-
Posts
2593 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Baski_Kropka
-
Spacer był super, dwie godziny łazęgowania po lesie z siedmio psią sforą :) Pcheła grzeczna chociaż z psiakami bawi się dosyć brutalnie i jej zaczepki preferują zdecydowanie duże puchate husky, aniżeli westy czy Kropa bo łapie dosyć mocno, bez wyczucia ;P Zdjęcia będą na pewno na dniach bo dziewczyny pstrykały aparatami. Pcheła jest pojętna chociaż strasznie głupieje za jedzeniem. Jestem na etapie uczenia Patryka, jak uczyć i rozmawiać z Pchełką. Mała już szaleje skacze, nie zachowuje się bojaźliwie na dworze, ani w stosunku do psów ani w stosunku do ludzi, na mieście tez już była z właścicielami w zoologicznym na spacerku. Jedyny problem na razie to taki że ma tę cieczkę, no a w uszach to chyba jakiś grzybek się przyplątał i po weekendzie do weta. Zabieg sterylki odłożony na po cieczce, najprawdopodobniej za 2-3 msc. kiedy zrobi się cieplej, wpasują się w czas kiedy będzie mniej wilgoci na dworze. Ogólnie Pcheła jest zadowolonym rozkochanym szalonym pieszczochem :)
-
Ja im radziłam poczekać więc raczej tak zrobią, sam wet pewnie też nie podejmie się sterylki podczas cieczki. Faktycznie moja Kropa była starylizowana jakoś pod koniec 3 miesiąca po cieczce i poszło wszystko sprawnie nie tyje nic się właściwie nie zmieniło... :) My się teraz wybieramy na spacer całą zgrają więc może będą zdjęcia :)
-
A mnie nie chodzi o poziom hormonów tylko o ukrwienie macicy i tam tych narządów i możliwość komplikacji np, większego krwawienia, hormony i tak w końcu chyba opadną bo organizm ich nie będzie produkował..zresztą, ja jestem laik, jutro tam będą dzwonić mam nadzieje i się dowiedzą...;)
-
Pchełka pozostała Pchełką :) Patryk chyba nie bardzo umie posługiwać się forum więc jeszcze napiszę za niego co nie co :) Mała ma umówiony zabieg na czwartek, ale dostała cieczki i będzie to trzeba przesunąć. Nie jestem specjalistą i akurat o cieczkach i sterylizacjach praktycznie nic nie wiem, ale to chyba nei jest dobry czas na zabieg? Ogólnie mała jest bardzo zadowolona, łóżko i kołdrę już doceniła ;P Merda ogonkiem, jest zdecydowanie mniej płochliwa, ale obszczekuje ludzi którzy szurają nogami szczególnie starych...Na smyczy chodzi grzeczniutko nie ciągnie nie wyrywa się, tylko czasem włazi pod nogi i ani myśli ustąpić rogi, łatwiej się o nią potknąć ;) To tyle z moich dzisiejszych obserwacji :) Bo od soboty się z nią nie widziałam. Jutro idziemy na długi spacer :) Ah no i nie ma już takiego nadętego brzucha, bo kiedy wyszła ze schroniska miała wielki zapadnięty nabuzowany bąkami brzuch teraz ma talię osy ;P Ale oczywiście codzienna micha domowego dobrego żarła jest! Pozdrawiam Monika i sfora
-
Na peeewno :) Jutro mam wolne to wyciągnę ich na wyprawę po lesie i zabiorę ze sobą aparat :) Ciekawe czy mała doceniła już łóżko i kołderkę czy jeszcze nie :D [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200791-pche%C5%82ka?p=16166834#post16166834"]http://www.dogomania.pl/threads/200791-pche%C5%82ka?p=16166834#post16166834[/URL] Tu młody będzie prowadził swoją galerie mam nadzieje, założył sobie wątek :)
-
Cześć Patryku! Z tej strony sąsiadka Monika ;) Na pewno wrzuci zdjęcia, dajcie mu czas na ogarnięcie forum i zrobienie zdjęć :)
-
W dzień odebrania jej ze schroniska, byliśmy na długim spacerze, ja z moim stadkiem, i Patryk z Pchełką. Była baaaardzo grzeczna. Z kropą moją chciała się bawić dokazywała z nią ile tlyko mogła. Wieczorem pokazałam im jak ją kąpać, bo niestety ale zapaszek miała niemiłosiernie intensywny. Dała się zabrać na ręce, grzecznie stała pod prysznicem po prostu siła spokoju :D Na przedpokoju ma swoje legowisko z którego korzysta z chęciom, chociaż bardzo lubi też włochate dywany ;) Nie wiem ja minęła pierwsza noc bo pracowałam wczoraj caały dzień, i dzisiaj tez pracuje, ale dam znać jak coś się dowiem. Może w końcu patrykowi uda się wejść na forum :) Ah no i w pierwszy dzień wieczorem, była już baaaaardzo śpiąca, smyrałam ją za uszkiem po kąpieli jeszcze gdy rozmawiałam z właścicielami, zamknęła oczyska i zasnęła jak kamień chyba nawet nie wie kiedy wyszłam ;P I chyba mnie lubi jako sąsiadkę, bo merdała na mój widok ogonkiem rezolutnie :)
-
DRAMAT- malutki piesio w typie terriera-ma dom
Baski_Kropka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Ale wątroba jest "do remontu" czy to już na stałe tak będzie u malca? :( Mój kot też miał problemy z wątrobą, ale to ze względu na nieodpowiednią karme w stosunku do jego leciwego wieku i trzeba ja było podreperować po prostu i teraz jest OK.. -
HALO HALO! Niosę dobre nowiny!! :D Sytuacja się wyklarowała, wszystko wróciło do normy, a Państwo nie potrafią przestać myśleć o małej! Nie mam się tutaj z kim skontaktować bo do żadnego z wolontariuszy nie mam numeru niestety, ale będę dzwoniła do schroniska. Bardzo chcą zobaczyć małą i jak najpredzej zabrać ją do siebie. Dzisiaj zostałam totalnie wymaltretowana, co muszą mieć, na co sie przygotować, jakie sytuacje mogą wystąpić, czego unikać co powinni mieć oczywiście poza dużymi serduchami smyczą obrożą pełną michą i własnym kątem dla małej, no po prostu padam z nóg... Edit. Wróciliśmy z Katowic. Pcheła w nowym domku. Podróż minęła spokojnie, chociaż śmierdząco bo poszczała mordercze bąki...troszke dziwiła się schodom na początku ale coż to dla niej za przeszkoda. W domku jak tylko ogarneła cały teren zaczeła z Patrykiem szaleeeeeeeć z piłeczką, zapowiada sie świetna przyjaźń. A na dzień dobry to zsikała się na przedpokoju. No ale cóż wpadki się zdarzają. Pokaże młodemu jak się logować na forum jak znaleźć jej wątek i myślę że będzie pisał wam nowinki i wrzucał zdjęcia co jakiś czas :) Dziękujemy za miłe przyjęcie, no i opiekunce od Pchełki(!) mam nadzieje że nie rozpaczałaś, bo miałaś taką smutną minę... super z niej dziewczyna!
-
DRAMAT- malutki piesio w typie terriera-ma dom
Baski_Kropka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
OJEEEJ... a co się stało, jak to wyszło? Jaka by to miała być karma? -
Ale ja tak myślę o tych maliznach, kurcze jakie to przykre, moje pchły grzeją dupke w domu, jeden na posłaniu, dwa w wyrku koło ciepłej kochającej pańci, a tamte talko patrzą ślepiami w kraty kiedy je ktoś zabierze :( AaA oszaleć idzie :(
-
Wątek trzeba porozsyłać. Nie mam dobrej wiadomości. Decyzja o adopcji nie jest odwołana, ale na pewno się przeciągnie, więc można szukać domku może ktoś zjawi sie wcześniej. Byłam dzisiaj u sąsiadów, mama z synem sa bardzo zdecydowani i zakochani, jednak tata nie jest przekonany bo podupadł troszkę na zdrowiu ja z tego powodu nie chciała bym aby pies zabrany do adopcji za jakiś czas szukał nowego domu bo tata jest w szpitalu i nie ma się nim kto zająć. Postawiłam sprawę następująco, jeśli sprawa u nich się wyklaruje wtedy dalej będziemy załatwiać. Ja pomagając przy takich adopcjach czuje się bardzo odpowiedzialna, dlatego zdecydowałam tak a nie inaczej....:-(
-
DRAMAT- malutki piesio w typie terriera-ma dom
Baski_Kropka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Wątek trzeba porozsyłać. Nie mam dobrej wiadomości. Decyzja o adopcji nie jest odwołana, ale na pewno się przeciągnie, więc można szukać domku może ktoś zjawi sie wcześniej. Byłam dzisiaj u sąsiadów, mama z synem sa bardzo zdecydowani i zakochani, jednak tata nie jest przekonany bo podupadł troszkę na zdrowiu ja z tego powodu nie chciała bym aby pies zabrany do adopcji za jakiś czas szukał nowego domu bo tata jest w szpitalu i nie ma się nim kto zająć. Postawiłam sprawę następująco, jeśli sprawa u nich się wyklaruje wtedy dalej będziemy załatwiać. Ja pomagając przy takich adopcjach czuje się bardzo odpowiedzialna, dlatego zdecydowałam tak a nie inaczej....:( -
Była by możliwość wizyty przed adopcyjnej? :)
-
Co tam u ciebie malizno? Hop do góry :)
-
DRAMAT- malutki piesio w typie terriera-ma dom
Baski_Kropka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Jak mam bardzo pyskatą kundlice swoją, szczeka na obcych na odgłosy czasem w eter nooo generalnie rozgadana jest strasznie więc mnie to nie straszne ;P Owi sąsiedzi są w niej strasznie zauroczeni, właściwie dzięki niej się przekonali do psów więc...:D -
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Baski_Kropka replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
Noo zdarza się, na szczęście najczęściej spotykamy ludzi którzy jednak podziwiają upur i zamiłowanie do biegu tych psiaków ;P -
DRAMAT- malutki piesio w typie terriera-ma dom
Baski_Kropka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
No to było by super, będziemy w kontakcie, jeszcze nie udało mi się do nich zajrzeć bo wczoraj o 22 wróciłam z pracy, a dzisiaj z rana sąsiadka pracuje, a ważne żeby przy rozmowie była cała rodzinka, bo to mama jest najbardziej decyzyjna ;P Super że z załatwianiem się na podwórku idzie już coraz lepiej :D A czemu mówisz o nim bożek wojny? Czyżby na dworze mordka mu się nie zamykała czy taki żywotny brojok z niego;P?? -
Jeśli jest strachliwa i jest bardziej piecuchem niż łazęgom, to utrudnia sprawę, bo tu chodzi o to żeby dotrzymywała kroku chłopcu. On jest bardzo aktywny, i potrzebuje psiaka który świata sie nie boi. Ale będę ją mieć na względzie cały czas, tą drugą suńkę też. Mam na świeczniku jednych jeszcze moich sąsiadów, którzy uśpili rok temu swojego bokserka. Na razie psiaka niby nie chcą, ale moją Kropę zabrali by chętnie, tak im czasem pokazuje zdjęcia psiaków do adopcji..i pomału łamią się do przyjęcia kolejnego, ale to może jeszcze pooootrwać jednak serce leczy się długo... I tak BTW Nazywam się Monika a BASKI to imię mojego hasiora ;P
-
DRAMAT- malutki piesio w typie terriera-ma dom
Baski_Kropka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Mój Baski jest wykastrowany a zaznacza jak najęty w dalszym ciągu, w prawdzie nie w domu, chociaż raz mu się zdarzyło u znajomych przed zawodami, podsikał skrzynki ze sprzętem i takimi duperelami :D Dzisiaj pracuje do 21 nie wiem jak w weekend, ale tak czy siak, najwyżej po pracy zajrzę do nich. Wybrałam dla nich albo Pchełkę, albo Aresika, po żmudnej selekcji i bardzo ciężkiej bo tych bid jest tyle że aż się przewraca w głowie, oba są cudaczne, gdybym mogła mieć trzeciego psa to bym zaadoptowała :D -
Osiedle W :D Dokładnie Ul Wieniawskiego ;P las i jezioro pod nosem żyć nie umierać :D
-
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Baski_Kropka replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
dokładnie, przyznam, że jak nie pojadę na ten trening minimum 2 razy w tygodni to staje się nie szczęśliwa. to jest coś wyjątkowego jechać z tymi psami na kilkunasto kilometrową wyprawę. właściwie jadą z zaprzęgiem wszystko zależy od dobrej woli psów. wspaniałe uczucie jechać, czuć ten pęd we włosach, i widzieć że psiaką sprawia to mega frajdę, czasem obrywa się błotem kamieniami lub ostrym śniegiem po twarzy z pod psich łap ;P Zdarza się że ludzie których gdzieś w lesie mijamy mówią że męczymy psiaki, a psiaki które nie chcą biegać po prostu nie biegają, taki delikwent potrafi się położyć zaraz po starcie usiąść czy zawrócić cały zaprzęg ;P -
W domu nie ma małych dzieci, jest chłopak około 13letni. Bardzo fajny, nie żaden rozbrykany dzikus, raczej poukładany i spokojny, lubiący aktywność :) Ludzie zgadzają się na wizytę przed adopcyjną więc jeśli się zdecydują, a była by taka możliwość z Waszej strony, to zaprosimy was do Tychów. Ja w każdym razie jestem do dyspozycji w razie jakichkolwiek problemów z którymi nie mogli by sobie poradzić.
-
DRAMAT- malutki piesio w typie terriera-ma dom
Baski_Kropka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
No kawałek drogi byście mieli bo my jesteśmy z Tychów. Mieszkają 2 piętra nade mną. I w razie jakichkolwiek problemów mają mnie zawsze pod ręką. Ja sama odchowałam 6 tymczasowiczów z różnym stanem psychicznym, swoje dwa kudłacze i mruczka mam więc doświadczenie jakieś też posiadam. Pies z syndromem kennelowym w ciężkim stanie się przewinął, więc siuśki w mieszkaniu nie będą straszne :) To są bardzo fajni ludzie i rady biorą sobie do serca. Pozatym tata jest generalnie cały czas w domu ponieważ jest na rencie. Z moich poszukiwań i selekcji, Ares najbardziej moim zdaniem odpowiada ich potrzebom, jest jeszcze jedna suńka na oku która również jest bardzo kontaktowa i żywotna, jednak jest troszkę lękliwa a z lękiem będzie im trudniej sobie poradzić niż z posikiwaniem. Możesz napisac jakich "zabiegów" zapobiegawczych Ares wymaga, jakiej pracy. Bo co do zajęć i rozrywki to jestem pewna że mu nie zabraknie, miłości i pełnej michy też nie. Daj znać co ty na to. Ja do nich zajrzę w sobotę lub niedziele przedstawić Aresa oraz Pchełkę i napisze jak sprawa z ich strony wygląda :) -
Wśród piesków które wydają mi się odpowiadające akurat tej rodzinie, ona wydaje mi się wybitnie idealna dla nich, zobaczymy jeszcze co oni powiedzą jest jeszcze jeden piesio :) Ale będę wdzięczna za więcej informacji, o jej stosunku do ludzi zwierząt świata, jak jest u niej z posłuszeństwem spuszczaniem ze smyczy itp :)