Jump to content
Dogomania

Olga7

Members
  • Posts

    5410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Olga7

  1. Z b.krotkiej oberwacji i kontaktu z Tokajem widac ,że garnie się biedak bardzo do ludzi. I bardzo tęskni za swym nowym domem. Piękny pies ,okazaly .Oby dlugo już nie czekal na swego czlowieka ...
  2. Możę jednak dobrze by bylo zostawić temu czlowiekowi taki wyrazny wykaz -jakby glowne wytyczne co ma Nelsonowi zabezpieczyć i o co zadbać ?? Np. -wykaz tego ,co ma mieć Nelson zrobione u wet. - zabiegi,szczepienia a i rady ,czym karmić Nelsona ? Bo to stary pies i pewnie ma zęby w rozsypce a karmy suchej może nie lubi i zęby juz ma za slabe ?? Bo taki facet pojęcia pewnie nie ma ,jak nalezy się z takim psem obchodzić ,czym go karmić,jak pomóc psu te zniszczone stawy i łapy ? To nie jest maly kundelek,przy ktorym jest mniej zachodu. Gdy zaczną karmić tłustymi zupami z ziemn.i chlebem /jak to bywa nieraz / to psa bardziej utuczą.Nieraz ludzie /gl. na wsi/dziwią się ,że pies powinien jeśc jarzyny także i dostawać wit.gdy ma braki .No i preparaty na wzmocnienie tych stawów-wszystko mu wypisać wyraznie .A kontakt z wetem można i należy utrzymywać i spr. jak przebiega leczenie oraz opieka nad psem .Czy facet wywiązuje sie z obietnic ,czy tylko spanikowal i z lęku przed karą oraz wstydem przed sąsiadami -obiecywal wszystko a potem Nelson będzie żyl tam tak nadal,tylko w innym nieco miejscu . A futro Nelsona ,takie obfite, zniszczone i brudne też wymaga fachowej ręki kogoś ,kto obetnie mu te dredy i nieco może przytnie kudłacza,bo męczy się pewnie latem w tym ciężkim ,brudnym futrze.Może jakaś kąpiel mu też potrzebna-po tylu latach życia w brudzie i komórkach.Oni sami go nie dadzą rady ani przystrzyc ani wykąpać pewnie,to duży pies i futro też. Jeszcze raz poslużę sie przykladem innego kudlacza ,gdzie konieczne bylo takze obciecie skoltunionej siersci :http://www.dogomania.pl/threads/207388-starszy-Topi-jeden-wielki-ko%C5%82tun!-PILNIE-DT
  3. [quote name='terierfanka']o matko i córko! :placz: ja tu Tokajem się gryzę i kombinuję nad argumentami, żeby go jednak zabrać do siebie a tu dwa następne! Nie mogę na to patrzeć :shake: moja ukochana rasa erdelki śliczne :placz: to oba chłopaki rozumiem? pełnojajeczne oczywiście...[/QUOTE] Cioteczko -czy o tym Tokaju ze schronu w Częstochowie piszesz może ? Czy on ma wątek może już ? : [URL]http://www.czestochowa.schronisko.net/adopcja-id-69473.html[/URL] [URL="http://www.czestochowa.schronisko.net/images/adopcja/1/normal/69473.jpg"][IMG]http://www.czestochowa.schronisko.net/images/adopcja/1/250/69473.jpg[/IMG][/URL] Przepraszam za wtrącenie,ale ten biedak też czeka na ratunek ...Mialam wlasnie pisać do cioteczki Rita60 w jego sprawie. Cioteczko Dogo07 - tego też trzeba by oglaszać ,gdzie tylko można -śliczny jest i duży,ale taka jego uroda.
  4. Czyzby tylko u Kikou Chojrak zachowuje się wzorowo niemal , a nie tak jak u ZuziM,gdzie nie byl raczej spokojnym psem? Może to domowe hospicjum dla wycisza Chojraka a i sama Kikou ma na niego jakieś "czarowne" sposoby ?;) Bo na tych kanapach i fotelach -to taki aniolek z Chojrak chyba...:razz: Grosik na megi i Chojraka postaram się dorzucać,ale wolę jednorazowo./Dadam:odp.dzis na pw,nieco,pozniej./
  5. [quote name='Drzagodha']Lekka poprawka - propozycji pomocy było kilka, Marta z żadnej nie skorzystała. Ulokowała psa u koleżanki, więc koleżanka, skoro pies u niej mieszka, może coś chyba powiedzieć o psie? No i po co pisała teraz, że z psem wszystko ok, w DT też ok, a okazuje się, że pies ma maksymalnie 5 dni na opuszczenie DT...[/QUOTE] Marta pewnie nie miala czasu teraz na zajmowanie się psem intensywnie-wiadomo egzaminy itd. Ale nie powinna jednak wprowadzac innych ludzi w bląd i twierdzić,że pies jest juz umieszczony w DT i nie ma potrzeby szukać mu innego ,trwalszego DT ani zbierać na to funduszy ,gdyż pies musi opuścić to dt u kolez.w ciagu kilku tych dni.
  6. [quote name='Martika@Aischa']Dodam jeszcze że facet walczy o Nelsona !!! Mimo iż policja go przekonywała i prosiła żeby się zastanowił, przemyślał i psa oddał w dobre ręce. Powtarzał w kółko jak opętany żeby dać mu szansę! Że o nią prosi! No więc ją dostał!!! Ada-jeje : wyrazy uznania za skuteczną akcję i interwencję !! Jest szansa zatem,by ostatnie lata życia Nelson spędzi w bardziej "ludzkich" warunkach i mając leszą opiekę. Szkoda,że tyle lat stracił jednak żyjąc tak ograniczany ,zaniedbany i zostawiony sam sobie w tym kojcu a potem w komórce.... Tu nieco podobny przyklad ,psa-kudlacza-zostawionego w piwnicy ,po wyprowadzece wlaścicielki.Pies nie byl nigdy szczepiony i ogolnie zaniedbany. Skonczylo się interwencją z policją a sprawę skierowano do sądu-wlaścicielka będzie odpowiadać za zaniedbanie psa. Przyklad Nelsona jest jednak chyba bardziej drastyczny a los Nelsona-więznia bardziej dramatyczny. http://www.dogomania.pl/threads/207388-starszy-Topi-jeden-wielki-ko%C5%82tun!-PILNIE-DT
  7. [SIZE=3][COLOR=blue][B]Kacperek-Nieśmialek coraz bardziej otwiera się na ludzi a także inne psy. Jest bardziej odważny i potrafi bawić się ,ganiać i nie jest juz taki ciężko wystraszony,jak to bylo jeszcze niedawno chyba. Trzeba jednak wyrwać go koniecznie z tego schronu-jest tak o cale 5 lat za dlugo !!! Szukamy nadal Bezplatnego lub Płatebo Domu Tymczas. -no i caly czas : Nowego DOMU !!! Czyli : serdecznych ,dobrych ludzi ,ktorzy zaoopiekują się nim i dadzą mu cieply ,serdeczny dom u siebie . [/B][/COLOR][/SIZE]
  8. Ja także pamiętam o pięknym kudlaczu Hopie,ktory tak dlugo czekal na swoj dom aż w koncu doczekal się.
  9. To teraz wiemy dokladniej,po waszej wizycie tam.Na początku wątku pisze ,ze ma ok.12 lat -ale nie jest teraz najważniejsze ,a sama sytuacja Nelsona. Przerazliwie smutna i tragiczna....
  10. Już samo zaniedbanie tego psa oraz łancuch na szyi -od 12 lat pewnie więzionego psa -kwalifikuje tego psa do odbioru w trybie interwencji .Jesli jednak musi byc wg przepisów wpierw wizyta pouczajaca i zobowiązanie wlascicieli do poprawy warunkow bytowych tego psa oraz zadbania o niego -to trudno.Nic jednak nie wskazuje ,że po 12 latach rażących zaniedbań wobec tego psa -nagle wlascieciel z troską i sercem zadba o niego . Stan łap psa oraz jego rażące zaniedbanie świadczy o tym ,że pies takż żyje u nich od zawsze-cale 12 lat.Nie wyprowadzany -nie tylko te 3 lata ostatnie.
  11. Oj,o Dusi to chyba nigdy nie zapomnę. Wydzwanialam w jej sprawie do kilku osob,a ostatnio najwiecej do AgusiP i malagos.Kilka godz.rozmów Dusia pochlonęla w sumie chyba.A tu domek sam ja wypatrzyl z ogloszeń.No i bardzo dobrze Dusia trafila -dzięki wspanialym ludziom-obecnym wlaścicielom . Nawet blizniaka -klona Dusi znalazlam na dogo : [URL="http://www.psitulmnie.pl/galeria.php?pid=2288"][IMG]http://www.psitulmnie.pl/admin/images/zwierzaki/6967.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=navy][B] /wyżej/ Pies Shetani -w schronisku nadal. [/B][/COLOR][COLOR=navy][B] Shetani [/B](6967). [B]Shetani[/B] to średniej wielkości psiak, który do naszego schroniska trafił 28 lipca 2010 roku z ul. Krakowskiej. Na początku bardzo się bał, teraz już się ośmielił - cieszy się do ludzi i chętnie wychodzi na spacery, [/COLOR]
  12. Zaglądam nadal czesto na wątek Misia i mam teraz b.mieszane uczucia do do sytuacji Misia oraz samej postawy Marty.Moze nie jest aż tak nieczuła na sytucję psa ,ale faktycznie nadmiar zajęć na uczelni nie pozwala jej na czeste pisanie na tym wątku? Jesli pisala pracę licenc. do konca kwietnia a teraz ma jeszcze dużo egzaminów-to nie ma dziewczyna czasu na zajmowanie sie sprawami psa? No i nie kazdy ma w sobie tyle uczuć wobec psów w potrzebie ,ile mamy my ,dogomaniacy. Dziwi mnie jednak to kręcenie z DT ,ktory mial być super ,a okazuje się ,ze tak nie jest a psa trzeba jak najprędzej zabrać gdzieś i umieścic -i to pilnie. Przypuszczenia i wnioski mogą byc różne .nie wiadomo jak to jest naprawdę z tym podejsciem Marty-dobrze jednak ,że zalozyla psu wątek choć.Z drugiej strony czas nagli -psa trzeba gdzieś umiescić. Zajrzalam na okolice tego Łukowa ,aby bylo nam latwiej szukać w poblizu może jakiegoś DT : [URL]http://www.lukow.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=26&Itemid=66[/URL] To chyba ten Łukow ? Pytalam w hoteliku Owieczki ,mogloby byc tam miejsce dla Misia moze na warunkach takich :jesli bylby zgodny i mogl mieszkać z sunią to byloby taniej -ok.250+karma ,.Jesli sam -to ok.300 zl+karma .Nie jest to chyba daleko bardzo od Łukowa. Jesli Misiek zgadza sie tam na podwórku z tym psem -rezydentem ,to moze i w hoteliku moglby byc w kojcu z sunią albo innym zgodnym psem ? Koszty będą wtedy niższe. No a wtedy miejsce dla jeszcze jedno psa by tam bylo. Są 3 wersje tras z ŁUKOWA -do okolic hoteliku Owieczki -ilosc km 160 -195 km okolo Jesli chodzi o miejsca -to chyba u Kasia77 kolo Slupska bylo by miejsce w kojcach dla Misia,ale to spory kawalek drogi dalej niż do Owieczki.
  13. A ja zaglądam czasem po cichu ,podziwiam nie tylko psy ,ale i piękną dzialkę także...:p
  14. Prosilam już tel.kinię by prosily tego leśniczego ,aby zwracal ciągle uwagę ,czy sunie nie będzie gdzieś po okolicy za jakiś czas przemieszczać się albo może ktoś zobaczy tego psa .Ale slaba nadzieja ,by sunia wrócila w te strony juz.Możliwe ,że ten facet ją wywiozl dalej a potem uwiązal kolo domu albo zamknąl w kojcu. Nie dowiemy się juz chyba,jaki los spotkal tę piekną sunię...
  15. Wyslalam teraz na pw prośbę,zapytanie o BDT dla Nieśmialka -może będzie mial szczęscie i cioteczka zaopiekuje się nim,poki nie znajdziemy mu nowego domu. Trzymajcie kciuki. Zawsze gdyby trzeba bylo na jedzonko dla malucha uzbieramy,w razie czego.
  16. Co za okrucienstwo i bestialstwo !!! Czy oni nie wiedzą , że za to mogą dostać nie tylko karę ale i wyrok sądowy ?? Jesli nawet dowiedzą się ,to i tak pewnie pozbędą się psa ,po cichu.Obawiam się. Nie tak to inaczej,znajdą sposob. Tylko zabranie psa uratuje go-wiadomo.
  17. Może choć wyróżnione Allegro bym Nieśmialkowi zafundowala-jesli na DT nie ma teraz szans ? A gdyby ktoś na FB zrobil mu wydarzenie i na NK umieścil ? Ja nie mam tam kont. Może by to coś pomogło jednak i ktoś go wypatrzy ? Pamiętam o tym Nieśmialku każdego dnia ....:shake:
  18. [quote name='epe']Oj Tak! Ada w furii wystrasza najtęższych chłopów:evil_lol: Tak na nich ryczy,a jak trzeba to i powie dosadnie;) Faktycznie w niej nadzieja,bo miała podobny przypadek - watek się nazywał "sunia z karceru" Żyła cudna w podobnych warunkach,świata bożego nie widziała! Na dodatek Ada się tak wkurzyła,ze mimo iż wczesniej obiecywała,ze im nic nie zrobi,to i tak dała sprawe do sądu o znęcanie i wygrała!! I na dodatek ściągneła zasądzone kwoty od dziadów!!;)[/QUOTE] No to tylko w Ada-Jeje cala nadzieja .A gdyby jeszcze Asior mogla ją wspomóc -to bylaby podwójna sila rażenia ! Mamy nadzieję wobec tego ,że Ada-jeje wygra walkę o zabranie tego psa. Chyba,że facet faktycznie zapewni psy należyte warunki-cieplarniane ,jak dla starszego psa ,a nie tylko budę i kojec 2mx2m . No i niech zdejmie biedakowi ten łancuch ...
  19. Gdy ta kobieta nie chciala tel.za bardzo wczesniej rozmawiac o oddaniu psa a kierowala do syna ,wskazywalo to już ,że będą duże problemy z odebraniem psa i tylko ktos z fundacji ,czy org. może prawnie dzialać ,by psa odebrać. Prywatne osoby mogą tylko najwyzej prosić i blagać,ale jako osoby prywatne-i nic im nie mogą zrobic,wiadomo. Dziwna trochę taka nagla troska o losy i warunki Nelsona .Mogą wywiezc psa i pozbyc się go a powiedzą ,że jednak oddali komuś z rodziny itp. Chyba ,że uda się sledzic losy psa i doglądać co jakiś czas .Nawet jesli Nelson będzie mial nieco lepsze warunki u tego syna,to i tak na zbyt dużo pewnie mu życia tam nie poprawią ani nie zaczną nagle dbać o psa,jesli przez kilka lat tak bardzo zaniedbywali psa. Biedny bardzo ten Nelson i nieszczęsliwy .Może jednak walczyć nadal i wyslać pilnie kogoś z fundacji ,czy org. by jednak zabrali psa ,poki jeszcze jest ?? Już sam ogromny stan zaniedbania tego psa oraz to więzienie jest podstawą do natychmiastowego zabrania z powodu rażacych zaniedbań zdrowia psa pod każdym względem !!!! Choć pies ma wlaściciela ,ktory odmawia oddania psa w takim stanie jak Nelson oraz tak zaniedbanego i więzionego -nie jest chyba podstawą by odstąpić od zamiarów ratowania Nelsona ??To ,że facet tam często przyjeżdża to niczego psu nie poprawia -ani nie zmienia. Pies nie byl latami wyprowadzany -jest więzniem . Warunki ma skandaliczne. Nie ma praktycznie kontaktu z ludzmi a jego żywienie też pewnie jest byle jakie. Ten syn powinien cieszyć sie ,że nie dostanie sporej kary finans.za maltretowanie tego psa -i oddać psa by mial lepsze ostatnie lata życia a nie unosić się teraz ambicją i udowadniać,że on decyduje o życiu i losach swego psa.Psa więznia ,zaniedbywanego latami .
  20. [quote name='kinia098']Asia nie daje nic znać, więc pewnie nic nie udało się załatwić :/ Ja i tak podejrzewam, że zabrał ją ten ' dziwny ' facet :([/QUOTE] [B] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/icons/icon1.png[/IMG] [/B] [INDENT] Można bylo spodziewać się tego,że chce zabrać tę sunię.Szkoda,że wtedy nikt go nie zaczepil,nie wypytal,dlaczego wyraznie interesuje się tym psem.Najwidoczniej zależalo mu by zabrac psa stamtąd,tylko czy w dobrych zamiarach. Gdyby juz wtedy mama Asi mogla zabrać sunię ze sobą i gdzies przetrzymać choc dzien-dwa ,sunia bylaby uratowana.Nie bylo gdzie suni umieścić ,niestety.Zostala tam.Albo ten lesniczy mógł ją przetrzymac dzien-dwa na podwórku uwiązaną to może sunia by byla do zabrania jeszcze.Możliwe ,że ten facet zabral sunię na lancuch i nikt jej juz nie znajdzie ,by zmienić los na lepszy.Szkoda bardzo tej suni. [/INDENT]
  21. [quote name='Macia']Jutro i w niedziele mamy Dni Otwarte w naszym przytulisku. Zabieram zdjęcia Pekaesa może akurat się komuś spodoba. Ciężej jednak znaleźć dom psu, który jest daleko, ale kto wie...[/QUOTE] Cioteczko Macia,mam nadzieję ,że choć dość pozno dowiedzialam się o waszym istnieniu a o Wolterze wiem od początku jego wątku.,to jednak przyniesiecie szczęsie Wolterowi a może nawet uda się wam pomóc w szukaniu mu domu,na ktory czeka już w sumie kilka lat.Może to będzie jakiś przełom dla Woltera ,kto wie.Dziękuję,że nie odmówiliście pomocy oraz wspolpracy w spr. adopcji Woltera. Może jakoś wspolnymi silami coś uradzicie i sprawicie,że Wolter w końcu doczeka niedlugo swego domu ? Najwyższy czas ,bo wyraznie zasiedzil się chlopak u Jamora,pewnie dobrze mu tam ,ale niech już zrobi miejsce następnym chętnym psom z kolejki. Wolter to piękny ,mądry pies.Tylko domu mu nadal brak.
  22. To bylo juz wtedy do przewidzenia,gdyż wyraznie ten facet kręcil się w pobliżu tej suni.Szkoda,że wtedy nikt go nie zaczepil i nie wypytal,czego może szuka i dlaczego wyraznie interesuje się tym psem.Może wtedy byla by szansa rozeznać sytuację i jego zamiary wobec psa.Najwidoczniej zależalo mu by zabrac psa stamtąd,tylko czy w dobrych zamiarach. Gdyby juz wtedy mama Asi mogla zabrać sunię ze sobą i gdzies przetrzymać choc dzien-dwa ,sunia bylaby uratowana.Nie bylo gdzie suni umieścić ,niestety.Zostala tam.Gdyby ten lesniczy mógł ją przetrzymac dzien-dwa na podwórku uwiązaną to może sunia by byla do zabrania jeszcze.Możliwe ,że ten facet zabral sunię na lancuch i nikt jej juz nie znajdzie ,by zmienić los na lepszy.Szkoda bardzo tej suni.
  23. Tresc ogloszeń z cytowanych wyżej przykladów ogloszeń wskazuje ogromną infantylność. W każdym razie autorki nie można traktować poważnie.Za swoje postępowanie powinna w koncu ponieść konsekwencje .Samo banowanie jej na tym forum to stanowczo za malo.Zwykla naciągaczka i spryciara. To co robi to próby oszukiwania ludzi oraz wyludzenia a za to powinna ponieść konsekwencje. Pisala ,że ma 14 lat i infantylność jej poczynań to potwierdza. Wez się dziecko za naukę lepiej,zamiast oszukiwać,naciągać i kombinowac oraz zmyślać różne bajki. Zapominasz ,że można po kompie namierzyć twój adres i informacja o twoich wyczynach pojdzie nie tylko do rodziców ,ale i do szkoly i możesz ponieść smutne konsekwencje swoich wymysłów,nieuczciwych wyczynów.
  24. No i takim sposobem,po absorbowaniu przez 6 dni naszej uwagi i czasu DJ raczyla odciąć się od wątku,założonego chyba tylko z wlasnej próżności, może nudy.Wątek jej juz niepotrzebny. Zalożony ot tak sobie, z ciekawości chyba:ile to osób zainteresuje się tematem Wolfa i ile różnych rad napiszą.Tak to bywa ,gdy dzieci bawią się w pomoc bezdomnym psom. Ile bylo prawdy w tym co pisala DJ,teraz juz nieważne. Szkoda naszego czasu na tym wątku. Tej osoby nie można traktować poważnie.Głupota tego dzieciaka jest bezgraniczna.
  25. Zaprosila mnie PaulinKa ,ale i tam czytam wątek Szafranka ,mam zapisany.Pewnie pomoc finans.potrzebna najbardziej...To b.ladny pies i sprytny pies,oby dal się jednak zlapac i pomóc sobie oraz leczyć.
×
×
  • Create New...