyście mieli namiary na jakąś agencję albo prywatnego landlorda co ma kilka mieszkań, którzy wyrażają zgodę na psa, dużego psa, to bardzo proszę o jakiś priv. Interesuje mnie wschód albo północny wschód, w tej chwili konkretnie rozglądamy się na walthamstow. dziękuję stokrotnie[/QUOTE] Z Walthamsotw masz rzut beretem do okolic Wanstead/Leytonstone - w Walthamstow za bardzo z psem nie ma gdzie polazic ale juz Wanstead/Leytonstone to super masa zieleni lasu/pola etc.... Szukaj okolice Wanstead Park/Wanstead Flats - jak wczesniej pisalam komus innemu.....
-
[quote name='Marz'] Ponawiam jeszcze pytanie o przyjazną psom okolicę w Londynie. Dużo zieleni, park, miejsce do wybiegania, bo psiak na pewno będzie nadaktywny, tak samo jak właściciele ;) [/QUOTE] Polecam jak zwykle wschod, okolice Wanstead Park/Wanstead Flats....
-
Zagladam tu sie wyzalic ze Zary lapy tylne na przeswietleniu slabo wygladaja (ostrocos tam i hip displasia) i na Metacam ja wet wrzucil a tu takie smutne wiesci..... Bozie, te psiaki nie mialy nikogo zeby sie nimi w pore zajac i takie same poumieraly :( Gdzie sie ta bieda psia tulala i jak dlugo sie musial tulac zeby do takiego stanu dojsc? :( I Kora biedulka..... Tak mi strasznie przykro dziewczyny :(
-
Te 2 zdjecia na 100% nowe.... Fiona w budce - budke mam jedna i jest "kto pierwszy ten lepszy" chyba musze jeszcze ze 3 dokupic..... Drapak jeden, jak sie wszystkie zbiora to wojna bop kazdy chce byc na gorze - teraz Phoebe sie sama do drapaka dobrala... :)
-
W grudniu wazylam 70 i to juz bylo lepiej od mojej wagi wyjsciowej 77kg. Dzisiaj 73.6 - a mialo byc 53.6 Albo mi waga nie dziala i pralka wszystkie ciuchy kurczy albo.. zmyczajnie mi dupa rosnie na maxa... 20kg nadwagi conajmniej, ja mam 152 wzrostu... Masakra - ide z psica na spacer i z kumpela i jej kilkoma podopiecznymi - zanim George wyssa z psicy wszystko bo pozarl kocie z miski i do Zary lokcia sie przyssal.... Buzka Acha - u mnie plu 6 dzisiaj.. a mnie i tak zimnoooooooooooooo
-
No pieknie - cofnelam o strone i zalapalam ze kilka z tych zdjec juz bylo. Wniosek - nie dosc ze jestem stara gruba i glupia to jeszcze mam kuzwa skleroze..... Ide spac... :(
-
Ni ema to jak w kuchni..... na stole.... hmmmm Zara na lince - zaczelo jej znowu odbijac i mi wyskakiwala do psow z zebami - miala pare dni na lince, chyba zalapala bo spokoj znowu...
-
Dziewczyny w kapturkach - ktore w ciagu nocy posciagaly.. Wiecznie nienazarty Fredek w akcji i podwedzona ze stolu surowa pieczarka.... Zarcia z kumplami Nie, nie zjadly tego brazowego... hehehhehe on tak lubi - masochista jakis....
-
Fioneczka mysli... Bibis ... leniuchuje... George ma w dupie wszystko... Fredek niewiniatko struga Bibis czarno biale pikenosci nasze
-
George - nadal "mamin cycek" z Zarcia Robie matce masaz... Wygolona Finka tez Zarci masaz robi - Zaracia lubi masaze hehehe
-
Fredek pomaga ukladac zakupy w lodowce.... pozniej spier...l do przedpokju z zapakowana w celofan cala glowka .. brocoli - pieprzony zarlok hehheh Fina z Zara - kochaja sie strasznie... Fiona i Fredek padly jak kawki A takie kiedys bejbiki byly.... Z Fredka to kawal chlopa...
-
Prawie zapomnialam.. pare zdjec ;) Fredek i Phoebe (normalnie wolana Bibis hehehe) Bibis jest taka duziaaaaaaaaaaaaaaaaa juz ze do Zary michy sie dobiera - na paluszkach ale siega :) Jestem taka duziaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa juz ze codziennie psu zarcie wsuwam z miski - bo jak sie dobrze wyciagne to dosiegam.... KOlacja
-
Bela- jest 3.20 rano... nie spie - stres i deprecha, pray zero. Tayga - no ale cudo ten Yuki.... :) Agmarek - gdzie tak zimno?????? Zara na przeswietlenie tylnich lap umowiona, koszt £500 - dzieki Bogu ze mam ja ubezpieczona bo bym sie chyba musiala pochlastac po niedawnych kocich sterylkach (prawie £400 za 4 koty).. zasilku mam £65 na tydzien - se policzta.. Bazarkow niet buuuuuuu Jak Zara polazi za dlugo to tylne lapy wlecze za soba moj prawie ONek biedna psica, ona ma dopiero 4.5 roku do cholery.... Buzka wszystkim, robie 5te podejscie do wyrka, tyko koty pozrzucam.... Dziewczyny takie biedne z tymi wygolonymi po sterylce bokami.... ale od razu sie tlukly po lbach z chlopakami :)
-
Zyjecie? Huh? Helloooooooooooooooooooooo???
-
Iv - kope lat.... no odezwali sie, po tygodniu, mailem.. losie - ze nic z tego ale jaj nawet na telefon nie mieli? Mailem? Dupki..... Komu ksiazki? Lektury i nie tylko - fajne ksiazki fajne....................... [url]http://www.dogomania.pl/threads/201313-MN%C3%93STWO..-po-polsku-i-angielsku.s%C5%82owniki-nauka-rysunku-!!-Na-DT-Budryska-do-15.II?p=16304930#post16304930[/url]
-
heheheh - tak si ebawia.. tego najwiekszego gnebia - Zara i Ivan Goski.. ale ten duzy chyba lubi bo je ciagle podpuszcza :) Ksiazek jakis nie potrzebujecie? To moje z czystki jaka zrobilam jak bylam u mamuski w swieta, podrzucilysmy do Oli.......... Moze sie ktoras np rysowac nauczy? ;) http://www.dogomania.pl/threads/201313-MN%C3%93STWO..-po-polsku-i-angielsku.s%C5%82owniki-nauka-rysunku-!!-Na-DT-Budryska-do-15.II
-
Bela dzieki czywiscie masz racje ;) Dzisiaj dostalam 2 maile z obu pracy gdzie bylam na rozmowach - oba "nic z tego" - ufffff to siedze w domu dalej. A z dzisiaj to .. bylo tak: