Jump to content
Dogomania

Jolanta08

Members
  • Posts

    5151
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jolanta08

  1. Śp Misia zostanie dzisiaj pochowana na cmentarzu ,które mieści się na terenie schroniska w Bytomiu Miechowicach. Teraz śp Misiula jest jeszcze w domku na balkonie
  2. MISIA ODESZŁA ZA TM w szpitalu ale mocno przytulona do mnie i owinięta w ulubiony kocyk.W międzyczasie dostała atak padaczki a potem zaczęła puchnąć bo nerki odmówiły pracy.Nie kontrolowala niczego ,nie potrafiła stać na łapkach ,ciężko oddychała a oczka i ciałko miała mocno spuchnięte.Jak ja się poryczałam :placz:Nie mogłam pozwolić by tak cierpiała...Misiu przebacz mi jeśli potrafisz ,kochanie...
  3. Przed chwilą miałam telefon MISIA UMIREA :placz: pędzę do szpitala żeby zastać ją żywą
  4. Dziękuję bardzo dużo czytałam na temat mocznicy przez te dwa dni ,chętnie skorzystałabym z dializy ale to cholernie daleko a ja nie mam samochodu. Zdecydowałam ,niech się dzieje wola nieba , Misia wraca do domu. Zamartwiłabym się gdyby miała odejść sama w szpitalnym boksie.
  5. Szanse są nikłe ponieważ w każej chwili nerki magą przestać pracować a wówczas Misia napuchnie od płynów.To wszystko takie okropne
  6. Tolu jeszcze się waham ale wszystko wskazuje na to że Misia wraca do domu.Dostanie leki i specjalistyczną karmę.Niestety jej stan może się gwałtownie pogorszyć w przeciągu kliku godz a wtedy nie będzie ratunku ale przynajmniej będzie w domu a nie sama w szitalnym kojcu. Misia była płukana 24 godz na dobę kroplówką ze specjalną pompą dozownikiem i był badany poziom hemokrytów ile tych płynów można podać a w warunkach domowych jest to niemożliwe ( Pomyliłam się bo poziom kreatyniny powinien być poniżej 100 a nie 20 )
  7. Misi nie widziałam ale mogę zrobić to wieczorem choć wet odradzał. Dni a może godziny Misi są policzone a ja mam trzy wybory 1. pozostawienie jej na dalsze płukanie przez dwa dni 2. zabranie do domu i rozpieszczanie do granic możliwości przez czas jaki jej pozostał 3. oststeczność skłaniam się ku pkt 2. ale jakąkolwiek bym nie podjęła decyzję zawsze będą wyrzuty czy dobrze zrobiłam.Proszę pomóżcie może ktoś miał doświadczenie z mocznicą, dla przykładu podam, ze 2 dniu temu Misia miała kreatyninę ponad 1120 a po dwóch dobach ciągłego płukania spadła do 770 a powinno być poniżej chyba 100.Mocznik spadł na podobnym poziomie procentowym.Mam do 18.00 zadzwonić czy ją pozostawiam czy zabieram
  8. Z Misią jest źle,mocznik i kreatynina spadły o zaledwie ok 30% co przy tak intensywnemu leczeniu to jest niewiele.Wet obawia się ,że z nerek zostało niewiele lub nic.Na chwilę obecną podjęłam decyzję o kontynuacji leczenia. Będę u Misi po godz 14.00.Najgorsza i bardzo prawdopodobna wersja to całkowite zaprzestanie pracy nerek. Misia ma niewielkie szanse a zabranie jej do domu równa się z wydaniem wyroku. Jestem zdruzgotana...
  9. Funiu nie ma innej opcji jak wizyta u Misi dzisiaj po południu
  10. Dzwonił wet ,Misia rano na spacerze miała atak padaczki :-( w południe bedą wyniki i rokowania...jestem załamana
  11. Wiem Tolu ale mnie najbardziej boli ,że nie mogę być z nią.Wet powiedział,że pogorszyłoby to sytuację bo rwałaby się za mną i piszczała a tak śpi spokojnie.Ma naprawdę dobrą opiekę
  12. Rozmawiałam przed chwilą z wetem, z Misią jest źle :-( wymioty wrócily ,jest bardzo słaba, jedzonka nie dostała ze wzglęgu na wymioty.Tak bardzo boję się jutrzejszego dnia...
  13. Trzymajcie mocno kciuki za Misię i dziękuję,że jesteście.Misia ma dostać dzisiaj po poludniu jedzonko i trzeba mieć nadzieję,że nie zwymiotuje ( w przeciwnym wypadku to strach pomysleć ).Jutro ma mieć badania czy intensywne leczenie pomogło...tak się martwię :shake: biedulka...
  14. Rozmawiałam z wet Misia od wczorajszego popoludnia nie wymiotowała,z początku nie chciała siku ale teraz jest okey.Ciągle śpi. Rokowanie nie są dobre ale ja wierzę,że da radę.
  15. Misia rozchorowała się na święta :shake: przedwczoraj zaczęła wymiotować a wczoraj było jeszcze gorzej,więc po południu byłam w weta,Misia została podskórnie nawodniona ,dostała leki i antybiotyk.Niestety w nocy znowu wymiotowała.Byłam dzisiaj w weta i Misia została w szpitalu.Trzymajcie kciuki za zdrowie Misi. Kochani Misia walczy o życie,okazalo się że ma w fatalnym stanie nerki nie wiadomo dlaczgo.Proszę trzymajcie na nią kciuki żeby wyzdrowiała
  16. Śliczna Kajunia :loveu: i puszysta jak na zimę przystało.Bjuto dzięki za zadjęcia Kajusi
  17. Czyżby niespodzianka ?
  18. [quote name='magdzia0107']A jakie są koszty powiązane z pochowaniem psiny w Bytomiu?[/QUOTE] Nie wiem czy na dzień dzisiejszy kwota za pochówek i opłata za miejsce się nie zmieniły,kilka lat temu kiedy chowaliśmy śp.Funię opłata za pogrzeb wynosiła 200 zł a za miejsce za każdy rok 50 zł.
  19. [quote name='Monika z Katowic']Popieram wniosek o pomoc dla Gieniusi w kwocie 100 zł.[/QUOTE] Popieram wniosek Ulki18 dla Gieni
  20. I ja równiaż myślę tak samo :lol: Charli powinien otrzymać maksymalną kwotę pomocy
  21. Syla ja mam do Ciebie pełne zaufanie bo rozliczenia robisz wg mnie solidnie :lol: a że nie na czas to przecież nie do końca Twoja wina,ważne że są
×
×
  • Create New...