Jump to content
Dogomania

sonikowa

Members
  • Posts

    4389
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sonikowa

  1. No teraz to sie wkurzyłam? Jak to wezmą ją jak kaukaz dorośnie? Przeciez dla psów lepiej żeby przywykły do siebie kiedy sa mlode. Zwłaszcza w rasach o silnym instynkcie terytorialnym - nie wyobrażam sobie wprowadzania doroslego psa do mojego agresora. dlatego burin musiał być szczeniakiem a i tak nie było łatwo. Co prawda tu jets suka i samiec, ale uważam, że i to nie jest gwaranacją sukcesu. Jeśli miałaby brać drugiegio psa, to własnie im kaukaz jest młodszy...To jakiś dziwaczny argument.. I chodzi, jak słusznie pewnie domyśla się Gos, o to, że nie chce ingerencji z zewnątrz. Ja w ogole rpzumiem, że traz nawet Rudzia wolałaby zostać w swojej budzie niz jechac w nowe miejsce, ale niestety, to nie jest dobre życie a hotelik i adopcja szansę na porządne życie jej daje. Trzeba próbować, choć może faktycznie pani od kaukaza teraz przemyśli swoje decyzje i ją weźmie.
  2. Kilka tygodni minęło, a od kilku dni Sabulec jest w swoim nowym, kolejnym domu. DT z opcja DS, tym razem jeszcze dalej bo w Niemczech. I jesli nikogo nie zje to tam zostanie. Z poprzedniegi domu musiala odejsc z dosc niespodziewanych powodow rodzinnych... Strasznie mnie to zmartwilo, ale moze i dobrze sie stalo, bo teraz jest sama ze swoja pania - bez dodatkowych osob, psow, i potencjalnych wyzwań. Co więcej, nowa pani bardzo dobrze ":czyta" sabcię - od razu stwierdzila, że pies jest na maksa niepewny siebie i przestraszony i dlatego reaguje gwałtownie i agresywnie. I że trzeba mu dać czas i spokój. Czyli jest dobrze. Bo ja najbardziej bałam się cały czas, że Sabcia ze strachu kogoś dziabnie i potem już wiadomo --- równia pochyła. Agresywny doberman :- ( Więc wygląda to obiecująco - pani sama, zna sie na dobkach i ma serce i cierpliwość do Misi (ona zawsze dla mnie będzie Misią;-)). Bardzo często o niej myślę, pamiętam cały czas jak patrzyła na mnie tu na parkingu, jak człapała za miską z żarciem, jak wtulała się w Teresę, która ją znalazla. Ten pies tak bardzo potrzebuje człowieka, który pewnie nie raz go zawiódł. Chciałabym żeby w końcu się udało. Miśka i tak ma szczęście, że nie gnije w schronei albo w hotelu. Są na dogo dobki, które czekają na szansę rok i więcej... Misiu moja słodka, nie denerwuj się i wszystko będzie już dobrze :-)
  3. Uff, skoro pies się cieszył to najwazniejsze. Wiesz, ludzie bywają dziwi, a zwierzęta ich widzą inaczej ;-) Ja kiedyś zgarnęłam do domu setera irlandzkiego, jeszcze mieszkałam z rodzicami, cudny był i kochany. Potem przyszli po niego wlasciciele i ... pies nie chciał od nas wyjść, siłą go ciagnęli :-( Za mała wtedy byłam żeby coś zadziałać, ale balam sie czegoś takiego jak wspomniałaś, że pan po orionka przyszedl.
  4. [quote name='Ewa i flatki']Właśnie pan wyszedł z Orionem - mówi na niego Misiek. Mam bardzo mieszane uczucia ...[/QUOTE] No cos ty? Oznalazl się? Napisz coś więcej? Przede wszytstkim, jak pies na niego zareagował?
  5. Ja też trzymam, maluszek na pewno sobie poradzi :-)
  6. Kurcze, może ten pan się jescze ujawni - może informacje zostawić w tym kościele?
  7. Riki to zawsze ma dla nas nowiny - albo jaką kupkę zrobił, albo że sika. Kochany chłopak, wie, że cioteczki kazdy szczegół jego życia interesuje ;-)
  8. [quote name='teapot']Zdaje się Ewa miała na myśli "Wspaniałego Nowego Pana", który gdzieś-tam czeka na Oriego i da mu wspaniały, kochający dom.[/QUOTE] Nie, nie, Ewa pisała, że pan który zostawił psiaka przed kościołem go teraz suka i myśli, że ktoś go ukradł. O tego pana pytam - najlepiej przecież żeby pies wrócił do siebie.
  9. Nie, nie Renatko, Napisz do GoniP - jest teraz na dogo, może coś doradzi. Do soboty kilka dni, a i wteyd nie wiadomo czy wszystko pójdzie planowo. Przy takiej temperaturze i w takich warunkach to śmierć dla tego psa.
  10. Tylko dziś o tym pisałyśmy - tylko naprawdę na razie Uszaty jest w formie, a przecież wiadomo, że pies w tym typie i w tym wieku z każdym rokiem będzie miał się gorzej (jak i my ;-)). Skoro chłopak chodzi, biega i pływa, to znaczy, że jest ok.
  11. Matko, wiem, już weszłam na wątek i przeczytałam. To jakaś zgroza... Słuchajcie, a do Weroni nie pisałyście? albo dzwoniłyście? Może ona by mogła pomóc? Albo GoniaP czy Supergoga. One są z Poznania, to chyba nie tak daleko?
  12. Renatko, a czemu tego Ediego nie można wcześniej do ciebie przywieźć?
  13. Ja myślę o Gufim,ale straszna niemoc na tym wątku panuje... 150 zł to nie jest dużo, takie pieniądze się spokojnie zbiera. Każdy ma swoje wątki, swoje psy, za które jest w pierwszej kolejności odpowiedzialny, więc trudno mi się tu wychylać.. Któraś z osób, które Gufiego prowadzą od początku musi to wziąć w swoje ręce, bo pies się męczy i Moria ma rację, że jest zapomniany.
  14. marlenko, ja po drugiej stronie rzeki mieszkam, przez most to nie jest daleko (jak nie ma korka ;-)). Problem tylko w tym, że ja nie umiem takich rzeczy robić - tzn za grzeczna jestem i jakoś nie umiem się dopytać o co trzeba, Jak dzwonili do mnie ludzie z ogłoszenia, to po prostu kanał był.. Więc nie mogę niestety gwarantować, że będzie to porządnie zrobione, lepiej więc gdyby poszedł ktoś inny.. Telefon do Zofii był chyba na wątku Ostatniej Szany.
  15. Goś ma taki plan, że ona za żarciem wejdzie. Chyba, że cos pokręciłam.
  16. podobno sunia do nikogo nie podejdzie... Nie wiem, potrzebna ta klatka łapka. Może w którejś z fundajci mają?
  17. Jak od teraz, to trzeba suńka lapać ekspersowo... Przecież w taki mróz nie zostanie tam na parkingu...
  18. Co robić, co robić? Nawet nie wiem czy to miejsce w hoteliku od teraz czy nie nie od teraz?
  19. ewo, a kto ci powiedział, że pan go szuka? Może ten ktoś wie coś wiecej?
  20. Ogryzek będzie musiał jednak zacząć karmę z nowego wora. Jeden pan się nim zainteresował, ale jednak nie wyszlo... Znowu :-( Nie wiem już co zrobić. kaa, proszę odnów mu te ogłoszenia, bo chłopak się zasiedział. Spróbuję coś nowego napisać do allegro... No i nie mogę żerować na Biafrze - od stycznia trzeba będzie płacić 470 zł, skoro karma ze schronu juz mu sie skończyła dawno temu.. Dobrze, że mamy maly zapasik kasy, ale i on sie skończy... Ogryzek, gdzie twój dom? Taki fajny pies...
  21. Skoro jest tyle wpłat jednorazowych i to może Uszatek mógłby juz pojechać? Przecież 100 zl jednorazowo to jak 10 razy po 10 zł ;-)
  22. Trzeba sprawdzić czy gdzie sa miejsca, albo raczej wpisac go w kolejkę. Powoli zebrać deklaracje. Albo postawić na szybką i wielką akcje ogłoszeniową :-)
  23. Albert jakoś sobie radzi, choć już nieraz wydawało się, że to koniec. Biedny Uszatek, tym bardziej do hoteliku musi jechać, bo w schronie będzie mu cięzko....
×
×
  • Create New...