Jump to content
Dogomania

Jolanta08

Members
  • Posts

    5151
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jolanta08

  1. Zaglądam do Bunia ,kochanego staruszka.
  2. Kochane psinki chciałoby się je ciągle oglądać
  3. Kochany Buniek ,jak ładnie pozwolił się obfocić
  4. Ja też napisałam ,że wspomogę Bunia dyszką ,nie napisałam tylko że na razie przez pół roku. Grzeczny,przesympatyczny, cichutki starszy Pan ... i jak mu tu nie pomóc
  5. Jest mi bardzo ciężko ale postaram się jeszcze dyszkę wyskrobać dla Bunia
  6. Bunio śliczny staruszek Dziewczyny co się pozmieniało?
  7. Biedny staruszek a do tego wszystko nowe i inne .Myślę,że nic na siłę a Buniek przekona się z czasem,że z domku nikt go już nie przepędzi.Kiedy wizyta u weta?
  8. No cóż Buniek nie miał szczęścia bycia domowym psem o ile miał dom bo mógł żyć na dworze i być tylko dokarmianym przez litościwą osobę albo żył uwiązany na łańcuchu a jak się zestarzał to fora ze dwora. Na szczęście to za nim a do dobrego szybko przywyknie.Czekam z na zdjęcia kawalera.
  9. Dojedźcie szczęśliwie ,czekamy na dalsze wieści
  10. A u Lesia dalej głucha cisza
  11. Proszę napisz na wątku Skarpety,że pieniądze wpłynęły
  12. Żal mi tej urokliwej suni i na razie daję dyszkę przez pół roku
  13. Skarpeta Talcott przyznała suni 200 zł ,proszę o podanie danych do przelewu
  14. Nasza pierwsza sunia to dopiero dała nam popalić zanim się poczuła pewnie.Jak zostawała sama to rozwalała wszystko co popadnie.Jak wracaliśmy z pracy do domu a właściwie do pobojowiska to załamywaliśmy ręce bo trzeba było sprzątać całe mieszkanie.Nie ograniczaliśmy jej i grasowała w całym mieszkaniu.Widok był taki : z otwartej łazienki po całym mieszkaniu rozwłóczony podarty w drobny mak papier toaletowy,naczynia w kuchni pozrzucane,podłogi zalane resztkami z garów ,talerze i szklanki potłuczone,skarpety,kapcie pogryzione ,nie darowała nawet ścianie w przedpokoju bo też była w jednym miejscu wygryziona a w tym wszystkim koopa i siku.W końcu nauczyliśmy się chować naczynia przed pójściem do pracy ale z resztą był problem.Na szczęście miałam taką możliwość i od czasu do czasu zabierałam ją do pracy (teraz byłoby to nie do pomyślenia) no i powoli się uspakajała ale trwało to kilka miesięcy.
  15. Faktycznie biedactwo takie zaniedbane aż litość bierze.Na szczęście to niedługo się zmieni
×
×
  • Create New...