Jump to content
Dogomania

bico

Members
  • Posts

    8774
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bico

  1. [quote name='sleepingbyday']no i to nowy oies na osiedlu i nie ratlerek :diabloti:. niehc się ludziska przyzwyczają, ze mają łagodnego olbrzyma w okolicy... [/quote] :cool3: Kurcze, to ile on ma wys. w kłębie? "Olbrzym" - no to nieźle:cool3:
  2. Kochani, chce wpłacić trochę grosza na Ramzesa, Boże jaki z niego biedak:-(:-(:-( Dlatego proszę o kilka rzeczy: 1. Podanie raz jeszcze i wyszczególnienie aktualnego numeru konta, gdzie można wpłacać pieniążki na Ramzesa 2. Podanie czy wpłynęły już w ogóle jakieś pieniążki i jeśli tak, to ile. 3. Ile może kosztować diagnostyka Ramzesa, wiem, że można wszystko diagnozować w nieskończoność , ale chodzi mi o to jakie badania są aktualnie najpilniejsze i konieczne, żeby wiedzieć na czym stoimy. 4. nie umiem robić banerków:oops::oops::oops: może ktoś może je zrobić dla Ramzesa - powklejamy je sobie i ściągnie to na niego większą uwagę jakby co, to piszcie do mnie na priv. pozdrawiam
  3. [quote name='luka1']Jestem swieżutko po rozmowie z panią. No chyba niestety nic z tego nie bedzie. Wczoraj była zdecydowana na 99,9% a dzis sie zastanawia. Mimo ze przedstawiam jej jaki Amik jest faktycznie coś wzbudza wątpliwości. Myslę że nic z tego nie będzie. Pani ma dzwonić do mnie w sobotę. a co tej pani się jednak nie spodobało w Amiku?:sadCyber: :cry::-(:-( :grab: normalnie żyć mi się już odechciewa... nie ma co debatować, trzeba kasę zbierać na DT u Czarodziejki Kochani, podajcie wyraźnie, być może raz jeszcze:oops: ile jest deklaracji wpłat stałych, a ile deklaracji wpłat jednorazowych. Proszę Was wyszczególnijcie numer konta, gdzie można wpłacać pieniążki, tak żeby go nie szukać po całym wątku, tylko kto tu wchodzi, od razu widzi co i jak.
  4. tak jak pisałam, oferują na transport 50 zł. Taki dom bezpłatny i bezterminowy, to jaki unikat i cud i trzeba będzie go dobrze sprawdzić, a jak wszytsko okaże się w porządu, to walić tak jak w dym czekam na jutrzejsze wieści o tym domku z niecerpliwością a ja tymczasem "pomolestuję" znajomych i "znajomych znajomych" o deklarację wpłat stałych lub jednorazowych pozdrawiam
  5. Śliczne to zdjęcie Czorcika w domu Małgosi:loveu: Tak się cieszę, że Czorcik znalazł kochający dom:multi::multi::multi: na początku na pewno będzie tęsknił i będzie trochę zdezorientowany ale potem się przyzwyczaji, bo po prostu będzie mu tam dobrze:cool3: tylko Małgosiu, nie spuszczaj go ze smyczki na dworze tak od razu, bo gotów by uciec i szukać orphy:evil_lol: pozdrawiam wszystkich tu na wątku;)
  6. Małgosiu, nawet brak słów, by wyrazić naszą wdzięczność i szczęście, że zechciałaś dać nowy, kochający dom Czorcikowi-Seniorowi:loveu::loveu::loveu: Dziękujemy Ci za to:Rose::Rose::Rose: Bardzo się z tego cieszę:multi::multi::multi: Oczywiście też dziękuję i dołączam wyrazy mojego uznania dla dotychczasowych świetnych i kochanych opiekunek Czorcika:loveu::loveu::loveu::Rose::Rose::Rose:
  7. Jaki on śliczny:loveu: Widać, że jest szczęśliwy i zadbany, sierść błyszcząca, taki zadowolony, Pan Plastuś na włościach:cool3: No i wygląda tak niewinnie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: jak każdy jamniś:evil_lol::razz:
  8. [quote name='Neczka']Miałam telefon od Pani ze Świdnicy, która zainteresowana jest adopcją Kojaka. Niedawno odszedł jej 15-letni psiak, tak samo zwiariowany jak Kojakowski. ...czekam na kolejny telefon ;)[/quote] Żeby tylko ta Pani się nie zniechęciła niszczycielstwem Kojaka...No ale musi być uświadomiona:evil_lol:, żeby znów się fatum nie odezwało:-( Oby się Kojakowskiemu domek udało znaleźć:roll:
  9. [quote name='Renata5']Bico,do transportu Amika nam jeszcze daleko...mamy dopiero ze 20(?)zł comiesięcznych deklaracji,a potrzeba co najmniej 300zł:-( Chyba zaraz pójdę się powiesić:flaming: co za niefart, wszyscy z kasy wypłukani:placz: trzeba powiadomić i zmobilizować więcej ciotek i wujków:evil_lol: wątek Timo czy Cyganka i Piana tak pięknie się zmobilizował:loveu: A Amik przecież gorszy w niczym nie jest:roll::-( Teraz Czarodziejka oferuje mu szansę, trzeba mu pomóc:placz:
  10. [quote name='Czarodziejka']Mogę Amikowi zaoferować miejsce w budzie. Na początku byłby uwiązany, potem, podobnie jak reszta psów, mógłby sobie chodzić wolno. Musi się jednak przyzwyczaić do nowego miejsca, bo nie chciałabym, żeby uciekł. Chyba, że znajdziecie mu coś lepszego, a może nawet stały domek. To takie żałośnie nieszczęśliwe i opuszczone psisko... Czarodziejko kochana, prosimy Cię, weź tego nieszczęśnika do siebie. U Ciebie z pewnością będzie mu lepiej, niż schronie, gdzie już dawno się poddał:-(:-(:-( Może się lepiej socjalizuje z ludźmi i innymi zwierzętami, to by zwiększyło jego szanse na adopcję:roll: Oczywiście, że na początku musiał by być przywiązany, bo w strachu, mógłby podjąć próbę ucieczki. Ja ze swej strony nie mogę obiecać comiesięcznych wpłat na utrzymanie Amika, nie mogę złożyć obietnicy, której później nie podołam, ale obiecuję się dorzucić do pokrycia kosztów ewentualnego transportu do Ciebie. Czarodziejko, prosimy, wyczaruj Amikowi szansę na dom i lepszy byt:loveu: piszcie proszę, co postanowiono i ewentualnie gdzie kasę na transport wpłacać:cool3: pozdrawiam
  11. [quote name='maja602']Dla mnie w ogóle nie są potrzebne rozliczenia. Ilość wpłaconych pieniędzy wcale nie świadczy o tym, ze akcja się rozwija. O rozwoju akcji świadczy poprawa stanu zdrowia tego udręczonego psa. :crazyeye::crazyeye: No dobra, oki, tylko jak ma się poprawiać stan zdrowia udręczonego psa, jeśli np. nie uzbierano by kasy na jego leczenie????:???: Ma się poprawić tak sam z siebie?:roll: Na tym świecie nie ma nic za darmo, może poza pracą wolontariuszy(szacun dla nich:Rose:), a zwłaszcza pomoc specjalistów, karma leki, ogólne utrzymanie chyba jednak kosztują dość sporo:roll:
  12. Bardzo się cieszę:multi: :multi: :multi: Kamień spadł mi z serca:lol: Tylko takie wieści trzymają, mnie ostatnio przy życiu:roll: Byłam pewna, że jak Tibia zagości w tv, to domek się dla niej znajdzie na 100%:cool3: Oby tak dobrze szło wszystkim innym nieszczęśnikom, do których los nie uśmiecha się od lat i na zmianę tego stanu rzeczy się nie zanosi:-(:-(:-( Dziękujemy Ci Biafro!:loveu: Tibia, sprawuj się dobrze!;)
  13. [quote name='gagata']Toż to nie są żadne rozliczenia, tylko lista wpłat......Rozliczenia sa wtedy, gdy podane zostana jeszcze koszta leczenia Piana...Jeśli rzeczywiście o takie "rozliczenia" chodziło m-orsetti i innym, to - wybaczcie - ja nie chciałabym być na niej umieszczana,wolałabym pieniądze przekazać anonimowo... Na wątku krężelowskim tylko Emir się rozliczyła,łącznie z podaniem danych darczyńców, bo PiSdZ podał tylko i wyłacznie listę wpłacających... A co do Piano - wiadomo,że brakującą i z pewnościa niemałą kwotę pokryje Emir, jak zwykle zresztą....no bo kto?[/quote] Sądzę, że co do brakującej sumy można i trzeba organizować ciągłą zbiórkę i apelować o pomoc do kogo się da i gdzie się tylko da:roll: Tutaj dużo osób się zmobilizowało i "sypnęło groszem", a przecież liczy się każda złotówka nawet te "głupie" 1 zł, dane ze szczerego serca, jest bezcenne i się przyda. Każdy tutaj pomógł na ile mógł - wolontariatem i bezpośrednim udziałem w ratowaniu Piano, kasą, pomocą rzeczową czy nawet bardzo potrzebnym dobrym słowem. Nikt z nas tutaj chyba nie "śpi na forsie" i daje tyle, na ile go w obecnej chwili stać i dziękuję każdemu za to:Rose: co do anonimowości - mnie właśnie też nie jest potrzebny mój nick czy imię na liście wpłacających, nie szczycę się z tym i nie obnoszę, ważne, że ja wiem, że pomagam w potrzebie, inni nie muszą tego wiedzieć. Dla mnie najważniejsze jest wiedzieć ile kasy się zebrało na bieżąco, bo wtedy widać czy akcja się posuwa, czy jest zainteresowanie, odzew, pomoc, czy też akcja stoi w miejscu a długi rosną lawinowo. O to mi tylko chodzi o nic innego;)
  14. [quote name='gonia66']KAkadu..po co Tosia opowiadala Ci o tym niedoszlym domku, skoro na watku szczegolowo wsyztsko opisala?/A za to w ogole nie odniosla sie do obietnic ktore nam dala...o tym zapomniala??Dlaczego pytam????Moj domek- nie zostal odrzucony..nie bylo podstaw...Pani zostal Milek przedstawiony jako STARY PIES....pani sie przestraszyla, bo myslala o psie 4-5 letnim(wlasciwie to chcial sunie ale Milusia Ja jej przedstawilam i stwierdzila ze chce mu pomoc- to jest Polka- dawna moja sasiadka ktora przez ostatnie 30 lat mieszkala za granica teraz na nowo sprowadzila sie do Polski..Kupila piekną posiadlośc kolo Szklarskiej Poreby i w Szklarskiej też...bardzo kocha zwierzęta i jednego sie przestraszyla ze jesli to staruszek- to bedzie krotko żyl a ona nie chcialaby sie żegnać...)..Tosia obiecla mlodsza sunie..z tego zsamego przytuliska- pewną jakaś i co??Nic..slad po Tosi zaginal..pani usta zamkniete..moje też....[/quote] [B]Gonia 66[/B], to może popytaj tą Panią ze Szklarskiej Poręby, czy [B]jeśli uda się wydobyć Miłka[/B], czy była by nim nadal zainteresowana:roll: Po prostu opowiedz jego historię i perypetie z Tosią, pewnie ta Pani sama też będzie w szoku, ona na pewno wie, że nie ma Twojej winy w tym, że adopcja nie doszła do skutku i kontakt z Tośką się urwał. Może warto o to zawalczyć - o dom dla Miłka, [B]jeśli się uda go wydobyć - powtarzam! Kakadu - dobra robota! Doceniamy Twoje zaangażowanie w sprawę!:thumbs::Rose::Rose: [/B]
  15. [quote name='ARKA']:multi: tak, P.Anety meza ,Przemka, znam od lat. "Nasza przygoda" zaczela sie od operowania Kajtka z urazem kregoslupa, z sochaczewskiego schroniska. Wiele osob do niego jezdzi z trudnymi przypadkami. [/quote] Ooo! Tak właśnie po Lublinie wieść niesie, że to spec od kręgosłupów:cool3: zwiad robiłam, bo mój jamnior miał pierwszy, na szczęście powstrzymany, atak spondylozy:-(
  16. [quote name='black_cat']Dzięki Bico :)[/quote] Możesz na mnie liczyć, bo piszesz z sensem i klasą;) Popieram Twoje racje, a najważniejsze, że wiem, że Twoje wypowiedzi nie są złośliwe. pozdrawiam;) i tak wszyscy tu chcemy jednego - zdrowia i dobrego domku dla Piana:lol:
  17. [quote name='jusstyna85']nie zbieramy pieniążków,bo i tak nie ma DT :( Sunia jest w Schronisku i pilnie potrzebuje tymczasowego lokum[/quote] więc oby jak najszybciej znalazł się DT:placz: ale jakby co mogę coś podrzucić na leki, opatrunki czy weta, nie będą to "kokosy" ale zawsze coś:-( w razie co, piszcie na priv pozdrawiam
  18. [quote name='ARKA']Chyba nie, tu jest ich strona-małzenstwo. Lecznica Azorek Dzięki za info!:lol: Też słyszałam o tej lecznicy, że "dobra" a to małżeństwo to "weci z powołaniem":multi:
  19. Aha! To wątek Miłka, ale pamiętajmy wszyscy proszę też o innych psach z tego tzw. "przytuliska":-( One też pragnął miłości, dobrego domu, lepszych warunków. Trzeba stamtąd Miłka wydobyć ale inne stworzenia także!:-(
  20. [quote name='black_cat']Przecież nie miala nic złego na myśli, pewne zasady powinny byc zachowane, podobno to są zasady Dogo, na nich ono się opiera. Nie rozumiem tego jadu ;/ Na pewno wielu ludzi gdy tu zajrzy, będzie miało złe wrażenia po takich tekstach. Nie rozumiecie tego chyba, że budujecie pewien wizerunek. Ten wizerunek ma służyć przyciąganiu ludzi i namawianiu ich do pozostawania tutaj i pomocy. Trzeba zbudować zaufanie, bo nie wszyscy Was znają. Powinniście o tym wiedzieć i nie linczować tych ktorzy Wam o tym przypominają. Już sie uspokoiło i znowu jad...[/quote] Black_cat :glaszcze: dla Ciebie ode mnie;)
  21. [quote name='kakadu']teraz to sie poczulam jak ostatni duren... jednak mam nadzieje, ze tosia dzis zadzwoni... [/quote] Kakadu, nie czuj się jak "ostatni dureń":shake::shake: tyle dobrego tutaj robisz, działasz, nawiązałaś kontakt z Tosią. [B]Jesteś wspaniałą, pomysłową, pracowitą osobą![/B]:lol::loveu: to nie twoja wina, że wierzyłaś w zapewnienia, wyjaśnienia i dobre słowa Tosi...Bo jak na prawdę z Tosią jest i co u niej się dzieje, tego nie wie nikt i nie wiem czy się ktoś kiedyś dowie:shake: w ogóle, tak jak już pisałam w którymś moim poście powyżej, uważam, że wyrwanie Miłka i innych psów od tej Pani, która prowadzi to psełdoprzytulisko, będzie możliwe tylko przy użyciu husarii i czołgów:cool3: [B]to jest choroba-ona nie wyda nikomu żadnego psa[/B]:shake::-( chyba jedyne rozsądne rozwiązanie, to nieustanna próba kontaktu z tą Panią Prezes "Sfory" i prośba o jej pomoc, wyjaśnienia i pośredniczenie.
  22. a może to niedosłyszenie jest spowodowane noszeniem tego plastikowego kołnierza:roll: mój labek ostatnio musiał taki nosić przez pewien czas, z powodu małego zabiegu na oczku, i faktycznie wtedy słyszał o wiele gorzej i później reagował na wołanie, ten plastik tłumi dźwięki, ogranicza widzenie itp no ale może być też tak, że to jakaś infekcja uszu lub uraz mechaniczny, bo przecież Piano był katowany:-( niedożywienie, głód też swoje zrobiły:-( trzeba to sprawdzić i zbadać. oczywiście, również z innymi tu osobami bardzo się cieszę, że Piano czuje się już lepiej, ma lepsze warunki, zdrowieje:multi: podziwiam i gratuluję wszystkim osobą, które o niego walczą i o niego dbają:loveu: mam pytanko - czy tam Pani mikrobiolog z Lublina, to Pani weterynarz przyjmująca "Na Rogatce"??
  23. [quote name='kakadu']czyli kontakt jest, tak napisala mama tosi2: Jeśli ktoś z Państwa chce na własne oczy przekonać się czy tym psom dzieje sie krzywda-proszę bardzo może jechać tam ze mną w każdą sobotę czy niedzielę i na własne oczy się o tym przekonać.... Tu nie ma sie czego wstydzić!!! Pani Liliana jest cudownym człowiekiem, bardzo odpowiedzialnie opiekującym się tymi zwierzętam! To absurd by pokopać kobiecie która tak stara się wręcz ponad swoje siły.... Tymbardziej że powoli znajdziemy dom dla wszystkich zwierząt.... Jesteśmy w połowie drogi i jeśli nikt "życzliwy" nie będzie przeszkadzaał-te zwierzęta trafią do nowych domów.... Ewa Gontarek W razie wątpliwości kogokolwiek podaję mój nr tel.0 501 147 350[/quote] taka gadka to już była...ale na wątku z 2007 r.:angryy: widać mają niezmienione szablony odpowiedzi od lat:angryy:
  24. [/quote]Epe..wlazlam tam..bo oczywiscie bym nie zasnela..chcialam tylko zobaczyc fotki..ale ich tam nie ma..zniknely...napisalam do szybkiego dylizansa na Pw..zobaczymy co dalej..idę spać:cool3:[/quote] [B]są rozrzucone np. str 15, 17 itp [/B] ale jednak fotki niewesołe tam na w wątku są:-(
  25. Widziałam fotki z tego psełdoprzytuliska:angryy: masakra:angryy: tam w ogóle nie było i podejrzewam, że nadal nie ma normalnych warunków do trzymania bezdomnych zwierząt:shake::placz: akcja toczy się od 2007 r więc teraz jest jeszcze gorzej, więcej psów, więcej chorób, zdewastowanych "bud" i "boksów":-( słuchajcie, ta pani, prowadząca to psełdoschronisko, może intencje miała dobre, ale wszystko wymknęło się jej spod kontroli. [B]Ona nie wyda nigdy i nikomu żadnego psa![/B] Tak to czuję i tak to widzę, są tacy ludzie, którzy myślą, że bez niczyjej pomocy, sami, zapanują i zapewnią właściwą opiekę np. kilkuset psom/kotom itp. Nie ufają nikomu, to jest wręcz chorobowe, nie pozwolą pomóc sobie i zwierzakom, nie dadzą rozwiązać problemu:shake: Te psy może stamtad wyciągnąć chyba tylko najazd husarii albo czołgów, bo po dobroci to się nie odbędzie:shake::-( takie są moje przemyślenia, obsewwacje, wnioski, ale dopuszczam też oczywiście możliwość, że mogę się mylić:roll::roll::roll:
×
×
  • Create New...