Jump to content
Dogomania

Bjuta

Members
  • Posts

    24817
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bjuta

  1. Przez rok nic nie napisałam. Psy nadal żyją. Rodzice w komplecie. Nie narzekamy! Lato Rambo pastuszek Łatek Aspenek Filip ze Sieną
  2. Dobre wieści i przepiękne zdjęcia!!!! Ściskam z radością!
  3. Kochane - zrobiłam rozliczenia. W chwili śmierci Liderek miał 375 zł na koncie. Odjęłam z tego kolejne miesiące, które mu nadpłaciły Bożenka z Zabrza i Ingrid44 i przeniosłam na Korę, czyli zostało 225 zł. To jest Liderkowy spadek, który też przeszedł na Korę (konto Liderka zmieniło po prostu nazwę). Nie dzielę na pół wpływów z lutego - po prostu wszystko co trafiło do Lidera za jego życia tworzy "masę spadkową" a to co trafiło po jego śmierci - księguję już na Korę. No i właśnie te nadpłacone na marzec-lipiec deklaracje, też już wykazuję szczegółowo na koncie Kory, Brzmi to jakoś zawile - ale tak mi się wydawało najprościej... Jeśli ktoś ma wątpliwości - to niech koniecznie pisze!!
  4. Oczywiście - tylko tam w którymś momencie nad stołem jest Tina (teraz dopiero widzę, że to ona - najpierw Henio, potem Tina i znowu Heniu - czy chcesz żeby wyciąć Tinkę, czy to nie ma znaczenia?)
  5. O super! Dziękuję! To ci poślę nr konta - bo ona ma inne subkonto niż Bondziu. A poznałam Bruniego! Super psiak! Zupełnie bezproblemowy! I bardzo przypomina Bondzia, tyle tylko, że mu uszy nie stoją, a szczękę ma jak modelka! :)
  6. To super! Liderk się cieszył 3 lata tym spa w Beskidach! Było warto! :)
  7. Poznałam dzisiaj Henia - to absolutny wdzięk i urok. Półtoraroczny chłopczyk częstował go herbatnikiem, a Henio zniżał głowę, żeby broń Boże malec się nie przestraszył) i delikatnie brał przysmaczki i dopiero jak Mały puszczał, to pożerał w oka mgnieniu... :) W domu zachowuje czystość, dogaduje się z psami i kotami, ma też jedną wadę - która wg mnie jest zaletą - potrafi otwierać drzwi z klamki... Jest bystry, łagodny i śliczny! Ingrid44 prosiła mnie o zrobienie zdjęć, ale niestety było już za późno na mój aparat, więc tylko krótki filmik Wam wklejam: Przy okazji, bo chyba tu nie pisałam, ale już wpłacałam - 10 zł, moja skromna deklaracja będzie co miesiąc na jego koncie w okolicach trzeciego. :
  8. Odnalezienie wątku na dogo to jak zdanie egzaminu mgr...
  9. Też jestem ciekawa.... :) Ma numer 2 tysiące z hakiem!!! Musi być stary jak Troja....
  10. Jeśli chodzi o sprawy księgowe, to wydaje mi się, że można dosyć czytelnie i prosto wybrnąć z sytuacji. Liderek żył równo pół lutego - więc wszystkie wpłaty, które zostały dokonane za jego życia, księguję u Liderka, a wszystkie następne u Kory. Kora i tak dostaje spadek po Liderku - więc nie trzeba - myślę - dzielić każdej wpłaty na pół, skoro i tak Kora przejmuje Liderkowe konto? Czy myślicie, że tak może być?
  11. Kora jest niesłychanie bystrym psem! Ona będzie miała ogromną frajdę z tej odmiany losu! Z psami się na pewno dogada. Z kotem już wie, że się nie zadziera! :) Dzieci nie zaczepia. Jak siedzieliśmy nad herbatą i gadaliśmy z gospodarzami, to Kora uznała, że najwyższy czas się przespać - w końcu jest cisza i spokój. A gdzie się ma udać pies, żeby się przespać? No przecież nie w salonie! Gadamy, gadamy i nagle ktoś pyta - gdzie Kora. A Kora w sypialni na łóżku gospodarzy. A że jest mądra, to wie, że nie wypada tak leżeć, jak się pies nie kąpał 11 lat... No to się wytarła w jasną narzutę i położyła obok. I sobie śpi... A co!
  12. Zdjęcia mi nie wyszły, bo za ciemno - ale będzie krótki filmik. A zdjęcia beznadziejne też wrzucam dla porządku. Kora najpierw nie chciała wejść do auta. Ale jakoś ją jednak namówiliśmy. Potem - przez grubo ponad godzinę łaziła od okna, do okna. Polowała na tylną wycieraczkę, wycierała pyszczek w brodę kierowcy, mnie wchodziła na kolana i pod pachę (jednak półroczna przerwa w Psitulowym wolontariacie - już zrobiła mi dziury w mózgu! - no bo kto ubiera czyściutką kurtkę puchową do Psitula? No kto? Amator... Po prsotu wstyd)... W końcu - jak już było 15 minut do celu, Kora postanowiła się położyć, Więc rozkopała kocyki, pościeliła sobie, tam gdzie ją ugniatało - chwytając metodycznie kocyk w zęby - wygładziła wszystkie fałdki, napiła się wody z turystycznego poidełka - a to wyższa szkoła jazdy i położyła się. Mniej więcej pięć minut później zaparkowaliśmy i wyszli. Widok jest zapierający dech - ale musicie to sobie wyobrazić, bo już była prawie piąta. tutaj widać - jakie ona ma ciekawe umaszczenie - bo ona jest niemal czarna, ale z jasnym podszerstkiem
  13. Będę ją jutro wiozła, ale Kasia może być dopiero popołudniu, więc nie wiem czy mi wyjdą zdjęcia. Wezmę kamerkę, ona jest czulsza.
  14. Nadziejko, dopiero wyślę konto jak będzie wiadomo, że Kora pojedzie, dobrze? I muszę Cię uprzedzić, że jestem leniwą księgową... Robię rozliczenia raz, góra dwa w miesiącu...
  15. Ja się bardzo cieszę, że Kasia się zgodziła na przyjazd Kory - bo akurat ona będzie umiała docenić te wszystkie zapachy i górskie widoki! :)
  16. No trzeba przyznać, że z tym imieniem to wyjątkowo nietrafione... :)
  17. Jeszcze jakieś 80 jeśli Kasia się zgodzi ją przyjąć na Liderkowych warunkach. Trudno mi szczerze mówiąc ocenić o ile ona jest większa. Nie pamiętam takich rzeczy... Trochę większa na pewno jest.
  18. Jeżeli się uda, to przewiozę ją w niedzielę! :) Bożenka z Zabrza też podtrzymała Liderkową deklarację! :)
  19. Dżizys - już niestety słabo ogarnia rzeczywistość. Musi mieć biedak poważne zmiany w głowie. Czasem nie wie w którą stronę jest ściana. Dawniej był bardzo czysym pieskiem, a teraz zdarza mu się, że wyjmie jedną nogę z łóżka i uważa, że już można robić siku. No staruszek jest, co tu kryć...
×
×
  • Create New...