Jump to content
Dogomania

sonikowa

Members
  • Posts

    4389
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sonikowa

  1. Cały dzień nie mogłam wejśc na dogo, jakieś kody mi wyskakiwały. Kaa, nie mów proszę o sądzie, bo tu są tylko pytania i nie ma się co dziwić, skoro powstała taka sytuacja. Świetnie, że myślisz o wizycie poadopcyjnej. Szkoda, że nie można było zrobić przedadopcyjnej. Sądziłam, że to rutyna na dogo. Tymczasem pies pojechał w warunki, z których nikt z osób prowadzących adopcję nie zdawał sobie sprawy. Nawet ty, choć to z tobą pan rozmawiał. Pan robi dobre wrażenie, piszecie i oby tak było. Dobrze, że psy są w dobrej kondycji. Nikt jednak nie powie mi, że to lepsze warunki od schroniskowych. To jest pusty dom. Franek jest uwiązany z obcym miejscu. Nie ma tam ludzi. Nie wiecie jak szybko pójdzie budowa, ani jak będzie wyglądała. Wszyscy tu mają psy, więc chyba nie jest żadnym odkryciem stwierdzenie, że pies potrzebuje nie tylko pełnej miski, ale i bliskości człowieka. To dlatego psy w schroniskach cierpią, choć są zwykle najedzone. To jest tak oczywiste, że aż nie mogę uwierzyć, że nie zwraca się tu na to uwagi. Mam nadzieję, że ta historia się dobrze skończy, ze względu na Franka. I że za trzy miesiące będzie mieszkał z ludźmi. Bo to nawet ważniejsze niż ten łańcuch - żeby nie był sam.
  2. Kaa, proszę nie gniewaj się na mnie, ale mnie sie pytania i obawy mnożą.. Poza tym jestesmy chyba wszystkie zgodne, że co innego dom - dom, a co innego buda na budowie z łańcuchem i panem, który dwa razy dziennie dowiezie żarcie (albo nie dowiezie - bo nie masz gwarancji). A co ze spacerami, z kontaktem z człowiekiem? I bardzo konkretne pytanie - czy w umowie adopcyjnej zamieszczono punkt o tym kiedy planowane jest zakończenie budowy i "uwolnienie" psów? Bo wiecie, kryzys jest, pan kredytu na urządzenie domu nie dostanie i one tam mogą LATAMI mieszkać same. Decyzja należy do was i nie mogę się wtrącać, ale proszę was, zastanówcie się czy psa nie zabrać. Można zaangażować ludzi z Gorzowa, Poznania czy Wrocławia.
  3. Myślę, że skoro tyle wysiłku włożono w poszukiwania domku, to nic się nie stanie, jeśli ktoś z panią porozmawia. Argument o pchłach, choć nie brzmi sympatycznie, jest dość logiczny. Kastracja w tym przypadku bez sensu, podobnie jak oczekiwania wobec smyczy itd. Być może jednak pani nie zdaje sobie sprawy ze stanu schronisk i stanu Antosia, i trzeba jej to jasno powiedziewć. Skoro spotkała się z dziewczynami, to jakieś tam inetencje miała. Teraz tylko się upewnić. Daleka jestem od wpychania tam Antosia za wszelką cenę, ale dopytać można a nawet trzeba. Jeśli nie, to nie i szukamy dalej.;)
  4. Ja dalej nie wiem czy ktoś w tym surowym domu mieszka i czy psy są same na posesji.. Może skoro nie można Frania puścić, to trzeba było poczekać z braniem go az skończą ogrodzenie? Co to znaczy,że pan przywiózł wodę? Same pisałyście, że pan dużo pracuje. A jak nie będzie miał czasu przywieźć wody? Nie wiem, nie mój pies, nie moja odpowiedzialność, nie moja decyzja. Myślę, że nie ma sensu się wypowiadać skoro wszyscy są zadowoleni, że pies ze schroniska trafił do identycznych warunków tylko na łańcuch. BO przecież w schronie też miał pewnie słomę w budzie, prawda? To czym ten "domek" się różni? Basiu, jak pisałam kilka dni temu, kłaniam się nisko, że go zawiozłaś taki kawał drogi. Nic co piszę nie odnosi się do ciebie. I na pewno nie proponuję, żebyś jechała po niego z powrotem ;-) Jeśli ktoś uznałby, że trzeba go zabrać, to można poprosić o pomoc dziewzcyny z tamtych okolic i próbować załatwić mu tymczas. Ale skoro wszystko jest super i o to chodziło co się stało, to chyba temat zamknięty.
  5. [quote name='APSA']Sonikowa - możesz ogłaszać, gdzie chcesz. Tylko raczej nie uda się umieścić go w rubryce "Paluch" - bo to jest uzgadniane ze schroniskiem. Ale jak ktoś ma np. dojście do Mojego Psa, to fajnie byłoby go tam ogłosić. [IMG]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/Paluch/IMG_6948.jpg[/IMG][/quote] Jeszcze nie umiem robić ogłoszeń, ale chyba na okoliczność Bamberka się nauczę;-)
  6. Przepraszam, ale jednak nie wytrzymam. Czy ktoś może zadzwonić do Kaa z prośbą, żeby sie wypowiedziała? Domek nie był sprawdzony? Co teraz będzie z Frankiem?
  7. Dziewczyny, to bardzo powazna sprawa. I chyba pierwsza, żeby starszego psa wieźć taki kawał na łańcuch... I te psy są tam same? Gdzie ci państwo mieszkają? przepraszam, ale ze zdjęć i opisu wynika, że to za dwa miesiące może być nowy wątek na dogo pt Ratujmy z łańcucha, dwa zagłodzone psy.. Franek miał jechać do domu, a nie pilnować budowy na łańcuchu. I to wszystko na koszt schroniska i Basi, która z takim poświęceniem taskała się przez pół Polski.. Jestem wstrząśnięta.
  8. Pamiętacie Pianusia na początku? Jak spał w kotłowni z panią Tosią, uratowany przez nią i Edi z tej kupy gnoju, gdzie konał? I Piano teraz - to inny pies! Niesamowite co może medycyna i.. miłość.:loveu::loveu::loveu: Jaka ta druga operacja?
  9. [quote name='idusiek']mozna, ale oni to drukuja dopiero w piatek, nie ?[/quote] Tak, ale myślę, że warto próbować, Szczeniaki powinny szybko pójść w świat, tyle, że nie wiem co z tym ich zdrówkiem..
  10. Trochę się ślimaczą te domki, co to gdzies na nie czekają :shake: Biedne suńki. One wszystkie mają allegro? A może wysłać zgłoszenie do wyborczej?
  11. [quote name='Porta Nigra']Być może dla "uszatego" uda się załatwić hotelik, negocjuję cenę, ale będziemy wtedy potrzebowali wsparcia finansowego. Planujemy zrobić allegro, jeśli zbierzemy trochę kasy to postaramy się zabrać go na tymczas. Niestety w większości mamy psy i niekoniecznie chcą one się dzielić swoim terytorium z obcym samcem :-(.[/quote] To wspaniale, że jest choć szansa. Ja się finansowo dorzucę, niewiele ale myślę, że 20 zł miesięcznie mogę zadeklarować. Z tego co zauważyłam na dogo, ok 200 zł deklaracji zwykle się zbiera stosunkowo szybko, tyle, że mało tu niufiarzy. Ale nie będę śmiecić na wątku Heńka :oops: Czekam za to na wieści z nowego życia Heniuśka.:loveu:
  12. Domek domek? Prawdziwy domek? Super :multi::multi::multi:
  13. Idusiek, no widzisz? Tak sie martwilas, ze po ogloszeniu w SE nikt nie dzwonil.. a tu prosze, troche pozniej ale zadzwonil :loveu: Bardzo sie ciesze!
  14. Też mi się wydaje, ze jest ok. Pani super przewidująca, skoro nawet o zabezpieczeniu oczka wodnego pomyślała. Ja tam za kotami nie przepadam, ale Antkowi może być dobrze. I tak lepiej niż w schronie. Dziewczyny, dzięki za szybka wizytę. To czekamy na opinię opiekunek psiaka.
  15. Dwa dni tu nie wchodziłam i takie wiesci. Te cudowne - o Pianolku na kolderce, zajadającym się parówkami i serkiem śremskim (jaki to jest?). Paula, dzieki, dzieki za to co robisz dla Piano, za każdą szczęsliwą chwilę jego nowego zycia!:loveu::loveu::loveu: I te koszmarne - co ci ludzie w urzędzie pogłupieli? Jakie humanitarne traktowanie ludzi? czyli baba ma prawo znęcać się nad psami, bo jest czlowiekiem? i tak lubi? W jaki sposób te psy utrzymują ja przy zyciu? Smalec z nich robi czy gulasz? Nie wiem co zrobi Emir, ale ja poprposiłabym o wyjasnienie tych niejasności z pisma. No i chyba przyszła pora na media. Jak im w urzędzie telefony sie rozdzwonią, to inaczej spojrzą na sprawę. W sprawie Cyganka wiele zdziałała Kris79. Może można by go poprosić o pomoc? Chyba, że Emir ma własne kontakty, to jasen, ze nie ma co wsię wtracać. Ale zostawić tak tego to nie. A propos budy i łancucha - tu też sa odpowiedni przepisy. Czy w trakcie tej inspekcji sprawdzono dlugość łancucha, sposób umocowania, dostęp do wody itd?
  16. [quote name='albiemu']przykro mi bardzo ale odzew zerowy, zostaw może jeszcze na jakiś czas jak jest. Potem warto będzie pomyśleć o indywidualnym allegro ... skoro juz w tamcie - moja wielka prośba Proszę zmień kontakt na Szpilkę ... ja opuszczam sadek ale oddaje go w piękne i naprawdę silne serce Szpileczki. Wiem, że godnie podejmie o staruszki walkę :) [/quote] Ale to nie ja robilam allegro.. Ja tylko zapytałam. Albiemu, i hm, jakoś niepokojąco zabrzmiałeś. Coś się stalo?
  17. Cioteczki Opolskie, a powiedzcie jeszcze w jakich gazetkach warto by Majka oglosic?
  18. Yes, yes, yes :multi::multi::multi: A domek daleko? Będzie transport? A czy na tymczas po Henku nie mógłby trafic Uszaty? Tak nieśmiało podsuwam, bo strasznie szal pokiereszowanego miśka.. Choc to jednak bezczelne z mojej strony, przepraszam :oops: Trzeba wierzyć, że skoro Henkowi się udało, to może i Uszatek będzie miał trcohę szczęścia.
  19. Czy jest jakis odezw z allegro staruszkow? Myślę co zrobić i nie mam żadnego pomysłu :oops: Może jednak je ogłaszać pojedyńczo?
  20. Ja bym spróbowała zrobic akcje cegiełkową na wyciągnięcie go ze schronu, leczenie i tymczas. Bo juz o deklracje to nie wiem kogo prosic, wszyscy zapsieni albo zadłużeni.. Ale spróbujmy zaapelować o wsparcie na hotelik i zróbmy cegiełki. Ty potrafisz, Idusiek? Jka nie, to można poprosić Cekinkę, ostatnio proponowala cegiełki na Majkiego więc może sie zgodzi ..
  21. [quote name='Porta Nigra']Obserwowałyśmy to z dziewczynami i nie mogłyśmy nic zrobić, dwa małe kundle zamordowały ją i częściowo zjadły prawie na naszych oczach :-(. Udało mi się zrobić trochę zdjęć dzieki którym zidentyfikujemy psy i właściciel zostanie ukarany. Wiem kto to i sąsiedzi od dawna starają się aby tej pani psy zostały odebrane. Od dawna rozmnaża psy, koty i króliki, które biegają samopas i giną marnie (którejś zimy króliki miniaturowe pozamarzały w ogrodzie). Jej buldożka francuska rodzi dwa razy w roku, jeden z jej synów zabił dziś tą sarnę :angryy:. Gdyby nie były głodne i zabiłyby i nie jadły tej sarny :mad:. Ta kobieta jest adwokatem i sąsiedzi nie mogą nic zdziałać, może teraz się uda. Był już u mnie leśniczy. Sorki, że nie na temat, ale wstrząsneło to mną dzisiaj i tak we mnie siedzi :shake:[/quote] To wstrząsające! Nie spotkałam psa, ktory polował.. W jakim one muszą być stanie. Mam nadzieję, że lesniczy się babą zajmie.
  22. [quote name='Madziek']hotelik zapłacony za kolejne 10 dni 70 zł od 23.02 do 5.02[/quote] mam nadzieje, ze chodzi o 5 marca ;)
  23. Biafra, czlowieku z twarogiem ;-) Dziekuje za wiesci o Borysku. On rzeczywiście jest wiekowy jak na molosa. Jak mu dobrze w budzie, to niech tam sobie leży, niech biedak ma spokój i to co chce. Mam jednak nadzieję i głęboko w to wierzę, że potruchta jeszcze po zielonej łące. W jakiś niezbyt gorący dzień ;-)
×
×
  • Create New...