-
Posts
8774 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bico
-
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
bico replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='Delph']Felek właśnie jedzie na wizytę do lecznicy, koleżanka ma nadzieję zrobić nowe rtg łapek.[/quote] wobec tego czekamy na dobre info;) -
[quote name='justynavege'] bico to tylko ogłoszenie w tv sudeckiej przez miesiąc[/quote] ja i tak ja zwykle znów mam nadzieję:roll:
-
Umierał w schroniskowej budzie-teraz w dt. Za TM
bico replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='anett'] Kuba całe dnie spędza w ogrodzie, chodzi na spacerki we własnym tempie, ma swoje ulubione, stałe miejsce do leżenia w ogrodzie, nawet wygłupia się z Luckym:lol::lol: Jest w dobrej kondycji i fizycznej i psychicznej - sprawniejszy fizycznie, tylne łapy OK, lekko zeszczuplał, sam przychodzi się przytulić:loveu:[/quote] jakie pozytywne wieści:multi: i pomyśleć, że kiedyś Kuba tkwił zabunkrowany w schroniskowej budzie:roll: Teraz to już przeszłość na szczęście:loveu::loveu::loveu: -
Bernardyn MILORD zamieszkał w Pruszkowie! Już ma swój dom.SZCZĘŚCIA!!!
bico replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Madallena']W piątek wstępnie umówłam sie z coronaaj. Jedziemy do Konstancina na przedadopcyjną i do Emilki :)[/quote] do Konstancina czy Międzylesia????:confused: -
[quote name='majqa']Przede wszystkim zadzwoń, proszę, do pana z Lublina. Nie czekaj na jego ruch. Upewnij się, że to miejsce czeka na Karo i dograj wizytę przedadopcyjną.[/quote] skoro Pan z Lubina sam dzwonił, z tego co rozumiem parę razy w sprawie Karo, to chyba można jeden raz do niego zadzwonić:roll: może Pan myśli, że to my go chcemy naciągnąć i się bez ruchu z naszej strony zniechęcił - trzeba to wyjaśnić:roll: Dora - nadal czekam na pw z mailem do przesłania umowy... facet podpisał zrzeczenie się - to najważniejsze. [B]Gdzie teraz jest Karo? Nadal u tego typka? [/B] A tak poza tym...Kiedyś się "rzucałam", płakałam, wściekałam...Teraz już nie mam na to siły, bo...ja nie wierzę, że cokolwiek się zmieni w postępowaniu tego faceta, a z punktu widzenia prawa możemy mu skoczyć...Jeśli odda wreszcie Karo, przypnie następnego nieszczęśnika na poniewierkę, bez stosownej opieki na łańcuchu, [B]będzie żerował na naszej desperacji, wysiłkach i empatii do zwierząt bez końca i jeszcze sobie na tym interes zbijał i się cieszył szyderczo, że ktoś oby psy mu karmi, dogląda, leczy, wyprowadza na spacer[/B]...takie są fakty:cool1:
-
Łysa ONka...potrzebuje pomocy w postaci karmy i leków, DT już jest.
bico replied to Ziutka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Diora']A czy ktoś oglądał Isię pod kątem psychiki? Bo drapanie drapaniem, ale na mój gust przyczyna może leżeć gdzie indziej. Chodzi mi o zachowania stereotypowe. Ona się może drapać nie dlatego,że odczuwa świąd, ale po to, aby rozładowac skumulowane w niej emocje. Oczywiście rozdrapując sobie ranę daje wrota zakażeniu no i gotowe :roll: Ja uważam, że warto spróbować z odpowiednimi lekami psychiatrycznymi, oczywiście pod kontrolą weta.[/quote] to może być dobry trop... -
[quote name='majqa']Ja proponuję zadzwonić z mety, bo...Cóż po zrzeczeniu się psa, jeśli nie będzie gdzie go zabrać, a z chwilą zrzeczenia się gość może powiedzieć - Jest Wasz, zabierajcie go![/quote] słusznie!:roll:
-
[quote name='DORA1020']No tak wyslala mi maila,ale ja nie moge tej umowy znalezc.Bylam u Karo,panax nie bylo,zadzwonilam do niego,powiedzial,ze bedzie wieczorem,musze jechac jeszcze raz,powiedzialm mu ,ze chodzi o zrzeczenie sie Karo,oj nie bedzie latwo.Nie moge jechac tam sama,musi byc wiecej osob,pojedzie ze mna Ben-Ani i moze kolezanka.Ten pan z Lublina tez nie dzwonil:shake:ale moze jeszcze zadzwoni.:p[/quote] im więcej osób, tym lepiej. a do Pana z Lublina proponuje zadzwonić, jak już Karo będzie wydobyty od X daj mi na pw maila, sama Ci umowę wyślę, Ty wypełnisz i mi odeślesz, ja wydrukuję i dam Panu z Lublina.
-
[quote name='Moria']Ja sie tylko pytam z całym szacunkiem, to po co są schroniska?[/quote] wiadomo, że schronisko dla psa, obojętnie czy młodego czy starego, to w większości wyrok dożywocia:-( i dobrze, jeżeli nie trafi do takich obozów zagłady jak np. Olkusz itp:-( najgorzej mają psy stare lub chore, nikt się z nimi nie "cacka", przy tabunie innych psów, dobrze, że by każdy z nich miskę raz dziennie dostał:-(:placz: Najlepsze dla bezdomniaków są hotele, domowe DT i przytulne azyle - można tam psa podleczyć, diagnozować, poznać i wtedy ogłaszać, jednocześnie cały czas trwa socjalizacja i praca z psem, bo ograniczyć powroty z adopcji. Bardzo mało jest takich miejsc, mimo, że są barzdo potrzebne:-( ale to Polska - wiadomo jak jest - schroniska molochy i bywa, że czasem przemieniają się nawet w ubojnie:-(:angryy::-(
-
czy ślepota musi oznaczać dożywocie w schronisku?? za TM
bico replied to iwona213's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='koosiek']http://www.dogomania.pl/forum/f28/psiaki-ktore-widza-sercem-przeczytaj-pierwszy-post-117212/index5.html#post13052698 jaki fajny pomysł na watek:multi: ale poryczeć się można porządnie czytając go:placz::oops: Dzięki koosiek, że umieściłaś tam i Bambaryłka naszego:lol: -
[quote name='Moria']Obiecałam foteczki ale jeszcze nie ma. Natomiast Sledzik reaguje na imie Sledzik chodzi juz bardzo dużo i nie tak przy ziemi staje sie juz bardziej kontaktowy.[/quote] kurcze...co może zrobić wydobycie bidy ze schronu i dobra opieka:multi::loveu::multi::loveu: aż miło czytać, lżej na sercu:lol:
-
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
bico replied to red's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moria'] Po prostu pod wpływem impulsu pani chciała zrobic dobry uczunek ale już jak zaczęły sie schody i odpowiedzialność pani sie wycofała, myslę, że nie jest to dom rownbiez i dla Lenoxika.[/quote] cytat - "na szczęście córka mnie wyhamowała"...:cool1: Nie, absolutnie nie jest to dobry dom ani dla Lenoxa ani dla Czarka ani dla innego psa, tam już nie powinno być więcej psów, niż jest obecnie i tyle. -
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
bico replied to red's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moria']Czytam że juz wiecie. Pani do mnie tez dzwoniła [/quote] oooo, jednak znalazł się "zagubiony" numer telefonu:diabloti: -
Przerażona, dzika sunia o imieniu Lena... MA DOM !!!!! :-)
bico replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='leni356']Daje :lol:, zagląda na wątek Lenki i pojedzie ją tez zobaczyć w hoteliku[/quote] wobec tego, już nie mogę się doczekać tych odwiedzin:multi: -
Łysa ONka...potrzebuje pomocy w postaci karmy i leków, DT już jest.
bico replied to Ziutka's topic in Już w nowym domu
kurcze...niedobrze z tą niechęcią do jazdy autem:( ale jeszcze gorsze są te ciągle nawroty grzyba:( czemu on ciągle wraca? zupełnie się nie znam na tym, bo nie jestem wetem:oops: ale to straszne - nic nie można zrobić, żeby tego paskudztwa się pozbyć raz na zawsze?:roll::shake: -
[quote name='Seaside']Podesłałąm link do wątku osobie która zna osobę która szuka małego psiaka w Bolesławcu :) MOże Berek się spodoba - szukają mixa jakiejś rasy. Domek zwierzęcy - zobaczymy...[/quote] ja się tej nadziei na domek będę trzymać jak tonący brzytwy:roll: Fotki Berka są śliczne, a o sam malutki i kochany:loveu:
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
bico replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fajnie, że Gabi już się oswaja z nowym miejscem:) Teraz trzeba ją tylko trochę ośmielić, trochę podtuczyć no i podiagnozować;) -
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
bico replied to red's topic in Już w nowym domu
[B]Mam złe info - dzwoniła ta kobieta, u której miała robić wizytę przedadopcyjną:-(:placz::-( Rezygnuje z adopcji Czarka - "jednak nie da sobie rady i nie jest w stanie poświęcić ślepemu psu, tyle uwagi ile on potrzebuje, [COLOR=Red]musiała by go zamykać na całe dnie,[/COLOR] bo pracuje, a w tym czasie pozostałe jej psy mogły by mu zrobić krzywdę. [COLOR=Red]Co prawda wilczur jest cały dzień na łańcuchu i jest mu z tym dobrze, spuszczany tylko na noc,:crazyeye::angryy:[/COLOR] ale w dzień Czarek niewidząc, mógłby do niego podejść i niewiadomo co by się mogło stać"[/B] poza tym Pani chciała na mnie przerzucić [U]logiczny obowiązek[/U] poinformowania osób, do których wcześniej sama dzwoniła w sprawie adopcji Czarka, że sprawa ta jest już nieaktualna, tłumaczyła, że "zgubiła numer telefonu" - nie zgodziłam się na takie pośrednictwo, to niepoważne podejście:angryy: i tak nie mam namiarów do tych osób, zresztą właśnie tu na wątku piszę:roll: Dziewczyny, to smutne, bo była iskierka nadziei na domek dla Czarka, tego się trzymaliśmy przez te kilka dni, ale teraz, tego jestem pewna - to nie byłby dobry domek dla Czarka...mają powyższe na uwadze:shake: -
[quote name='iwona213'] tak więc Brysiaczku podaj swój nr konta Ihabe, Erazm i Lara ;)[/quote] ...i bico:roll:
-
jak tam dzisiejsze akcja z facetem?:roll: już poniedziałek, powinno się wyjaśnić:roll: poproszę namiary do tego zainteresowanego Pana, bo w tym tygodniu mam też i drugą wizytę przedadopcyjną, muszę to poumawiać. DORA - przygotowałaś umowę? Marinka Ci przesłała na maila.
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
bico replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='zuziaM']Gabi juz jest u mnie. Powoli sie oswaja ze swoim nowym miejscem. Troszeczke poplakuje, w sumie to trudno nawet zgadnac, czemu.... :roll:. Ale mysle, ze jednak sie juz przyzwyczaila do poprzedniego miejsca i moze za nim teskni.... (...) Bylysmy sie przejsc po ogrodzie. Wzielam Gabusie na smycz zeby sprawdzic, jak sobie radzi. Chodzi ladnie, ale jest taka nieporadna. Rzeczywiscie zarzuca jej tyl cialka..... i kiedy podnosi pupke po przysiadzie do siusiania, to jedna tylna lapka nie chce od razu wrocic do normalnej pozycji, ale jest chwilke wleczona ..... (...) Kiedy brala je z mojej dloni, to lapala mnie czasem za palce... jakby nie widziala ich, a jedynie czula noskiem :roll:..... Jeszcze musze sprawdzic, czy bedzie wchodzila do budki, bo noc bedzie znow dzisiaj chlodna :shake:. Gabi ma w srodku gruby, mieciutki i cieply koc. (...) Fajniutka z niej dziewczynka..... ale taka chudziutka jest :shake:.... Czy to starosc ?????? (...) Bylo mi bardzo milo poznac ihabe i jej meza :lol:.[/quote] no i ja się oczywiście poryczałam po tym opisie:placz::oops: a najbardziej po tym, gdy czytałam, że Gabusia, to babulika, niepewna i nieporadna i starość już jej niestety dokucza:roll: kochana psinka:placz: Mam nadzieje, że teraz Gabi będzie się już czuła lepiej i pewniej z każdym nowym dniem:lol: Cudnie, że już nie tkwi w tym schronie:multi: Dzięki Ihabe Tobie i Twojemu meżowi, że mogliście ją dowieźć do ZuziaM:loveu: -
[quote name='mgie'][B]Dziewczyny zmieńcie tytuł wątku,bo sierpień to już dawno minął. [/B];)[/quote] rozsądna sugestia:cool3: