-
Posts
5410 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Olga7
-
[quote name='jaanna019']Pipi kotce trzeba założyć kubraczek albo męską skarpetę z otworami na łapy, jeśli rozliże szwy będzie problem.[/QUOTE] To nie ja radzilam tę skarpetę dla kotki po sterylce ..:razz: -ja tylko napisalam kilka slów na ten temat ,gdy Pipi taką skarpetę jej zalożyla i kotka nie chciala w tym być ..trzeba bylo zdjąć jej to ..Koty są bardziej wymagające,wrazliwsze i chimeryczne nieraz -no i delikatniejsze od psow -wiadomo ...;)
-
Tam na wątku Czarnych Kwiatków oferuje pomoc Punisher -w odebraniu psa .Mieszka chyba w tamtych stronach niedaleko.
-
Nie pamietam już dokladnie wszystkich faktów w sprawie tego jamnika -a nie odszukam tego w archiwum gg juz ,bo po padnięciu nam systemu kompa -wyczyscilo nam cale archiwum GG i zakladki itp. Faktycznie -chyba o tej szkole specjalnej Cudak dowiedzaila się już po adopcji psa .Omawialyśmy to jednak na pewno -to dobrze pamiętam -na gg i może tel. A co do tego prędkiego znalezienai psa -może oni go wyganiają np. na podwórko ? Bo tak prędko jakoś się odnalaz? sasiedzi pewnie powiedzą nieco o tym psie i jak go traktują chocby na dworze -moze on często lata luzem sam- bez opieki ? jesli jest wredny często dla nich -to pewnie wywalają go nieraz samego na dwór -i mają spokoj w domu ..:mad:A może trzymają go np. w piwnicy ? bo czemu nie ?? :mad: Jesli do chlopa -tak latwo chcą go oddać -to wszystkiego można się po nich spodziewaĆ- nawet tego ,że dadzą menelowi na parę piw czy wodkę i on psa zalatwi ...:angryy: O ile pamietam-to chyab nie bylam za tym domem dla Filipa -bo to nie byl pies dla samotnej kobiety -bez doswiadczenia z takimi psami ..Ale nie bylo chyba innych chętnych do adopcji tego psa.
-
[URL]http://www.dogomania.pl/threads/117540-Czarne-kwiatki-czyli-komu-nie-dawac-psa-i-na-kogo-warto-uwaA-aAE/page79[/URL] Zeby mieć wiecej informacji i nie szukać na CK ..To temat tego jamnika Filipa - posty Cudaka i inne /w temacie Filipa/Robaka/. Oni straszą teraz ,że oddadzą tego jamnika "chłopu " -po co ? na lancuch ? na zatluczenie go siekiera czy łopatą ? To psychicznie niepelnosprawna kobieta i on chyba też -jesli oboje są po szkole specjalnej . Dobrze wiedzaiala,że pies jest trudny i agresywny nierazpo cięzkich przejściach Twierdzila,że da sobie z nim radę- a teraz mówi ,że nic nie wiedziala i że to wredny pies ? To oni nie nadają się do tego psa -a do kobiety widocznie nie wszystko dociera jak należy.
-
Patologia to nie tylko chyba alkoholizm ,narkomania czy przestępczość. To także rodzina spolecznie uwiklana w różne trudne sprawy -jak np. konfliktowość i wykroczenia w rodzinie i zyciu spolecznym , konflikty z prawem -przestępczość , agresja w rodzinie czy wobec otoczenia , nie stosowanie się do spolecznych norm wspolżycia między ludzmi itd. Jesli ona czy oni są po szkolach specjalnych -to być może maja duze problemy z dostosowaniem się do unormowanego życia w spoleczności .I prawdopodobnie wywodzą się z takich trudnych rodzin. Wobec tego może zadzwonić -albo ktos blisko -może popytać w opiece spol. czy na policji nawet -o tych ludzi ?? Najlepiej może by osobiscie -ale i tel. może też uda sie dowiedzieć ?
-
No to coraz bardziej niepokojące informacje do nas docierają . I chyba już gorzej nie mogł trafić ten jamnik -malo ,że żyl dlugo wcześniej na łancuchu,był bity i poniewierany ,kopany i trzymany na podduszającej obroży -oraz karany za byle co -przy zalożonym czesto w domu kagańcu -to teraz trafil do patologicznej rodziny .:mad: O ile pamiętam -to nie bylo tam chyba wizyty przedadopcyjnej ? Choć chyba ktoś tam mial jechać ,ale ta kobieta jakoś chyba tego unikala i to już wtedy wzbudzilo moje podejrzenia ,że chyba obawia się niekorzystnych wrażeń i informacji -na przyklad sąsiadów .Daltego też chyba -miala odebrać psa w polowie drogi -jak pamiętam ?? No i informacja Cudaka ,że ona skonczyla szkolę specjalną -też wzbudzila we mnie i w Cudaku duże zastrzeżenia - pomyslalyśmy jednak ,że może byla malo zdolna i miala trudnosci w nauce ? Mnie to nei dawalo spokoju -dlatego też radzilam Cudakowi ,że jednak starala się dotrzeć do mieszkania tej kobiety -choćby przy przekazywaniu psa osobiscie. Może czegoś niepokojącego się dowie w otoczeniu albo zauważy w zachowaniu tej kobiety. Wtedy jednak ta kobieta nie mówila ,że ma męża -podawala się chyba za osobę samotną /o ile dobrze pamietam/.Pies chyba zostal przekazany w polowie drogi jednak /chyba/. Trzeba jak najprędzej tego psa odebrać -poki im np. nagle znów nie "ucieknie ". Bo nie ma psa -nie ma dowodów winy . A pies-zawsze może uciec -prawda ? I po sprawie .:mad:.To wszystko jest tam CHORE.
-
Jesli zmienion mu psa i ten drugi już go nie gnębi i daje mu zjeść -to faktycznie pies wyglada teraz lepiej niż poprzednio.Bo wczesniej wyglądal na bardzo wychudzonego -żebra można bylo mu liczyć . A opieki weta to te psy chyba nie mają żadnej -wcale -o ile wiem z dobrego zrodla -mam w tamtych stronach znajomych ludzi .No ale wet dostaje chyba wynagrodzenie- od gminy -za "opiekę" nad tymi bezdomnymi psami oraz na pewno za wylapywanie wszelkich bezdomnych psow na duzym terenie gminy też .
-
**** Tosiek prawie UTONĄŁ W RZECE - nowy dom pilnie poszukiwany
Olga7 replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[COLOR=Navy]Takie osoby-wolontariuszki -jak chocby Florida z FFA Czwa -nie mogą sobie bezkarnie dzialac kosztem cierpienia bezdomnych psów -i naszym także . Jeśli nasze zarzuty są nieprawdziwe i bezpodstawne -oczekujemy pokazania nam tych wszystkich psow ,z ktorych jakoś ta FFA nie może się wyliczyć i wykazac . Na ratowanie tych psow byly zbierane pieniądze prywatne głownie -choc takze z rożnych fundacji . Zarówno jedne jak i drugie przechodzily przez Dogomanię -a to już jest sprawa publiczna -a fundusze spoleczne . [/COLOR] -
**** Tosiek prawie UTONĄŁ W RZECE - nowy dom pilnie poszukiwany
Olga7 replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
Wiesz Gonia -zdjęcia mogą byc wczesniej przygotowane juz -a psa moze nie byc tam gdzie podaje się .Albo podstawia się innego psa -b.podobnego -jak to jest chyba w przypadku Tytana ...itd. Mamy chyba prawo wiedzieć ,gdzie sa te psy na które byly zbierane na dogo -i nie tylko chyba czasem na dogo -spore pieniądze . -
**** Tosiek prawie UTONĄŁ W RZECE - nowy dom pilnie poszukiwany
Olga7 replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#000080][COLOR=#000080]Czekamy na konkretne informacje i podanie adresu pobytu tego psa . Chcemy sami zobaczyć jak i gdzie żyje Tosiek .Mamy do tego prawo -jako użytkownicy Dogomanii. Same słowka i pocieszanki nam nie wystarczą -nie damy się zbyć pieknymi slowami .Prosimy o podanie nam adresu pobytu psa . Konkretnie .[/COLOR] Może nie jestesmy na 100% jeszcze pewni - ale obawiamy się ,że główny CEL dzialaności Oddzialu FFA w Cz-wie -to przede wszystkim ZBERANIE PIENIĘDZY NA RATOWANIE PSOW - JAK NP .NEFRETETE, TYTAN, I WIELE INNYCH -A potem pozbywanie się prędko tych psow -na różne sposoby . Jesli Florida z FFA pisze na wątku Partyzanta -że nie wie ,co zrobic z psem i CHYBA UWIĄZE GO DO ŁAWKI -GDZIEŚ W MIESCIE CZY BYLE GDZIE -to jak mamy mieć zaufanie do takich wolontariuszy FFA ?? [url]http://www.dogomania.pl/threads/148195-stary-brzydki-wyA-ysiaA-y-gA-uchy-i-A-lepy-pies-po-wypadku-bez-szans-prawda[/url] [/COLOR] -
[URL]http://www.dogomania.pl/threads/149302-Tosiek-prawie-UTONAE-A-W-RZECE-nowy-dom-pilnie-poszukiwany[/URL] No wlasnie -zapytania o losy tego pieknego Tośka -uratowanego przez dzieci z wody - zostają niezuważone -mimo ,że Florida zbiera juz na innym wątku pieniądze -na innego ,kolejnego już psa . Czy on tez podzieli los wielu innych -zaginionych potem psów -ratowanych przez Floridę i FFA Cz-wa ??
-
**** Tosiek prawie UTONĄŁ W RZECE - nowy dom pilnie poszukiwany
Olga7 replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.dogomania.pl/threads/148195-stary-brzydki-wyA-ysiaA-y-gA-uchy-i-A-lepy-pies-po-wypadku-bez-szans-prawda[/url] Mamy nadzieję,że Tosiek nie podzielił losu Partyzanta -i jednak żyje .. A może został gdzieś upchnięty -na barki innych wolontariuszy ...jak Snoopi np. [url]http://www.dogomania.pl/threads/145811-grabie-kije-deski-czy-kamienie-KASA-POTRZEBNA-STRASZNIE[/url] -
[URL]http://www.dogomania.pl/threads/149302-Tosiek-prawie-UTONAE-A-W-RZECE-nowy-dom-pilnie-poszukiwany[/URL] Może tu doczekamy się odpowiedzi na pytania zadane na tym wątku -wątku Tośka ? Przepraszam za offa. Bo jakoś wołanie Floridy -FFA o zbieranie pieniędzy na te czy inne psy -jest bardzo widoczne : ogromnymi literami i cyframi pisane . [URL]http://www.dogomania.pl/threads/145811-grabie-kije-deski-czy-kamienie-KASA-POTRZEBNA-STRASZNIE[/URL] Obawiam się ,że takich wątków i zagubionych psów jest dużo więcej- podobno okolo 20-30 aż .
-
Nie wiem ,czy ten lepszy wygląd -tzn.pelniejszy brzuch psa to rownoznaczne z przybraniem na wadze .Jeśli psy nie są odrobaczane -dorosle chyba też -to wtedy maja też powiększone brzuchy,bardziej pękate .Ale może mylę się w tym przypadku .. No a w tych przytuliskach -psy są chyba nieszczepione i nieodrobaczane wcale -choć jest wet ,ktory powinien to robic i bierze chyba za to wynagrodzenie .Mieszka i ma gabinet nawet b.blisko jednego z tych schronow-przytulisk . Rzadko jednak bywa tych schronach .Zbyt rzadko .
-
Byle tylko lada m-c Kusy znalazł swoj dom - i raczej nie do budy trafil - to juz mu darujemy tego zeza ..:razz:: ale na tych fot. to nie ma go wcale ..bo pozuje spokojnie -nie w locie wokol budy ..:) I jaki grzeczny -cale ADHD zniknelo -jak reką odjać -i nawet w kuchni chc e pomagać Pipi w gotowaniu - produkty jej szykuje i miesza ....;) stara sie jak może ,zeby tylko być blisko czlowieka -w domu ...
-
POMOCY - Owczarek Belgijski na stacji Orlen - wciąż tam jest !!!!!
Olga7 replied to Safii's topic in Już w nowym domu
Safii -jeśli chcesz ,zeby pomogly ci ciotki z dogo czy ludzie miejscowi -z Cz-wy -to podaj może kontakt tel. -nr tel. do siebie ? Bo tu nie zagladasz zbyt czesto -a jako zalożycielka wątku jestes malo dostępna -masz pewnie inne obwowiązki - rozumiemy to . trudno jednak dyskutowac czy pomagać psu opierająć sie tylko na PW i Dogo ...No i nie da się oglaszać psa -szukac mu domu -tak tylko pisząć -bez żadnej fotki psa . Szkoda ,że nie moglaś czy nie pomyslalaś o tmy ,by zrobić wtedy w sobotę -w dzień -na tym Orlenie -2-3 choć fot. tej suni . Może nie masz w tel. aparatu -trudno.Czasu jest malo -a do środy 3 dni ..potem zostaje 11 dni tylko . A tu Swięta tuż tuż ... -
Cudak -jak wiem ,że on nie może być w domu u was ,ale gdybyście mu dali choć te budę ocieplaną -jak macie taką mozliwosć - i do tego kubraczek -to już by bylo dużo . A może uda się znależc mu dt czy moze nawet dom - lada m-c ? Trzeba jednak go caly czas oglaszać .
-
**** Tosiek prawie UTONĄŁ W RZECE - nowy dom pilnie poszukiwany
Olga7 replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
N[COLOR="#000080"]adal czekamy na informacje o tym psie -Tosku . Może jednak Florida znajdzie czas i będąc czesto na dogo -codziennie - zajrzy tu rownież ? Bo jak wiemy organizuje znow na jednym wątku zbiórkę pieniędzy - ponoć na ratowanie jakiegoś psa ?? Oby ten pies zostal uratowany faktycznie -a nie zaginął po nim sluch jak po Partyzancie , Tosku czy wielu innych psach . Prosimy o konkretne informacje od Floridy i FFA - jaki jest los tego psa -Toska -uratowanego z wody przez dobre dzieci ??[/COLOR] -
Ten pies juz tyle krzywdy doznal od czlowieka w swym życiu ,że powinien jednak dożyć swych lat w dobrym ,spokojnym domu . Nie mamy prawa usypiać psa tylko dlatego ,ze jest bezdomnym ,trudnym psem -po przejściach no i że nie ma w tej chwili dla niego bezpiecznego kąta . Może znajdą sie jednak wolontariusze czy ludzie dobrej woli .ktorzy mu pomogą ? bo wydać wyrok na niego -to zbyt krzywdzace jednak . To nie jest pies chory przewlekle -czy np. na raka i wymagajacy kosztownego leczenia .Nie możan mu odbieraz zycia tylko dlatego ,że gryzie czy nie ma swego domu i nie nadaje się do budy .On jakoś przezyl biedak -na lamcuchu -chyba kilka lat wcześniej . A teraz -Morbital ?? Na pewno nie ma dla niego jakiegos kąta -zanim znajdzie się jakiś DT ?? To może jednak przechowacie go w tej budzie ocieplanej -poki co ? Sa przecież ciotki od jamnikow - jest wątek i ten pies juz na tym watku jest umieszczony ... Może tam mu ktoś pomoże ?
-
Mam nadzieje ,że ten jamniczek nie bedzie musiał daleko szukać swego nowego domu - i trafi do naprawdę DOBRYCH LUDZI -sprawdzonych . Gdyby byla tak potrzeba w moim miescie ,czy w pobliżu -to mogę osobiscie sprawdzić mu dom u ludzi - a potem sprawdzać , jak żyje pies i czy jest bezpieczny oraz szczęsliwy . A zrobię to solidnie -na pewno . Jednak miejmy nadzieję ,że daleko nie bedzie musial być wożony i znajdzie swoj dom na miejscu lub w pobliżu .
-
Pisząc o zbieraniu funduszy - mialam na myśli badania psa już po zabraniu go stamtąd -od tych ludzi-oczywiscie . A nie jesteśmy też pewni ,czy w domu Filipa jego wlaściciele nie czytują na bieząco informacji o planach zabrania im psa -bo net jest powszechnie dostępny a pani chyba juz przed adopcją psa slyszala o dogomanii -a może mi tak się tylko wydaje ...Chyba ,że nie maja neta w domu i o dogo nic nie wiedzą . Uśpienie tego psa - /jak pisze Cudak na watku jamników / - to chyba naprawdę już ostateczność -on tyle już wycierpial ,że nalezy mu się jednak normalne zycie wśród dobrych ,odpowiednich ludzi .
-
Może być i tak ,że jamnik trzymany kilka lat na wsi -na łancuchu :crazyeye: - i zle karmiony pewnie ,chorowity z powodu trzymania go w budzie, czy zimnej szopie - ma jakieś choroby czy urazy ,ktore ciągna się cale lata już -a bicie go i np.kopanie tylko to spotęgowalo . Może np. zlamane żebro czy odbite nerki ? Czy np. wątroba,trzustka albo pluca -itp. Wszystko możliwe -on nie mial robionych chyba do tej pory żadnych badań -ani też RTG czy USG ...Może ma jakieś dawne urazy kręgoslupa czy stawów -po takim maltretowaniu -jakiego doznal przez cale swe życie . Jemu trzeba by zrobić dokladne badania -lącznie z RTG i USG ,być może wtedy będzie wiadomo ,jak jest z jego zdrowiem .Na pewno jednak nie jest to okaz zdrowia -po tylu latach poniewierania nim i zlego traktowania . Ten pies bardzo dużo krzywdy zaznał od ludzi -cale jego życie jest takie trudne i bolesne .To wszystko może być powodem tego ,że pies jest taki jaki jest -nerwowy,agresywny czasem i nieufny . Ogolnie -trudny .:shake: Może zbierzmy fundusze na chocby podstawowe badania Filipa -zanim znajdzie się Dt czy DS ?
-
Nie czytalam teraz calego wątku od nowa -zapomnialam,że ten pies byl dlugo tam na wsi na lancuchu .... Ci obecni ludzie na pewno psa nie wyprowadzą z tego stanu i dalej bedzie agresywny -jak jest teraz ..
-
Cudak -pamiętasz chyba ,ze zastanawialyśmy się kilka razy na gg i chyba tel. -po tej informacji o tym,że ta kobieta jest po szkole specjalnej -dlaczego ona tam się uczyla i czy w związku z tym nie będzie potem problemow z psem ,bo to pies dla b.odpowiedzialnych ludzi ? No i ona miala byc chyba osobą samotną i bardzo jakoś uparla sie na tego psa -mimo ,że to pies trudny -o czym byla uprzedzana. Teraz prawdopodobnie boją się ,że spotka ich jakaś kara za zle traktowanie psa -albo oględziny moga wykazać ślady bicia np. -to nie chca psa oddać .Pewnie potem pozbędą się go -wywiozą gdzieś dalej o powiedza ,że jednak znow im uciekł .Po tych relacjach Marty i ich sms-ach -nie można psa tam zostawić . To są nie tylko nieodpowiedzialni ludzie- ale i psychicznie niezdolni i niewydolni pod wieloma wzgledami chyba. Ten pies ma wyjatkowego pecha -z poprzedniej ,znęcajacej się nad nim rodzinki -trafil do kolejnej .Tym razem jeszcze niepewnej psychicznie .:shake: A po psa musi jechać 2-3 osoby raczej -w tym 2 meżczyzn chyba .
-
[quote name='Cudak'][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/6314/jamnik.jpg[/IMG][/QUOTE] Ten pies byl w poprzednim domu - od początku chyba bity i poniewierany -jak bylo pisane na wątku wczesniej .Znęcano się na nim -bo pewnie od szczeniaka nie byl pokorny -jak to jamnik .Dlatego też nie toleruje i boi się szczegolnie mlodych mężczyzn -gdyż w tamtej poprzedniej "rodzinie " dorosly już syn wlaścicieli znęcal sie nad nim -zapewne chcąc psa "złamać" i zapanować nad nim . Pies mial wtedy pasek "przyduszający " -to tylko jedna z nieludzkich metod jakie stosowano wobec tego malego ,bezbronnego psa . Kaganiec i przyduszanie psa -nawet w domu -to byla ochrona synalka i rodzinki ,żeby moc wymierzać mu kary albo zalożyć mu smycz . Byl chyba bity wtedy tą smyczą -stąd jego strach przed smyczą czy szelkami . Po kilku latach takiego okrutnego traktowania jamnika -trudno się dziwić teraz ,że pies jest agresywny wobec ludzi czy innych psów . O ile pamiętam -to ten synalek pokazywal wtedy pogryzione łydki -ale sam pies -tak bez powodu chyba nie atakuje ludzi -jesli nie jest np.kopany mocno czy bity smyczą -prawda?Tak bylo chyba od szczeniaka pewnie . Ta agresja psa jest wynikiem kilkuletniego zlego traktowania tego psa . Ci ludzie/pierwsi posiadacze/ powinni być powinni być ukarani wtedy -za maltretowanie kilkuletnie tego psa . On potrzebuje wyjątkowych ,odpowiedzialnych ludzi -i raczej powinien być chyba jedynym psem w domu. Dobrego -odpowiedzialnego domu i ludzi z sercem dla niego .