-
Posts
189 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aniada
-
Sprawdzałam wnyki goldków i zauważyłam,że 1 miejsca zdobyły psy tego samego właściciela. A wiec jest odpowiedź jak sędziuje pani Korpetta.
-
bdb. Zgodziłabym się z tą oceną, gdyby moja suka miała naprawdę wąską głowę. Ciekawa jestem, co napisała suczcze, która miała mniejszą i węższą głowe od mojej i startowała razem z moją. Jeszcze nie rozumiem tego opisu:uszy lekko odstawione. nie wiem o co tu chodzi. Jak podnosi uszy to ma lekko odstawione. Żeby nie było,że za bardzo się czepia, to napisała,ze ma bardzo dobry temperament. Jeszcze odpadłyśmy, bo moja suczka nie jest ze znanej hodowli. W ogóle już nie patrzą jak pies wygląda, tylko jaki ma przydomek i z czyjej hodowli. No ale na układy nie ma rady. Ale mnie to nie zniechęci.
-
Niektórzy ładnie zaszaleli, gratuluje wszystkim.
-
Gratulacje Talagia. My jutro się zmagamy.
-
Ja nie słyszałam o żadnych negatywnych skutkach złego obcięcia, ale nie wykluczam,że mogą być.
-
Moja Goldi raczej by nie poszła. Nawet ze znajomym, zrobiłaby osła, obroża by jej się zsunęła i taki byłby finał. 2 razy ją sprawdzałam i ciężko by było ją uprowadzić w ten sposób. Gorzej by chyba było jakby ją ktoś z samochodu wołał. ydaje mi się,że by wsiadła, ale nie jestem pewna w 100%
-
Wszystko się okaże na miejscu. Oby była obiektywna i żeby wygrały te psy, które na to zasługują:lol: Ja jestem niezadowolona z jej sędziowania. Napisała mojej suce,że ma rozjaśniony włos, a ona po prostu była wykąpana. Napisała również,że ma wąską głowę, jak wszyscy sędziowie podkreślali,że ma bardzo dobrą głowę. Co do ogólnego sprawdzania psa, to zajrzała w zęby i przejechała rękami po grzbiecie + bieganie i to wszystko.
-
[quote name='Pieseczkowo']Super by było.Bedziemy czekać,a Ciebie w jakiej grupie bedziesz oceniac ta Pani?;)[/quote] Ja wystawiam Goldenkę . Ta Pani ocenia VIII gr w niedzielę. Z tym, że patrzy tak na łapy to dla nas troche problem, bo moja Goldi ma tendencje do odsiewnego stawiania przednich łap. Zdołowałam się. Już mi się nie chce tam jechać.
-
Powiem Ci tam. Na tym forum jest wiele wątków na ten temat. Możesz skorzystać z opcji szukaj. Ja nie polecam kupowania psów bez rodowodu. Kupowanie jakiegokolwiek psa od handlarza na rynku napędza tylko takie pseudo hodowle jak ta co ostatnio zlikwidowali, ale uważam,że powinieneś już o tym wiedzieć, że nie kupuje się psów od handlarzy. Cena to wartość psa, wkład jaki został włożony, aby szczeniaczki były dobrze odżywione i prawidłowo się rozwijały i były zdrowe. Nikt nie zapewni Ci 100% zdrowego pieska, a tym bardziej nie zrobi to zwykły rynkowy handlarz, któremu tylko zależy na tym, aby jak najszybciej pozbyć się szczeniaków, żeby on za bardzo na tym nie stracił. A włożenie jakichkolwiek starań w tyo, aby szczeniaczki były zdrowe to już nie należy do jego interesu, a do interesu przyszłego właściciela. To on ma się martwić, czy szczeniak, który do niego trafi bedzie zdrowy. Nic bardziej mylnego. Właśnie najwcześniejsze dni i tygodnie decydują o tym, jak piesek bedzie sie rozwijał. Jeżeli nie stać cię na kupno psa z rodowodem to zaadoptuj jakiegoś pieska ze schroniska, albo skontaktuj się z fundacjami, które zajmują się poszukiwaniem domu dla niechcianych i wyrzuconych piesków. A poza tym posiadanie psa to wielka odpowiedzialność, trzeba o niego dbać. Nawet kupując psa z rodowodem trzeba pamiętać o kilku bardzo ważnych kwestiach takich jak np. w jakich warunkach są trzymane szczeniaczki, czy mają stały kontakt z matką, czy są pod opieką weterynarza, czy rodzice są przebadani pod kątem dysplazji i innych chorób takich jak genetyczne choroby serca, oczu. Handlarzowi zależny tylko na jednym: Jak największy zysk, własny wkład = 0. Proponuję ci poczytać sobie trochę to forum. Każdy Ci coś doradzi i wytłumaczy.
-
ładne jaja, tyle psów. Ciekawa jestem ile będzie labków. Jak jest tyle chętnych to myślę,że Katowice powinny się przenieść w plener
-
Kurcze, kazdy pisze co innego o tej Pani. Lepiej chyba pójść ma żywioł i samemu sprawdzić jaka jest. Po wystawie w Rzeszowie napiszę swoje spostrzeżenia na temat tej pani
-
na podział pewnie trochę poczekamy, bo im się nie spieszy. My na wystawie będziemy obowiązkowo( chyba,że sędzia nie dopisze) bo to przecież nasza rodzima i na łódzkiej debiutowałyśmy
-
Ja też się obawiałam pierwszej wystawy na hali. Ale Goldi mnie miło zaskoczyła. Zero stresu, pełen luzik. Interesowały ją tylko psy. Może dlatego,że mieszkamy w centrum miasta i zabierałam ja w takie miejsca jak rynek, manufaktura gdzie jest duży hałas, jechała tramwajem, autobusem, pociągiem, uczestniczyłyśmy w rożnych imprezach i wydaje mi się,że przez to przyzwyczaiła się do hałasu.
-
Ja w ogóle nie planowałam mieć psa, pomimo,ze zawsze chciałam. Towarzyszyły mi 2 koty. Pewnego razu znajoma mojej mamy zapytała się mnie czy nie mogłabym zaopiekować się przez 10 dni jej Goldenką, bo ona musiała wyjechać za granicę. Przez ten czas tak się ze sobą zrzyłyśmy, że nie mogłam się odnaleść, gdy jej zabrakło. Postanowiłam,że muszę mieć psa, koniecznie Goldena. I tak trafiła do mnie moja Goldusia. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez niej.
-
[quote name='JOLY']My potwierdzenie dostaliśmy. Tylko co z tego skoro pannie zachciało się być ATRAKCYJNĄ.:placz: Co za pechowy sezon. Do Olomoucka nie pojechaliśmy , bo 2 dni przed wystawą facet stuknął Mi w bok auta.Teraz ta zacieczkowała. Super! Super! ręce opadają.[/quote] Dla niektórych to nie problem, jadą na wystawę z cieczką. Tak wyczytałam na forum goldenowym. Ja tego nie popieram.
-
Wracając do księdza, [B]MagdaH [/B]mogłaś się go zapytać dlaczego Kościól organizuje mszę dla zwierząt. Ja byłam na jednej takiej mszy i ksiądz święcił wodą święconą wszystkie zebrane zwierzęta, więc niech nie mówi,że to jest obraza Boga. Na cmentarzu byłam raz z moją Goldenką, szła przy nodze, nigdzie nie siuśnęła. Akurat wracałyśmy ze spaceru. Nikt się nie czepiał tylko mówili: o jaki ładny piesek i tak grzecznie idzie przy nodze. Ale wiem,że tak nie powinno się robić.
-
Ja tez śpię ze swoją Goldenką. nawet nie pamiętam jak to się zaczęło. Ona ma swoją połówkę a ja swoją. Czasem nawet położy swojego pysia na mojej podusi. Śpiąc z psem podobno uodparniamy się na jakaś bakterię.
-
My tez dostałyśmy potwierdzenie. Szło całe 2 dni. Aż jestem pod wrażeniem.
-
Moja Goldi raz mi się położyła na ringu na plecach, ale to było wtedy jak czekałyśmy do oceny, a poza tym wtedy był straszny upał więc myślę,że trochę ulgowej traktowali ciągle stanie :) I miejsce całkiem niezłe dostałyśmy.
-
Ja jeszcze nie dostałam potwierdzenia, pewnie przyjdzie w przyszłym tygodniu, bo do Łodzi trochę daleko z Rzeszowa, a poczta się nie spieszy ;)
-
wiem,że nie o to chodzi. Ja do tej pory byłam zadowolona z werdyktu co do mojego psa, z wyjątkiem jednego. Dla mnie bardziej to jest forma zabawy niż rywalizacji, choć czasami można się wkurzyć. Jeszcze za mało wystaw zaliczyłam i być moze jeszcze wszystkiego nie widziałam.
-
Moja Goldi była tylko raz u psiego fryzjera i już więcej nie pójdzie. Jeszcze wtedy nie wiedziałam jak mam obciąć ją więc poszłyśmy do fryzjera. Jak ją zobaczyłam po obcięciu to stwierdziłam,że mogę ją wystawiać w labradorach. Teraz sama ją obcinam, tzn. wyrównuję uszy i ogon, degażówkami obcinam szyję i na klacie trochę obcinam końcówki, łapki wyrównuję i to wszystko. Portek nie ruszam. Czasem jeszcze trymerem ja potraktuję jak coś odstaje. Ale takie zabiegi to tylko przed wystawą. Na bieżąco obcinam jej tylko łapki,żeby za dużo brudu do domu nie wnosiła i żeby jej śnieg nie zostawał między palcami.
-
Tez już bym chciała zobaczyć plan sędziowania. Ciekawa jestem czy mamy duża konkurencję :lol:
-
Przydało by się mi trochę więcej informacji i tym panie, bo będzie nas sędziował w Katowicach. Jak lubi mocne psy to dla nas dobrze. Ale przydałyby się konkrety.
-
Każdy ma jakieś odchyły, ale raczej rzadko się zdarza,żeby osoby były zadowolone z sędziowania jak nie dostaną pierwszego miejsca. Faktem jest,że niektóre sędziowania pozostają wiele do życzenia, ale niestety werdykt jest ostateczny.