Jolanta08
Members-
Posts
5151 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jolanta08
-
Ojej, takie wspaniałe wieści na koniec dnia :Cool!: kochana ,kochana Lilu
-
[quote name='Jan Grzegorczyk (J@sio)']Z tego co wiem jest wszystko OK byly u niej dzisiaj Aneta i Aga[/QUOTE] Kamień spadł mi z serca bo ta wczorajsza decyzja o pozostawieniu malutkiej w klinice mnie zaniepokoiła.Szybko wracaj do zdrowia malutka :loveu: i szoruj do domku.
-
Co u Lilii ,jak się czuje ? Bardzo proszę o wieści :modla:
-
Wszyscy cieszymy się z takiego zakończenia.Liluś ,ślicznotko zdrowiej :loveu: ku radości wszystkich. Wierzę,że oprawca Lilii nie będzie miał takiego szczęścia i spotka go zasłużona kara :angryy:
-
:placz::placz::placz:To straszne ,biedne maleństwo...
-
Kochani,jesteście wspaniali :loveu: wielkie dzięki za to co zrobiliście dla malutkiej.Trzeba mieć nadzieję,że wszystko będzie dobrze,że Lilu wyjdzie z tego bez większego uszczerbku a oprawcę spotka zasłużona kara :angryy: nie tylko na tym ale i na drugim świecie.Trzymaj się skarbuniu.
-
Nie wiem co powiedzieć ... brak mi słów :-( kochana psinko DLACZEGO miałaś takiego pecha i dostałaś się w ręce zywrodnialca ??? Zdrowiej śliczna panienko ,na przekór temu draniowi
-
Majunia ma dom,siostrę Pomidorcię i dwóch wspaniałych braci
Jolanta08 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='madziakasp']witam wszystkich, chciałabym jeszcze raz poruszyć temat rodziny, która przyjechała po Majkę , a zaraz potem ją oddała. Jestem na tej stronie od niedawna i nie zaglądam tu często, ale wiele razy natknęłam się na bardzo nieprzychylne komentarze w stosunku do osób, którym nie udaje się adopcja. Wiele z nich to na pewno osoby nieodpowiedzialne, ale wierzę, że znajdują się wśród nich również ludzie o wielkich sercach, których taka sytuacja po prostu przerasta. Obietnice przed adopcją to nie KŁAMSTWA. Wiem, bo sama niedawno byłam w takiej sytuacji. Chciałam Was wszystkich prosić o rozważne wygłaszanie opinii na temat takich ludzi.Nikt z nas nie wie jaki bagaż doświadczeń ma za sobą potencjalny przyszły właściciel. Moim zdaniem tak wielka krytyka to duży błąd. Podkreśla wyimaginowaną różnicę pomiędzy dogomaniakami, a przyszłymi właścicielami, której według mnie NIE MA. I tu i tu są ludzie, którzy jakoś chcą pomóc. Różni ich tylko świadomość i wiedza na temat skrzywdzonych zwierząt. Przypomnijcie sobie ile wiedzieliście przy pierwszej znajdzie?przy pierwszym zwierzaku ze schronu? Wydaje mi się, że naszym zadaniem jest OSTRZEGAĆ, opowiadać, uświadamiać i dopiero na końcu zachęcać do adopcji. To na pewno jest trudne, bo w grę wchodzą emocje i chęć znalezienia domu jak najszybciej! Więc może nie uda się znaleźć ukochanego Pana lub Pańci, ale może dzięki temu dogomania i inne takie strony doczekają się kolejnych -tylko-AŻ!!!- dobrych,pomagających dusz. A tak ostra krytyka na pewno temu nie pomoże.... pozdrawiam[/quote] Ja adoptowałam pieska o którym praktycznie niewiele wiedziałam.Początki były bardzo trudne .ciągłe sikanie w domu było bardzo uciążliwe nie mówiąc o uszkodzonych panelach.Storfowanie przynosiło skutek odwrotny - sikała jeszcze więcej.W końcu oddałam jej mocz do badania czy nie jest chora ale nie.Wet powiedział,że robi to ze strachu i jeśli nam to przeszkadza to przepisze leki uspakajające.Wtedy mąż powiedział,że najlepszy lek to miłość i nie będziemy podawać jej środków farmaklogicznych.Spacery też nie wyglądały ciekawie i nie należały do przyjemnych bo ciągle trzeba było mieć oczy wokół głowy by kogoś nie capnęła.Sytuacja zmieniała się z miesiąca na miesiąc - było coraz lepiej.Dzisiaj jest naprawdę kochaną psinką. Niestety,psiakowi po przejściach trzeba dać dużo czasu ,serca a nie oczekiwać ,że jak tylko przekroczy próg domu to będzie cacy.Ja uważam,że każda adopcja MUSI być przemyślana przed a nie po ,bo zawsze cierpi na tym pies.