-
Posts
2579 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by stzw
-
E, nikt się nie znęca :-) Robin pojedzie do znajomej mojej przyjaciółki. Pani przeprowadziła sie jakiś czas temu do większego mieszkania i "dojrzała" do posiadania psa. Znam tą panią osobiście. I Robin pojedzie " na próbę", bo nie wiem, jak będzie się zachowywał, a nie może ujadać w samotności. To jest jedyny warunek, bo mieszkanie jest w bloku. Będzie mieszkał w Sosnowcu, więc blisko. Pani ma pełną świadomość, że przez pierwsze dni Robin może się zachowywać inaczej, że może mu się zdarzyć wpadka pomiędzy spacerkami itd. Jedzenie będzie gotowane. W domu jest jeszcze dwoje nastoletnich dzieci. Robin będzie musiał zostawać sam przez ok. 4 godziny dziennie.
-
Tuptuś teraz kochany w swoim domku w Krk :). dziękujemy
stzw replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Cokolwiek by to nie było to bardzo szybko się powiększa. Parę dni przed wyjazdem miał takie obtarcie o średnicy ok 3 mm, jakby gdzie morde wsadził. Jak go dawałam, to było troche większe i grubsze i prosiłam, żeby Państwo zwrócili na to uwagę, czy rośnie i czy się zmienia. I żeby poszli do weta jak coś ich zaniepokoi: urośnie, zmieni kolor, cokolwiek. Tupola to nie swędziało, nie bolało i chyba nie wiedział o tym za bardzo, bo pozwolił to oglądac. Mam nadzieję, że to jakiś wrzód się wykluwa w błyskawicznym tempie a nie inny syf. -
LEMUR-starszy piesek w typie jamnika – ADOPTOWANY:)
stzw replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Bo mi się jakoś tak wkleja czasami i nie wiem, od czego to zależy. Ale jak się kliknie, to się powiększa. -
LEMUR-starszy piesek w typie jamnika – ADOPTOWANY:)
stzw replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Leon-Lemur pozdrawia [URL=https://imageshack.com/i/5nrjh9j][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/150x100q90/203/rjh9.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='Malgoska']nie dasz link?[/QUOTE] A masz: [url]https://www.facebook.com/znajdzmidom?fref=ts[/url]
-
[quote name='Malgoska']pyszczek ma podobny, ciekawe jaki był potem jego los, bo zdjecie chyba jest z O.[/QUOTE] A sprawdzałaś na fb na Inicjatywie?
-
OK, suka nie miała tętniaka. Została ukatrupiona żeby wreszcie Irena mogła się do czegoś przyczepić. Ukatrupiony został też Maniek, ale najpierw był bity, bo ledwo chodził. A teraz czas na Rikiego - ten dla odmiany będzie zagłodzony. Następny w kolejce będzie Zębaty - jeszcze nie wiem, co mu zrobię, żeby było to odpowiednio spektakularne. Nadmieniam, że ani Maniek, ani Riki ani Zębol nie mieli USR, RTG tomografii itd. Więc spełniają kryteria katrupienia. Mam nadzieję, że takie tłumaczenie jest zadowalające.
-
anett, odrobaczenie też było. Zapewniam. Bez tego ani rusz. Szkoda, że nie interesowałaś się z takim zapałem losami Hugo w czasie, kiedy wykopywał kolejne kocie zwłoki na trawniku Ireny. Nie bałaś się, że się pochoruje od tych trucheł? Dlaczego nie zawiozłaś tam później ani jednego psa? OTOZ ciągle poszukuje DT a tu taki fajny się marnuje. Może podziałaj w tym temacie - przynajmniej coś dobrego z tego wyniknie dla zwierząt, bo Cindy życia nie zwrócisz a na kasę od Ciebie też nie liczę. Dlaczego nie byłaś taka dociekliwa w przypadku Rexa? W pewnym momencie przestałaś nawet odbierać telefon. Proszę, wstaw na jego wątek wyniki badań i opinię lekarską. W końcu wszyscy byli zainteresowani jego losem, a jak skończył - każdy wie. Został ukatrupiony w humanitarny sposób. Pozwoliłaś na to, bo ktoś Ci naopowiadał bajek przez telefon? A może nie odebrałaś tego telefonu żeby nie mieć z tym nic wspólnego? Żaden darczyńca na watku Rexa nie zobaczył żadnych dokumentów potwierdzających niby-agonalny stan.
-
Aktualny stan Olkusz - stan na 23 czerwiec 2013 [url]https://picasaweb.google.com/103708318830510208572/AktualnyStan?authkey=Gv1sRgCMmGwqyjuOWauQE#[/url]
-
Tuptuś teraz kochany w swoim domku w Krk :). dziękujemy
stzw replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
No cóż, niedopuszczalne jest, że Tuptuś znalazłby się najniżej w hierarchii stada :-). Na razie lokuje się na przedostatniej pozycji a temu "niżej" pozwala żyć :-) -
Czekał na nią DT. Ze starym, niekastrowanym psem. I kotem. Niesterylizowana suka w tych warunkach nie byłaby dobrą opcją. Gdyby to był pies właścicielski, to można by było czekać na ciszę i dobre samopoczucie. Bezdomniaki niestety nie mają tego komfortu. Tym bardziej, że Cindy to nie był pies, który miał zaplecze finansowe w wys. kilku tysięcy zł, które pozwalałoby na wykonanie np. USG czy RTG. Jakoś tak krwią nie ociekała, z Olkusza czy innych Radys nie przyjechała więc i forsy nie miała.
-
Szkoda mi takich staruszków... Czasami nie wiem, jak ludzi do nich przekonać. Stary pies w schronie to pewnie głupi,kłopotliwy, niczego się nie nauczy. Nie mam już koncepcji, jak zmienić takie myślenie.
-
I co z nim? Cisza zapadła :-(
-
Ponieważ wszystkie koszty związane z Cindy - jej utrzymanie, leczenie łapy,szczepienie, czipowanie, badanie krwi, sterylizację, sekcję zwłok oraz utylizację pokryłam z własnych pieniędzy po pokryciu tych kosztów przez anett przekażę jej książeczkę zdrowia oraz wyniki sekcji zwłok Cindy. No, Irena chyba dołoży? Stać ją.