Jump to content
Dogomania

Jolanta08

Members
  • Posts

    5151
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jolanta08

  1. Ja jestem chorzowianką i przy każdej wizycie w Chorzowie będę bacznie rozglądać się za Miśkiem.Może dopisze mi szczęście,kto wie?
  2. Misia już nigdy nie będzie sama,ma swój dom i mam nadzieję,że jest z nami szczęśliwa:lol:
  3. Chcę napisać kilka słów jak Misia zareagowała na podróż.Otóż kiedy szykowaliśmy się do wyjazdu, Misia z niepokojem przyglądała się pakowaniu.Leżała zwinięta w kłębek i tylko oczka jej latały w prawo i lewo.Podczas podróży była cicha jak myszka i strasznie się trzęsła (pewnie myślała,że ją gdzieś wywozimy) i trzeba było ją ciągle uspokajać,ale na miejscu,po rozpakowaniu się szalała dosłownie z radości.W drodze powrotnej to był już inny pies - ciekawski i pełen energii.:lol:Już się nie bała.
  4. i jeszcze Misiuni odpoczynek...
  5. Misiek śliczny piesek więc było wiadomo,że długo miejsca w schronisku nie zagrzeje :lol: ale to smutne, ze nie wiadomo gdzie trafił :shake:.Mam nadzieję,że Misio będzie miał super domek i wspaniałych właścicieli i że nowi państwo się odezwą...i choć słówko napiszą o Miśku.
  6. Jak tam nasz śliczny psiaczek?:loveu:Mordkę ma przesłodką i mam nadzieję,że szybko znajdzie domek,A może pomyślimy o jakimś DT:multi:To biedactwo już swoje przeszło w krótkim życiu a mimo to uwielbia ludzi,Jest taki kochany,proszę pomóżmy mu wspólnymi siłami znalaleść choć płatny DT,Ile będę mogła to pomogę bo najważniejsze jest by trafił do SUPER domku i był szczęśliwy:lol:
  7. a oto dwa zdjęcia z tygodniowego odpoczynku w górach [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1efc4c8f6e641f81.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/153/1efc4c8f6e641f81m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/70b98137305bf374.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/149/70b98137305bf374m.jpg[/IMG][/URL]
  8. Jaki on śliczny :loveu:,jakie ma mądre,cudowne oczęta.Misiu z taką urodą i wdziękiem powinien szybko znależć domek,cudowny domek.
  9. Moja Funieczko,maleńka Niuniu...dzisiaj mija dokladnie pół roku jak nas zostawiłaś...dziękuję za to ,że byłaś z nami,dziękuję za każdy wspólnie przeżyty dzień...bardzo Cię kocham...
  10. Dziekuję za miłe słowa :oops: ale my nic takiego nie robimy,po prostu chcemy aby Misia zapomniala o przeszłości i i zwyczajnie była szczęśliwa. Ja też mam nadzieję ,że zaprzyjaźni się z pieskiem siostry :lol:
  11. Misia dziękuje nam najpiękniej jak umie - daje nam radość a my cieszymy się,że jest z nami mimo,że początki (jak zawsze:razz:) są trudne ale było warto a teraz to będzie już tylko coraz lepiej.Cieszę się bardzo, że Misia zdała pozytywnie test z gościnności bo to byłby dla nas naprawdę problem.Niedługo zaczniemy odwiedzać z Misią rodzinę i zobaczymy jak będzie się zachowywała ta mała diablica :diabloti: wobec innych piesków,szczególnie chodzi mi o siostrę,która ma psa.Kto wie ,może się polubią:evil_lol: Misia ostatnio coraz mniej interesuję tym co w misce.Właśnie mąż je kolację ,rzecz jasna w towarzystwie Misi,która liczy na smakołyki ze stołu (a obiadek ledwo ruszony czeka - miała dzisiaj wołowinę z ryże i zero zaiteresowania) Siedzi teraz ta mała diabełka i na różne sposoby zwraca na siebie uwagę by wyżebrać choć troszkę żaerłka.A że mąż ma miękkie serce to pewnie - ku mojemu niezadowoleniu coś jej kapnie na ząb.:evil_lol:
  12. Niestety część zdjęć jest niewyraźnych bo zrobionych z ujęcia kamerą.Pozostałe przypadkiem zrobiła moja rodzina,która przyjechała by w końcu Misię poznać.Jak widać goście nie robią na Misi większego wrażenia,co mnie tym bardziej cieszy bo pierwszego gościa,który do nas przyjechał (moją siostrę) nieźle capnęła w nogę:diabloti: Teraz śmiejemy się ,że siostra przetarła szlaki rodzinie.
  13. Kaja555 bardzo dziękuję za wklejenie fotek.Mam nadzieję ,że do wakacji sama się nauczę albo zapiszę się do Ciebie na kurs ;).
  14. Niestety nie umiem sama wklejać zdjęć :oops: ale jeśli tylko będę umiała to zaraz wkleję.Póki co to może kaja555 chciałaby kiedyś wpaść do nas ?:lol: Natychmiast wyślę adres i nr telefonu na pw.
  15. Misia jest teraz na specerku z mężem.Już nie mamy takich problemów jak na początku ale trzeba uważać bo ujada na pieski i nie przepada za dziećmi.Jednak coraz częściej zaczyna się bawić z pieskami a zwłaszcza ze swiom "narzeczonym" Misiem :lol:.Misia jest kochanym pełnym radości i chęci do zabawy i psot pieskiem.Ostatnio stwierdziała,że najlepszym miejscem do spania jest nasze łóżko :evil_lol: i wszystko na to wskazuje,że tak zostanie. Apetyt i zdrowie jej dopisują ale nie chce za bardzo jeść rybek :cool3: choć ostatnio przekonała się do dorsza.Misia jest małą akrobatką bo jeśli o coś prosi to staje na dwóch tylnich łapkach i potrafi tak przejść nawet spory kawałek - do tyłu (!).Jest naprawdę kochana i cieszymy się,że jest z nami.
  16. [quote name='Jolanta08']Prawie co tydzień jeżdżę do Bytomia Miechowic na cmentarz do naszej ukochanej Funi i gdzieś dwa tygodnie temu zauważyłam malutką ok 5 miesięczną sunie z łapką w gipsie jak radoście biegała po biurze i każdego serdecznie witała.Po rozmowie z Panią z biura dowiedziałam się że sunia zastała znaleziona na stacji bezynowej - wisiała w reklamówce na płocie ze złamaną łapką.Miała ją w schronisku gwoździowaną.Ja niestety nie mam możliwości zrobienia jej zdjęcia więc proszę Was o pomoc dla maleńkiej jamnikowatej suczki w znalezieniu domku.Jest wprawdzie osoba która chciała ją po zakończeniu leczenia zabrać ale nie jest to pewne.Może ktoś z wolnotariuszy już ją widział ? Ja stawiam tutaj pierwsze nieporadne kroki a tej małej trzeba koniecznie znaleźć domek.O ile dobrze zapamiętałam to sunia ma na imię Tina.Następnym razem będę w schronisku w niedzielę i zobaczę co z malutką[/quote] Maleńka sunia już nie jest w schronisku ale ma domek:multi:
  17. Prawie co tydzień jeżdżę do Bytomia Miechowic na cmentarz do naszej ukochanej Funi i gdzieś dwa tygodnie temu zauważyłam malutką ok 5 miesięczną sunie z łapką w gipsie jak radoście biegała po biurze i każdego serdecznie witała.Po rozmowie z Panią z biura dowiedziałam się że sunia zastała znaleziona na stacji bezynowej - wisiała w reklamówce na płocie ze złamaną łapką.Miała ją w schronisku gwoździowaną.Ja niestety nie mam możliwości zrobienia jej zdjęcia więc proszę Was o pomoc dla maleńkiej jamnikowatej suczki w znalezieniu domku.Jest wprawdzie osoba która chciała ją po zakończeniu leczenia zabrać ale nie jest to pewne.Może ktoś z wolnotariuszy już ją widział ? Ja stawiam tutaj pierwsze nieporadne kroki a tej małej trzeba koniecznie znaleźć domek.O ile dobrze zapamiętałam to sunia ma na imię Tina.Następnym razem będę w schronisku w niedzielę i zobaczę co z malutką
  18. Misia jest zdrowa i jeszcze wciąż niesforna na spacerach choć muszę z zadowoleniem powiedzieć,że robi postępy.W domu jest przekochanym psiakiem i wiele jej wybaczamy (pogryzione skarpety,długopisy,poduszki,no słowem wszystko co wpadnie jej w łapki:diabloti:)Szaleje z radości gdy wracamy z pracy a zwłaszcza mąż,w którym Misia z wzajemnością zakochana.Ostatnio mamy tylko problem z kleszczami,pewnie jak każdy i dzisiaj wylałam jej na szyję preparat p/kleszczom.Wszystkie szczepienia już poza nami i mamy rok sopkoju.I jeszcze jedno - mała przytyła kilogram :evil_lol: i waży w tej chwili 7.10 (pewnie ciastka wychodzą bo lubi slodycze).Wczoraj np.pod naszą nieobecność Misia poczęstowała się czekoladowym cukierkiem ,którego sprytnie odwinęła z papierka :diabloti:.
  19. [quote name='Jolanta08']Wczoraj minęły dokładnie trzy miesiące kiedy odeszłaś od nas.Te trzy miesiące to smutek,łzy i straszna tęsknota za Tobą Funieczko.Tak bardzo tęsknimy i kochamy.Biegaj szczęśliwa za Tęczowym Mostem razem z wszystkimi pieskami,które odeszły. Gwiazdko nasza najśliczniejsza będziesz w te święta w naszych sercach.Bardzo Cię kochamy.
  20. Kiedy Wielka Noc nastanie życzymy Wam na zmartwychwstanie dużo szczęścia i radości, które niechaj zawsze gości w dobrym sercu, w jasnej duszy i niech wszystkie żale zagłuszy. Radosnego Alleluja.:B-fly:
  21. Wreszcie z mogę napisać ,że Misia robi się coraz grzeczniejsza.W domu jest raczej spokojna no i spacery nie są już od paru dni dla nas utrapieniem.Spokojnie przechodzi obok ludzi i piesków, nie wszystkich wprawdzie ale zrobiła naprawdę duże postępy :lol: tak więc cierpliwość została nagrodzona.Po spacerku cierpliwie czeka na umycie łapek choć jak się uda czmychnąć to czmychnie na kanapę.Ostatnio znalazła sobie nowe miejsce do leżenia - pod łóżkiem (!):cool3: ,na którym zresztą uwielbia baraszkować.Wiem ,że teraz będzie już tylko lepiej.Misia jest zdrowa ,tydzień temu została zaszczepiona p/chorobom zakaźnym i 30 marca będzie zaszczepiona jeszcze raz.Powoli staje się małym ,grymaśnym niejadkim :razz:
  22. Wczoraj minęły dokładnie trzy miesiące kiedy odeszłaś od nas.Te trzy miesiące to smutek,łzy i straszna tęsknota za Tobą Funieczko.Tak bardzo tęsknimy i kochamy.Biegaj szczęśliwa za Tęczowym Mostem razem z wszystkimi pieskami,które odeszły.
  23. Dzisiaj na popołudniowym spacerku Misia była grzeczna bo obszczekała tylko jedną osobę - starszą kobiecinę, a więc powoli robi postępy.Do tego bawiła się z nieznanymi jej dwoma (!) psiakami ( trzeci wyjątkowo jej nie pasował :cool3: ). Myślę,że za jakiś miesiąc będę mogła napisać,że Misia :diabloti: lubi wszystkich ludzi i wszystkie zwierzątka.Dzisiaj jest tłusty czwartek więc kupiłam pączki i chrusty a że lażały na talerzu w kuchni ( ja byłam w łazience ) więc Misia uznała za stosowne się poczęstować i w ekspresowym tempie wmłóciła połowę chrustów :evil_lol: -niezły łasuch, co?Życzymy z Misią wszystkim smacznych pączków i serdecznie pozdrawiamy
  24. :Rose: Dziękujemy z Misią bardzo za uściski.Ja myślę ,że agresja Misi wynika ze strachu.Powolutku już zmienia swój stosunek do ludzi czyli nie łapie za nogawki każdego przechodnia i nie obszczekuje ale jeśli chodzi o psy,koty,wrony czy biegające dzieci to jest jeszcze duży problem.Staramy się z mężem chodzić na spacery tam ,gdzie nie ma zbyt dużo ludzi i psów.Misia w ostatnim czasie przeszła wiele zmian jeśli chodzi o miejsce zamieszkania i ma prawo być zdezorientowana ale widzę już u niej niewielkie korzystne zmiany.Od wczoraj np.już znaczy swój teren :evil_lol: a do tej pory było porządne siku i koniec a więc zaczyna nabierać pewności siebie.Rozumiemy z mężem,że Misia potrzebuje czasu i dlatego na spacerkach ,kiedy ujada za psami staramy się ją przytrzymać i dużo głaskać (bo tak naprawdę nie wiem co robić w tej sytuacji a krzyczenie na nią nie wchodzi w rachubę bo przestraszy się jeszcze bardziej - tak myślimy).Uważamy,że cierpliwością i miłością więcej wskóramy niż krzykiem. No i jeszcze jedna nowinka - Miśka ma "narzeczonego" (jedyny pies którego na dzień dzisiejszy toleruje i bawi się z nim) który ma na imię Misiek (!) i również szaleje na jej widok a właściciele Miśka uwielbiają Misię :lol:.Przesyłamy serdeczne pozdrowienia.
  25. Nie wiem czy się spodziewał ale ciepło przyjął Misię a ona to doceniła:loveu: Misia wczoraj została zbadana ( jest zdrowa ) i zaszczepiona p/wściekliźnie.To szczepienie wg Pani wet było priorytetowe bo Misia rzuca się i szczeka na prawie wszystko co się rusza.Za dwa tygodnie będzie miała pierwsze szczepienie p/chorobom zakaźnym a następne za miesiąc. Dzisiaj Misia nabroiła i została skarcona ( słownie rzecz jasna ).Jej reakcja wprawiła mnie w zdumienie ponieważ Miśka położyła się na podłodze,zakryła pyszczek i oczka łapkami i ... zapłakała.Cała historia skończyła się głaskaniem i przeprosinami .Z tej historii płynie wniosek ,że jest nie tylko mądra ale i wrażliwa.Gdyby jeszcze na dworze zachowywala się jak w domu to byłaby wprost idealna ale myślę ,że potrzeba tylko czasu by zmieniła swoje wrogie nastawienie do wszystkiego co na zewnątrz.
×
×
  • Create New...