Till
Members-
Posts
1236 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Till
-
zaglądam do Grafika, u niego po staremu, narazie żadnych nowosci
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
Till replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja też zaglądam do Azirai i życzę zdrówka! -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
Till replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='missiaa']nie wiem czy mnie gdzieś coś umknęło, czy co. Ale z bezpośrednich słow Angeliki do mnie wiem, że ona NIE CHCE GO TERAZ USYPIAĆ. I będzie walczyć o jego zdrowie i opiekować się tak długo jak ON będzie tego potrzebował, a nie tak długo jak ona da radę. Ani słowem nie wspomniała, że uśpi go kiedy już nie bedzie miała siły!!! Nikt nie bedzie usypiał Azira tylko dlatego że opieka nad nim będzie ciężka! Kto to znów wymyślił. Tak długo jak Azir będzie miał wolę życia i nie będzie bardzo cierpiał to nie zostanie uśpiony. Byle by miał zapewnione leki i odpowiednie jedzenie. My nie usypiamy psów z powodu, że psy są bardzo wymagajace opieki. Przykładem jest choćby Pepa- którą weterynarze radzili nam uśpić ponieważ była chora na nosówkę- miała objawy neurologiczne, przestała chodzić. Nie chcieliśmy usypiać, bo miała wolę życia... po ponad pół roku leżenia zaczęła powoli wstawać i dziś chodzi. I choć to nie był duży pies(bo jest malutka) to wymagała dużo uwagi i opieki, sprzatania pod nią, obracania żeby nie było odleżyn.... nie rozważałyśmy opcji: uśpijmy ją bo wymaga dużo opieki! Radziła się Was, prosząc o opinię, bo nie chce żeby ktoś jej później zarzucił, że męczy zwierze (tzn że nie usypia psa który nie potrafi się sam wysikać i jest psem leżącym). Ktoś na forum mógłby na przykład uznać że taki pies już jest psem kwalifikującym się do uśpienia, i stwierdzić że ona na siłę trzyma psa przy życiu, zamiast poddać go eutanazji. Ale cieszę się, że wśród osób dopingujących Azirowi są ludzie którzy nie przekreślają życia Azira i że w tej kwesti jesteśmy zgodni- trzeba walczyć o jego życie i zdrowie. I choć nie ma pewności czy leczenie pomoże i psiak stanie na nogi to trzeba próbować, tym bardziej że Azirek jeszczę się jako tako trzyma :)[/QUOTE] fajnie, że się wypowiedziałaś :), ja nie chcę nikogo do niczego zmuszać i wiem, że zawsze opiekujecie się do końca -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
Till replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jak ja wiedziałam, że zaraz będzie oburzenie. Wyjaśnię co sie da bo znów niestety nie będzie mnie kilka dni na dogo i znowu zrobi sie lawina potyczek słownych. Dokładnie, tak jak wyżej napisane, nikt narazie nie rozważa usypiania Azira, ale jeśli zajdzie taka potrzeba, np. będzie sie czuł znacznie gorzej, będzie cierpiał, gasnął itp. to wtedy będziemy to rozważać kropka Jeżeli chodzi o hotelik to jeszcze raz podkreślam Angelika go prowadzi i to ona zdecyduje czy jest w stanie dalej sie opiekować Azirem, (narazie podjeła się opieki) złożne deklaracje nie zobowiązują hoteliku do opieki bez względu na wszystko bo to dwie odrębne sprawy. Rachunek jest płacony na koniec miesiąca, lub do ostatniego dnia, w którym pies był w hoteliku. Zawsze można będzie przenieść Azira do innego hoteliku jeśli jakiś będzie mógł go przyjąć, jeśli będą deklaracje lub może ktoś z Was będzie chciał się podjąć jego opieki oczywiście wraz z deklaracjami. Następna sprawa, z hotelikiem nie podpisywaliśmy umowy bo nigdy nie było nam to potrzebne. Hotelik wystawia faktury, zdaje relacje, jeździmy tam i mamy kontrolę. Zupełnie niepotrzebnie pojawiają się negatywne emocje, nikt Azira nie traktuje przedmiotowo bo już dawno by nie żył, nikt nie chce odbierać mu życia jeśli nie będzie to stu procentowo konieczne. Nie wiem czemu Wam się wydaje, że tak łatwo pojechać z psem uśpić go, zwłaszcza, że tak długo walczyło się o niego, wyciągało z tragicznego stanu i spędziło się z nim pół roku. Przemyślcie sobie to.... -
Maja z puntu przetrzymań w małopolsce.......proszę o pomoc...............
Till replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
jak tylko będę jechać do Krakowa to zahaczę o Maję, żeby zobaczyć co tam u niej i czy jest już lepiej. Narazie nic nie wiem. Porobię też zdjecia -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
Till replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nadrabiam zaległości i czytam, widzę, że tu gorąco. Jeśli chodzi o mnie i Missię to wyjaśnimy sobie to same bo mamy w pamięci inny przebieg sytuacji i jak widać nie zgadzamy się w sprawie Azira, ale nie będziemy tym zaśmiecać wątku. Jeśli chodzi o Angelike to dba o Azira najlepiej jak potrafi. Nie widać żeby szczególnie cierpiał, wykazuje zainteresowanie i narazie żadna z nas nie decyduje o jego uśpieniu. Natomiast co chce podkreślić nikt z nas nie może wymagać od Angeliki że będzie tak się nim zajmować w nieskończoność i pisać co ma robić bo to ona robi i to jest na jej głowie więc jeśli zdecyduje, że już dłużej nie da rady, a nie będzie tu nikogo kto będzie mógł wziąć Azira do siebie i tak się nim zaopiekować to trzeba będzie podjąć decyzję. Mam w domu psa, który jest już w zbliżonym stanie co Azir, od dawna załatwia się pod siebie, tyle, że czasem chodzi, ale to i tak nie zmienia faktu, że nie czuje kiedy się opróżnia, trwa to półtorej roku, szczerze- mam dość, ale ja mam mnie psów na głowie niż ona. Dlatego narazie jest jak jest, zobaczymy jak się sprawy potoczą, a Azir niech się cieszy życiem -
[quote name='Ikusia']Szukam szczeniaka - suczki (małej docelowo) do adopcji. Nie macie czasem?[/QUOTE] mamy taką, zwie się Lucynka:) cudeńko, mogę przesłać maila. Ma ze 2,5 miesiąca, wygląda jak szczeniak czarnego labradora( u weta wszyscy myśleli, że mam szczeniaka labradora:) ale będzie niewielka, drobna, poniżej kolana
-
zaglądam do Bafika, zapytajcie swoje ciocie, babcie, wujków, dziadków, fajnych sąsiadów czy nie chcą Bafika, lub Grafika to takie fajne psiny :) niekonfliktowe, bezproblemowe tylko brać żeby Święta spędziły w ciepłych domach!
-
[quote name='monika083']mozna te fotki troche poprzerabiac, zeby byly takie bardziej barwne[/QUOTE] mogę do Ciebie wysłać jeszcze kilka fotek do przeróbki?:razz:
-
w końcu mogę zagladnać na dogo, niestety w ciągu tygodnia nie mam szans. W pracy się nie da, a poza pracą tam gdzie jestem nie mam dostępu do neta. Chciałam zapytać czy jest ktoś kto chciałby zrobić ogłoszenia Grafiemu?
-
Grafiś został wczoraj zaszczepiony. Kastracja będzie umawiana jak tylko sprawa z Azirkiem się wyjaśni. Tzn. jeśli poczuje się lepiej to będzie przeniesiony na swoje miejsce na parę dni żeby Grafiś po kastracji mógł w domu dojść do siebie, mam nadzieję, ze stanie się to dość szybko żeby jeszcze było w miarę ciepło, a tak poza tym czuje się dobrze i wraca mu pewność siebie ;) już troszke do samców sie stawia, ale do człowieka jest bardzo przymilaśny i straszna z niego ciapa :)
-
zaglądam do Bafiego, u niego wszystko dobrze, Angelika mówi, że to taki fajny kudłacz, tylko czemu nikt nie dzwoni? może trzeba zrobić wyróżnienie ogłoszeń?
-
muszę im przypomnieć się ze zdjęciami bo sama jestem ciekawa jak się prezentuje w nowym domu :)
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
Till replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no wieści są takie, że już lepiej raczej nie będzie. Azir ma poważne zwyrodnienia kręgosłupa, które już się nie poprawią, wiec raczej pozostaje tylko leżenie i noszenie. Pęcherz też jest chory, napełnia się jak balonik więc Angelika musi go wyciskać kilka razy dziennie, ale Azir ma jeszcze życie w oczach i interesuje się otoczeniem no i ma apetyt. Narazie nie będzie usypiany, jeśli sam nie odejdzie to za jakiś czas znów wrócimy do tematu. Ma dostawać jakieś leki, ale to musi Angelika napisać w mailu, rozmawiałam z nią jak już byłam na wpół śpiaca więc nie zostało mi w głowie. Trzymajcie za niego kciuki.... -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
Till replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jestem u Azira...fakt, jest z nim źle, nie widziałam go na żywo i nie potrafię ocenić na ile jego stan jest poważny bo nie jestem weterynarzem, choć i pewnie jemu by też było ciężko to tak do końca ocenić. Nie jestem osobą odpowiedzialną za Azira, tak jak wyżej było tu pisane, ale teraz i tak nie ma to znaczenia natomiast jeśli chcecie znać moje zdanie co do walki za wszelką cenę to nie mam do końca zdania. Może będąc z nim bardzo często mogłabym bardziej wyczuć czy Azir chce już odejść, czy chce walczyć jeżdżąc do weterynarza i biorąc kolejne zastrzyki. Chcę wierzyć, że tam gdzie wszyscy odchodzimy jest lepiej więc jeśli uznałabym, że Azir jest już zmęczony i chce odejść pozwoliłabym mu na to. Mam u siebie staruszka, który też ma poważne problemy z kręgosłupem, nogami i chyba już ze wszystkim, nie podaje mu żadnych leków bo co bym nie podała to kończy się źle, a jedna dawka nivalniu prawie doprowadziła go do śmierci. Z lekami jest tak, że na jedno pomogą, a inne wykończą. Postanowiłam, że ile jeszcze pożyje to będzie jego, mam tylko wielką nadzieję, że umrze sam i nie będę musiała mu w tym pomagać... Ja nie mogę zdecydować o być albo nie być Azira.... -
mam wieści od Messiego :) narazie dobrze, choć mieli małe problemy bo załatwiał się w domu i to nie tylko siusiu, ale i kupka. Jestem zaskoczona bo wcześniej tak nie robił, ale może to stres. W każdym razie już coraz rzadziej mu się to zdarza. Ogólnie są z niego zadowoleni, ponoć był bardzo grzeczny podczas kapieli, my to wiemy bo Messi wodę uwielbia :), grzecznie przesypia całą noc, ładnie się bawi na ogrodzie. Na początku pchał sie do łóżka, ale teraz już śpi w swoim legowisku. Ma bardzo duży apetyt, trochę goni kota. Ma przyjść jakaś dziewczyna, która jest szkoleniowcem i spróbuje go trochę ułożyć i tez i pokazać jak się nim zająć. Powiedzieli, że jest z nimi na dobre i na złe i że jak będą jakieś problemy to będą się starali z nimi radzić, a nie oddawać go. Myślę, że z czasem zdobędzie ich serca, a jak się tak stanie to bedzie już duży sukces i większa pewność, że go nie zwrócą. Z rozmowy wyczułam, że są zadowoleni i się im podoba. Potrzebują tylko czasu, zwłaszcza on żeby się przyzwyczaić do życia w domu. Mają zrobić mu zdjęcia i mi wysłać to wtedy wkleję. Także mamy sukces z kolejnym biedakiem z Olkusza :), teraz pora na Bafiego i Grafiego
-
odwiedzam Bafiego, znowu pare dni mnie nie będzie na dogo...dalej nikt nie dzwoni, nie pyta :(
-
zaglądam do Grafisia, dobrze, że troszkę cieplej i tak nie wieje. Zróbmy burzę mózgów żeby sklecić fajny tekst do ogłoszeń
-
[quote name='monika083']mozna te fotki troche poprzerabiac, zeby byly takie bardziej barwne[/QUOTE] a potrafisz to robić? ;)
-
widać, że jeszcze taka bieda...mam więcej zdjęć. Jak myślicie nadają się do ogłoszeń? szkoda, że nie ma słońca to napewno wyszły by super, a nie ma co liczyć na piękną pogodę
-
wklejam zdjęcia Grafisia :) [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img7/5140/kjgg.jpg[/IMG] [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img202/6091/e3zm.jpg[/IMG] [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img27/8853/3o8w.jpg[/IMG] [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img209/9501/f9vj.jpg[/IMG]
-
w końcu jestem na dogo! :) a tu tyle się dzieje, Bafik bogaty ;) żeby tylko ktoś zadzwonił, takie straszne wichury...jemu i Grafiemu się udało, a reszta marznie w dziurawych budach. Pomyślcie o tych tysiącach w Wojtyszkach, które śpią na łące pod gołym niebem....
-
[quote name='Ada-jeje']Ty tylko sie przyjrzyj czy to moze byc Bafi, najprawdopodobniej na stronie psy umieszcza sam hycel, a ci z Zawiercia to nie P. z Ol. to cwaniacy kuci na cztery lapy. Jestes pewna ze pies byl dodany na strone w dniu lub zaraz po wylapaniu? najwazniejsze ze sztuki sie zgadzaja z zgloszeniami a w aparacie jest kupa zdjec z roznych gmin. Czy pies jest po kastracji, jesli nie placimy za kompleksowe usugi weta, domyslam sie ze Bafi jest u missieek, bede kombinowac dalej. doszlam chyba do takiefo wniosku ze psy ktore jada do Szczytow jada dalej do Wojtyszek, naprawde potrzebuje waszej pomocy i kilku oczu do porownania ze pies na stronie gminy to ten sam co w Ol. data sie nie kierujcie.[/QUOTE] ja wiem, ze oni kombinują jak mogą, też podkładają psy, zamieniają ale w tym przypadku jeśli ten został wyłapany później niż Bafi był już widziany w Olkuszu to chyba to nie moze być on