-
Posts
2593 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Baski_Kropka
-
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Baski_Kropka replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
No ten sport to świetna sprawa. Jak tylko udało mi się pierwszy raz wejść na sanki z psiakami to juz tylko tym zyje :D -
Czekam na więcej zdjęć ;) Podrzucam i zaznaczam maliznę ;)
-
Napiszcie jaki ta malizna ma stosunek do ludzi zwierząt i dzieci, jak się zachowuje w domku, zukam dla sąsiadów psiaka, ma to być ich pierwszy pies. Więc decyzja musi być świadoma i piesek musi dobrze czuć się z nimi. Zgadzają się na wizytę przed adopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej. Pozdrawiam :)
-
DRAMAT- malutki piesio w typie terriera-ma dom
Baski_Kropka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Hejooo :) Mam potencjalny domek dla tego przystojniaka. Nie jest to coś pewnego, tz rodzina jest zdecydowana na psiaka, ale obiecałam ze przedstawię im kilku psich podopiecznych którzy potrzebują dachu nad głową. Proszę napiszcie coś jaki ma charakterek jaki na chwilę obecną ma stosunek do psów i dzieci. Jak zachowuje się w domu itp itd. Rodzinka składa się z mamy taty i 13letniego syna, aktywny wychowany odpowiedzialny. Od zawsze marzył o psiaku, a teraz i rodzice dojrzali do tej decyzji. Czy psiak nadaje się dla "świeżo upieczonych psich rodziców". Zgadzają się na wizytę przedadopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej, jak i kastrację jeśli nie jest wykastrowany. Pozdrawiam -
Hejoo :) Opowiedzcie coś o Majeczce, jaki ma stosunek do młodzieży/dzieci. Jaki ma charakterek na chwilę obecną. Czy nadawała by się dla świezo upieczonych "psich rodziców". Obecałam pomoc moim sąsiadom w znalezieniu odpowiedniego towarzysza dla nich i ich syna. Na prawde bardzo fajna rodzina, odpowiedzialni, syn aktywny dobrze wychowany. Zgadzają się na wizytę przedadopcyjną oraz na podpisanie umowy. Szukaja psa raczej nie dużego, nie szczeniaka, wolą już odchowanego psiaka któremu mogą pomóc w potrzebie. Zaznaczam że to nie jest nic pewnego. Tz rodzina jest pewna i zdecydowana na psiaka, ale obiecałam poszukać i przedstawić im kilku psich potencjalnych kompanów. Żeby decyzja byłą świadoma a psiak dobrany do ich trybu życia :) Ja jako sąsiadka deklaruje pomoc przy ewentualnych problemach ;)
-
Staruszek Romuś spełnił swoje marzenie i znalazł dom u Margoth137!
Baski_Kropka replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Witam, mam pytanie czy chłopaki są przeznaczeni do adopcji razem czy mogą iść osobno? Najchętniej p[omogła bym obu bo są przeeekochani!! Mam rodzinkę, sąsiadów którzy pragną mieć pieska. Zgadzają się na wizytę przedadopcyjną, i nie mają nic przeciwko podpisaniu umowy adopcyjnej. Powiedziałam że pomogę znaleźć im odpowiedniego pieszczocha. Rodzinka składa się z mamy taty i 13 letniego syna. Aktywny fajny poukładany chłopak. Był by to ich pierwszy pies. Nie chcą szczeniaka żeby uniknąć błędów wychowawczych poza tym chcieli by dać dach nad głową jakiemuś potrzebującemu, woleli by już starszego pieska do 3 lat, aktywnego który dotrzyma kroku synowi. Zresztą ze mną też pewnie będą maszerowali przez nasze okoliczne lasy. Piesek ma być raczej mały, nie chcą dużego. Moje pytanie brzmi, jaki jest Romuś, jaki ma stosunek do dzieci/młodzieży, do psów, powiedzie coś o nim :) Można się zemną kontaktować na PW, ale na pewno też będę zaglądała na wątek. Pozdrawiam -
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Baski_Kropka replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
U nas mała nowinka, do naszego teamu dzisiaj dołączył Blacky hihi przeszedł chrzest i przeleciał z nami całą trasę ;) Spisał się rewelacyjnie :) Zastanawiam się jak to wszystko ogarnę. Musze przysiąść i chwile pomyśleć. Przybyło do nas mnustwo psiaków adopcyjnych z nowymi właścicielami, które też w zaprzęgach udzielać by się chciały. Psiaków coraz więcej, a musherów nie ;P Na przyszły sezon jeśli Magda z Mijką i swoim nowym nabytkiem Szakalem będzie chciała trenować już sama, no to pozostaje z Kaziem Baskim i Vercią, dołącza Blacky i mam dalej czwórkę. Jeśli Magda nie będzie chciała trenować ze swoją dwójką to nagle namnoży mi się szóstka... Są plusy i minusy, jeśli pozostanę z czwórką, będę mogła dołożyć jakiegoś adopcyjnego hasiora, jeśli będzie szóstka, to muszę zainwestować w dobry kask :) Strasznie dużo psów strasznie strasznie na prawdę jak to dzisiaj zobaczyłam to byłam w głębokim szoku hehe :) [IMG]http://lh4.ggpht.com/_O85GwfdKwjc/TShhVt_14xI/AAAAAAAASdQ/beqoj1NFvIw/s640/IMGP0942.JPG[/IMG] To jest ZALEDWIE połowa z tego całego zamieszania treningowego. Część byłą w lesie już na trasie ;) [IMG]http://lh3.ggpht.com/_O85GwfdKwjc/TShmYMueGVI/AAAAAAAASnY/16ZCnG3FO2U/s640/IMGP1014.JPG[/IMG] Blacky ;) [IMG]http://lh3.ggpht.com/_O85GwfdKwjc/TSiOj3UngsI/AAAAAAAASxE/WDFx0EUWBBY/s640/IMGP1077.JPG[/IMG] Tak sobie gadają na starcie nie wiem co mówią czy "spadaj będę pierwszy to moje miesce" czy "oOoo jak dobrze z tobą biec" hehe, co przyprawia mnie o dreszcze, bo mając pasażera na gapę łatwo dorąbać do lodowych barierek z brzegów trasy ;P [IMG]http://lh4.ggpht.com/_O85GwfdKwjc/TSiOolLpkwI/AAAAAAAASxQ/tJ2tpFpWyws/s640/IMGP1078.JPG[/IMG] Zaprzęg widmo! [IMG]http://lh4.ggpht.com/_O85GwfdKwjc/TSiaJ-AIrdI/AAAAAAAATNM/vDBySY8pCPs/s640/IMGP1290.JPG[/IMG] Powrót. powiem wam dzisiaj był HARDCORE :D Zaliczyliśmy glebę zaraz na początku trasy hehe. Ogólnie to dużo lodu i ostrego śniegu niestety :/ Z tyłu biegnie zaginiony balast ;P A tak na prawde to po prostu został przed górką bo lód był i psiaki nie miały przyczepności...ale co tam jak się trenuje psy to przy okazji można czyjegoś męża nie? Niech pobiega trochę wyszaleje się :D [IMG]http://lh4.ggpht.com/_O85GwfdKwjc/TSibXsGZeuI/AAAAAAAATQU/E5jKqFNiv-E/s640/IMGP1312.JPG[/IMG] -
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Baski_Kropka replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
Bo on w miejscu stać nie lubi i zawsze się w coś wlepia ;P A tutaj z dzisiejszego treningu, już po powrocie, nowego kolege przyuczał :) [IMG]http://lh3.ggpht.com/_O85GwfdKwjc/TSXhMhDznEI/AAAAAAAASMU/6SyAQA3m3Ms/s640/IMGP0869.JPG[/IMG] A kiedy wracaliśmy Baski robił kulu kulu... coś musiał wytrzepać ;P Wyszedł jak pączek :D [IMG]http://lh6.ggpht.com/_O85GwfdKwjc/TSXRovKKYmI/AAAAAAAARpw/LP3DdhD9Rro/s640/IMGP0629.JPG[/IMG] -
Jak ją Nauczyłaś? :D :D Moją Kropę jak do tej pory nauczyłam wskakiwać i wyskakiwać z kolana jak klękam, albo wyskakiwać i odbijać się od nogi, a tego jeszcze nie próbowałam :D [url]http://img263.imageshack.us/img263/8476/sdc16033q.jpg[/url]
-
Radze odstawić Ci suńke na ziemie i nie miziać bo to się kończy ciążą urojoną. Suka czuje sie fatalnie chodzi smutna i po ok 2/3 msc. od cieczki kiedy to normalnie nastąpił by poród nieziemsko płacze, cycuchy robią się mlecze suczka wije sobie gniazdko i opiekuje sie kocykiem, zabawkami itp. Mizianki i kolanka to dobra droga do tego. Podczas cieczki najlepiej być mniej wylewna w stosunku do suni i pochować zabawki, rzeczy którymi może chcieć się opiekować. Przechodziłam to i powiem tylko że to piekło i dla właściciela i dla psa ;P Suńka nawet z domu nie chce na siku wychodzić... my to po 3 cieczce miałyśmy extremalnie, Kropa wolała siurać na przedpokój i wracać za tapczan niż wychodzić na dwór, zrobiła się bardzo płaczliwa i zajadła... Dwa tygodnie było na podreperowanie jej stanu i szybka decyzja o sterylce :) Teraz jesesmy super szcześliwe :D Fajna ta twoja malizna, bardzo pocieszne stworzonko :D
-
Czyżby kolejne Tyszanki na DGM? :D Pozdrawiamy!
-
Tychy - okolice, weterynarze których polecacie i ceny usług
Baski_Kropka replied to Evelynkaa's topic in Weterynarze
No to tak, szwy wewnątrz skórne, cięcie tak naprawdę miało ledwo 1,5 cm. Suńka jw 4,5 kg. na zabieg zaprowadziłam ją o 8.00 tam ją zbadano, przygotowano do zabiegu, koło godziny 16 po 2 godzinnej obserwacji i kompletnym wybudzeniu mogłam ją odebrać. Oczywiście o 8.00 zostawiamy psiaka już pod opieką weterynarza i możemy wracać do domu i czekać na telefon :) Zapłaciłam za wszystko 250 zł, jestem bardzo zadowolona, suńka na następny dzień już o niczym nie pamiętała :) Chciała dokazywać ale 10 dni psiak musi być prowadzany na smyczu na mało wysilające spacerki no i zakaz skakania i chodzenia po schodach przynajmniej przez 7 dni. Nie wiem jak to będzie wyglądało przy usuwaniu przepukliny, ale polecam umówić się na wizytę przed sterylką i wszystko uzgodnić. Tam wszystko wyjaśnią :) No i warto dodać ze wszystko obyło się bez kubraczków i kloszy na głowie po zabiegu, tylko w wyjątkowych na prawdę przypadkach kiedy psiaka mocno swędzoliło. Przy mojej panikarze obyło się bez, a podejrzewam że trudno o większą marudę niż moja ;P Po zabiegu były podanie środki przeciw bólowe i przeciwzapalne, i do domu dostałyśmy takie leki na 3 dni :) wszystko to w cenie :) -
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Baski_Kropka replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
nie nie to ból promieniujący od kręgosłupa czasami, aż po lewy bok żeber, to neurologiczne coś byłam u lekarza, masaże na rozluźnienie leki przeciwbólowe i gimnastykę, to po silnym wysiłku spowodowanym kaszlem miesiąc kaszlenia i teraz boli ;) -
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Baski_Kropka replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
Aaa kochana po tych moich chorowaniach albo mam zapalenie jakiegoś nerwu, albo zapalenie przestrzeni międzyżebrowych, w najgorszym wypadku wypluć odpukać wysiękowe zapalenie opłucnej... Ani se pokaszleć, ani głeboko pooddychać no przesrane... :/ -
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Baski_Kropka replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
A tu z dzisiaj [IMG]http://digart.img.digart.pl/data/img/vol4/89/87/download/6040512.jpg[/IMG] Zaraz mnie okrzyczą za duże... tamte faktycznie nie działają ale zaraz je naprawie tz jutro bo dzisiaj walczę z potężnym bólem miedzy żebrami :/ -
Haszczakowo-staffikowa galeria, czyli Dora i gościnnie Lara
Baski_Kropka replied to Aleksa.'s topic in Galeria
Świetna piona!! :D [URL]http://img255.imageshack.us/i/dsc07658n.jpg/[/URL] Pozdrawiamy zimowo! U nas też kilka fotek z sylwestrowego wyjazdu :) Buziaki i mizianki dla Dorki :D -
Jak tam Giniasty kochany? Powrócił już do formy czuje się OK?? :)
-
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Baski_Kropka replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
Pozdrawiam i zyczę wielu wspaniałości w nowym roku kochani dogomaniacy i dogomaniaczki! Tutaj kilka skromnych foteczek w noworecznego wypadu w góry ;) [IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/3451672/134/main/e146b2ef29.jpeg[/IMG] Najlepsze zdjęcie na świecie <3 [IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/3451672/135/main/4e1e26ad3b.jpeg[/IMG] Po sylwestrowy spacer w górach. Sama góra nazywa się Syberia i jak widać nasze syberiany czują się tam wspaniale a my razem z nimi :) [IMG]http://lh5.ggpht.com/_X_ukB89wQtw/TSDJ-n-udnI/AAAAAAAAFc4/92wsQIwEmbM/s640/DSC_8204.JPG[/IMG] No i jeszcze jedno biegnące, minami po prostu zabijają hehe ;) -
Prosty przykład tak BTW tych sygnałów i pewnych sprzeczności. Może tak pomęczę znowu "mój" temat wychodzenia z psami na spacery. Jeśli z nimi wychodze i w duchu na prawde mi się śpieszy, to na nic moja wyluzowana postawa, na prawdę nanic one czują te energie, że organizm wytwarza jakieś napięcie pomimo tego że wygląda na zrelaksowany. I dopuki nie odpuszcze sobie śpieszenia się nie ma mowy o spokonym wyjściu z domu, bo wtedy jest wypychanie się przez drzwi, ciągnięcie na schodach i wyfruwanie z klatki za hasiorem i rozwrzeszczana mikruska. Mowa ciała idzie w parze ze stanem ducha, no i niestety ale muszę stwierdzić że metody Millana to również bardzo ciężka praca duchowa...bo wiadomo, sztuczek uczę na smaczki, ale zawsze staram się pamięteć o rozluźnieniu konsekwencji i spokoju...na nic moje nerwy i na nic moje przekupstwa jesli pies w danej chwili źle czuć się będzie w moim towarzystwie z powodu mojego napięcia...wierzcie lub nie, dla nas bardzo subtelne czasami niezauważalne zmiany dla psa sa wyraźnym sygnałem. A powiedzcie taki przypadek. Byliśmy teraz przy okazji sylwestra na 3 dniowym wyjeździe z psiakami oczywiście i ludźmi z klubu. Jako że psiaki trzeba było rozdzielić po pokojach żeby się pewne jednostki miedzy sobą nie pozjadały, trafiła nam się do pokoju suczka, bardzo miłą energiczna i żywiołowa. Jednak ma swoje zdanie na pewne tematy na przykład wypraszanie/zganianie jej z łóżka, otwieranie szafy kiedy obok właśnie stoi jej miska, czy samo przejscie w wąskim pokoju pod okno kidy ona lży akurat w przejściu. Zganianie jej z łóżka kończyło się w najlepszym wypadku na krzywym spojrzeniu i schodzeniu z łóżka w mega mozolnym tempie i to na prawde przy dobrych wiatrach. Normalnie taki zabieg przebiegał, albo ściąganiem jej razem z narzutą bo burczała i warczała, co nic mi nie dawało bo ona mnie olewała, albo brałam ją za wszarz i z ciągałam z łóżka, po dwóch razach kiedy już pare zatarczek drobniejszych z nią miałam, po prosto na słowo ZEJDŹ zaczęła schodzić, ale to tylko i wyłącznie dzięki stanowczej zdecydowanej postawie, nie z nerwami tylko konsekwentnej... Miałam jej rzucić smaczka na podłoge i powiedzieć zejdź kochana jak chcesz zjeść, czy pokazać jej że jest w MOIM pokoju i na MOUCH zasadach jeśli chcemy żyć w zgodzie. Jak taki pies, jeśli jej zachowania stymulowała bym tylko i wyłącznie smaczkami ma mnie słuchac biegnąc ze mną w zaprzęgu? Jest pare metrów przedemną z przodu, i moj jedyny wpływ na jej zachowanie to głos, jeśli pies nie widzi we mnie przewodnika to choćbym rzuciła jej worek karmy to nie skręci w lewo, bo w tej chwili na wprost jest lepsza ścieżka do pobiegania. Tu nie chodzi o władze absolutną, spełnianie każdej zachcianki człowieka, i byciu pieskiem cyrkowym tylko o fakt ze człowiek jest godny stanowisku szefa, że jest z nim bezpiecznie pies wie czego może oczekiwać i czego my oczekujemy...bycie z człowiekiem jest po prostu fajne. Ja może borykam się z nieco innymi problemami niż wy tutaj we większości, bo ciężko jest pogodzić bycie szefem sfory biegnącej w zaprzęgu, jednocześnie będąc z tyłu i tak na prawdę dając możliwość decyzji pierwszej parze, której ukłonem w moją stronę jest posłuszeństwo i wykonywanie poleceń typu skręt w prawo w lewo ominięcie zakrętów zawracania już nie mówiąc o samym fakcie że biegną i ciągną te sanie czy wózek ze mną na bagażniku... Tutaj przykład naszej małej a może i wielkiej współpracy, jak pies potrafi być szczęśliwy mając jasno wytyczone granice i współżycie z człowiekiem. Mój Baski w swoim żywiole, tym razem na innym miejscu bo z innym teamem, zgodny z każdym innym psem, robi to co do niego należy i to co kocha BIEGNIE ;) [IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/3451672/134/main/e146b2ef29.jpeg[/IMG] Tak wygląda zastraszony zdominowany pies? Jest szczęśliwy i jego morduchna aż się uśmiecha wprost do obiektywu ;) Nie zmuszam go do biegu ciągnięcie czy posłuszeństwa, po prostu współpracujemy i dobrze mu z tym że to ja jestem od szefowania i podejmowania decyzji. Pozdrawiam i życzę wszystkim wielu sukcesów w nowym roku! Spełnienia wyznaczonych sobie celów, silnej nici porozumienia ze swoimi czworonogami, uśmiechu na twarzach i mordeczkach ;)
-
Wiecie co, to jest takie odbijanie piłeczki do siebie ta cała dyskusja. Ktoś się zapytał czy książka warta jest przeczytania. Ktoś powiedział że tak, ktoś powiedział że nie i na tym powinno się skończyć bo teraz wychodzi z tego beznadziejna przepychanina zdań i zupełnie nic z tego nie wynika, każdy i tak pozostanie przy swoim zdaniu i do nikogo nic nie dotrze bo każdy jest tak zaparty i zapatrzony w swoje. A co kiedy moj pies na spacerze zobaczy sany i będzie chciał biec do nich? Zaprze się położy to co mam zrobić, dac mu sią przeciągnąć w stronę saren czy pociagnąć go i iść w swoją stronę. Idąc torem myślenia wynikającym z tej rozmowy, powinnam stopniowo pokazywac mu że może lepiej iść ze mną. Ale wybaczcie mając dużego silnego zaprzegowego psa, czy młą szczekliwą unie nie mam czasu na tłumaczenie su ze moje towarzystwo kalkuluje mu się bardziej niż gonienie sarenek po łakach a to przecież też przełamywanie psiego oporu/uporu nazwijmy to jak ktoś chce. Bo w końcu w jakiejś dyskusji tego typu wyjdzie, że moje zachowanie przy sarnach jest nie właściwe bo odciągnęłam psa...że sadystą jestem. Każdy pracuje według swoich wizji. Ja korzystam z jednych a każdy/a z was z innych. Czy nie wystarczy napisać, polecam bo... albo nie polecam bo... i na tym zakończyć? A o skuteczności jego metod podyskutować sobie we właściwym miejscu ??
-
Dodam od siebie, że osoba widząca Millana rzucającego czy wciągającego dogga na schody siłą, jest osobą które niech się lepiej od jego metod trzyma z daleka bo ich po prostu nie rozumie. I tu tkwi cały szkopuł żeby umieć patrzeć a nie oglądać...bo to różnica patrzeć ze zrozumieniem, bo oglądać to ja sobie mogę reklamy i nawet nie zapamiętać o czym była, a przy oglądaniu jakichkolwiek programów o szkoleniu i resocjalizacji trzeba wnikliwie analizować co dana osoba robi, jak zachowuje się pies jak zachowuje się człowiek. Kiedyś to już dawno temu było, mój Baski z dni ana dzień, być może była ku temu przyrzyna, zaczął bać się przechodzić przez mosty. A my zazwyczaj przechodzimy ze 4 przez most na spacerze...Nie mogłam sobie pozwolić na codzienne przychodzenie i stopniowe oswajanie pieska ze strachem. Wtedy jeszcze cały ten program u nas nie lecia, ale sa rzeczy które czasem po prostu żyjąc z psami robi sie automatycznie jakoś same z siebie. Podeszłam do mostu raz bacznie obserwując kiedy pies zacznie się wycofywać i być nie pewnym. Zrobiłam kółko kiedy się zatrzymał, poszłam drugi raz pewnym krokiem stanowczo, w momencie kiedy zzaczął się wachać dostał impuls po prostu "wsparłam" go na obroży i przeszedł, z małą obawa jeszcze ale przeszedł obok mnie z ufnością. Teraz mosty i mola są ulubione. Z mostów obserwuje kaczki, a z mola aportuje do wody i bynajmniej nie widzę kłopotu w tym co zrobiłam. Na początku też próbowałam go oswajać, ale nie mogę z psem przechodzić 4 mostów na czworaka czy przenosząc go zwłaszcza że to DUŻY hasior. Żyjemy i jest nam super, jego psychika na tym nie ucierpiała. Podobnie było z wchodzeniem do przyczepy. Pierwszy raz był paskudny nie wlazł, drugi nooo też się nie dało, za trzecim razem kiedy się oparł łapami przednimi po prostu wsadziłam mu tyłek do środka, i teraz w przyczepie najchętniej by spał... Fakt, że mój pies (przynajmniej uważam tak ja i ludzie z mojego otoczenia) mam psa bardzo zrównoważonego psychicznie zarówno w stosunku do otoczenia miejsc nowych jak i do zwierząt i ludzi, ale ma on swoje strachy wiadomo nawet człowiek się wystraszy to dla czego nie pies... Mam tez Krope o której już pisałam. Po prostu trzeba mądrze oglądać i mądrze czytać.. może to głupio brzmi ale dla niektórych to jest sztuka...
-
[quote name='miniaga']Basia i Kropki w pełni podpisuję się pod twoim postem.[/QUOT[B]E] [/B] [B]Baski[/B] i Kropka Baski to mój SH tak się nazywa a ja mam na imię Monika ;) A tak BTW rozstrzyganie czy wilczak jest owczarkiem czy nie to chyba już inny temat hmm? Uwazam że sprzeczka jest nei potrzebna bo osoba bez wiedzy i tak "wie swoje" i nie przekonasz dopuki sama po swoich doświadczeniach do tego nei dojdzie ;) Tak czy owak nie roztrząsając już całości książki, ja uważam że metoda jest OK jesli stosowana z głowa tak jak cześc pozostałych, bo wszyscy wiemy ze niektóre metody sa beznadziejne hih ;)
-
Ja bronię swojego zdania, może napisałam to troszkę nie dokładnie, ale uważam że pewne rzeczy, schematy które on robi i powtarza są po prostu dla psa dobre i dla człowieka zresztą. Spokój opanowanie konsekwencja wprowadzenie pewnych rytuałów. Wiadomo ze językiem psim się psu nie wytłumaczy że jak zawołam "Azor do nogi!" to ma przyjść, pies musi wiedzieć że mu się to opłaca i to zachowanie będzie nagrodzone i jest oczekiwane. Cały szkopuł tkwi w tym, żeby z różnych metod wybierać to co dla mnie i dla psa w danej chwili jest najlepsze. Nie ani ciskania psa na podłogę ani nagradzanie za każde pożądane zachowanie jest dobre, bo i jedno i drugie w niewłaściwych rękach psu po prostu szkodzi. Takich kilka przykładów z mojego życia z moimi psiakami. Kundlica ma jest strasznie rozszczekana kocha obszczekiwać ludzi psy nie ma reguły jacy to sa ludzie ani jakie psy, jednak żadne skupianie uwagi na smaczkach i zabawkach nie skutkowało. Po prostu ona potrafi patrzeć i niuchać smaka i szczekać nawet nie patrząc na obszczekiwany obiekt. Nie jest przy tym wystraszona ani zdenerwowana ot tak po prostu lubi, wie że dany obiekt zwróci na nią uwage. Za to "szturchnięcie" psa natychmiast odwraca uwagę odciąga myśli od oszczekiwanego obiektu i jak by zapomina ze idzie coś na co trzeba pokrzyczeć. Nie robie jej przy tym krzywdy nie szarpie nie krzyczę po prostu szturcham idąc. Wystarczy raz, czasem dwa. i koniec po krzyku. Tor myślenia zmienia się natychmiast. Inny przykład, moje psy idąc na dwór potwornie się nakręcają, Kropa sobie śpiewa ułułuuuu Baski sobie wyje i miauczy i spacerują po przedpokoju. Biorę smycze w rękę i czekam spokojnie rozluźniona bez stresu. Jeśli dalej drepcą kłade smycz na podłodze i czekam dalej. Kiedy skończą łazikowanie usiądą sobie grzecznie już wyciszone, biore do ręki smycze i zapinam psy. W domu panuje cisza a ja nie muszę się stresować że sąsiad mnie opierniczy. Przy wychodzeniu przez drzwi, wychodzę pierwszza i niepozwalam się futrzakom na mnie cisnąć, efekt jest taki że nie wyfruwam z klatki tylko spokojnie wychodzę... Mogła bym tak jeszcze pisać...po prostu wybieram rzecz dobre dla nas troje, jeśli chodzi natomiast o posłuszeństwo, oczywiście że używam siły persfazji znanej jako smakołyki czy zabawki, ale tez bez szału nie nadużywam smaków wole potarmosić i się pobawić można powiedzieć że 1:3 smaczki w stosunku to zabawy i pieszczot i jestem zadowolona :) Trzeba myśleć co i jak się robi. Ja akurat czytam masę książek różnych autorów różnej maści i treści. Jeśli uważam że jest beznadziejna i nic w niej nie ma to po prostu nie korzystam, jeśli natomiast coś mnie zaciekawi wdrażam to w życie. Pies to jest pies, wiadomo że człowiekiem nie jest i myśli inaczej niż my, jednak tak jak u ludzi tak jak u psa skutkują różne metody w zależności od jednostki ;) Ja w jego metodzie nie widze nic złego, nie widzę tam maltretowanych bitych szarpanych psów. Sa psy traktowane po psiemu... Ja mam możliwość obserwowania psów w dużym stadzie. Uwierzcie mi że TV jest łagodna, psy traktują się o wiele brutalniej jeśli subtelne upomnienia nie skutkują. Ja tam nie widzę krwi i przeraźliwych wrzasków, a w stadzie nieraz ktoś rozerwał sobie ucho albo pocharatał nos... Lubie Cesara nie tylko za jego metodę ale także za umiejętność rozmowy z ludźmi, nie każdy to potrafi :)
-
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Baski_Kropka replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
No co wy wystartujcieee :D Ja być może wystartuje z moim leśnym psem hihi, ale jeszcze nie wiem... Kochanyyy ja nie mam czasuu... ale wkleje dzisiaj kilka fotek z treningu bo moje kochane Travoiski mnie odwiedziły na treningu <3 -
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Baski_Kropka replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
[quote name='Niufciak']Cudnie wygląda Baski w zaprzęgu:loveu: Wybieracie się może w maju ma psiatlon do Dąbrowy???[/QUOTE] Oczywiście że się wybieramy, mój klub jest współorganizatorem ;P