-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piechcia15
-
jest jeden dobry news:) Yana kupiła worek karmy dla DOsi na bazarku fotograficznym u Ani:):) super, a już się martwiłam że pewnie trzeba będzie zacząć kasy szukać:)
-
a może poprostu jesteście z ropuchą podobne i boi się obu :diabloti::loveu: nie wiem gdzie ale właśnie gdzieś czytałam, że ślimaki sa toksyczne dla psów, ale nie pamiętam nic więcej:) moja Ika np. pasjonowała siew ćmach, muchach, żuczkach itp:) wetka powiedziała mi że dużo białka mają:) z tą melancholią to nie jest tak ze te rude red nosy wszystkie sa takie?bo miałam z kilkoma do czynienia i wszystkie były takie hmm...zamyślone:)
-
mam nadzieję, że takie coś już się nie powtórzy, bo noszę się z zamiarem zrobienia porządków na wątkach więc jakby kilka godzin ciężkiej roboty poszło w las to bym się wkurzyła!
-
nie wiem jakie koszty, może niewielkie jak mi się uda załatwić, ale najpierw muszę załatwić z właścicielem aby pojawił się na miejscu i udostępnił nam psa.Bo przez siatkę to pazurów mu nie obetniemy. Wiem, że ten pies cierpi ale są pewne sprawy nie do przeskoczenia jak właściciel czy dt dla tego psa. A poza tym on go nie odda bo powiedział już kiedyś, że tu od zawsze był pies i jak ten zdechnie to będzie następny:(
-
a no widzisz i tu cię wyprowadzę z błędu. W schronisku napewno nie mają samochodu i napewno nie zabiorą go do weta. Nie prowadzą takiej działalności.Napiszę do tego gościa jeszcze raz. Oferowałam, że przywiozę weta na miejsce.Pewnie boją się i nie chcą zamieszania. Dochodzi do tego jeszcze męska duma, że ktoś zarzuca mu złą opiekę. Paznokcie postaram się sprawdzić, ale zostawię jeszcze jedną informację, Tym razem napiszę na komputerze, bardziej oficjalnie i groźnie aczkolwiek delikatnie.
-
to może ty je przygarniesz?bo ja juz nie mam pomysłu. U nas w schronisku nie ma miejsca, a poza tym umieszczenie tak starego psa w schronisku to pewna śmierć. Codziennie ktoś u nich jest, karmi, odwiedza. One nie znają innego życia.Są do tego przyzwyczajone. Cały czas szukam, kombinuje gdzie je przenieść, ale nic racjonalnego nie przychodzi mi do głowy. masz jakiś pomysł? już pomijam fakt, że czarny jest tak gruby i pewnie obolały, ze by do auta nie doszedł:(a wjechać sie tam nie da.
-
wiem, bo ja musiałam od nowa rozliczać psy:(
-
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
faktycznie, nie zauważyłam:( Aniu a jak tam karma Basika?zaakceptował nowe żarełko? -
wczoraj rozmawiałam z Ireną. Powoli wychodzą na prostą:) Tekila juz grzecznie zostaje w kojcu, antybiotyk działa więc gile są mniejsze. Nawet zaakceptowała psa ONka !! chodziła z nim po całym ogrodzie bez najmniejszej kłótni:) może będą z niej psy:) najgorsze to załatwianie sie w miejscu legowiska czyli w kojcu. Oby załapała o co chodzi w higienie bo ciężko będzie znaleźc dom:( rozmawiałam z Moniką, która nadal chodzi dokarmiać pozostałe psy. Dla Denisa-rudego ONka rozwiązaniem byłaby siatka, czyli uszczelnienie ogrodzenia. Wtedy mógłby porzucić łańcuch na stałe.Myślę, że z tą właścicielką powoli dałoby się jakoś dogadać. Już nawet dała klucze zapasowe do bramy, aby mogli wchodzić.Tylko kazała uważać, bo Denis właśnie jest taki że potrafi ugryźć czy pogonić. Dlatego myślę, że warto by było pomału popracować nad tą panią aby poprawić losy tego psa i zostawić go w tamtym miejscu. Gorzej będzie z tym czarnym.Monika dopatrzyła się że ma gigantycznie przerośnięte pazury.Może to poniekąd jest przyczyną jego obolałego chodzenia. Napiszę jeszcze jedno pisemko do właściciela z prośbą o kontakt.
-
wczoraj zawiozłam Tekilę do p.Ireny z Wrocławia. Wróciłam o północy, padnięta ale z ulgą, ze pies bezpieczny. Niestety sunia jest przeziębiona.Mam nadzieję że to tylko przeziębienie a nie jakaś alergia lub paskudne choróbsko. Ma gile do pasa. Mam całe auto zasmarkane:) siedziałam z chusteczkami i jej nos wycierałam....szok. Na chwilę była w kojcu, ale potem pani Irena miała ją zabrać na noc do pomieszczenia ani nie przeziębiła isę jeszcze bardziej.Miał ja dziś oglądać lekarz.Jutro dowiem się czegoś więcej. Teraz trzeba znaleźc jakieś domu dla pozostałych.:( dla małej suni Miśki to mniejszy problem, gorzej z tymi staruszkami:( nie mam pomysłu gdzie je umieścić. Najgorzej to z tym rudym owczarkiem, bo jak on jest całe życie na łańcuchu to zdziczał, życia nie zna. Ponoć ostatnio jak łaził po działce a był tam ten facet co mu budę wzmacniał to dziabnął go w rękę.
-
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
jak to wątki też??????????????wszystko zniknęło? żarty sobie chyba jakies robią. Wzięli by się za prawdziwa pracę a nie bzdurami się zajmują. Ciągle tylko zmieniają wygląd tego forum i to wcale nie na czytelniejszy i na co to komu?tych reklam jest od cholery, więcej niż postów.Tyle ważnych informacji na pw ehhh nie no wkurzę się zaraz, wszystko diabli wzięli!! wszystko co sie wogóle klinęło od 2.04. nawet edycje posów zniknęły i muszę od nowa rozliczać kasę każdego psa!! bo rozliczenia są z 2.04 kur.... że tak powiem... -
a oto fotki od epc i jej futrzaki:) Pestka i ET:) [IMG]http://i1216.photobucket.com/albums/dd374/piechcia15/DSCF1025-006.jpg?t=1334349555[/IMG][IMG]http://i1216.photobucket.com/albums/dd374/piechcia15/DSCF1025-003.jpg?t=1334349559[/IMG]
-
przecież napisał ze oddam w dobre ręce!! trzeba przyjechać do niego i zagrozić policją kurna niech się wystarszy dziad, wydrukuj ustawę, jak masz fundację jakoś pod bokiem to weź kogoś.
-
brać i to już, a domki będą się biły o nie.Takie malusie to szybko pójdą do adopcji.
-
Szarik,czekam w schronisku na dobrych ludzi.SZARIK MA DOM!!!
piechcia15 replied to Romka's topic in Już w nowym domu
[B]sory za offa ale [COLOR=#800000]szukam kogoś do wizyty p/w z okolic Łęczycy[/COLOR]. znacie kogoś z tych okolic.Szkoda domek stracić, a nie sprawdzić to strach:( proszę o info na pw.Z góry dziękuję.[/B] -
Amstaffka Aksa,czekała i doczekała się!!!Aksa na swój dom!!!
piechcia15 replied to Romka's topic in Już w nowym domu
[B]sory za offa ale [COLOR=#800000]szukam kogoś do wizyty p/w z okolic Łęczycy[/COLOR]. znacie kogoś z tych okolic.Szkoda domek stracić, a nie sprawdzić to strach:( proszę o info na pw.Z góry dziękuję.[/B]