-
Posts
127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cybulka
-
W swoich ocenach zawsze staram się być obiektywna. Często jednak bronię Związku Kynologicznego w Polsce, ponieważ szanuję tę organizację i uważam, że jest jedyną godną uwagi, jeśli chodzi o kynologię i hodowle psów rasowych w Polsce. Niestety artykuł „W obronie praw zwierząt” napisany przez Tomasza Borkowskiego, zamieszczony w ostatnim numerze kwartalnika ZKwP „Pies” doskonale pokazuje, jak głęboki problem ma ta organizacja z zaślepieniem, które nie pozwala jej dostrzec bardzo istotnego problemu. Problemu, który sprawia, że coraz więcej osób bierze pod rozwagę kupno psa w konkurencyjnych organizacjach, o których ZKwP nawet nie myśli jak o jakimkolwiek zagrożeniu nadal uważając się za monopolistę. Jestem zdziwiona, że artykuł prezentujący takie podejście w ogóle ukazał się w druku. Oto mój komentarz do niego: Komentarz do artykułu „W obronie praw zwierząt” (Kwartalnik PIES, nr 01/357/2015) Czytaliście już może ten tekst?
-
Mnie tez się wydaje, że musi... Ale to dobrze, niech się przyzwyczaja!
-
No tak, ale jak jesteś w mieście i masz coć do załatwienia to sztywny transporter nie będzie praktyczny do zabrania ze sobą, a torba jak najbardziej. Nie widzę w torbie nic złego - sama mam dwie dla Lolki (jedną zawsze wożę w samochodzie na wypadek gdybym np. potrzebowała pójść do sklepu czy zjeść coś w knajpie, gdzie psy trzeba np. trzymać na rękach lub mają zakaz wstępu. Zatem nie noszę jej w tym - chyba, że chwilowo muszę. Dla niej to bez różnicy - i tak sobie leży. A jadąc komunikacją miejską nie trzeba nic nosić, bo przewieszasz przez ramię i zapominasz ;) Także torba jakoś sam środek transportu - jak najbardziej tak, moim zdaniem ;)
-
No to przywali i co się stanie? Z psem w kagańcu masz pełne prawo jechać autobusem czy tramwajem jak inni :)
-
Ale reakcje na kaganiec, czy jego brak?
-
Mogę wypowiedzieć się w tym temacie. Jeśli chcesz sprowadzić z zagranicy psa na wystawy, to musisz wiedzieć, że jest mała szansa, że ktoś sprzeda ci "ot tak" dobrego psa. Hodowcy swoje najlepsze psy najchętniej zatrzymują w karju lub sprzedają tylko zaufanym osobom. Bo jeśli sprowadzasz psa, to warto z dobrej hodowli po dobrych rodzicach. Jeśli znajdziesz taką hodowlę i takie krycie, to jako "anonimowa" osoba nic nie zdziałasz - dostaniesz ewentualnie jakiegoś niezarezerwowanego szczeniaka, który jest wolny ( a i tak zapłacisz sporo, bo w euro). W najlepszych hodowlach na psy są zamówienia, chętni hodowcy z innych krajów czekają latami. Zatem by coś w tym temacie wskórać - musisz "wydreptać" sobie ścieżkę. Czyli: jeździć na wystawy, rozmawiać z ludźmi, budować kontakty, pisać maile, komunikować się na Fb itp. Oni musza Cię "widzieć" i wiedzieć, że jesteś zainteresowana wystawową karierą na poważnie. My z mężem od kilku lat odwiedzamy światowe i europejskie wystawy (nie wspominając o międzynarodówkach w Pl) po to, by obserwować psy, hodowle i budować znajomości. Dzięki temu udało nam się dotrzeć do wielu osób, które najprawdopodobniej nie odpisałyby nam nawet na maila ;) A psa planujemy dopiero za 2 lata, zatem cały proces "poszukiwania" zajmie nam łącznie 6 lat. A i tak nigdy nie ma pewności, jakiego szczeniaka dostaniesz i co z niego wyrośnie. Natomiast nie pokazując się na wystawach i nie budując relacji masz nikłe szanse na dobrego psa z innego kraju. Chyba, że kupisz cokolwiek ze względu na np. ciekawe linie (pochodzenie) i będziesz liczyć, że się uda. Bo tak też się robi.
-
A ja uważam, że można coś zrobić. Mi udaje się nieustannie "nawracać ludzi", po to z resztą stworzyłam swój blog :) Po pierwsze: ważne jest, by postępować z nimi delikatnie i w miarę nieinwazyjnie. Im bardziej naciskamy na osobę przekonaną o swojej racji, tym bardziej ona zamyka się na argumenty. Musimy pamiętać, że takie osoby nie znają się na kynologii i nie bardzo pojmują sens psa rasowego. W tym celu napisałam artykuł: "Które z organizacji kynologicznych są nic nie warte?". Podobno jest dobry i faktycznie cieszy się ogromnym zainteresowaniem do dzisiaj. Na wstępie poleciłabym przeczytanie go znajomej tym bardziej, że wyjasniam tam sens istnienia organizacji kynologicznych. Potem poleciłabym tej osobie przeczytanie artykułu "O co chodzi z tym rodowodem?" aby mogła zrozumieć, skąd jest ten SWKiPR. Na koniec zaoferowałabym takiej osobie swoją pomoc w znalezieniu pieska z dobrej hodowli, niekoniecznie superdrogiego. Może nie uwierzycie, ale to naprawdę działa, tylko trzeba "po dobroci", nie nachalnie i wykazując wolę współpracy. Do mnie mnóstwo osób zgłasza się z "problemem" małego budżetu i jakoś dajemy radę. Albo dłużej czekają na pieska, albo daja się przekonać o dozbieraniu 500 pln i zakupie psa ze sprawdzonego i uczciwego źródła. Nie wolno nam się poddawać w edukowaniu nieświadomych ludzi.
-
Po udostępnieniu przeze mnie tego artykułu na fanpageu bloga wywiązała się dynamiczna dyskusja. "Pies w komunikacji zawsze w kagańcu. Bez względu na wagę i rasę" Sprowokowała mnie ona do napisania odnośnie innego problemu: jak jest postrzegany pies w kagańcu. Pies w kagańcu to AGRESORRR? Zapraszam do przeczytania obu i do komentarzy, co Wy sadzicie na ten temat?
-
Nie mam, ale zaraz postaram się mieć. Musi być jak stoi? bokiem czy przodem?
-
Nie, bo to był jakiś wieśniacki weterynarz, który mógł pierwszy raz widzieć rasowego ONka na oczy. Pojechali do niego, bo akurat termin szczepienia mieli (a to były okolice Helu). Dlatego chcemy się upewnić u kogoś, kto ma pojecie. Tamten chlapnął tą diagnoze na podstawie wyglądu psa i przepisał od razu witaminę D.
-
Hej, czy możecie polecić jakiegoś specjalistę w Warszawie, do którego można się wybrać celem zweryfikowania krzywicy u szczeniaka ONka? Chodzi o 13 tygodniowe szczenię - lekarz weterynarii na wsi (podczas urlopu) powiedział, że ma straszną krzywicę i że jest za chudy, wg właścicieli i nas jest ok. Chcielibyśmy iść z nim do specjalisty z prawdziwego zdarzenia. Będę wdzięczna za podpowiedź, sprawa pilna.
-
[quote name='a_niusia'] nasi hodowcy mieli dwa i plakietke "press" mimo ze z prasa nie mieli nic wspolnego. zalatwili ja, zebysmy wszyscy wbili za free, a nie sa polakami:))[/QUOTE] No to nie tylko nasza ;)
-
PIES A DZIECKO - jak przygotować psa na niemowlę? Rady behawiorysty
Cybulka replied to Cybulka's topic in Wychowanie
[quote name='Wasylek']Jej nie wiem czy to też do mnie ale mój post nie miał być czepiacki tylko odpowiedzeniem na Twoje pytanie ;) Co do artykułu na pewno pomoże laikom w przygotowaniu psa na dzidzie[/QUOTE]I o to własnie chodziło :) Najwięcej tragedii jest własnie z powodu niewiedzy laików ;) -
[quote name='cornadore'] ps. a ten francuski sędzia mówił w języku innym niż francuski? Jeżeli tak to jestem pod wrażeniem ;)[/QUOTE] Tak, rozmawialiśmy z nim w języku angielskim :) Jeśli chodzi o wrażenia, to miałam nieco gorsze jeśli chodzi o halę z małymi rasami - o tym pisałam w swojej relacji z ringu JRT. Tam było zdecydowanie ciaśniej. No ale generalnie w porównaniu np. z Budapesztem rok temu to moim zdaniem wystawy dzieli przepaść :) Faktycznie wejściówek nie sprawdzano - myślę, że takie cwaniactwo (wchodzenie na jeden bilet itp) to nasza domena ;) :evil_lol:
-
PIES A DZIECKO - jak przygotować psa na niemowlę? Rady behawiorysty
Cybulka replied to Cybulka's topic in Wychowanie
[quote name='Wasylek']Wtedy widzisz że pies komendy nie umie i że musisz ją jeszcze przećwiczyć :razz:[/QUOTE] No ok, ale zareagować trzeba przecież :) No nie wiem, ja akurat z tym nie mam problemu - jakoś wiem i czuję, o co chodzi z tym desperackim krokiem :) Tym bardziej, że mnóstwo psów jest niewychowanych i w tym o czym pisałam nie ma nacisku na szkolenie, tylko [B]chodzi o drobne zmiany[/B]. Chyba nie wyobrażacie sobie, że ktoś, kto do tej pory nie szkolił psa nagle, szykując się na dziecko, weźmie się za ostry trening? Bo ja w to nie wierzę. Zatem te porady mają pomóc takim osobom w miarę ogarnąć sytuację. Jak nie szkoliły, to szkolić nie będą, nie ma cudów. Przykro mi tylko, że niektórzy jak zwykle szukają czegoś by się doczepić, zamiast zwyczajnie spojrzeć na sprawy obiektywnie. -
Hej! Zapraszam do mojej relacji z wystawy w Helsinkach - to zdecydowanie najlepiej zorganizowana wystawa, na jakiej miałam okazję być!!!! [h=3][URL="http://nie-taki-pies.blogspot.com/2014/08/wds-helsinki-2014.html"]WDS Helsinki 2014 - moje wrażenia z pobytu na wystawie[/URL][/h] Na blogu również pełne wyniki i fotorelacja z ringu: [URL="http://nie-taki-pies.blogspot.fi/2014/08/wds-helsinki-2014-BlackRussianTerier.html"]Czarnego Teriera Rosyjskiego[/URL] [URL="http://nie-taki-pies.blogspot.fi/2014/08/wds-helsinki-results-jack-russell-terrier.html"]Jack Russell Teriera[/URL]
-
PIES A DZIECKO - jak przygotować psa na niemowlę? Rady behawiorysty
Cybulka replied to Cybulka's topic in Wychowanie
Nie, ale Twoje zawsze powinno być na wierzchu. To nie są moje zalecenia, lecz behawiorystki i ufam, że skoro taką metodę rekomenduje, jest skuteczna. Wydaje mi się, że to jest takie hasło wyłącznie SOS, tzn. ty coś mówisz, pies zwleka, nie słucha - to jest "karny jeżyk" by wiedział, że ZAWSZE MASZ RACJĘ i już. Twoje musi być na wierzchu. A co Ty robisz, jak pies nie słucha i np. nie chce zejść z kanapy? Zrzucasz go i już? Czy odpuszczasz? A może klaps? -
Hej, juz napisałam!!! :) Tu znajdziecie artykuł: [h=3][URL="http://nie-taki-pies.blogspot.com/2014/08/pies-dziecko-jak-przygotowac-psa-na.html"]PIES A DZIECKO - jak przygotować psa na niemowlę?[/URL][/h] Założyłam też [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/256844"]wątek [/URL]w "Wychowaniu", zapraszam do dyskusji :)
-
Hej! Już za miesiąc pojawi się w naszym domu nowy Człowiek - nasz Syn :) W związku z tym postanowiłam się spotkać z behawiorystą by porozmawiać o tym, jak przygotować moją (nieco niepewną i zazdrosną) suczkę na to wielkie wydarzenie! Zapraszam do przeczytania pełnego artykułu na blogu: [B][URL="http://nie-taki-pies.blogspot.com/2014/08/pies-dziecko-jak-przygotowac-psa-na.html"]PIES A DZIECKO - jak przygotować psa na niemowlę?[/URL][/B] A oto najważniejsze z porad: [B]Zmiany wprowadzane przed pojawieniem się dzidziusia[/B] [COLOR=#646464][FONT=Arial]Pies uwielbia rutynę, zwyczaje i regularność. Każda zmiana utartych rytuałów powoduje mniejszy lub większy stres, a pojawienie się w domu dzidziusia zmienia przecież wszystko! Z punktu widzenia psa: pojawia się nowy aktywny obiekt (płaczące i pachnące niemowlę); zmienia się tryb funkcjonowania domowników, często pojawiają się goście, czasami są nerwy i sprzeczki; jest dużo nowych, nieznanych przedmiotów (meble, wózek itp); zmieniają się pory spacerów, są one krótsze; poświęca się mu mniej uwagi... Co wobec tego należy zrobić, by ułatwić psu przejście przez te wszystkie stresujące zmiany? [/FONT][/COLOR][IMG]http://1.bp.blogspot.com/-KKFrtTGuyo0/U-yDIc4aUqI/AAAAAAAAR_w/zHOZmOb79XU/s1600/dziecko_i_pies_4.jpg[/IMG] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman][B] [SIZE=2][FONT=arial]Jeszcze przed porodem należy:[/FONT][/SIZE][/B][/FONT][/COLOR][SIZE=2][FONT=arial][COLOR=#000000] [/COLOR] [COLOR=#000000][B]- [/B][FONT=verdana]nauczyć psa:[/FONT][/COLOR][/FONT][/SIZE] [LIST] [*][B]komendy "na miejsce"[/B]. Będzie to bardzo przydatne w przyszłości, gdy pies będzie nam przeszkadzał w ważnych czynnościach wykonywanych przy dziecku. Istotne jest, by nie traktował tej komendy jak karę, bo to nie jest kara. Dobrą metoda jest wrzucić mu do legowiska wypełniony KONG lub inny smakołyk, żeby sobie pożuł. Lola na szczęście tę komendę zna i faktycznie się przydaje :) Musze tylko popracować nad tonem głosu, by reagowała na to w każdej sytuacji, nawet gdy wypowiem te słowa cicho. [*][B]komendy "EE"[/B] - komenda, która ma za zadanie powstrzymać przed czymś psa, np. przed braniem zabawek do buzi. Uczenie można zacząć od zagradzania psu wejścia do pokoju. Jeśli pies zrezygnuje i odejdzie, dostaje smaczka. [*][B]innych ważnych, podstawowych komend:[/B] siad, waruj, równaj oraz grzecznego chodzenia na smyczy. [*][B]przychodzenia na zawołanie i cierpliwego czekania, aż zapniesz go na smycz jedną ręką. [/B]Można to osiągnąć często przywołując psa na komendę, nagradzając smaczkami. Na spacerach należy go często zapinać i znów spuszczać ze smyczy tak, by nie kojarzyła mu się źle i by chętnie znów przybiegał. Nie może kojarzyć zapięcia na smycz z końcem spaceru. [*][B]komendy "KONIEC"[/B] - jest to hasło na brak kontaktu. Po wypowiedzeniu tego hasła ignoruj psa aby się nauczył, że po tej komendzie nie nawiąże z Tobą kontaktu i nie zyska uwagi. Zajmie się wtedy sam sobą (pójdzie spać lub gryźć gryzaki) [*][B]komendy "ups!"[/B] - używane, kiedy pies się Ciebie nie słucha, np. nie chce zejść z kanapy na komendę. Wtedy mówisz spokojnie "ups" i wyprowadzasz psa do innego pomieszczenia, np. łazienki na 5 minut. Jest to kara za nieposłuchanie się Ciebie. [/LIST] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman] [SIZE=2][FONT=verdana]- oduczyć psa:[/FONT][/SIZE][/FONT][/COLOR] [LIST] [*][B]skakania na nas[/B] po powrocie do domu - to może przeszkadzać, gdy np. trzymamy na rękach niemowlę, a pies jest duży. Witajmy się z psem dopiero, gdy się uspokoi (tu też przydadzą się smaczki). [*][B]wskakiwania na kolanka czy na kanapę[/B], kiedy tylko ma na to ochotę. Niech zacznie to robić za naszą zgodą, w innym wypadku może to być uciążliwe. Jeśli oduczenie go tych złych manier zostawimy sobie na czas, kiedy dziecko będzie z nami, zestresowany pies może to negatywnie odebrać i będzie się buntował oraz frustrował. Im wcześniej zaczniemy, tym będzie łatwiej o sukces. [/LIST] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman] [SIZE=2][FONT=verdana]- zaopatrzyć się w:[/FONT][/SIZE][/FONT][/COLOR] [LIST] [*][B]smaczki i gryzaki oraz suchą karmę[/B]. Do żucia i długiego gryzienia idealne są np. uszy wieprzowe, ścięgna achillesa, kostki, itp. Gryzienie gryzaków pozwala psu zająć się samym sobą i obniża stres. Warto też rozważyć zakup KONGa. Do środka wkładamy karmę z psim pasztetem, serek topiony lub coś mazistej konsystencji. Aby nauczyć psa korzystania z tej zabawki należy na początek uzupełnić go w coś, co będzie łatwe do wydobycia. KONG zajmuje psa na dłużej, więc mamy czas na zajęcie się innymi rzeczami. Wyeliminowanie regularnego pożywienia z miski lub jego znaczne ograniczenie sprawi, że pies dużo chętniej zajmie się zdobywaniem posiłku z gryzaka i chętniej będzie się nim zajmował. W przyszłości KONGa można mrozić. Fajną zabawką jest także "kula-smakula", z której wysypują się chrupki. Ważne, by nie była głośna, jeśli nie masz wykładzin. [*][B]rozważyć zakup klatki lub bramki czy kojca[/B], gdzie można będzie zamknąć psa, kiedy jest taka potrzeba (np. przychodzą koleżanki z innymi malcami i jest ich za dużo lub się boją). [/LIST] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman] [SIZE=2][FONT=verdana]- pomyśleć o:[/FONT][/SIZE][/FONT][/COLOR] [LIST] [*][B]umeblowaniu pokoju dziecka[/B] lub wstawieniu jego rzeczy tam, gdzie będą stały. Należy dać psu czas, by oswoił się z tymi nowymi przedmiotami. [*][B]ewentualnych zakazach.[/B] Czy któryś z pokoi będzie niedostępny dla psa? Jeśli tak, to jeszcze przed porodem należy przyuczać do tego psa, by nie kojarzył zmiany z pojawieniem się dziecka. [*][B]ewentualnym "domu zastępczym"[/B] na czas porodu w szpitalu lub trudniejszego okresu. Należy być przygotowanym na różne awaryjne sytuacje, które każdemu mogą się zdarzyć. Warto mieć gotowy plan niż przejmować się tymi rzeczami gdy naprawdę będzie ciężko. [*][B]zmianie pór spacerów oraz ich długości.[/B] Wiadomo, że jak pojawi się dzidziuś to zmieni się rytm dnia całej rodziny. Jeśli wiąże się to z tym, że pies będzie wyprowadzany na krótsze spacery bądź nieregularnie - najlepiej zmieniać to już teraz i to stopniowo. Takie zmiany również są bardzo zauważalne dla psa, bo dotyczą go bezpośrednio. Oczywiście nie możemy wiedzieć, jak nam się ułoży plan dnia z dzieckiem ale fakt, że będzie inny niż dotychczas już ma znaczenie. Jeśli obniży się ilość spacerów w ciągu dnia, postaraj się by były one bardziej intensywne (szukanie smaczków w trawie, zabawa, nowe miejsca i zapachy). Pamiętaj, że jeśli zapewnisz psu dużo wrażeń podczas spaceru, będzie spokojniejszy i bardziej zmęczony w domu. [/LIST] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman] [/FONT][/COLOR] [SIZE=3][B]Zapoznanie psa z Maleństwem[/B][/SIZE] [FONT=verdana][COLOR=#000000] [LIST] [*]Po urodzeniu się dziecka, ale jeszcze przed przybyciem do domu warto [B]dać psu do powąchania przyniesioną ze szpitala pieluszkę [/B]/ szmatkę lub cokolwiek, co ma zapach mamy i dzidziusia. Może to zrobić tata lub osoba, pod której opieką znajduje się pies w tej chwili. Dzięki temu pies pozna zapach dziecka jeszcze zanim je zobaczy. [/LIST] [/COLOR][/FONT][COLOR=#000000][FONT=Times New Roman] [LIST] [*][FONT=verdana]W dzień przybycia mamy i dzidziusia do domu warto, by ktoś zabrał psa na długi i spokojny spacer tak, by ten [B]zastał dziecko już po powrocie[/B].[/FONT] [*][FONT=verdana][B][COLOR=#ff0000]NIE WOLNO KRZYCZEĆ CZY SZARPAĆ PSA[/COLOR][/B]. Emocje powinny być na niskim poziomie to i pies się szybciej uspokoi. Szarpanie i krzyki mogą dodatkowo zestresować psa, a to może się negatywnie odbić w późniejszych stosunkach z dzieckiem![/FONT] [*][FONT=verdana][B]Mama powinna trzymać maleństwo na rękach[/B] i dać psu do powąchania chociażby kawałek kocyka. Nie ma potrzeby by pies obwąchał dokładnie całe niemowlę, można to robić stopniowo tak, by emocje były coraz mniejsze. Pamiętajmy, że najważniejsze jest bezpieczeństwo dziecka.[/FONT] [*][FONT=verdana][B]Jeśli pies wycofuje się z kontaktu z dzieckiem trzeba mu na to pozwolić.[/B] To pierwszy sygnał, że pies nie czuje się komfortowo. Kolejne sygnały to ziewanie, odwracanie się, mrużenie oczu czy kładzenie uszu.[/FONT] [/LIST] [/FONT][/COLOR] [IMG]http://1.bp.blogspot.com/-AL9XYWUMynM/U-yDUjQSQYI/AAAAAAAAR_4/PB7xDs7JFkc/s1600/dziecko_i_pies_3.jpg[/IMG] [SIZE=4][B]Podsumowanie[/B][/SIZE] [COLOR=#646464][FONT=Arial]Należy pamiętać, że KAŻDY PIES JEST INNY. Najważniejsze, to obserwować i zapobiegać. Ważne w relacji pies - dziecko jest zrelaksowanie psa i budowanie pozytywnych skojarzeń z noworodkiem. [/FONT][/COLOR][B]Zero nerwowych reakcji, [B]mnóstwo smaczków i nagród. Prawda jest taka, że być może od samego początku nowy członek rodziny będzie przez psa otoczony wyjątkową opieką i miłością. Warto jednak wcześniej się przygotować na nieprzewidziane sytuacje i wiedzieć jak reagować na niektóre zachowania by zwyczajnie ułatwić sobie życie :) [/B][/B][IMG]http://4.bp.blogspot.com/-FcEuoZkh8sk/U-yA0kbaYFI/AAAAAAAAR-w/-AJxyBCcKhU/s1600/dziecko_i_pies_DSC_0069%2Bbiala%2Bramka.jpg[/IMG] [B][B] [B]Trzymajcie za nas kciuki! [/B][/B][/B]:cool:[B]Jestem też bardzo ciekawa: jak u Was przebiegło zapoznanie psa z dzidziusiem i pierwsze tygodnie wspólnego bytowania? [/B][B](zachęcam też do komentowania na blogu!)[/B]
-
Kochani, szukam behawiorysty, który jest doskonałym doradcą w kwestii pies-dziecko, a nawet pies-niemowlę (najlepiej więc, żeby sam miał dzieci lub znał się na tym). Otóż jestem w 8-mym miesiącu ciąży i potrzebuję kilku wskazówek, jak przygotować Lolkę na nadejście Maluszka. Nie chciałabym już na wstępie zrobić czegoś źle. Intuicja sporo mi podpowiada, jednak wolę zaczerpnąć wiedzy u specjalisty. Dodatkowo chciałabym (za zgodą) nagrać takie spotkanie i opisać na swoim blogu tak, by inni też mogli skorzystać z tych porad. Czy możecie kogoś mi doradzić? Tylko pls o rozsądne podpowiedzi. Będę wdzięczna również za polecenie ew. lektury. Lola to bardzo zazdrosny o mnie piesek i muszę ją dobrze poprowadzić.
-
Hodowla Owczarka Niemieckiego Długowłosego Od Aleksandry
Cybulka replied to Nutka+'s topic in Owczarek niemiecki długowłosy
To rasowe psy, czy tylko uprawiające agility? Nie znam tej rasy, ale nic nie widzę o hodowli. Taka "no name" jak dla mnie. -
Hodowla Owczarka Niemieckiego Długowłosego Od Aleksandry
Cybulka replied to Nutka+'s topic in Owczarek niemiecki długowłosy
[quote name='suche']PS Dodam tylko, że moja suka (mimo że żałowałam 100 zł na wystawę ;) ) ma to badanie zrobione, podobnie jak pies którym była kryta ;)[/QUOTE] A po co kryłaś swoją suczkę? -
[quote name='Koszmaria']a nie jest przypadkiem zaniedbana?nie można poprosić TOZ o interwencję?[/QUOTE]Ma jak stanąć, ma jak się obrócić i ma wodę. TOZu więcej nie interesuje :/ Teraz z resztą wersja jest taka, ze wcale jej tam nie ma, bo "ukradli". Szkocik, którego Sylwia sprzedała razem z westkę też przepadł.
-
No tak jak napisałam - nie ma możliwości wydobycia jej stamtąd, bo nie ma podstawy prawnej :/