Jump to content
Dogomania

Olga7

Members
  • Posts

    5410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Olga7

  1. Sunia powinna chyba jeśc wiecej mokrej karmy,ale i tak gdyby nie wy nie mialaby nic pewnie i dlugo by nie pożyla chyba glodna przy 8 sporych maluchach..Dobrze,że ma,co jeść teraz.
  2. Sliczne te kluseczki wszystkie.Sunia musi wykarmić aż 8 takich maluchów,to dużo jak na nią. Basia,już poprawialam pomylkę ,myslalam ,że nikt nie zdążył przeczytać.:razz:
  3. Niech wiedzie się Kentowi i jego nowej rodzinie ,jak najlepiej.Powodzenia !!:loveu::loveu::loveu:
  4. Nikt chyba nie spodziewal się takiej smutnej wiadomosci:shake:.Bardzo przykro i żal slicznej,milej sunieczki.Może gdyby nie te klatka u weta ,sunia by żyła nadal,nie wiadomo.Strasznie żal.To byl chyba zbyt duży stres dla niej :z dolu pod wychodkiem -do klatki u weta a ona zawsze wolna była pewnie.Może dlatego serce nie wytrzymalalo.:-(
  5. Ten paniczny strach przed smyczą może byc spowodowany tym,że byl bity smyczą albo ciągany na silę za gardlo ,by wymoc jego posluszeństwo. Kto wie.Stąd też pewnie len lęk przez dotykiem czlowieka ,gdyż oznaczalo to pewnie dla nie strach i ból oraz karanie.A broni się zębami ,bo jak inaczej może .W następnych dwóch adopcjachteż pewnie ludzie nie potrafili dotrzeć do niego i robili to silę.Potęgowali tylko jego strach i obronę zębami.
  6. Trudno liczyć,aby kilka spacerów w m-cu albo proby glaskania Kacpra daly w schronie pozytywny wynik,gdyż 5 lat pobytu tam poglębia tylko jego dystans do ludzi oraz calego otoczenia schronowego i żadna socjalizacja 1 m-c Kacpra w schronie /przez mloda wolont./nic nie da.Wiekszą krzywdą i strachem jest dla Kacpra pewnie schronowe otoczenie, im dlużej tam jest skazany na pobyt,niz stres jazdy z obca kobietą i to przechowanie go 3 dni u obcych ludzi.Dla niego wszyscy są mu obcy w zasadzie. Na miejsce Kacpra czekają pewnie następne psy bezdomne.
  7. Popieram zdanie Martensa .Inaczej jakiś pies ,czy kot moze trafić w łapy tej niezrównowazonej chyba osoby i stanie sie krzywda zwierzęciu.Tym bardziej,że na maila oferuje adopcje ,czy dt. Rownie dobrze może byc to dorosla osoba ,chora psychicznie np.udająca dzieciaka 14 let.
  8. [quote name='gazzy']Tinka nadal jest psem wycofanym i nie ufa do końca człowiekowi. Na wybiegu nie podchodzi do pracowników... Kacper jest psem bojącym, ale moim daniem praca z nim w schronisku będzie o wiele trudniejsza niż w dt lub ds....[/QUOTE] No i trzeba zawsze pamiętać ,że każdy pies w schronie zachowuje się inaczej jednak ,gdy jest jednym z wielkiej gromady otaczających go różnych psów i przeraża go wszystko ,a najbardziej ujadanie takiej gromady psów .Trudno zatem dziwić się ,że te psy są jeszcze bardziej wycofane ,przerażone i nawet nie dają się nieraz dotykać a ze strachu bronią się zębami . Czy Kacper byl choć czasem wyprowadzany na spacery poza schronisko ,w towarzystwie kilku lagodnych psów ?? Chyba nie . Jesli pies zle traktowany i nielubiany w domu,wystraszony i wycofany jest sprawdzany tylko i wylacznie -zawsze na terenie samego schroniska ,to trudno dziwić się,że boi się tam każdego i wszystkiego.A jest tam aż 5 lat !!! Mimo wszystko nadal uważam ,że dużo większą krzywdą i stresem jest skazywanie Kacpra na dalszy pobyt i pracę na jego oswojeniem tam ,gdzie tak bardzo zawsze boi się ,niż narażenie go na jazdę i kontakt z obcym czlowiekiem.Byle ta osoba potrafila podejsc do Kacpra i lagodzić mu stres jazdy. Jesli przez 5 lat nie bylo komu zadbać o to by te jamniki znalazly ju z dawno domy ,oglaszać je i oswajać bardziej Kacpra -to teraz w ciągu jednego m-ca ma oswoić go jedna osoba ? Może to i wyraz troski schroniska ,ale jesli ten m-c sporadycznych kontaktów wolont. z Kacprem ,nie przyniesie oczekiwanych efektów -to straci szansę na staly dom i zostanie do reszty życia w tym schronie ?? Albo będzie czekal następne lata na szansę na swoj dom ?? Kto potem wezmie 7-10 let. jamnika ?? Slaba nadzieja. Tak czy inaczej psu nie pomożemy i nie oswoi się go na terenie schroniska -wśród przytlaczajacego i przerażającego go ujadania kilkudziesieciu psów i skowytu nieraz gryzionych ,czy zagryzanych psów ,czego nie da się pewnie uniknąć w żadnym schronie. Jesli oswajać Kacpa to poza schronem ,a tam trzeba go dowiezć. Inaczej on nie zmieni swego zachowania.Co jest większą krzywdą dla Kacpra ? Podróż może przetrwać i będzie żył a pobyt ,wiezienie go w schronie jest dla niego katrogą kazdego dnia i też może pewnego dnia odejść,jesli serce nie wytrzyma albo pogryzie go inny pies ,czy zachoruje .Wszystko jest możliwe. Zatem jestem jednak za przewiezienim Kacpra do nowego domu. Może jakieś lagodne/nieszkodliwe leki wyciszające by pomogly psu przebyć ten wyjazd i trasę. Po 5 latach pobytu Kacpra w schronie ,nie uda się chyba wypracowanie zmiany jego zachowania,jesli będzie to mialo przebiegać w schronie ,a nie z dala od schronu ,w spokojnym miejscu i życzliwych mu ludziach. Zbyt dlugo tam boi się nie tylko ludzi ale i atmosfery ,ujadania duzej gromady psów.Nawet spacery co jakis czas i wyprowadzanie Kacpra mogą nic nie dać .Po powrocie będzie nadal taki sam.
  9. Pisalismy o wersji nowotwór ,czy przepuklina ,bo czasem okazuje się ,że może to być przepuklina ,jesli nic nie jest wiadomo z badań. Ten guz nie wyglada za dobrze ,oby okazalo sie ,że nie ma przerzutów i dalo się sunię uratować.
  10. Dobrze wiesz ,że można dotrzeć do adresu ,skąd ten ktoś pisze a jesli to uczennica,to do rodzicow i szkoly,by nie robila/robil tego nadal i nie czynila zamieszania na inny wątkach i forach spol.
  11. [quote name='gryf80']wiecie ,bo jest taki zaściankowy przesąd że guzów się nie rusza bo się zezłosliwią.sama widziałam sunię wielkości on,a guz -pewnie z cycucha-wisiał prawie do ziemi i był wielkosci grapefruita-nie przesadzam.koszmar w co ludzie wierzą.[/QUOTE] A wiecie pewnie tez ,że nieraz sami weci takie poglady gloszą i radzą ludziom,by takiego guza czy przepukliny nie ruszać ,bo może okazac się zlosliwy i takie psy potem nieraz kilka lat chodzą i męczą się ? Sama widzialam w ostatnich latach 3 takie przypadki,gdy weci zwlekali bardzo z usuwaniem guza. Kilka dni temu zaczepilam taką mlodą kobietę z jamnikiem ,ktory ma guz/przepuklinę wielkości grejfruta z boku szyi i do tego ma obrożę tuz przy nim.Ten jamnik chodzi juz tak ok.3 lat ,bo jej wet radzil tego nie ruszać .A na osiedlu mamy weta chirurga ,b.blisko tego jamnika ,o czym wie ta kobieta.Namawialam ją bardzo by poszla z tym jamnikiem 10 let.do tego weta chirurga i spr. co da sie zrobić. Oby tylko posluchala. Weci ogólni ,często tak radzą by zostawić te guzy,zamiast robic psom badania i kierować do miejscowego chirurga /jesli jest tam/ albo na konsultację do innego weta ,by inny wyrazil opinię.Sami boją się chyba to ciąć.I tak psy nieraz męczą się i cierpią ,gdy ludzie sami nie pojdą po rozum do glowy. Mam nadzieję ,że uda się usunąc suni guza/przepuklinę i sunia będzie mogla dalej normalnie żyć u innych ludzi.W normalnym domu.
  12. Czyli nadal szukamy kogoś kto przetrzyma Kacpra 3 dni w W-wie ?
  13. [quote name='Emiś']Założycielka wątku wyraziła mailowo chęć adopcji naszej Tosi... Koniecznie trzeba wrzucić ją na czarne kwiatki.[/QUOTE] I nie tylko na Czarne kwiatki ale trzeba podjąć kroki by takich stukniętych smarkaczy eleminować z tego forum ,by nie bawili się kosztem bezdomnych zwierząt oraz naszym . Namierzyć adres po IP kompa nie będzie trudno ,wizyta w domu to jedno a drugie -to powiadomienie jej gimnazjum o wyczynach chyba psychicznie niezbyt zdrowej 14 -latki też jest potrzebna.Jak będzie trzeba to i więcej zrobi się ,by takich kretynskich gówniarzy nauczyć porządku i rozumu.
  14. Czy mamy wobec tego pisac i dzwonić -kazdy kto zna ciotki z W-wy i prosić kogos o przechowanie Kacperka ? Bo ciotek z W-wy jest chyba najwiecej liczebnie i problemu ze znalezieniem chetnej osoby nie powinno byc ...Zatem -trzeba decydować ,co robić ..? Gdyby to chodzilo o nasze miasto tez bym nie odmówila pomocy Kacperkowi,wiadomo i pewnie inne ciotki także.
  15. Oby ktorys z tych domów okazal się tym oczekiwanym przez Kenta i wszystko ulozylo się pomyslnie i Kent zostal wybawiony ze schronu.Bardzo nalezy sie mu taki dobry ,szczęsliwy dom i ludzie.
  16. Może jednak nie będzie to taki duży stres dla Kacperka ,po tym pobycie 5 lat w schronie ? W porownaniu z tym co przeszedl w schronie -wylękniony i wycofany ,to pobyt 3 dni wśrod milych ludzi na pewno nie bedzie dla niego karą ani stresem.Kazdy dzien dla psa poza schronem jest wybawieniem ,nawet wsrod obcych ludzi ,tak przejsciowo.
  17. Gdyby trzeba bylo ja też dorzucę choć trochę,skromnie ,bo dobra Kacperka-Nieśmialka leży mi bardzo na sercu.Nie tylko dlatego,że bardzo przypomina nam naszego jamniczka Kacpra ,ale z powodu tego wszystkiego ,co biedak przeżył w tamtym domu i w schronie też -czekając aż 5 lat na swoj dom. Szkoda,że tak pozno zosstal zalożony wątek Nieśmialka,inaczej pewnie dużo,dużo wcześniej,po kilku m-cach może pobytu w schronie mialby już dom.
  18. Faktycznie ,może być tak ,jak pisze Lidka.Bralam pod uwagę tylko tel.kom.,gdzie to inaczej jednak wygląda niż w przypadku tel.stacj. Najważniejsze ,żeby duży ,piekny Kent trafil do dobrych ludzi i wszyscy byli z tego zadowoleni.Kent także.:p No i ,że trafia do doświadczonych ludzi,znających rasę jużakow.Niech Kentowi żyje sie tam dlugo i szczesliwie.:loveu::loveu::loveu:
  19. [COLOR=black]Dziś ma jechac po poludniu Doda z Katowic z psem do Radomia i chyba wraca pusto sama . [/COLOR][COLOR=black]Trasa : Katowice -Radom-Katowice [/COLOR][B][COLOR=blue].[/COLOR][/B] Tylko ,że ze Szczytna do Radomia to ok.280 km ,niestety a Doda wyjeżdża z Katowic dzis o godz.17 chyba. Trochę to nie pod drodze i ten transport w niedzielę jest najwygodniejszy w tym przypadku ,no i czasu jest jeszcze kilka dni do wyjazdu.
  20. Koruś czeka i coraz trudniej będzie mu znalezc swoj kąt na ostatnie lata swego życia .A może ma mniej niż określa się a postarza go go futro -nigdy chyba nie strzyżone ? A może ktoś by z FB czy NK wypatrzyl Korusia i zaoferowal mu bezplatny Dom Tymczasowy ,albo za zwrot kosztów jedzonka /karmy ?? Jak myślicie cioteczki ?.Może to by byla szansa ,że ktoś adoptuje Korusia albo choc da mu Bezpl.Dom Tymczas. ?? Może wiodok Korusia wzruszy jakieś dobre ,wrażliwe serce ? Koruś to śliczny ,poczciwy ,ładny szorściak ...Gdyby tak może jeszcze go ostrzyc -odmlodnieje pewnie nieco.
  21. Ale jednak nie chce zrozumiec ,że samo wyczesywanie nie zastąpi na pewno Nelsonowi kąpieli ,.ktorej pies nigdy nie zaznal. Tym bardziej ,że żyl on tyle lat w b.zlych warunkach. A wyczesywanie zniszczonej ,brudnej bardzo siersci sprawiać może nieraz ból psu,jesli robi to ktoś nie mający wprawy.
  22. Wspanialy jest Ken i wart na pewno b.dobrego domu -oby tylko dobrze trafil a dom okazal się doświadczony .Trochę to jednak dziwne ,że pani dzwoni z zastrzeżonego tel.-jakoś nie budzi to zaufania,mimo wszystko. Mam nadzieję ,że jakieś wizyty po adopcji w nowym domu Kena będą możliwe jednak ,mimo iż to adopcja ze schronu chyba..Dla dobra pięknego Kena.
  23. Jakaś nadzieja na DT chocby jest dla naszego Kacperka :) . Na koszty transportu trzeba będzie zbierać fundusze ,ale i szukać transportu łączonego ,aby te koszty rozlożyć -jesli taka możliwość przewozu 2 -3 zwierzakow trafi sie oczywiscie .Trzeba wtedy jednak z wyprzedzeniem szukac-oglaszać przewóz Szczytno - Warszawa a może i W-wa -Katowice nawet ? Wtedy ta kobieta moze by dojechala tak z Kacperkiem do Katowic. Chyba,że bedzie autem do W-wy jechac sama albo pkp.
  24. Oby wszystkie psy mogly tak biegać po łąkach nieraz i mieć swoj bezpieczny kąt .Żyć bez strachu i bólu kazdego dnia .. Wszystko to zależy tylko od nas -Ludzi ...
  25. To bardzo,bardzo smutna wiadomość .... :-(.......Prawie cale swe życie Hop wyczekiwal na upragniony swoj dom i dobrych ludzi i tak niedlugo nim się mógł nacieszyć ....................Zegnaj piękny Hopie ..............:-(:-(:-( Bardzo nam smutno ,że nie ma już ciebie i jestes za Tęczowym Mostem .Niech tam będzie ci dobrze .....A tak cieszylismy sie wszyscy,że HOP po tylu latach w schronie znalazl w końcu dom....................[B] Biegaj tam Hopie szczęsliwy za TM . Chociaż ostanie m-ce życia byle kochany i szczęsliwy u dobrych ludzi ............ [/B][IMG]http://img831.imageshack.us/img831/1074/cb9031aa01190756.jpg[/IMG] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/3011/pict0065wc0.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=4][B][COLOR=blue][I][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/3391/swiece1.png[/IMG][/I][/COLOR][/B][/SIZE]
×
×
  • Create New...