Jump to content
Dogomania

Romina_74

Members
  • Posts

    3188
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Romina_74

  1. Fantastyczne fotki!!! Ta ze śnieżką wlatującą prosto do pyska Logo jest bezkonkurencyjna :) :) :) A psiak niemożliwy :) Super. Rodzinkę musi znaleźć aktywną raczej na pewno :)
  2. aeriel, czy Ty byłaś dzisiaj w schronisku? :)
  3. Mnie się osobiście wydaje, że on akurat mógłby spokojnie samotnie przebywać w domu pod nieobecność domowników. Sądzę, że nawet długa nieobecność (pracujących ludzi) nie przeszkadzałaby Lutkowi. On by pewnie sobie w tym czasie spokojnie spał. Ani pies nie jest szczekliwy. Nigdy nie szczeka gdy podchodzę do boksu. W trakcie odwiedzin czwartkowych i sobotnich czasem tylko powarkuje na inne psy. Suczki toleruje i Marko :) Nic tylko DT by się przydał - nawet taki z długą nieobecnością opiekuna. Nawet spacery Lutek załatwia szybko bardzo. No i nie dodałam, że na smyczy (kiedy już opadną emocje po pierwszym wyjściu ze schronu i załatwieniu pierwszych potrzeb) Lutek sprawuje się bardzo grzecznie. W ogóle jest spokojny bardzo :) KOCHANY!!!
  4. Lutek dzisiaj miał bardzo urozmaicony dzień. W pierwszej kolejności bardzo szybkie siki i kupsko. Kupsko Lutka osiągnęło średnią gęstość schroniskową ... Podejrzewam, że może to być zasługa gotowanej marchewki. No niestety Lutek nadal kaszle paskudnie, pozytywnym jest jednak fakt, iż kaszel występuje jedynie w momentach, kiedy Lutek wybiegłszy ze schroniska w pierwszych minutach spaceru ciągnie bardzo na smyczy, a jeszcze nie ma założonych szelek oraz w chwilach kiedy powarkuje na inne psy. Kaszlu jest mniej, ale jest paskudny. Oczy Lutka w czwartek o wiele lepiej wyglądały, był z nich mniejszy wysięk, dzisiaj nieco gorzej. Po krótkim spacerku, Lutek zasiadł na krzesełku wyściełanym ręczniczkiem, skonsumował gotowany ryż z kurczaczkiem i marchewką, pozwolił sobie bardzo dzielnie (choć uzębienie Lutkowe zostało mi zaprezentowane w całej krasie) na przemycie ślepków świetlikiem oraz nasmarowaniem poduszek łapetkowych clotrimazolem. Poleżał, poobserwował inne psiaki, powzdychał ... Potem udaliśmy się z Lutkiem na warsztaty DogMasters. Początek był bardzo udany, ale niestety skupienie Lutka na smakołykach sąsiadów nie pozwoliło mu się koncentrować na pracy :( Nie należeliśmy z Lutkiem do czołówki, raczej w postępach w nauce grzaliśmy oślą ławkę :( Magda stwierdziła, że Lutek jest wycofany i spłoszony. Będzie potrzebował więcej czasu na naukę komend niż inne psiaki - tutaj słowa uznania dla Kumpla i Klary - przodowników pracy ;) Po warsztatach, które Lutek opuszczał w podskokach udaliśmy się na wykład Pani weterynarz. Lutek dzielnie uczestniczył w całym wykładzie - zajął najlepsze miejsce na fotelu, Kamila podrzuciła ręczniczek i całe szczęście, że ja byłam czujna bo Lutek cały wykład przekimał :) Podnosił łebek jedynie w chwilach, gdy przestawałam go głaskać, jakby chciał powiedzieć: Ej no co tam z tym mizianiem? Straciliśmy z Lutkiem poczucie czasu i Pani Ania z wyrzutem zagoniła nas do boksu ... Trudno się było rozstać... Lutek to przemiły, spokojny pieszczoszek, który lubi ciepełko, dobre jedzonko i spanie. Mam wrażenie, że Lutek nieco przytył od ubiegłego tygodnia. Być może akurat jemu samotność w boskie służy. Lubi spokój.
  5. Odśnieżanie Szarak ma we krwi ;)
  6. [IMG]http://th.interia.pl/51,baac02f4d3422431/seter_angielski.jpg[/IMG] ;) sWeter w dodatku angielski ... :) hehe
  7. Miecio tak ochoczo drepce w tym kubraczku :)
  8. [quote name='soboz4']rozpuścicie go jak dziadowski bicz!!! Na głowę Wam wejdzie już pod koniec tego tygodnia, taka jest moja prognoza...[/QUOTE] będzie tak, będzie ;)
  9. [quote name='Dogo07']Trzymam kciuku za Lutka ![/QUOTE] Dzięki Dogo07!
  10. [quote name='aeriel']Timon pozdrawia swojego dawnego współlokatora, macha do niego łapką i życzy mu szybkiego znalezienia dobrego domku![/QUOTE] Dzięki Timonku! Trzymaj się ciepło i nie szczekaj tak na sąsiadów, co by aeriel eksmisji nie oberwała :) Ja, Lutek jestem dobrej myśli, że już niedługo pójdę w Twoje ślady ;)
  11. To się maluch zadomowił :):):)
  12. [quote name='soboz4']powoli już powinien przestać być zakaszlany...[/QUOTE] Oby soboz kochana, oby
  13. A ja tak z innej beczki niż serduszko walentynkowe dostrzeżone przez saphirę ;) Jak Zuza ma tylu kup nie sadzić, skoro ona taka rozsmakowana w domowym jedzonku ;)
  14. Gotuję właśnie Lutkowi na jutro ryżyk z kurczaczkiem i marcheweczką ... Mój kochany, ciekawa jestem jak on się miewa chudzinka zakaszlana :(
  15. [IMG]http://image.shutterstock.com/display_pic_with_logo/85920/85920,1265393768,10/stock-photo-jack-russell-terrier-months-old-sitting-in-front-of-white-background-46221943.jpg[/IMG] a tak poza wszystkim to Zuza przecie Jack Russel Terrier jest wypisz, wymaluj, o czym wciąż zapominam napisać ;)
  16. [quote name='pralinka94']dziękuję :) Do nowego domu teraz na pewno nie pójdzie, musi trochę przytyć, nadal nie jest jeszcze w pełni sił, więc z ogłoszeniami się wstrzymuję, może na kilku portalach ją ogłoszę. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będę mogła ruszyć pełną parą, bo nie wiem co to będzie, jak się przywiążemy... ona jest cudowna :D[/QUOTE] Ach te tymczasy ... ;)
  17. mordko śliczna ...
  18. [quote name='soboz4']To super, powinni zadzwonić do rodziny z piątku, jeżeli tak im sprawę przedstawili to nie mogli go zabrać, a skoro zostawili telefon, to im na Lutku zależy.[/QUOTE] Bo my tego numeru nie dostaniemy prawda?
  19. Aaa... I jeszcze mam jedną teorię mówiącą o tym, że te oczka Lutka chore też mają związek z kaszlem kenelowym - przecież towarzyszy mu zazwyczaj zapalenie spojówek i mrużenie oczu. Nie sądzę, żeby miał grudki pod powiekami. Ta diagnoza była chyba bardzo dalekosiężna ...
  20. Rozmawiałam przed sekundą z Panią Anią - ma mnie już chyba dosyć ;) Wg Pani Ani Lutkiem już interesowały się trzy rodziny, tyle tylko, że Schronisko nie chciało go wydać ze względu na kaszel i przyjmowany antybiotyk. Rozważyli dzisiaj jednak raz jeszcze sprawę i stwierdzili, że jeśli się ktoś zgłosi po Lutka i zobowiąże do kontynuacji leczenia to go wydadzą, bo większą szansę ma chłopina na wyzdrowienie w domku, niż w schronie - co jest prawdą niepodważalną.
  21. No, no to Ci nowiny :) Timon trafił w samo sedno :)
  22. Nieeee ... Nie mówcie, że Lutkowi współlokator odpada ;)
  23. [quote name='soboz4']Ci ludzie byli w piątek, ale Lutek bardzo kaszlał, zostawili telefon i czekają na sygnał ze schroniska, wtedy Lutek był jeszcze mocno chory, wczoraj nikogo po niego nie było. To nie jest pewny dom, mówili, że go chcą. Gdyby naciskali na pewno Lutek byłby wydany, ale oni zgodzili się czekać, ale też nie mam pewności jak została przedstawiona choroba Lutka. Nie ruszyliśmy się na kroczek niestety w temacie Lutka,mówiono mi dziś że gdyby ktoś przyszedł po niego, lub znalazłby się dom tymczasowy dla Lutka, to zostałby wydany, bo jest bardzo chudziutki.[/QUOTE] Bożenko, mam nadzieję, że w czwartek Aga się zdecyduje. Jeśli nie, a Lutek będzie w gorszym stanie niż w sobotę to będę musiała się sprężyć i DT szybko znaleźć dla Lutka, żeby się złego nic nie wydarzyło :(
  24. [quote name='soboz4']Nie można mieć do nich żalu, bo schronisko nie wyda psa w trakcie leczenia, chyba że będą przyjeżdżać codziennie na zastrzyk. Sama byłam świadkiem jak ludzie chcieli zabrać i leczyć u siebie i nie dano im psa. Nie wie jak w przypadku Lutka, ale tez tak mogło być. Inaczej rzeczywiście wolałabym inny dom. Dopóki tego nie wiemy to nie przesadzajmy sprawy! mam nadzieję, że tylko dlatego nie został wydany, postaram sie zadzwonić do biura i dowiedzieć.[/QUOTE] Zadzwonisz soboz kochana? Super - bo ja ciągle niepokój mam taki. Ale to co napisałaś, jest bardzo tarfione - oczywiście, mogło być i tak, że to Schronisko odmówiło Państwu ze względu na stan Lutka. Wówczas wszystko rozumiem i OK. Tak to po prostu nie zabrzmiało w rozmowie telefonicznej ...
  25. Kochana, smutna sunieczka :( Mam nadzieję ogromną, że uda się jej pomóc i przywrócić wiarę w ludzi
×
×
  • Create New...