-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piechcia15
-
ja bym śmiało usuwała paluchy. "Moja" Ika miała takie same na tylnych łapkach, bardzo jej odstawały i dyndały. Bałam się, że gdzieś je urwie:( a ponieważ pani doktor po "obmacaniu" stwierdziła, że tam nie ma kości to jej usunęli obydwa i nie ma problemu. Ponosiła plasterki przez tydzień i zdjęli szwy i po kłopocie:) Nie masz się czego obawiać.Nie wiem jak to wygląda w przypadku kiedy dziki pazur jest z kością, ale nie sądzę aby tak było. Musi go lekarz obejrzeć. fajnie że u was wszystko fajnie:) i czekamy na sesję foto Nero ze współmałżonką:D:)
-
kolejna bida w potrzebie:( proszę o pomoc w ogłoszeniach i roześlijcie dalej:( [url]http://www.dogomania.pl/threads/206944-*Pabianice-1-5-roczny-labrador-do-oddania-NA-CITO-%28?p=16789511#post16789511[/url] ja niestety nie wiem jak sie takie pliki wstawia na dogo, chyba trzeba zamienić je na pdf a potem w obraz czy coś takiego. Pewnie mega mózg modliszka będzie umiała:)
-
założyłam mu watek:( proszę o pomoc w ogłoszeniach:( [url]http://www.dogomania.pl/threads/206944-*Pabianice-1-5-roczny-labrador-do-oddania-NA-CITO-%28?p=16789511#post16789511[/url]
-
o kurcze:( to może napisz do takiej babki co była moim Mariem zainteresowana, a on jedzie jutro do nowego domku do Piotrkowa:) a gdzie jest ten pies?
-
Kumpel miał być prezentem na dzień matki...
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
no wiem wiem:( ale i tak mam wyrzuty sumienia, to był mój pupilek i juz nie mam nad nim kontroli:( moge zrobić mu allegro ale wtedy gdy był u nas w schronie a to chyba ponad pół roku jak nie więcej miałam jego allegro i nie było nawet ani pół maila:( -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
piechcia15 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
ogłaszam że jamniorek z postu 2143 pojechał dziś do domku i podpukać jest świetnie:) a wszystkich wydzwaniających w jego sprawie odsyłam na strone adopcji jamników:) -
a ja chciałam naskarżyć na Ike i obawiam się, że zaczynam mieć z nią problemy:( dziś znowu była kupa i siku...w salonie tym razem:( tak bez powodu. Tzn powód napewno jakiś był, ale ja go nie znam. Rano wyszła na spacer, załatwiła się (kupa) a po godzinie od mojego wyjścia cały zestaw pojawił sie w salonie:( i to podczas obecności mamy!!Nie mogło jej się chcieć, bez przesady! czy to z żalu że ja wyszłam?nie wiem:( zaczyna mnie to martwić, co będzie dalej:( a później gdy mama wyszła z domu to rozwaliła torbę z nakrętkami od napoi ,które mama zbiera(po coś tam). każdą nakrętkę z osobna zaniosła w inna część mieszkania, a było tego ...kilkaset:) + część zjedzonych doszczętnie. Kawał niezłej i misternej roboty:) Kiedyś moje kapcie zabierała gdy mnie nie było, a teraz przy mnie normalnie na legalu zabiera sobie buty i zanosi na legowisko!! DLACZEGO?? a przed chwilą, znowu zaczęła wynosić zakrętki do siebie na legowisko, przy mnie!! wczoraj zjadła mamie długopis, a dziś próbowała wspinać się na ścianę, bo zadziwiała ją ozdoba tam wisząca. czy ona się nudzi, czy co??nie wiem:(:( patrząc jakie problemy psy potrafią sprawiać to aż boję się pomyśleć co to będzie?:( bo narazie te psikusy są śmieszne, bo a to skarpetki pozabiera, majtki czy pidżamę, a co będzie następne?? tym bardziej, że to jest perfidny gryzoń i jej wielką radość sprawia gryzienie, ona robi to z tak wielka pasją. może ona potrzebuje jakiejś inteligentnej zabawki, która ją pochłonie??tylko one sa takie drogie:( ona uwielbia gryźć, robi to z pasją i oddaniem teraz na spacerze spotkaliśmy kotka na smyczy:)rudy persik zaskoczył Ikę:) najeżyła się, naszczekała na biedaka okichała i poszła:) a wogóle szyja jej wyłysiała i teraz zrobiła sie tam ranka:( wczoraj miała czerwone krostki więc jej przemyłam i zdezynfekowałam i zmniejszyło się, a dziś widzę rozdrapane i mocno czerwone:( już nie nosi żadnej obroży tylko puszorek aby tego nie podrażniać:(
-
Kumpel miał być prezentem na dzień matki...
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Agato ja już rozmawiałam z minią7 ona jest tam wolontariuszką i ma na niego oko, przeniosła go podobno nawet do innego boksu, w którym ma być mu lepiej.Ale czy w schronisku może być gdziekolwiek lepiej?:( najgorsze jest to że ciagle zapominałam o tym psie i juz tyle czasu minęło a ten biedak siedzi w tym okropnym miejscu:(