Jump to content
Dogomania

sonikowa

Members
  • Posts

    4389
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sonikowa

  1. [quote name='orpha'] Sonikowa dam Oli za benzyne a Ty jakbys mogla sie dorzucic do karmy w zamian za to . Wlasnie trzeba ustalic jakies konto do wplat , czy ktos z was moglby sie podjac prowadzenia "ksiegowosci"? Jestem cienka w te klocki a jeszcze mam na "głowie" Ksenie i jej finanse :roll: , boje sie ze sie pogubie :shake:[/quote] Skoro jest ten pedigree, to może lepiej do hoteliku ;-)? Zresztą, wpłacę ile będę mogła (kokosy to nie bedą :shake:) i zrobicie co uważacie. Trzeba ściągnąć jakąś ciotkę dobrą w księgowości. Ja też się nie podejmę, bo nie mam konta w necie i byłby to koszmar. Może ihabe?
  2. Ależ ma fajna mordkę :-) To ja zwrócę za benzynę, tylko o konto poproszę. Ola, za zadzwonisz jeszcze dziś do hotelu, zeby zapytać jak on się czuje? Straszne, zę tak się zestresował, może jakoś mu się kojec źle kojarzy? Domek potrzebny pilnie.. Jeśli ktoś zrobi allegro, to ja zaplacę za wyróźnienie.
  3. Piękny jesteś Kumpelku :-) I oczy masz mądre. Trzeba ci znaleźć gdzieś dobre miejsce ...
  4. Orpha, ile miesiecznie kosztuje ten hotelik? napisz też coś więcej o psie ;-) bo to taki tajemnizy gość na razie ...
  5. Prześlę coś jednorazowo i wygrzebie może jakieś plyty na bazarek. Deklaracji stałych się już boję, bo mam kilka.. Trzeba zawiadomić inne ciotki. I jakieś zdjęcie chłopiny by sie przydalo :-)
  6. [quote name='magenka1']Kochane cioteczki ja mogę tylko dołożyć co miesiąc 10 zł (jak na razie tylko bo mam trochę wydatków) Ogryzek jest podobny do Kamyka na którego też coś podrzucam. Miłej niedzieli!!! Tylko poproszę o nr konta chyba, że sama gdzieś znajdę pozdrawiam[/quote] Dziekuje kochana! To bardzo duzo :-) Kamyka tez znam, czadowy gość :-) I dziękuje również [B]Adilol[/B] za deklarację pomocy :-) Jutro wielki dzień Ogryzka :loveu:
  7. [quote name='kaa']Arielek da radę ;) mieszka na wybiegu z koleżankami i kolegami ,na ich pawilonie jest bardzo spokojnie powiem szczerze że myślałam że gorzej będzie z tą jego przeprowadzką, ale spotkało mnie bardzo miłe zaskoczenie. Niestety tak się złożyło że muszę zapytać o jego miejsce w hoteliku, chodzi o psa z którym jest dużo poważniejszy problem niż z Arielem. :-([/quote] Kiedy pytałam tydzien temu Ariel byl w czolówce kolejki, byc może nawet pierwszy o ile inne psy by nie skorzystały. Ale jakiś pies musi wyjechać z hotelu, a na razie to sie nie stało. Zapytam raz jeszzce.. O jakiego psa chodzi Kaa? Co sie dzieje?
  8. Od pewnego czasu sie nie wtracam, ale uwazam, ze schron nie jets miejscem, gdzie sunia sie oswoi z czlowiekiem. Dom, w ktorym nikt ni ebedzie sie jej narzucal, ale pozwoli sie jej oswajac w jej wlasnym tempie, to jest to. Pytanie, czy ci panstwo byliby na to gotowi? Jesli nie, to trzeba szukac dalej...
  9. [quote name='Anna_33'] Widzialas jakiegos psa, ktory by nie zaaklimatyzowal sie u Biafry ?:lol:[/quote] Niestety, sa takie co sie tak zaaklimatyzowaly, ze az zapuscily korzenie :mad: A Ogryzek ma znalezc dom :angryy:
  10. A ja powiem tak - strasznie to smutne wszystko. Los Trevora sprawil, ze ludzie nie spali po nocach. Mosii i Lacrima go ratowaly, potem przejal Emir. Ci co mogli byc z nim tylko wirtualnie, tez nie mogli spokojnie funkcjonowac. Kazda noc to czuwanie lekarzy i bliskich, to walka psa o zycie. Kazdy poranek to czekanie na wiesci od niego. Nie chce i nie moge mowic w imieniu innych osob, ale ja naprawde chcialabym wiedziec co u niego sie dzieje i jakie sa rokowania. Rozumiem koniecznosc skapych informacji, ale nie rozumiem obrazania ludzi. Czy obawa, ze psa boli jets taka straszna, ublizajaca? Czy pytanie czy nie mozna mu podac srodkow przeciwbolowych jest jakas insynuacja? Nie rozumiem, czemu to wzbudza takie negatywne emocje... Tyle osob czyta watek, zaglada co minute -- nie widze w tym zadnych zarzutow wobec Emira. Czy pytania o psa sa nie na miejscu? Strszliwe to jest smutne, los psa - tysiace razy bardziej. Prosze, chodzi o Trevora, czy nie mozna rozmawiac spokojnei?
  11. Anno, dzieki za wiadomosc :-) Piekna, powodzenia :-)
  12. Oj, Ogryzku, nikt cie dzis nie odwiedzil, a tu zbliza sie twój wielki dzie[B]ń. [/B]Bądź grzeczny, proszę, daj sobie pomóc przystojniaku ze śpiochami w oczach ;-) Ciotki, bądźcie z Ogryzkiem, Biafrą i ze mną.. bo inaczej to,, smutno.
  13. Wykasowalam sie, bo to i tak nic nie da, a ja juz mam dosc nerwow na dogo. Powodzenia Moon, niech ludzi po raz kolejny cie nie zawioda.
  14. To Lunak jednak nie ma domku? Nie wzieli go?
  15. matko, ale sie ciotek nazbierało :-) To twoje siła Ihabe, więc Lenox już ma wieelkie szanse na dom :-) Do jutra!
  16. Jestem Ihabe :-) Ogłoszenia to podstawa, wiadomo. Trzeba też postarać się go wyciągnąc do jakiegos domowego DT.. I może jakieś super ogłoszenie ze zdjęciem w Moim Psie czy cuś... Psiak cudny :-)
  17. Czytajac forum Emira mam wrazenie, ze doszlo do nieporozumienia, bo tutaj chodzilo glownie o kwestie srodkow przeciwnbolowych a nie o eutanzacje psa. Wszyscy chcemy by zyl.. przeciez to oczywiste. Lekarze walcza, to tez oczywiste, tylko tak trudno pogodzic sie z tym, ze on dalej walczy z bolem.. I tylko o to chodzilo. Mimo wszystko licze na wiesci o Trevorze, dobre wiesci :-)
  18. Przepraszam, ze spytam, ze co zlego jest w pytaniach? Nie padly tu ani jedno zle slowo, wszyscy sie niepokoja psem.
  19. Mamanacośtam, gdybyś dokładnie poczytala wpisy Margot wiedziałabys, ze nie pisala ona o tym, zeby psa uspic, ale aby znmniejszych jego cierpienie. Nikt tu nie stawia diagnozy i nikt nie mysle, ze lekarze "lulki pala". Tylko, ze moze biorac pod uwage, ze pies jest w potwornym bolu ponad tydzien to mozna mu tego zaoszczedzic. Nie ma gwaracji, ze przezyje i nie ma gwarancji, ze bol pomoze mu przezyc. Wszystko tu obarczone jest ryzykiem, ale jedno pewne - mozna mu pomoc w walce z bolem.
  20. Ania, no co ty? Kierusiu, taki zaopatrzony i zaopiekowany jestes, trzymaj sie chlopie..
  21. [quote name='Pianka']Romek był cały czas na wybiegu, nie trzeba go było nigdzie wynosić:razz:[/quote] Uff, to chociaz tyle.
  22. Margot, ciesze sie, ze pogadalas z swoim wetem. Mam takie same mysli. I prosze, zeby to od razu nam nie wymyslac od domoroslych lekarzy, bo nikt nie ma takich aspiracji. Natomiast faktem jest, ze los Trevora poruszyla wszytkich na dogo do tego stopnia, ze naprawde mysl, ze moze dalej cierpiec jest dosc trudna do przyjecia. Jesli to jest taki bol, ze on nie daje sie dotknac, to znaczy, ze jest trudny do zniesienia. Moze jednak warto rozwazyc opcje podania mu tych lekow przeciwbolowych? Przeciez u Mosii probowal wstawac, byc moze wlasnie dlatego, ze go nie bolalo.. A teraz? czy jest z nim w ogole kontakt? Naprawde nie traktujcie tego jako krytyke, ale wspolczucie i zainteresowanie psem. Jego historia zaczela sie tu na dogo, wiec chyba mozna o nim pisac.
  23. Boże, Pręgol... jak ja lubiłam tę mordkę, na zdjęciach tylko, jak wszystkie, ale pamietałam o nim. Pregolku [*]..
  24. To straszne, czy nie ma żadnego sposobu aby ulżyć mu w bólu? Czy coś takiego jak wprowadzenie w stan śpiączki farmakologicznej wchodzi w grę? Pewnie nie?
  25. Może do płatnego hotelu, choć na kilka dni? To by dalo nam czas do działania..
×
×
  • Create New...