-
Posts
127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cybulka
-
PROŚBA O FOTKI CHAMPIONÓW "po godzinach"!
Cybulka replied to Cybulka's topic in Championaty i tytuły
Już jest! Strasznie się napracowałam (Wy również!) - ale udało się :) Wyszedł bardzo fajny materiał, naprawdę z przyjemnością oglądam te piękne zdjęcia i mogłabym tak w kółko ;) [url]http://nie-taki-pies.blogspot.com/2012/12/jak-wyglada-prawdziwe-zycie-championa.html[/url] Mam nadzieję, że i Wam się spodoba. Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc! Szczerze liczę na Wasze komentarze bezpośrednio na blogu pod artykułem i na udostępnianie go dalej (guzik "F" pod treścią) - taka wspólna praca nie może iść na marne!!! Jeśli macie jakieś sugestie lub gdzieś popełniłam błędy - dajcie znać :) pozdrawiam!!! -
PROŚBA O FOTKI CHAMPIONÓW "po godzinach"!
Cybulka replied to Cybulka's topic in Championaty i tytuły
Ogromnie dziękuję wszystkim, co wysłali zdjęcia. Proszę o [B]nie wysyłanie więcej zdjęć[/B] - już mam całe mnóstwo! Myślę, że artykuł będzie wspaniały - mam psy od chińskich grzywaczy, pudli i bobtaili - po dogo canario, bernardyny i charty afgańskie. Wszystkie pieski w istnym szaleństwie zabawy i szczęścia! O to chodziło. Dam znać, jak artykuł będzie ready Jeszcze raz dzięki za pomoc!!!! -
Kochani, Ostatnim razem jak pisałam artykuł na bloga ("Wystawy - przyjemność czy katorga dla psa?" [url]http://nie-taki-pies.blogspot.com/2012/12/wystawy-przyjemnosc-czy-tortura-dla-psa.html[/url]) i potrzebowałam fotek zrelaksowanych psiaków z wystaw, otrzymałam od Was (hodowców) ogromne wsparcie - to było SUPER! Dzięki temu mój artykuł miał najwięcej odsłon, a przypominam, że czytają to często laicy, nie zaglądający na fora internetowe (!). Pragnę zmienić ich stereotypowe myślenie o hodowcach i o wystawach, że to samo zło ;) Mam kolejny ciekawy dla (nie tylko) laików temat: [B]jak wygląda codzienne życie championa?[/B] Niestety wg wielu moich znajomych, którzy nie mają pojęcia jak wyglądają hodowle psów (oprócz tych domowych, co mają "koffaną sunię" i najlepiej na świecie dbają o szczeniaczki) taki champion ma straszne życie. Nic, tylko wystawy, jeżdżenie w klatce, czesanie, kąpanie itd. Zero wolności, zabawy, kąpieli w jeziorze, tarzania w błocie... To stereotypowe myślenie też chciałabym zmienić. Ostatni artykuł nt WYSTAW przeczytało 350 osób w 3 dni. Uważam, że to super wynik w tak krótkim czasie i to na początku istnienia bloga, gdy jest jeszcze słabo rozpromowany. Jestem przekonana, że kolejny artykuł z Waszym udziałem będzie równie popularny, a nawet bardziej, bo są to tematy, które ciekawią społeczeństwo. Chcę pokazać ludziom, że champion czy interchampion to zwykły, szczęśliwy pies - często dużo szczęśliwszy niż normalny, bo żyjący w stadzie i otrzymujący od właścicieli masę miłości i uwagi. Będę wdzięczna za fotki od Was na poparcie tego, co napiszę na adres: [EMAIL="joanna.k.cybulska@gmail.com"]joanna.k.cybulska@gmail.com[/EMAIL]. Zależy mi na takich, gdzie Wasze psy są w absolutnie swobodnej sytuacji (nie wiem, zdjęcia ze spacerów, wakacji, wylegiwania się w łóżku itp). Im trudniejsza w pielęgnacji rasa - tym lepiej! Chciałabym zebrać zdjęcia championów różnych ras podczas zwykłego sielsko-anielskiego życia. Będę wdzięczna za dokładne ich podpisanie (nazwa i przydomek psa, tytuły, u kogo jest w hodowli itp oraz krótką, dosłownie 2-3 zdania historię, bym mogła ładnie podpisać zdjęcia). Mam ogromną nadzieję,m że i tym razem mi pomożecie, bo bez Was to nie będzie ciekawe [IMG]http://russell-terrier.pl/components/com_kunena/template/russell_ex/images/polish/emoticons/wink.png[/IMG] Chciałabym puścić artykuł w piątek wieczorem lub sobotę rano, będę więc wdzięczna za fotki do pt rano. Przekonujmy ludzi, pokażmy im, że to MY najlepiej dbamy o psy, a nie ci wszyscy pseudo-hodowcy. Zmieńmy to stereotypowe myślenie, że "męczymy" psy i że to wszystko im nie potrzebne! Jest teraz okazja, zmieniła się ustawa, nieuczciwych ogłoszeń jest coraz mniej. pozdrawiam, Asia
-
Bardzo dziękuję za komentarze - to napawa optymizmem! :) Jeśli ktoś może coś napisać o Sycylii - to interesuje mnie szczególnie Etna - wiem, że to wyprawa na cały dzień i jeśli nie wolno wziąć psa (może być w torbie), to tu będę miała największy kłopot...
-
[COLOR=#666666][FONT=Verdana]Witam,[/FONT][/COLOR] [COLOR=#666666][FONT=Verdana]wybieramy się na Sycylię i chyba będziemy musieli zabrać ze sobą swojego psa. Czy ktoś z Was był tam może z psem i wie, czy to będzie kłopot? Interesuje mnie jak tam jest z wejściem z psem na plażę, do knajpek itp. Z doświadczenia wiem, że zagranicą psy są dużo lepiej tolerowane niż w Pl (której do Europy jeszcze daleko pod tym względem), ale nie chciałabym być przez psa jakoś mocno ograniczona. Będę wdzięczna za informacje![/FONT][/COLOR] [COLOR=#666666][FONT=Verdana]Dodam, że to mały i grzeczny jack russell terrierek[/FONT][/COLOR]
-
Nie wiem czy wątek się już gdzieś nie pojawił, ale nie mogę znaleźć. Zamierzam pokryć swoją suczkę i po raz pierwszy będziemy miały szczeniaczki :) Jest to sunia Jack Russell Terrier. Bardzo proszę o radę w sprawie kojca. Chcę poświęcić pieskom pół salonu (w tej części pomieszczenia nie ma mebli) robiąc im zagrodę/wybieg/kojec. Czy możecie mi dać cenne wskazówki lub polecić jakiś konkretny? Myślałam o takim: [url]http://www.fajneceny.pl/product-pol-447-Zagroda-6-elementowa-z-bramka-kojec-.html[/url] albo nawet o 8-mio elementowym (w kwadracie miałby wymiar 160x160). Czy powinnam kupić także kojec porodowy? Ten się wydaje być za duży na początek ale i za mały na koniec: [url]http://www.kojcedlapsow.com/?24,kojec-porodowy-100[/url] Byłabym wdzięczna za wszelkie wskazówki, bo już się zaczynam stresować :/
-
Dzisiaj to nalazlam.... PRZERAŻAJĄCE! [url]http://katowice.olx.pl/kupie-yorki-stala-wspolpraca-iid-124648140[/url] [url]http://czestochowa.olx.pl/kupie-yorki-i-shih-tzu-iid-123148585[/url] [url]http://slubice.olx.pl/kupie-szczeniaczki-iid-93397632[/url] [url]http://gdansk.olx.pl/mops-cale-mioty-iid-33650109[/url] [url]http://zgierz.olx.pl/yorki-sprzedam-iid-7177730[/url] [url]http://www.gratka.pl/ogloszenie/9771731_westy_maltanczyki_kupie_cale_mioty.html[/url] [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/9771737_maltanczyki_westy_kupie_cale_mioty.html[/url] [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/9193653_kupie_buldog_buldogi_buldozki.html[/url] [url]http://www.anonseogloszenia.pl/ogloszenia_pl/www_30_307_62579/psy_szczeniaki_szczeniak_psa_szczenie[/url]
-
Orany, czytam Was i mi się megaciężko robi, bo u mojej suki wczoraj wykryto wodę w płucach (po 3 dniach niespania i właściwie mieszkania w klinice). Zauważyła to pani kardiolog, która stwierdziła, że przmieściło jej się serce (teraz już wiem, że przez płuca). Suka została w szpitalu. Od 3 dni ma bardzo krótki i jęczący oddech, ból brzucha i widać, że bardzo się męczy. Została pod tlenem i lekami. Zaraz do niej jadę bo na pewno ma traumę :placz:
-
Kochani, potrzebuję pilnej informacji jaki % psów jest zabijanych/usypianych w schronickach? Potem wątek można skasować. Interesuje mnie czy ten preceder nadal ma miejsce czy już nie. W necie są tylko stare artykuły a ja potrzebuję średnią statystyczną. Pls o help. pozdrawiam
-
[quote name='Martens'] No i prewencja przede wszystkim - spacery na lince, żeby uniknąć ucieczki z żarciem, która rujnuje całą naszą dotychczasową pracę, a jeśli akurat będziesz chciała wybiegac suczkę luzem - kaganiec.[/quote]No ale jeśli w domu pies idealnie stosuje się do komendy to co? I co jeśli jest na lince, a mimo wszystko coś znajdzie? Rozumiem, że dzięki lince szybko go złapiemy, ale co jak nie będzie chciał puścić? Lucky jest naprawdę uparty :mad:A refleks ma niestety lepszy niż my..:roll:
-
No właśnie tu nam zabrakło pomysłu na bezkonfliktowe rozwiązanie sprawy. Próbowałyśmy przekupić go innymi rzeczami (owszem, mięska teraz nie miałyśmy, ale z tym też wiele razy próbowała - on nie jest łasuchem). W tej konkretnej chwili miałyśmy pod ręką moje suki (w tym jedną, z którą lubi się bawić) i inną piłkę, czym chciałyśmy go przekupić. Zaczęłyśmy go zachęcać do zabawy z nami i sunią, potem ignorowałyśmy i nic, a ludzie chcieli odzyskać swoją piłkę. Nikt mi nie odpisał w sprawie kastracji - czy to może obniżyć jego dominanckie zachowanie? Czemu temat trafił do wychowania - skoro komendy zna a problem jest raczej w dominacji/zdobywaniu?
-
[quote name='G&R']Nauczyć psa komendy "zostaw". Jeżeli nie reaguje w przypadku nieswoich rzeczy, a swoje piłki czy co tam ma zostawia, znaczy że coś jest nie tak. Po usłyszeniu komendy ma zostawić i już - bez względu na to czy rzecz należy do niego. To właściciel ma sprawować kontrolę na psem. Musi być pewny, że osiągnie cel. Proponowałabym przypomnieć zwierzęciu, co oznacza rozkaz "zostaw!" - wrócić do podstaw. Co zyskasz, jeżeli włożysz psu rękę do pyska? Aż się prosi o ugryzienie.[/quote] Czyli w tej konkretnej sytuacji po 10ciu minutach mówienia "ZOSTAW!" byś odpuściła?
-
[quote name='G&R']To dość niecodzienna sprawa. nudzą mu się jego dotychczasowe zabawki, więc szuka sobie innych lub to, że jako dominator (?) chce wzmocnić swój status w hierarchi (przekonuje mnie w tym przypadku warczenie).[/quote]Ja bym się raczej skłaniała w kierunku drugiej opcji, gdyż zabawki są te same (czyt. piłki). Mnie się wydaje, że on nie chce oddać bo widzi, że Majce na tym zależy i że się denerwuje. Swoje zostawia od razu na komendę "zostaw", więc rozumie ją i zna.:angryy: Tylko zachowuje się, jakby robił to złośliwie, więc moim zdaniem dominacja :/ Czy zatem powinna stosować się do WSZYSTKICH elementów TD? Ja się z tą teorią średnio zgadzam... Kastracja ma szanse pomóc i obniżyć jego chęćdominowania w ten sposób i szlajania się?
-
[quote name='G&R']To dość niecodzienna sprawa. Po pierwsze: nie należy wkładać psu ręki do pyska. [/quote]To co nalezało zrobić w tej sytuacji? Odpuścić?:roll:
-
Drodzy, piszę w imieniu koleżanki. Ma ona 2letniego kundelka (wielkość jak labek, ale to mix terriera). Piesek jest typem takiej "łajzy", tzn. uwielbia się szlajać, czasem pobiegnie za suką i nie reaguje na jej wołania. Generalnie jest grzeczny (jak mówi "zostaw" to zostawia, da sobie wsadzić rękę do miski, jest karny, siada przed wyjściem na spacer, przychodzi na komendę, itd). Są jednak sytuacje, gdy ewidentnie szlag wszystko trafia. Jak go coś zainteresuje/zaintryguje - leci głuchy na dosłownie wszystko (niczym go nie zwabisz - można odejść w drugą stronę, wyciągnąć zabawkę, wyjąć smakołyk, zająć czym innym - NIC). Najgorsze są momenty, kiedy ukradnie zabawkę innemu psu - nie odda za żadne skarby. Jak Majka (moja kol) powiedziała "zostaw" to ją zlał i trzymał w pysku nadal. Chwyciła go więc za kark ostro mówiąc "zostaw" to zaczął warczeć. Jak wsadziła mu rękę do pyska (po 5 minutach, kiedy on nie chciał oddać tylko rozglądał się na boki i machał ogonem przeraźliwie przy tym warcząc) to ją niemalże ugryzł. W końcu zabrała mu piłkę i oddała właścicielom, ale sama była przerażona. Podobno tak jest zawsze, z tym, że ona boi się mu tą piłkę zabrać więc przeprasza właścicieli i wraca z nową piłką do domu :( Jak pies dostanie gnata to też nie można mu go zabrać (to też jakby swego rodzaju łup). Wg mnie, z racji tego, ze pies normalnie na co dzień naprawdę jest grzeczny, ułożony i ok (Majka miała już psa i jest konsekwentna w wychowaniu) problem polega właśnie na ZDOBYCI ŁUPU. Nie odda za żadne skarby. Jak to zmienić? Pierwsze co zrobimy jeszcze w tym miesiącu to kastracja. Czy to powinno pomóc? Naprawdę byłam przerażona widząc scenę zabierania mu piłki i postawiłam sobie za punkt honoru pomóc Majce (która kocha go nad życie) zanim dojdzie do tragedii, że w końcu ją dziabnie:-( pozdrawiam,Będę wdzięczna za sugestie co robić... Asia