Jump to content
Dogomania

Emigrantka

Members
  • Posts

    7483
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Emigrantka

  1. Jakie maile do cholery - tu pisz.. wszyscy chcemy wiedziec :diabloti: Mloda z chlopakiem szaleje w Koscielisku kolo Zakopanego, do 6 stycznia. Ja wlasnie sobie upieklam nozki z kurczaka ktorymi to sie i tak musialam podzielic w psica i 4 kotami (nozek bylo 8, policzcie ile dla mnie zostalo heheh), posprzatam i pierdzielne sie do wyrka. Iza- jakbym miala blizej to bym do Ciebie na krzywego sie wryla bo widze ze u Ciebie Sylwester jak i u mnie. A te MLODE KOZY maja okazje wyjsc i sie pobawic (niektore nawet nago bo kiecke zgubily) i im sie nie chce.... co za mlodziesz.. co za mlodziez..... :evil_lol:
  2. Znalazlam ogloszenie Kasi o tej suni, ale piekna.... sunieczke taka ktos wywalil przed Swietami? Cos mam wrazenie ze moze sei jeszcze wlasciciel znajdzie i wtedy co zrobi ta osoba ktora ja przygarnela? Piekna psica..... [url]http://zgubiono.pl/component/option,com_marketplace/Itemid,30/page,show_ad/catid,8/adid,5796/[/url]
  3. Pasnika poszukam pozniej, teraz pije kawe wiadrami zeby sie obudzic i kombinuje jak kon pod gore jak tu nie sprzatac... mam koci zwirek roz...ny po calym mieszkaniu, ten catsan jest faktycznie wydajniejszy niz te drewniane koleczki ktore uzywalam wczesniej ale skubance catsana wykopuja tonami z kuwetek, musze cos glebszego wykombinowac dla nich.... takie na pol metra chyba kuwetki mi potrzebne grrrr I przy tej sraczce Freda i georga nie ma jak wygrzebac kupy z kuwetek bo jest rozdrobniona na malenkie kawaleczki i oblepiona zwirkiem ale to takie malenkie usrane kuleczki szlag by to.. bleeeeeeeeeeeeeee Dzwonie do veta..... moze reszta wynikow przyszla bo w tych co juz mieli NIC nie pokazalo czemu moje chlopaki taka sraczke maja :( Juz 2 rozne lekarstwa mieli, jedzenie specjalne i zero poprawy.... Buuuuuuu
  4. Hej kobitki.... Tayga - Ty juz nic elektrycznego nie dotykaj bo mi sie przypomina jak kolezanka siedziala w wannie a jej corka sobie prostowala wlosy w lazience i prostownica jej wpadla do tej wlasnie wanny - ze kolezanki wtedy nie zabilo to ja nie wiem jakim cudem.... Cantadorra - mialam maila od Kasi wlasnie, dobrze ze sunia ma gdzie mieszkac.... dobrze ze na nia trafila bo ona jak u mnei byla to dala rade z moimi kotami/psem a swoje psy ma juz nascie lat oba.... dobrzy ludzie... psina sie w odpoeirdnie miejsce zapuscila...
  5. Sie macie kopchaniency? Jak tam po Swietach? Polecialam Ryaneir 23go, w domu u mamy bylam kolo 10 wieczorem, wrocilam doslownie pare minut temy - przytylam chyba ze 100kg na tych pierogach... Psica do jutra u Gosi, koty malo sie ni eposikaly jak weszlam do domu - Gosia je dokarmiala i sprzatala im kibelki no ale MAMA to mama, nie? Siedze w pierwszy dzien swiat, wsuwam obiad, przyszla mama chlopaka mojej corki do nas, dzwoni telefon - kolezanka z Gdanska, przyplotal jej sie wilczur sunia Mloda, po ulicy latala to ja wziela do domu (jej pies sie z nerwow posikal, ma 2 swoje) wiec wziela psina na klatke domku w ktorym mieszka.... i dzwoni do mnie co robic. Ja w Polsce bez netu - kaze jej sie logowac jako ja na Dogo i do biednej Cantadory (3miasto) PW pisac. Pozniej sie do niej nie moglam dodzwonic to nie wiem co z ta psina? Cantadorra, wiesz cos? ****************** Tayga - mnie sie pralki psuja z uporem maniaka co chwile, co roku nowa pralke kupuje - oczywiscie zawsze sie psuja jak nie mam kasy wiec kombinuje jak kon pod gore.... A lodowke mialam taka 3 polki na gorze i 3 szufladki na dole zamrazarka, ale mi sie WIEKSZEJ i bezszronowej zachcialo to kupilam (ub rok) 4 pulki (polki???) na gorze i 4 szufladki na gorze, bezszronowa i .. niech ja ... strzeli bo jesrt malpa mniejsza od mojej starej (wiecej polek ale wezsza i plytsza) i taki interes zrobilam..... i w ogole mi nie pasi, juz rok.. jak wygram w totka to SE kupie inna///// W miedzyczasie jak mnie nie bylo - przyszedl list, dostalam zasilek, wysokosc oszalamiajace £65 tygodniowo (pracujac mialam ponad £600 tygodniowo), ale dobrze ze mam COKOLWIEK.... Ide jutro do lasu z psica zobaczyc czy cos tam rosnie i da sie urwac/zjesc hehehhe Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Wszystkie was koffffffffffffffffffffffam...... Buzka i ryje sie do wyrka :)
  6. Jutro a wlasciwie dzisiaj lece do Polski - wylot 23go wieczorem, powrot 27go wieczorem. Przyjemnych, spokojnych Swiat wszystkim zycze i trzymajcie sie. Buzka
  7. Tayga dzieki - nawet nie wiem gdzie w Cz-wie jest weterynarz hehehe A w tych cenach nie moge sie polapac bo u mnie frontline sprzedaja po 3 lub 6 sztuki w paczce i teraz placilam tak: Paczka 3 sztuki dla kota £10.65 czyli £3.55 za sztuke czyli okolo zl 16 za sztuke (to samo na allegro PLUS wysylka z allegro) Paczka 6 sztuk dla kota £16.74 czyli £2.79 za sztuke czyli okolo zl 13 za sztuke (taniej niz na allegro) Paczka 3 sztuki dla psa (20-40kg) £15.39 czyli £5.13 za sztuke zl 24 za sztuke (to samo co na allegro PLUS wysylka z allegro) Wszystkie frontline to sa te co sie miedzy lopatki zakrapia, te "pipetki" to sie chyba nazywa? Drontal sprzedaja po 1 tabletce Dla Zary (20 do 40gk) £4.75 czyli jakies zl 22 za sztuke Dla kociakow za 2 dalam £3.18 bo dla nich po pol tabletki wiec 2 tabletki mi na 4 koty starcza za jedna wychodzi £1.59 czyli kolo zl 7 za sztuke Myslalam ze duzo taniej w Polsce bedzie ale chyba jednak nie..... Hmmmmm Przy takich cenach tam to ja sie poddaje, nie wiem jak dajecie rade, powazne :(
  8. Biedna Nala :( I biedna Ty :( Teraz zostawiam psice i koty na 4 dni i juz sie martwie chociaz wiem ze opieke beda mialy dobra.... Ile w Polsce kosztuje frontline dla kota a ile dla psa? A ile Drontal? Wie ktos? Czy tylko o veta mozna kupic czy gdzies indziej? Jak bede w Polsce (23 pozny wieczor do 27 popoludnie) to wszystko bedzie zamkniete chyba, nie? Tayga - do Polski samochodem to ja bym sie nie wybierala, powaznie.... za stara jestem, za dlugo..... :(
  9. 2 usrance spia... [IMG]http://www.polishplanet.com/_upload/attachments/2010/12/21/20101221_1377.jpg[/IMG] snieg byl psicy pod brzuch ale juz topnieje [IMG]http://www.polishplanet.com/_upload/attachments/2010/12/21/20101221_1378.jpg[/IMG]
  10. No zzera mnie, dzisiaj zaplacilam £125 za szczepionki dla dziewczyn moich 2.. chlopakow nie moge szczepic przez ta sraczke ktora do tej pory kosztowala mnie chyba kolo £500. Mam ubezpieczenie ale watpie czy mi cos oddadza z tej kasy poniewaz kocury srake dostaly ZANIM sa zaszczepione a tutaj te cholerne firmy ubezpieczeniowe sie tego bardzo czepiaja. I nie ma znaczenia fakt ze powod sraczki nie jest w zadnym stopniu polaczony z tym na co sa szczepionki.... grrr No ale wypelnilam papiery, zostawilam u veta, maja wyslac zobaczymy. Pracy przed Swietami mowy nie ma nie znajde, decyzji zadnej o zasilku nie mam do tej pory (3 tygodnie) wiec dzisiaj wkurw mi sie wlaczyl, poszlam do zasilkowni i powiedzialam ze lece do Polski na 4 dni zeby "se zapisali" bo sie mialam podpisac 24-go (co za bezmozgi) a lece (jednak) 23go wieczorem - mam nadzieje ze mi tu lotnisk nie zasypie i ze wylece. Czyli lece 23go i wracam 27go przez co wstrzymaja mi zasilek (ktorego jeszcze nie mam) i bedzie cyrk na nowo....trzeba zaczynac... Znajomej kot jak ona gdzies wyjezdzala to tez sikal jej TZ do butow, do garnkow itd..... Koty to dranie, z kotem nie da sie negocjowac jak z psem - kot albo Cie polubie albo masz przesrane, nie ma opcji "srodek". Jak mialam naszego stergo rudzielca, przywloklam do domu taka bura kicie piekna kochana. Zaczelo sie sikanie NA moje lozko (koldra z pierza wiec masakra), oczywiscie myslelismy ze to ta nowa kicia az ja oddalam skad ja wzielam (byla wzieta na probe czy ja Tiger zaakceptuje), tylko dzien pozniej zlapalam Tigera sikajacego na moje lozko. Moze nie zalapal ze Chloe juz nie ma i dalej chcial na nia zwalac.... Dzisiaj mialam taki zalatany dzien, wrocilma z poczty i bylam umowiona na spacer z kolezanka i jej psami, biegiem buty zmienialam, psice na lancuch i idziemy. Wracam jakies 2.5 godziny pozniej a tu cos morde drze - zamknelam biednego Fredka wlasnie w szafce na buty - i tak siedzial i morde kocia darl biedaczysko.... Wczoraj mialam koty 2 (chlopakow) u veta, przywloklam do domu i cos widze ze mi sie drapia. dzisiaj drapaly mi sie wszystkie 4 szlag by to - musielismy od veta pchy przywlec. Dzwonie do veta ile u nich Frontline, jak mi bekneli cene to mi szczeka na podloge opadla. Pytam o Drontal - to samo. na szczescie przytomna bylam i poszukalam na necie i zamowilam za 1/4 tej ceny, mam nadzieje ze dojdzie przed wyjazdem. Pozniej z dziewczynami na szczepionkach byla a tam mnie pytaja kiedy byly odrobaczane, mowie jakies 8 tygodni temu , czym - drontalem. "Ale na systemie nie ma ze byly" i chcieli mi swoj wciskac. ja ze na systemie moze i nie ma ale ja wiem co z kotami robie i wiez ze byly i kiedy i czym odrobaczane i ze w ogole bardzo im dziekuje ze mnie na dodatkowy wydatek znarazili teraz pchlami - to im szczeki opadly. W sumie wiem ze moze sie zdarzyc u veta jakis zapchleniec a z pchlami to moment - koty nie byly odpchlane moze odkad je wzielam czyli ponad 2 miesiace bo nie bylo takiej potrzeby - wtedy i koty i psice odpchlama (na wszelki wypadek) wiec wiem ze nic nie mialy ale co to dla takiej pchly sobie na kota wskoczyc i na innego przeskoczyc.... No i nasepne £60 sie poszlo p...c, odrobaczanie i odpchlanie dla kotow sztuk 4 i dla psa sztuk 1 na 2 razy czyli na troche starczy. W panice ze mi sie kasa konczy zamowilam Zarze 10 pudelek Seraquin bo to jest dobre na te jej lapy (glukozamina) a znalazlam po £15.05 za pudelko 60 tabletek (bierze 3.5 dziennie bo to 1 tabletka na 10kg psa) i Orijena 5 toreb za prawie £300. Wiem ze jest tansze zarcie ale z Zara mialam takie perypetie zoladkowo sraczkowe przed Orijenem ze nie bede ryzykowac bo co na jedzeniu zaoszczedze to pozniej na veta wydam..... I to wszystko teraz jak bez pracy jestem, co mialam to idzie w pi..u jak woda w tej chwili ale chcialam "nachomikowac" zarcia i lekow dla zwierzakow zeby jakiejs masakry nie bylo pozniej..... Sobie to jakos poradze, wiosna bedzie, jagodek sobie w lesie uzbieram... hehhehe No sie wygadalam... ale wkurwa mam na maxa :(
  11. George bez Zary zyc ni emoze... :)
  12. Pojecia nie mam, zapytam jutro jak zadzwonie do Polski... i dam znac, dzieki
  13. No, wrocilam od veta, 260 funtow lzejsza, szlag by to..... Qupy mi sie udalo zebrac do sloikow i beda wyslane do analizy, dostaly oba tym razem jakis inszy antybiotyk i jedzenie "sensitive" - baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, male piwo do zarcia 4 koty i psice rozdzielic, nie? 120 wczesniej, 260 teraz, 30 w sumie za taksowki... ja piernicze.. ide ten stres odespac - nie wiem czy mi czesc ubezpieczenie zwroci bo gady nie sa szczepione.... Jutro 2 dziewczyny biore na szczepionki, 130 za obie pluz znowu 12 za taksowke.... Jak widzicie, nie ma mnie na bazarkach :(
  14. Tayga - jak sie nala czuje? Ja dzisiaj koty sztuk 2 (te z pudelka od Amazon) musze do veta znowu i wlosy mi deba staja jak pomysle o rachunku - oba maja sraczke wiec nie moge gadow zaszczepic a szczepic musze JUZ bo koniec stycznia/poczatek lutego musze sterylizowac a przed tym musza byc zaszczepione. A srake maja jak jasna cholera oba chlopaki moje, rudy George i bury Fred. George nie tak bardzo jak Fred, Fred jak robi qupe to mu tak brzuchem rzuca ze az strach patrzec. Ale co dziwne to ze poza tym nic po nim nie widac ze cos mu jest - je, pije, bawi sie wszystko normalnie. Futro piekne blyszczace, na wadze przybiera wiec cholera wie co to jest. Jak go ostatnio wzielam do veta to mi £120 peklo, teraz biore 2 to strach sie bac...... Ubezpieczenie mam ale nie pokryje kosztow bo wlasnie nie sa zaszczepione.. szlag by to.... Tayga pytam o Nale, jak stoisz z tym vetorylem? POmaga jej? Zalatwilas cos? na ile tego masz jeszcze?
  15. Niebieska malpa glupia dzisiaj zgubila w sniegu...
  16. I wczorajsze.....
  17. Nie doczekal wiosny tutaj ale wiosne mial w serduchu jak trafil do Czarodziejki i bylo mu dobrze przez ten ostatni okres jego pieskiego zycia biedakowi - i dobrze mu teraz tez bedzie za TM, cieplutko i z reszta bandy "naszych" psich bid..... Trzymaj sie Portos, biegaj tam sobie tylko nie podgryzaj/nie strasz reszty "naszych" psiakow przystojniaku..... Czarodziajko, dzieki za opieke nad staruszkiem... :(
  18. najlepsza zabawka dla kotow - PUDELKO :) Kociarnia w komplecie.. tylko swiatlo do dupy...
  19. Nie, mleka nie pija..... Mloda w Polsce, kaze jej ta smekte kupic - Zara do kotow tak, wcielenie cierpliwosci - toz to JEJ dzieci sa ;) Nareszcie ma cos do roboty bo jej sie nudzilo - teraz to je pogoni, postraszy, przytuli, wylize.. ma psica cel w zyciu - owiec dla niej nie mam do "zaganiania" to sie kotami zajmuje.... Jak Nala sie czuje, pomaga jej to?
  20. I reszta towarzystwa... Fredek gdzies sie zmyl.... ********************* Od rana twardo lece na Dukan ale tak mnie strasznie muli w tym momencie ze zaraz wskocze w gumiaczki i pojde na stacje benzynowa (bo nic innego nie mam w okolicy) zanim zamkna po jakas wielka Galaxy czy inna czekolade.....
  21. Nie wiem co to Smekta? Zarcia kurczaka juz probowalam, walec nic nie dalo - odrobaczane byly 8 tygodni temu i wlasnie od wtedy sie zaczely problemy... Tu George soebie nowe spanko znalazl...
  22. Aaaaaaaaaaaa - kastrowane beda pod koniec stycznia, jak beda mialy PRAWIE 6 miesiecy. Ale narazie musze zaszczepic z nie mam jak bo Fredek nadal ma taka srake ze zawal.. i George tez..... I diabli wiedza co to bo poza sraczka nic im nie jest - jedza, pija, wala sie po lbach - wszystko normalnie... Po ostatniej wizycie z Fredkiem u weta gdzie mi £120 peklo (plus taksowka) boje sie do weta, bo nie wyglada ze cos im jest - zarcie zmienilam, przeglodzilam 24 godz, pozniej tylko gotowany kurczak z ryzem - i nic... zero zmian, sraka i koniec.... Fredek mial antybiotyk przez tydzien - nic nie pomoglo.... Co z nimi zrobic zeby im ta sraka przeszla? Bo nie moge zaszczepic jak maja sraczke....a jak nie zaszczepione to nie moge kastrowac bo na noc musza u weta zostac wiec musza byc zaszczepione zeby czegos nie zalapaly - bledne kolo.... grrr
  23. Koty.. Hmmm w moim nastepnym zyciu ja chce byc kotem - u kogos normalnego tzn nie normalnego - jak ja..... hehehe Kanapy wygladaja ok jak je umyje.... Kupuje tu taki plyn do pryskania i jade szmata 2 razy dziennie czasem a i tak ciagle "slady kocich stop" i bloto z psa....no ale warte tego siersciuchy .. Wiecie, jak sie do kogos idzie to przed wejsciem do domu sie buty wyciera nie? U mnie odwrotnie, u mnie ludzie musza buty wycierac jak ode mnie WYCHODZA... ;) Zarcia przed momentem.. wlasnie z lasu wrocilysmy.. mamy ze 3cm sniegu - wohoooooooooooooooo
  24. Tez nie mialam neta od piatku (Minia, u mnie linie BT wywalilo, u Ciebie tez?) Bela dala mi znac jak krucho z psina....strasznie mi przykro :( Jedyne pocieszenie ze na koniec zycia dojechal do Czarodziejki i ostatnie chwile mial szczesliwe. Czarodziejko, czy jego cos boli? Nadal pamietam jak musielismy uspic naszego kocurka, zwlekalysmy do ostatniej chwili ale w koncu nie bylo wyjscia - nie dalo sie czekac az sam odejdzie... Portos, przystojniaku - jak nie dajesz chlopak rady to nie czekaj... biegnij za TM do reszty "naszych" psiakow i biegaj sobie tam wesoly i zdrowy.... :(
  25. George w pozycji horyzontalnekj.. A tu monet po zdjeciu wyladowal Fredkowi na lbie.... :) Fredek jak widzicie nic nie podejrzewa.... hehehe
×
×
  • Create New...