Jump to content
Dogomania

piechcia15

Members
  • Posts

    10875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piechcia15

  1. [COLOR=#FF0000][FONT=Arial]Oto nowy tekst twórczości agi1234:) [/FONT][/COLOR] [COLOR=#FF0000][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#ff0000][FONT=Arial]RUDZIA - 2 LATA CZEKA NA CIEBIE![/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Arial] Rudzia to przyjazna sunia w wieku ok. 8 lat. Jej los jest nam nieznany, została znaleziona na stacji benzynowej niedaleko schroniska. Ktoś ja tam przywiązał, a ona z nadzieją w oczach czekała na właściciela, który ją bezdusznie porzucił. W schronisku przebywa od lutego 2009, jest bardzo zrezygnowana i smutna. Szczeka dużo mniej niż pozostałe psy, czasem w ogóle. Jest spokojna, nie wykazuje agresji. Z utęsknieniem czeka na wolontariuszy, spotkania z nimi to jedyna radość w jej życiu. Lubi przytulanki i spacery, jest w pełni sprawnym psem, wykazuje ochotę do zabaw ruchowych, do biegania za patykami, przeciągania linki. Rudzia jest rozumna i dobrze wychowana,nie szarpie na smyczy, chodzi ładnie przy nodze. Zna komendę [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Arial][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Arial]"siad" więc widać, że ktoś nad nią pracował. Ma ładną zgrabną figurę i sympatycznie siwy pyszczek,który podkreśla jej dojrzałość. Rudzia kiedyś miała dom i swojego człowieka, teraz ma tylko schroniskową budę i szczekanie współtowarzyszy. Rudzia coraz rzadziej spogląda w stronę schroniskowej furtki, coraz rzadziej podnosi wzrok w oczekiwaniu na swojego człowieka. Sunia jest bardzo pozytywnym psiakiem, kochającym ludzi. Podaruj jej dom, bezpieczną przystań, gdzie będzie szczęśliwa. Jeżeli nie odważysz się na ten krok, spędzi życie w schronisku, w małym boksie, bez ruchu, zabawy. Leżąc w budzie i cicho popiskując ze smutku, odejdzie niechciana i zapomniana. Rudzia jest zaszczepiona, wysterylizowana, odrobaczona, posiada chip. Jest w 100% gotowa do adopcji. W celu zapoznania się z psem zapraszamy na wspólny spacer. [/FONT][/COLOR][COLOR=#ff0000][FONT=Arial]Zainteresowanych adopcją prosimy o kontakt: Magda 692486565 lub Agnieszka 793046770 (po godz.16 lub w weekendy) [EMAIL="piechcia15@poczta.onet.pl"]piechcia15@poczta.onet.pl[/EMAIL][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Arial] Warunkiem adopcji psa jest pozytywny wynik wizyty przed adopcyjnej oraz podpisanie umowy adopcyjnej . Aukcja ma charakter informacyjny, pies nie jest na sprzedaż TYLKO do adopcji. [/FONT][/COLOR][COLOR=#ff0000][FONT=Arial]Pamiętaj [IMG]file:///F:/programy/Nowe%20Gadu-Gadu/emots/wykrzyknik.gif[/IMG][IMG]file:///F:/programy/Nowe%20Gadu-Gadu/emots/wykrzyknik.gif[/IMG] "Przygarniając jednego psa nie zmienimy świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa". Serdecznie zapraszamy na stronę [URL="http://sos-amstaff.pl/"]http://sos-amstaff.pl[/URL] gdzie można zapoznać się szczegółowo z warunkami adopcji oraz poznać naszych podopiecznych.[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Arial] Osoby, które adoptowały naszego podopiecznego i chciałyby uzupełnić braki w wychowaniu swojego pupila, mogą korzystać ze zniżki na szkolenie z posłuszeństwa. W tym sezonie zajęcia odbywają się w weekend o godzinie 9.30, na terenie przy ul. Konstantynowskiej, niedaleko ZOO, jak zwykle prowadzi je Pan Mariusz Kuzmecki ([URL="http://www.dog-work.pl%29,/"]http://www.dog-work.pl),[/URL] [/FONT][/COLOR][COLOR=#ff0000][FONT=Arial]Bardzo prosimy o pomoc w ogłaszaniu weteranki Rudzinki[/FONT][/COLOR]
  2. u nas niby psy dostają krople na pchły ale to jakaś taniocha więc pewnie nie działa, oby to były tylko pchły :( ale napewno profilaktycznie advokat jej nie zaszkodzi. jak chcecie to mogę wam zapłacić za niego.Chociaż to niech ma od nas
  3. no proszę...człowiek wyjedzie na 3 dni a ci psa ze schroniska zabierają:) nie no super że tak szybko się udało!! ja szczerze mówiąc i wstyd się przyznać to w nawale psiej pracy zapomniałam o niej:( bo do szpitala rzadko wchodzę, aby te wszystkie małe jazgoty tak nie ujadały i nie wkurzały starszych bardziej zestresowanych kumpli:( modliszka mylisz się, ona właśnie od samego początku była w boksie z kilkoma psami a przez dłuższy czas nawet ze szczeniakami:( takimi ciut starszymi ale zawsze to pyskujące szczyle:( dlatego może być taka przerażona. Z tego co pamiętam no nawet urodziła w grupowym boksie bo nie zdążyli jej przenieść. To jak byście się czuły po takich przejściach... Zryta psycha kompletnie:(:( myślę, że jej zachowanie i nieumienie wszystkiego może wynikać właśnie ze strachu przed człowiekiem:( on ja paraliżuje. Moja tymczasowiczka tez na początku nie chodziła po schodach ani nawet po dywanie, bo drętwiała ze strachu, a teraz śmiga aż miło:) aha co do skóry to oczywiście miejmy nadzieję, że to pchły albo odparzona skóra przez brak powietrza, ale miejcie ją na oku bo u nas sporo psów podłapało jakieś dziadostwo oczywiście bez nazwy bo schronisko nie ma kasy na badania skóry. Ale to coś świerzbopodobnego. Te psy sa w boksach zewnętrznych ale wiadomo, że to się wszędzie przenosi.
  4. a no co...cały czas to samo:( nie mam kontaktu ze schroniskiem, no ale cóż może się zmieniać w życiu schroniskowym:( siedzi i płacze:(
  5. Magda jest zakręcona i od miesiąca zapomina mi foty wysłać:( szkoda bo sunia traci czas...
  6. nie dam psa do hotelu za 12zł/dobę gdyż NAS NA TO NIE STAĆ chyba że wyczarujecie jeszcze 200zł deklaracji!! uwierzcie mi że nasza skarpeta ma też dno i niebawem je osiągnie. Pieniądze się z nieba nie biorą. I c zrobimy gdy po miesiącu czy dwóch zabranie kasy??każą ją nam zabierać??gdzie?? nie mam żadnego pomysłu co zrobić. wszystko pozajmowane, a tak na chwilę nie będę psa przerzucała z kąta w kąt i robiła z niej wariata. Ten pies też ma swoje granice wytrzymałości! tego hotelu nie znam, musiałabym pojechać i sprawdzić, bo nie mam zaufania do hoteli. Swoją drogą to ja nie wiem skąd takie ceny się biorą za takiego psa skoro żarcie osobno jest kupowane. Za co płacimy...za zużywane powietrze?? Ewo czy jesteś pewna że Dosia w ciszy i spokoju znosi samotny pobyt w domu??bo gdzieś mi się obiło o uszy jak kiedyś mówiłaś, że piszczy i szczeka a w takim razie nie mogłaby iść nigdzie w bloki. nie wiem nie wiem nie wiem!! zadzwonię do ciebie bo weekendzie bo cały mam zajęty i napewno zapomnę zadzwonić piszcie do ludzi pw szukajcie deklaracji.Jak każdy wyśle 100 próśb to może z 50zł się uzbiera??
  7. ojj tak Rudzia jest nieprzewidywalna. Niby tu cicha, spokojna zrezygnowana, ale jak jest jedzenie albo jakaś zabawka to tak kiedyś dorwała Amura (owczarka) że tylko zbierałyśmy latające futro...
  8. niestety z psami nigdy nie jest tak jakby sie wymarzyło:( często zaskakują i trzeba mieć mega doświadczenie aby umieć przewidzieć ich zachowanie. Ewo musisz określić kiedy i na jak długo ten wyjazd bo my w tydzień czy dwa nie znajdziemy jej innego miejsca.Musimy o tym wiedzieć wcześniej
  9. Ewo przelałam 360zł za maj. ja już nie wiem co robić z tym dt dla Dosi, bo w tym miesiącu dopłaciłam ze skarpety 210zł:(:( długo tak nie pociągniemy, może miesiąc, może dwa a co dalej???deklaracji jest coraz mniej, a nowych nie przybywa...nie wiem... Ewo dużo jeszcze jest karmy?bo nie pamiętam kiedy kupowaliśmy?
  10. nie wiem jakie tam są warunki ale chyba domowe, a Rudzia z tego co pamiętam chyba nie akceptuje suk i wogóle jest raczej dominująca. Ona nawet Amura już nie raz wytargała za futro:( bałabym się ją chyba dać do stada, ale to moja obawa nie wiem czy by to się sprawdziło
  11. jeszcze gdyby ktokolwiek dzwonił w jej sprawie, ale NIKT nie dzwoni, nie wiem o co chodzi, ale wogóle od dawna żaden z naszych psów nie poszedł do adopcji.Wszystko stoi w miejscu, telefony milczą. Ewo wspominałaś coś o wakacjach. Co Mamy zrobić z Dosią podczas twojego wyjazdu, bo to jest raczej mega problem i nie łudźmy się, że nagle z nieba spadnie nam cudowny domek. Kiedy i na jak długo wyjeżdżasz? z jednej strony to ktoś poprostu powinien zostać z nią w domu bo bycie DT ma to do siebie że niestety ale jesteś odpowiedzialna za psa 24h przez tyle czasu ile potrzeba. :( Niestety ja też zostałam z psem i coraz częściej przestaję się łudzić wyjazdem na wakacje:(
  12. nie no to takie żarciki:) nie jest gruby:) poprostu ma trochę chyba inną budowę niż inne bullki, jest mniej umięśniony.ale porównamy to zdjęcie z wersją po sezonie letnim:)
  13. Ika i jej kolekcja ofiary :evil_lol::evil_lol: [IMG]http://img859.imageshack.us/img859/8253/p1020407p.jpg[/IMG] [IMG]http://img852.imageshack.us/img852/6727/p1020409l.jpg[/IMG] [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/4015/p1020410.jpg[/IMG] zadziwiające jest to, że wszystkim zabawkom najpierw wygryza oczy:) ale to pewnie dlatego, że są plastikowe i fajnie się gryzie:) a dziś bardzooo się napracowała gdyż przesadzała z mamą kwiatki na balkonie i gdy mama już wszystkie posadziła i zeszła do komórki po następne to Ikunia jedną wykopała z powrotem:) :D:D[IMG]http://www.dogomania.pl/%3Ca%20href=%22http://img859.imageshack.us/i/p1020407p.jpg/%22%20target=%22_blank%22%3E%3Cimg%20src=%22http://img859.imageshack.us/img859/8253/p1020407p.th.jpg%22%20alt=%22Free%20Image%20Hosting%20at%20www.ImageShack.us%22%20border=%220%22/%3E%3C/a%3E[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/%3Ca%20href=%22http://img859.imageshack.us/i/p1020407p.jpg/%22%20target=%22_blank%22%3E%3Cimg%20src=%22http://img859.imageshack.us/img859/8253/p1020407p.th.jpg%22%20alt=%22Free%20Image%20Hosting%20at%20www.ImageShack.us%22%20border=%220%22/%3E%3C/a%3E[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/%3Ca%20href=%22http://img859.imageshack.us/i/p1020407p.jpg/%22%20target=%22_blank%22%3E%3Cimg%20src=%22http://img859.imageshack.us/img859/8253/p1020407p.th.jpg%22%20alt=%22Free%20Image%20Hosting%20at%20www.ImageShack.us%22%20border=%220%22/%3E%3C/a%3E[/IMG]
  14. no ja teraz też jak byłam z nią u weta to za wizytę, rtg i usg i leczniczy szampon zapłaciłam 90zł, no ale wiesz to sława jest to nie ma się co dziwić. Magija mi napisała że zapłaciła tyle ale już z jakimś tam badaniem a sama wizyta trwała 40min. Musze podliczyć nasza skarpetę czy stać nas na to chyba że któraś cioteczka mogłaby pomóc groszem??:( szkoda aby taka okazja przepadła z powodu kasy:(
  15. ojj chyba tak Putek ma na czym usiąść...ale to po zimie:) ja zawsze sobie tak pomówię:) teraz wiosna, kwiatuszki kwitną, motylki latają to się zrzuci:)
  16. piękny ten banerek..piękny pies i szkoda...wielka szkoda...
  17. nie no ale widać na kilometr że ten pies morderca czuje miętę do swojej potencjalnej ofiary no nie??:)
  18. co za bestialstwo z jego strony..chciał zabić dziecko ziewaniem:):D:D:D:)
  19. cytuję z niebieskiego... musiał pojechać do stolicy aby umrzeć:( żegnaj kochany:(
  20. ależ mu się oczyska fajnie świecą:) jak latarka:) widać że trafił do raju...i to za życia:D:) pozdrawiamy:)
  21. ale wiesz co na to ma chyba tez wpływ pora roku. Wtedy jak u nas był jakoś jesienią był chyba jaśniejszy, albo ciemniejszy...nie pamiętam:) w każdym razie jak go zobaczyłam wtedy w lecznicy to się zdziwiłam że się tak zmienił:) no i oświetlenie też ma wpływ. W każdym razie jest nietypowy....wyjątkowy:D:D
  22. oojjj jaki słodki morderca:D:) i cioteczka się ujawniła:) a czy ta mopsiczka nie ma oka?bo tak wygląda na zdjęciach?chyba Putek trochę zczekoladział, nie?czy mi sie wydaje?nie jest już taki rudy?
  23. trzymamy trzymamy cały czas i oby dziewczynki był łaskawy podczas spotkania:) ale przy takich urazach ciężko chyba stwierdzić czy poprawa napewno nastąpi
  24. to dobrze że pomyślnie zniosła narkozę:) a jak ogólnie jej zdrówko?jak często ma ataki?
×
×
  • Create New...