Jump to content
Dogomania

Kana

Members
  • Posts

    6379
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kana

  1. No wlasnie o zdjęcia trudno bo Vega panicznie boi się każdego przedmiotu nawet minimini skierowanego w jej stronę...
  2. Jeżeli pan nie przyjedzie z psem zeby je poznac to moim zdaniem to nie ten dom... A co jak psy sie nie pogodzą? To bez sensu ...
  3. Oszzz Ty malpo jedna :D Chętnie bym sobie ją wziela ale pozjadala by nas tu wszystkich razem wziętych :D Gdzie nowe zdjęcia fioneczki ?? !! A Vegusia cieplusio caluje Fioneczkowo :D A Kanucha przyjedzie do Asii z czymś dobrym... jak tylko będzie okazja ;] I melduję że Vegulec pięknie zastępuje Fioneczko przy zabawie z kijami i skacze aż do chmur !! 8)
  4. Przypominam że oba flaty także do zabrania...
  5. Normlanie jestem w szoku z dzisiejszych postępów z Vegi. Otóż Vega bawila się dzisiaj kijem! I to nie byle z kim bo z mężczyzną! Normalnie podchodzila, mozna bylo ją glaskać i podnosić ;] W końcu po miesiącach żmudnej pracy zaczela interesować się czymś do zabawy :) Cieszę się że znów idzie do przodu.! Vega nabiera także normalnej linii gdyż gruczoly wchlaniają się i wygląd coraz bardziej imponująco. Czekamy tylko na nową wielką obróżkę i prawdziwa dama będzie :D
  6. Moja ślicznusia Fiona!!!! A Vegusia dzisiaj nauczyla się skakać po kija :D Czasami niestety nie trafia w kija :P Ale chce być taka super jak Fiona i się od niej uczy ]:-> Dwie perelki =]
  7. Oj Fado .. jak mogli tak Cię potraktować...
  8. Piękna ;] A ta mordka taka zdruzgotana :( Do ogloszeń przydalyby się jeszcze jakieś foty :D
  9. Charly wyslalam ci na gg meila do Pana który pisal do mnie w sprawie Dzialeczki. Odpisalaś mu ?
  10. Aj tam :D Ale byla bardzo zainteresowana ;] Vega w końcu od kilku dni zaczela normalnie jeść!! :D Z czego ogromnie się cieszę! Minąl jej także okres wycofywania się i znów stala się bardziej otwarta. Dziękuje za pomoc dla Vegi ! Pani Wiesia nam bardzo pomogla dzięki której moglam zakupić karmę dla cudaczka! Ode mnie dostala także nową rękawice do wyczesywania gdyż starą ... hmm podzielila na trylion części i do tej pory nie mogę skumać skąd ona ją znalazla :D Vega uwielbia mi sprawiać niespodzianki :D Jak nie nadoi, zostawi grubszy prezent to poczęstuje się sweterkami z szafy :)
  11. Już się odnalazlam!!! Nie moglam wejsc na forum po starym adresie zapisanym w ulubionych i tak sobie kwitlam dwa dni! Żeby to babcia grochowa strzelila takie ladne forum bylo! Po kolei! kaerjot bardzo ale to bardzo dziękuje Ci za kennel! Brązowa nie przesadzaj z tą szybkością lamparta :P Lata wprawy przy trudnych psach ;] Ra_dunia bardzo dziękuje zaraz wyślę na pw adres a jakby nie doszedl to napisz wyślę na meila. Dzięki pomocy finansowej kaerjot sunia byla jeszcze raz oglądana przez veta. Otóż okazalo się że ma male zmiany skórne w kilku miejscach spowodowanych przez pchly... Zakupilam maść dla niej i plyn dezynfekujący. Podejrzewam że sunia pierwszy raz w życiu ma pchly od ktorych ma teraz uczulenie! Ogólnie jest bardzo wychudzona, ale mimo tego kondycja sierści i skóry prócz tych kilku miejsc jest bardzo dobra. Więc jeżeli przy tych kilku pchlach teraz sunia ma alergie to musi je miec pierwszy raz w życiu... Z resztą musiala być tam krótko. Dobra a teraz mnie zastrzelcie... Wiolka miala rację, że uznalam ją za "inną" wśród tej sfory. Sunia jest po prostu domowa! Nauczona czystości... Zachowuje się pięknie pozostając sama w domu... Pcha się na lozko.... Na smyczy .. no wlasnie! Rewelka! Nigdy nie mialam tak grzecznego psa na smyczy! O dziwo na drugi dzień sunia zrobil mi niespodzianke i szla piękne sama na smyczy... nie trzeba jej bylo nosić :O Po prostu nie wierzylam w to co widzę gdy sunia szla wklejona w moją prawą nogę drepcząc z podkulonym ogonkiem! Chodzi tylko z prawej strony! Ona musiala chodzić na smyczy od malego! Każde delikatne napięcie smyczy powoduje że wraca jak blyskawica do nogi. Ludzie sa po prostu wpatrzeni jak idziemy we dwie i ta malizna jest po prostu jakby przyczepiona do mnie... :) To pies ideal! Ja nie mogę w to uwierzyć, że ta sunia tam byla... ona przeżyla koszmar! Fakt faktem nie zapomniala co ten babsztyl jej zrobil i jeszcze lękliwie przechodzi kolo innych ludzi na spacerze. Szwy się goją. Sunia zdrowieje i idziemy teraz wyplukiwać odchody pchel i martwe paskudy.
  12. Jejku cudownie!!! Goniu czekamy teraz na Ciebie!! Mam prośbę!! Wycaluj go ode mnie !!!
  13. Ja także!!! Już sie balam że przez to glupie dogo Fioneczki nie zobacze noo !!
  14. Ależ cudownie! Tak się balam że to parwo go wykończy !! :( P.S Co to do jasnej ciasnej za nowe dogo ? :/
  15. Żyla w sforze ok. 50 psów zagryzających się nawzajem... [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/7227/dscn0885.jpg[/IMG] A to domowa sunia! Nie wiadomo skąd w tej rzezni się znalazla... :shake: Obraz nedzy i rozpaczy!
  16. Nie moglam ją tam zostawić... Ona przez tydzień nie ruszala się z miejsca! wiecie co teraz zrobila ? Wladowala nam sie do lozka i wtulila sie w zgreda :crazyeye:
  17. Jakby ktoś mial na zbyciu jakies koce, karmę, zabawki i moglby przeznaczyc dla niuni to bardzo prosilabym o pomoc.
  18. Chcialabym jakies krótkie ladne imię ale o wyjdzie w praniu jak sunia przestanie być taka przerażona... Caly czas czujnie śpi spoglądając na nas co chwila czy nic zlego jej nie zrobimy :roll:
  19. Ob flaty są do wzięcia!! [COLOR=Red][U][B]A tutaj wątek suni wyciągniętej z tego koszmaru : [/B][/U][/COLOR] [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13525788#post13525788]Corgi,uratowana z rzeź psów w Leśnej Jani - Dogomania Forum[/url]
  20. Chcialabym, probowalam ale nie dalabym rady. Niestety nie mam tyle czasu zeby jej gotować. Fioneczko przestań! Fiona wazniejsza!
  21. A tutaj dyszala jak bylo jej za gorąco
  22. Dzięki Wiolu za wątek :P Więc tak suke jak tylko zobaczylam nie dawala mi spokoju... Brązowa wie :razz: Męczylam także ludzi żeby ją pierwszą zabrali do schroniska w Starogardzie. Jak już się dowiedzialam, że tam pojechala spalam spokojnie :multi: Suczka miala sterylkę aborcyjną ... ufff :roll: Pojechalysmy w dniu dzisiajeszym z Brązową w celu odlapania jeszcze kilku szczeniaków... Nie moglysmy nie wjechac do schroniska w Starogardzie i jej nie zobaczyć :shake: Zalamalam się jak uslyszalam ze nie je, nie sika, nie rusza się... tragedia! Wzielysmy ją za bramę schroniska... Zastygla chwilę ale w momencie gdy kucnelysmy sunia podeszla i skryla się w kolanach... Nie cholera ! Nie! Nie ! - bilam się z myślami... I już wiedzialam, że jej tam nie zostawię... Sunia zrobila siku i ladnie oznajmilam - suka jedzie do mnie :diabloti: O dziwo jako wystraszony, sparaliżowany tym wszystkim pies nie wpadlo mi nawet na myśl, że ruszy się z legowiska! Po 20 minutach przebywania w domu Corgi zaczela zwiedzać dom!! :crazyeye: Co prawda bardzo ostrożnie i powolutku ale chodzila! Potem polozyla się u Vegi to przenioslam ją z powrotem na jej legowisko. Po chwili sunia podeszla powolutku i dwoma lapkami oparla się o lozko :crazyeye: Nie ja Cię pierdziele to przecież sen! What the **** ?! Pomoglam jej wskoczyć i tak do tej pory śpi sobie na lozku kolo mnie... Przepraszam czy to jest dziko żyjący pies? Wychowany przez stado 50 psów? Wychowane na dworze, co dzien walczące o jedzenie i przetrwanie?
×
×
  • Create New...