Jump to content
Dogomania

Cybulka

Members
  • Posts

    127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cybulka

  1. Poddaję się. Reasumując powyższe - każdy terrier jest taki sam ale inny ;) Nie mam ochoty się licytować. Yorki miałam 2 (na raz!) i sorry, ale dla mnie różnica w tych rasach jest ogromna. Może się nie znam - dopiero od 8 lat siedzę w temacie westów i jacków, ale ja od razu widzę różnicę. Między każdą rasą terriera dosyć wyraźnie je widać. Ale ok, są takie same ;)
  2. [quote name='LadyS']Tyle wnosi, że podważa Twoją próbę wmówienia komuś, iż jacki to jakieś super nadpsy - czy w ogóle teriery. [/QUOTE] Słuchaj - nie chcę się kłócić. Nie wiem czemu wysnułaś takie wnioski. Nie powiesz chyba, ze yorkshre terrier / west czy jack mają podobny charakter? To by było nieporozumieniem. Nie twierdzę, że to jakieś "nadpsy", uważam tylko, że zdecydowanie bardziej uparte i zdecydowane w swoim działaniu, nawet od innych terrierków tej wielkości. <- to twierdzenie ogólne, każda jednostka może być inna. [quote name='LadyS'] Jezeli większość jacków miałaby taki problem z życiem pod jednym dachem z innymi psami, to żadna hodowla nie miałaby sensu. A swoje sympatie i antypatie ma każdy, nawet najbardziej łagodny pies. [/QUOTE] W ilu hodowlach jacków byłaś? Nie chcę tego roztrząsać ale wierz mi, że hodowla jacków wygląda inaczej niż hodowla np. westów. Westy mogą żyć w sforze składającej się nawet z kilkunastu osobników. Jacki w dużych hodowlach są na ogół podzielone na grupy ze względu na ich sympatie i antypatie w stadzie. Czy to o czymś nie świadczy? A zachowanie przy ringu na wystawach - nie widzisz różnicy? Ja widzę zdecydowaną. [QUOTE] Podpisano: właścicielka jacka, który potrafi żyć na małej przestrzeni z każdym psem. Trochę nie na temat doboru rasy, ale już nie mogłam zdzierżyć.[/QUOTE] To super, zazdroszczę. Moja też umiała przez 4 lata ;) ale w pewnym momencie przestała lubić drugą sukę. Tak po prostu... Właśnie o to mi chodziło, że statystycznie dużo mniej problemów jest z np. westami niż jackami w stadzie - a w środowisku tych dwóch ras akurat się obracam. To moja opinia, a nie podrzeganie do awantury. Kto zechce wziąć ją pod uwagę, ten weźmie.
  3. [quote name='Unbelievable']ja nie znam żadnego terriera, który po odpowiednim naprostowaniu i naprowadzeniu, nie mógłby mieszkać z innymi psami[/QUOTE] Zastanawiam się ile to wnosi do dyskusji :) Można by teraz dyskutować kto ile zna terrierów i jakich oraz co znaczy naprostowanie i naprowadzenie ;) Oczywiście każdy ma swoją teorię, jeśli jednak osoba zainteresowana drugim pupilem chciałaby zminimalizowac ryzyko dogadania się dwóch psów - jacki, jagi i foxy odradzam. Każdy zrobi jak uważa :) P.S. Moja suka jacka nie toleruje innych psów w domu (od jakiegoś czasu), moja znajoma także walczy o utrzymanie 2 jacków razem (na razie nadal się stara z pomocą behawiorysty/szkoleniowca), ostatnio także pomogłam w adopcji 2 dorosłych terrierów z hodowli, bo się nie potrafiły dogadać z innymi psami w stadzie. Wszystko to przyszło im "z czasem", po latach wspólnego życia. Stąd moje obawy i brak rekomendacji. A tym co się świetnie czują w grupie - zazdroszczę! ;)
  4. [quote name='Beatrx']każdemu psu można pozwolić na wlezienie na łóżko, pod warunkiem że robi to tylko na komendę i na komendę schodzi.[/QUOTE] Dokładnie. Zasady muszą być
  5. Cybulka

    2 suczki

    [quote name='klaki91']Bo tego jej nauczyłaś. To że rozumie ileś tam pojedynczych słów nie oznacza, że jak będziesz jej tłumaczyć co wolno a czego nie (ja to zrozumiałam tak, że mówisz jej "X nie wolno robić tego i tego bo Y sie boi blablabla") to zacznie się zachowywać. Zresztą sama widzisz, że to skutku nie przynosi, więc jednak ona nie rozumie o co ci własciwie chodzi. W tym samym temacie, który zamieściłaś gdzie indziej piszesz, że suka ogólnie jest rozpieszczona- tu tkwi główny problem. Trochę nierozsądne było branie szczeniaka, no ale coś z tym można zrobić na pewno, najlepiej gdyby odwiedził was jakiś szkoleniowiec i doradził co i jak, wytłumaczył w jaki sposób zacząć wprowadzać określone zasady, jak budować relacje między suczkami itd[/QUOTE] Zastanów się też, czy to co robi suka wobec szczeniaka jest niebezpieczne, czy to po prostu "wychowywanie" malca z jej strony? Szczeniaki bardzo często są strofowane przez starsze psy, to element nauki i socjalizacji. Może Tobie się wydaje, że robi coś złego, a tak naprawdę, to pokazuje malcowi granice? Zastanów się też, czy to, że pacyfikujesz takie zachowania starszej suki nie wpłynie źle na relacje między nimi? Może już na początku poproś fachowca o pomoc, aby ewentualny problem zdusić w zarodku, a nie nieumyślnie pogłębić problem? Czasami popełnimy dosłownie 1 błąd i kosztuje nas to resztę życia. Nie ryzykowałabym tego.
  6. [quote name='evel'] Wcale się nie brudzą :evil_lol: [URL]http://3.bp.blogspot.com/-z0SWRMD087A/Tp4sGSwMzEI/AAAAAAAAHcE/bNilTnr4JKM/s1600/dirty_westie.jpg[/URL] [URL]http://static.flickr.com/2034/1584006774_185a2f8f6a.jpg[/URL] [URL]http://farm1.staticflickr.com/38/109740068_7d4f75e256_z.jpg[/URL] [URL]https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSaWx3zPUsojrroxfaXumUDazsSYrLVTiKMlK-rNenP5D_kE-JAvA[/URL] To tak pół żartem, pół serio, ale każdy biały pies się brudzi. Warto dodać, że jak chce się mieć westika wyglądającego jak westik, a nie brudna owieczka, to warto pomyśleć od razu o dobrym salonie groomerskim, gdzie mają pojęcie o trymowaniu, albo samemu się podszkolić. [/QUOTE] No to look na mojego (tu wygrala konkurs na testowanie szamponu ;)) [img]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/314186_151217401698405_2061021547_n.jpg[/img] [quote name='evel'] Zastanawiam się zawsze, na ile te problemy z małymi terrierami typu foks czy jrt/prt zależą od niewłaściwego prowadzenia danego osobnika od małego. Bo znam parę sztuk, które są na tyle ogarnięte, że żyją z różnymi psami praktycznie bez zgrzytów, czasowo lub stale, czasem na ekstra małej powierzchni. Nie to, żeby nie chciały od czasu do czasu rozkręcić mordobicia, ale właśnie są na tyle kontrolowane, że spokojnie mogą z innymi psami mieszkać czy spędzać np. całe wakacje. Jagi to inna sprawa, bo wydają mi się jednymi z najtwardszych terrierów w ogóle.[/QUOTE] Powiem szczerze, że każdy z w/w wymaga solidnego podejścia. Są to psy, których nie rekomenduję do domu jako pierwszy pies czy właśnie kolejny (w jednym czasie). Mam wrażenie, że powiedzenie "uparty / zawzięty jak terrier" wzięło się właśnie od nich. Bardzo łatwo potrafią się nakręcić czy zafiksować na coś (przykładem niech będzie piłka) ale często (naprawdę) zdarza się, ze jest to drugi pies. Jackowców znam dziesiątki - każdy opowiada, że jego pies ma takiego a takiego wroga lub jakąś "jazdę" na coś. To psy wyhodowane do tego, by być zawziętym i upartym i to naprawdę widać. Ich wdzięk w stosunku do ludzi nie ma sobie równych, ale jeśli chodzi o inne tematy... bywa naprawdę bardzo ciężko. A prawie niemożliwym jest wybić im coś z głowy, jak już coś tam sobie wymyślą :) Wychowanie ma wpływ na wszystko - ale u nich charakter potrafi być twardszy niż rozsądek... Czasem nawet widać, że wiedzą, że robią źle i starają się pohamować - ale ich instynktowna wola bierze górę :D Mimo wszystko kocham jacki, właśnie za to ;)
  7. [quote name='evel']Jeśli mojego posta odczytałaś jako pozwolenie psu absolutnie na wszystko, to gratulacje.[/QUOTE] Nie, po prostu należy to sprostować, że nie każdemu psu można pozwolić na to samo. A to z Twojego posta absolutnie nie wynikało, tyle. Wiele osób myli TD ze zwykłą dyscypliną, która psu jak najbardziej jest potrzebna. Teraz już jest jasne, co chciałam powiedzieć?
  8. [quote name='evel']Ach, nie dajcie się złapać w teorię dominacji. Pies może sobie nawet skakać po suficie, jeśli na jedno Wasze słowo jest w stanie przestać. Nie mówiąc o takich przyziemnych sprawach jak spanie w łóżku czy przechodzenie jako pierwszy przez drzwi.[/QUOTE] Z tym nie mogę się zgodzić. Nie jestem zwolenniczką teorii dominacji, tylko zdrowego rozsądku. Jeśli dzieciakowi pozwolisz na wszystko, to rzadko kiedy wyrośnie na zrównoważonego, odpowiedzialnego młodzieńca prawda? ZASADY I OGRANICZENIA SĄ POTRZEBNE. Owszem, jeden pies nie przejmie się tym, że mu wszystko wolno - ale drugi to wykorzysta. Więc błagam, nie generalizujmy pod swojego konkretnie psa, bo to właśnie ludzi w błąd wprowadza. Sama jestem tego najlepszym przykładem - mam 2 kompletnie różne od siebie suki i obie muszę zupełnie inaczej traktować. NIE MA IDEALNEGO, UNIWERSALNEGO ŚRODKA. Pozytywne metody też nie u każdego psa się sprawdzą.
  9. A co sądzicie o pomyśle prof. dr Petera Friedricha o tym, by wprowadzić coś takiego jak "Certyfikat Seniora", który pozwalalby na ocenę dziedziczenia długowieczności i dobrego zdrowia? Wiadomo, ze to można ocenić dopiero po latach życia psa, a nie w momencie zdobywania przez niego uprawnień hodowlanych (gdy ma 2-3 lata). Mając bazę takich certyfikatów, możnaby było analizować rodowody potomków pod tym kątem. Teraz nie wiemy ile lat żyli przodkowie danych psów, a tak byśmy wiedzieli w jakim zdrowiu przeżyli ostatnie lata i ile ich było. To by mogło mieć wpływ na podejmowane decyzje w hodowli. Dokładniej opisane jest to w artykule "Strategie hodowlane i ich zastosowanie, oficjalny dokument FCI, cz II" ("PIES" nr I/2012)
  10. [quote name='Conrradio'] My, jako ludzie instynktownie się odsuniemy - przy szczęściu natkniemy się na niejadowitego węża, albo ten jadowity będzie osłupiały i nie zdąży nas zaatakować. Jednak w przypadku psów wygląda to inaczej. [/QUOTE] Wydaje mi się, że pies tym bardziej instynktownie węża ominie, a przynajmniej nie zbliży się za blisko, tylko będzie przyglądać z zaciekawieniem z bezpiecznej odległości. Niezastąpione jest jednak nauczyć psa komendy "zostaw" lub "fe" niezależnie od tego, czego ma nie dotykać. Najprościej trenować na kawałku mięsa. Jak tego nie tknie, węża tym bardziej ;)
  11. A co jeszcze ciekawe: [COLOR=#A86500][FONT=Arial]"Osoba ubiegająca się o wydanie zezwolenia, o którym mowa w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt (...) zwana dalej "wnioskodawcą", składa pisemny wniosek o wydanie tego zezwolenia do właściwego, ze względu na swoje miejsce zamieszkania, organu gminy, [B]w terminie 30 dni od nabycia psa rasy wymienionej w wykazie."[/B][/FONT][/COLOR] czyli najpierw kupuję, a potem składam wniosek ;) A jak (teoretycznie) nie dostanę zezwolenia, to co z psem??
  12. [quote name='filodendron']Lista sprawdza się chyba jedynie wtedy, gdy ktoś chce wyegzekwować kaganiec, bo większość gmin w uchwałach narzuca obowiązek noszenia kagańca przez psa z listy. Ale żeby było jeszcze bardziej po polskiemu, to w zasadzie ta lista obowiązuje tylko psy rasowe, rodowodowe, więc jeśli właściciel psa w typie będzie bardzo uparty to ma aż dwie linie obrony: 1. utrzymywać, że to kundel jedynie do rasy podobny, 2. w przypadku omawianego tu pita utrzymywać, że to amstaf a nie pit - amstafów na liście nie ma :p[/QUOTE] No własnie paranoja, wierzyć się nie chce. Właśnie piszę artykuł na temat tej listy na mojego bloga i zbieram informacje. Jeśli macie jakieś ciekawe linki / artykuły bądź jeszcze coś do powiedzenia to zapraszam do kontaktu! Jestem w szoku, bo za granicą naprawdę to jest dużo bardziej uporządkowane!
  13. [quote name='filodendron']Jak każdy pies. Kodeks wykroczeń ze swoim zapisem o zachowywaniu zwykłych i nakazanych środków ostrożności przy utrzymywaniu zwierzęcia obowiązuje wszystkich posiadaczy psów, właścicieli yorków także. Nie wiem, czemu ma służyć takie oświadczenie - jeśli tylko upewnieniu się, że właściciel psa z listy jest świadom obowiązujących przepisów, to jeszcze lepiej by było, żeby każdy podpisywał takie oświadczenie - np. przy dorocznym szczepieniu psa p/wściekliźnie.[/QUOTE] Czyli mogę uznać, że u nas ta lista to kompletna fikcja? Nawet egzaminu żadnego czy szkolenia nie każą robić, to chyba tylko złej renomie rasy ma służyć...?
  14. [quote name='katasza1']Zaczynam rozgladac sie za drugim psem. Chcialabym zeby mial dluzsza siersc (w takim sensie ze nie tak krotka jak np. krotkowlosy jamnik czy pinczer), byl wpatrzony w czlowieka i latwy w szkoleniu. Energiczny, ale latwy w wyciszeniu. Jest czas na zabawe i odpoczynek ;) Chcialabym chodzic z psem np. po gorach, ale z drugiej strony moge mu poswiecic przewaznie 2 godziny na spacerze (latem wiecej), na ktorym mozemy biegac, skakac i cwiczyc, tylko jak jestem np. chora i nie moge poswiecic mu tyle czasu to zeby nei zdemolowal mi domu. Raczej sredni (10-15kg), malo szczekliwy, lubiacy inne zwierzeta. Moze lubic innych ludzi, ale nie musi ich zalizywac na smierc. Any ideas? ;)[/QUOTE] Dla Ciebie idealnym wydaje się być [B]dandie dinmont terrier[/B]. Waga ok 10 kg, są urocze. Wiele na ich temat napisałam [URL="http://nie-taki-pies.blogspot.com/2012/11/pies-o-ludzkich-oczach.html"]TUTAJ[/URL]. To bardzo rzadka rasa (w Polsce zaledwie ok 30 sztuk). Nie jest tak zawzięty i uparty jak większość terrierów, bardzo skłonny do zabaw i pieszczot. Uwielbia się lenić i być głaskanym/przytulanym, lubi bawić się z psami i dziećmi. Dandyski odzyskują powoli swoją dawną sławę (kiedyś był to jeden z najpopularniejszych terrierów). Naprawdę warto zainteresować się tą rasą, bo powala na łopatki, a już szczególnie LUDZKIMI OCZAMI... Nie sposób się im oprzeć ;) Idealnym wg mnie jest też west highland (choć one ważą raczej do 10 kg). Pomimo białej szaty dosyć łatwe w pielęgnacji i się nie brudzą jak np. pudle. Pudel z kolei podobno jest jedną z najmądrzejszych ras na świecie - warto więc też wziąć pod uwagę ;) Odradzam wszelkie jacki, jagdtrerriery, foxy, itp - ciężko tu o dogadywanie się z drugim (szczególnie starszym!) domownikiem. Ona lubią mieć kompleks i starają się go zwalczyć eliminując starszaka z jego pozycji, co rodzi poważne konflikty (nie zawsze, acz często). Cavalier Ching Charles Spaniel też jest świetny, choć wymaga pielęgnacji. Ale to kochany pupil do typowej rodziny :) Miewa problemy z oczami. Boston terrier jest super!!! Kurcze, dużo tego. Pomoże, jeśli napiszesz jaki charakter ma obecny pies i ile czasu chcesz poświęcać na pielęgnację.
  15. [quote name='evel']Dobrze więc byłoby się zorientować, co i jak, a nie brać jakąś rasę, bo polska.[/QUOTE] Och, poczucie humoru polaków mnie powala na łopatki - kolejny raz się nie zawiodłam ;) Mniemam, że jak zastanawia się nad dwiema rasami - to jest zorientowany w obu rasach. Widać, że Esq szpera, pyta itp - czemu zawsze zakładamy, że rozmawiamy z "debilem"? Mój argument w przypadku dylematu nad dwiema rasami (dylemat = obie spełniają oczekiwania) wydaje mi się być jak najbardziej słuszny! Sprowadzamy różne rasy z za granicy, często podobne lub nawet mniej "ciekawe" czy mądre od tych, które sami stworzyliśmy. Owczarek Podhalański to piękny i mądry pies bardzo chwalony przez swoich właścicieli i hodowców - myślę, że wart uwagi, choć coraz bardziej zapomniany. Esq, przejedź się na jakąś wystawę i porozmawiaj z hodowcami jednej i drugiej rasy - to znacznie ułatwi Ci sprawę. Zawsze to polecam, najlepsza metoda na rozwianie wielu wątpliwości. W internecie znajdziesz pasjonatów i tego i tamtego a tak zrobisz sobie mini-sondę u RZECZYWISTYCH ZNAWCÓW tych ras i uzyskasz odpowiedzi na swoje konkretne pytania :)
  16. [quote name='filodendron']Składa się wniosek o zezwolenie do urzędu gminy/miasta z danymi właściciela, psa, danymi dot. pochodzenia psa, warunków utrzymywania i z oświadczeniem o znajomości zasad utrzymywania zwierzęcia itp. Jest jakaś opłata skarbowa.[/QUOTE] Tylko tyle??! Szok. W innych krajach odpowiednie warunki bytowe + szczelny płot (jak jest posesja) itp itd. Czyli można powiedzieć, że nie trzeba spełniać żadnych warunków oprócz zarejestrowania tego psa i zapłacenia jkaiejś kwoty, tak? dobrze to pojmuję?
  17. [h=3]Wielu z nas myśli, że szczeniak jest jak czysta kartka – wystarczy wybrać rasę i jak sobie go wychowam, taki będzie. Nie ma nic bardziej mylnego. Pierwsze tygodnie życia szczeniaka często determinują jego przyszły charakter i podejście do otaczającego świata. Nawet labrador może być agresywny czy strachliwy, a rottweiler przyjacielski i zabawowy. Wiele zależy od tego, JAK SZCZENIĘ PRZEŻYJE SWOJE PIERWSZE 2-3 MIESIĄCE ORAZ CZEGO SIĘ NAUCZY w towarzystwie matki i rodzeństwa.[/h][h=3][/h][h=3]Jak wygląda odchów szczeniąt w hodowli?[/h]Teoretycznie mogłoby być tak: dopuszczamy sukę z psem tej samej rasy, czekamy na ciążę i poród, rodzą się szczeniaki, suka sama sobie radzi i z porodem i z ich odchowaniem – dajemy jej tylko więcej jedzenia i sprzątamy siki i kupy szczeniaków. Czekamy aż skończą 6 tygodni (by zaczęły same jeść) i wydajemy je do nowych domków. Proste? [B]Ale tak nie jest. [/B]Sytuacja opisana powyżej[B] to własnie jest zwykłe rozmnażanie[/B]. W hodowli odchowanie szczeniaków to praca (czasami) na pełen etat. Nie dość, że trzeba się do tego solidnie przygotować oraz przygotować do tego sukę, to jeszcze przeorganizować na 2 miesiące swoje życie tak, aby zapewnić maluszkom jak najlepszy byt i socjalizację, uwzględniając ich bieżące potrzeby. [URL="http://nie-taki-pies.blogspot.com/2013/01/zakup-szczeniaka-czym-sie-rozni.html"]więcej...[/URL] [img]http://3.bp.blogspot.com/-EzZnaAbbcec/UPlpwysNJ7I/AAAAAAAAG3Q/yxzZY-G-49M/s1600/szczeniak_jack_russell.jpg[/img] Zachęcam do przeczytania artykułu na ten temat, w którym zobaczycie (Ci, co nie wiedzą!) JAK SZALENIE ISTOTNE SĄ PIERWSZE TYGODNIE ŻYCIA PIESKA i jaki mają wpływ na JEGO DALSZE ŻYCIE I CHARAKTER! Dużo informacji o tym, jak wygląda życie w hodowli, wypowiedzi hodowców różnych ras oraz piękne zdjęcia znajdziecie [B][URL="http://nie-taki-pies.blogspot.com/2013/01/zakup-szczeniaka-czym-sie-rozni.html"]TUTAJ[/URL]. [/B] [COLOR=#ff0000][B]PAMIĘTAJCIE:[/B][/COLOR] Zakup szczeniaczka to decyzja na najbliższe 15 lat i bardzo istotne jest skąd go kupicie. Podejmujcie ta decyzję świadomie i dobrze się do tego przygotujcie! :)
  18. [quote name='gryf80']dobra raekcja.poczekaj zastanów sie to nie jest "prosty w obsłudze"pies. jeśłi moge zasugerować-poczytaj o historii powstania rasy w książkach.wiesz mi,niewiele zmieniły sie jeśli chodzi o zachowanie(przynajmniej ja to dostrzegam u swojego psa)od "tamtych"czasów,kiedy rasa powstała.[/QUOTE] A czy na zakup psa tej rasy nie trzeba specjalnego pozwolenia? Jest przecież na liście ras uznanych za agresywne. Jak to wygląda "technicznie"? Swoją drogą o obciętych uszach znajdziecie informacje [B][URL="http://nie-taki-pies.blogspot.com/2012/12/ktory-adniejszy.html"]TUTAJ[/URL][/B]
  19. Esq - ja bym brała podhalana. M.in. z tego powodu, że to nasza piękna, mądra i zdrowa polska rasa, a jest już ich coraz mniej. Trzeba promować nasze psiaki! ;)
  20. [quote name='gryf80']jeśli chcesz stroza odradzam laba i goldena-predzej amstaff obszczeka obcego za płotem.[/QUOTE] Dokładnie - widze, że pisaliśmy równocześnie ;)
  21. [quote name='esq']Cześć, od dłuższego czasu zastanawiam się nad nabyciem psiaka i poświęciłem już trochę czasu nad wytypowaniem odpowiedniego kandydata. Mieszkam w domu ze sporym ogrodem w okolicach Puszczy Kampinoskiej nieopodal Warszawy, także terenów do swobodnego biegania nie brakuje a pies nie musi chodzić cały czas na smyczy. Dłuższe spacery to też nie problem, podobnie zabawa i trening. W rodzinie nie ma dzieci, jest kot w podeszłym wieku, ważne żeby pies mógł się z nim dogadać. Dobrze by było gdyby również dzielnie znosił 4-7h samotności, przynajmniej jak trochę podrośnie. Jestem w stanie jeździć z nim na szkolenie, będzie to mój pierwszy pies rasowy, wcześniej miałem kundelka, całkiem przyzwoicie ułożonego. Jeśli chodzi o utrzymanie sierści to im mniej poświęconego na to czasu tym lepiej. Nie wymagam też by rzucał się na każdą obcą osobę próbującą do mnie podejść ale nie chciałbym żeby pchał się ludziom do rąk. Wolałbym żeby obszczekał przykładowego włamywacza a nie pobiegł się do niego łasić. Najlepiej żeby był duży. Nie gigantyczny ale duży. Do tej pory wytypowałem: białego owczarka szwajcarskiego, jego krewnego owczarka niemieckiego i rodzimego owczarka podhalańskiego (wychodzi moja słabość do owczarków :() a moja rodzina dodała do tego golden retrievera i labrador retrievera. Charakter dominujący nie jest przeszkodą. I tu moje pytanie, który z nich najlepiej czułby się w naszym domu, również wobec wymagań jakie się mu postawi? Z góry dziękuje za odpowiedź, jeżeli potrzebujecie jakiś szczegółów to pytajcie.[/QUOTE] Z tego co piszesz powyżej, ja wybrałabym ON-ka. Labek i golden nie będą raczej stróżować. Z innych psów, to pomyśl jeszcze nad np. owczarkiem środkowoazjatyckim (ale to już molos) lub dogiem argentyńskim (one są wspaniałe moim zdaniem, no i przepiękne). Na tego ostatniego zdaje się, że potrzeba pozwolenia. Zawsze możesz też pomyśleć nad amstaffem - to radosne psiaki i bardzo wierne, dobre do stróżowania i nie takie duże. Biały owczarek jest fajny, ale będziesz miał koszmar z sierścią wszędobylską niestety...
  22. A mnie ta szuflada z kubłem na karmę! Część karmy w dużym kuble trzymam w szafie, a że jest mi niewygodnie non-stop stamtąd dosypywać do miski, to mam drugi mniejszy kubeł w szafce obok śmietnika. Za dużo tego :( Super są też budy pod schodami i miski=szuflady. :)
  23. [quote name='edyseja']Niestety akcja rasowy=rodowodowy straciła rację bytu...[/QUOTE] Dokładnie. Dlatego też na moim blogu pokusiłam się o taki artykuł: "[URL="http://nie-taki-pies.blogspot.com/2012/11/o-co-chodzi-z-tym-rodowodem.html"]O co chodzi z tym rodowodem?[/URL]", gdzie pokrótce wyjaśniam najpierw sens zakupu psa rasowego, następnie który rodowód jest "prawdziwy", jeśli myślimy o psie w pełni rasowym, hodowli czy wystawach. Ten pseudohodowca nie oszukał autorki wątku - on ją klasycznie nabił w butelkę. Wiadome jest, że wina leży po jej stronie, że nie sprawdziła ani hodowli, ani rodziców psa (tym bardziej metryki), ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Prawnik nic by nie pomógł, nie ma przecież nawet umowy K-S - A TO PODSTAWA do czegokolwiek, ZAWSZE! Należy o tym pamiętać.
  24. Ostatnio dosyć intensywnie przeglądam strony z wystrojem wnętrz w poszukiwaniu ciekawych inspiracji (powoli się przymierzamy do budowy wymarzonego domu...). Nie zawiodłam się - w internecie znalazłam ich aż nadto! Ale dla Was wybrałam te najbardziej interesujące, ponieważ uwzględniające naszych psich podopiecznych :) Okazuje się, że mieszkając z psem (lub nawet kilkoma psami) nie musimy potykać się o jego miski, legowisko, wór z karmą czy inne gadżety. Zobaczcie sami! Warto wziąć to pod uwagę projektując wnętrze: [IMG]http://3.bp.blogspot.com/-1-dbn6jgK2I/UQq0OxSv1AI/AAAAAAAAHPw/Edgn_cP_rik/s1600/kuchnia_miski_dla_psa_pomysł_1.JPG[/IMG] [IMG]http://2.bp.blogspot.com/-IK_QUM04Srg/UQt_QqICcUI/AAAAAAAAHU0/LEfuUHWSet0/s1600/kuchnia_miski_dla_psa_pomys%C5%82_3.JPG[/IMG] [IMG]http://3.bp.blogspot.com/-jLoR1uC-0zM/UQt_zImEH0I/AAAAAAAAHWA/76XCV3ZK100/s1600/kuchnia_miski_dla_psa_pomysł_5.JPG[/IMG] [IMG]http://1.bp.blogspot.com/-GYm6UTjI81Q/UQq1KQmPUAI/AAAAAAAAHQI/jw1ZhnZKHM4/s1600/karma_przechowywanie_sposób_1.JPG[/IMG] [IMG]http://2.bp.blogspot.com/-qvoMUlS-1Tw/UQq1ckppK_I/AAAAAAAAHQQ/O-SriTW0kJk/s1600/karma_przechowywanie_sposób_2.JPG[/IMG] [IMG]http://4.bp.blogspot.com/-P9nWL6SSI_o/UQq8DC7H7yI/AAAAAAAAHRQ/3PANCf4CuyA/s1600/legowisko_szafka_nocna.jpg[/IMG] [IMG]http://3.bp.blogspot.com/-9gV0p4ulj0w/UQt6g145kuI/AAAAAAAAHS4/39EyPoDtQ7I/s1600/legowisko+kuchnia.jpg[/IMG] Tu mi się strasznie podoba pomysł z wyjściem na zewnątrz w regale: [IMG]http://4.bp.blogspot.com/-PpIn35n4fi0/UQt7sXgmUBI/AAAAAAAAHTI/uEKdxm_2F0k/s1600/legowisko_design_2.jpg[/IMG] [IMG]http://3.bp.blogspot.com/-AVywYl6rtlo/UQuKD-Y-PPI/AAAAAAAAHd4/q44zpKBTdA8/s1600/legowisko_design_4.jpg[/IMG] [IMG]http://4.bp.blogspot.com/-es3gK7mRbLw/UQt7E3-IwkI/AAAAAAAAHTA/VEi0Ozr04WY/s1600/legowisko_pod_schodami_1.jpg[/IMG] Okazuje się, że dom, w którym mieszka pies nadal może być bardzo elegancki. Przy projektowaniu lub urządzaniu warto wziąć pod uwagę, że mamy (i pewnie zawsze będziemy mieli) w nim psiego towarzysza. Wydzielenie i zagospodarowanie mu odpowiedniej przestrzeni znacznie ułatwi życie tak nam, jak i jemu. Biorąc pod uwagę fakt, gdzie pies lubi spędzać czas, nie będzie to trudne. A każdy pies lubi towarzyszyć nam w kuchni, mieć na widoku domowników w salonie czy spać z nami w sypialni :) Te inspiracje oraz wiele innych znajdziecie na moim [URL="http://nie-taki-pies.blogspot.com/2013/02/pies-dom-ciekawe-pomysy-na-design-pod.html"]blogu[/URL] Jak Wam się podobają?
  25. Słuchajcie! Ta historia była dla mnie bardzo wzruszająca. Z resztą jestem przekonana, że dla Was też. Zdecydowałam, że opiszę ją na swoim blogu (oczywiście za zgodą Agnieszki) ku przestrodze przede wszystkim, ale także by pokazać (kolejny raz!), że warto walczyć do końca! Tu znajdziecie zapisany materiał o Dadze i jej poszukiwaniach, zapraszam: [url]http://nie-taki-pies.blogspot.com/2013/01/po-2-latach-wrocia-do-domu-wzruszajaca.html[/url] Piszcie komentarze, jeśli coś Wam się nasunie :) Pozdrawiam noworocznie!
×
×
  • Create New...