Jump to content
Dogomania

Basia1244

Members
  • Posts

    6263
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Basia1244

  1. Zapiszę sobie cudnego psiaka :)
  2. Mika jest bardzo przeciętnej urody, wręcz tak przeciętnej, że trudno ją zauważyć. Do tego wszystkiego nie narzuca się, nie jest nachalna i nie potrafi zaprezentować swoich zalet – a jak na psa ma masę zalet! Nie wdaje się w konflikty, nie jest agresywna, nie jest natrętna, nie generuje hałasu, nie choruje na nic i ma dobry apetyt. Dlaczego więc jeszcze tkwi w schronisku? [I]ZAUWAŻ JĄ CZŁOWIEKU[/I] – adoptuj Mikunię, suczkę grzeczną i spokojną. Zdrową. Jej wiek oceniono na 9 lat. Została znaleziona 6.10.2010 i przebywa we Wrocławskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt, ma nr schroniskowy 1604/10 (na szyi 1136) mieszka w boksie nr 18. Przyjdź po nią , pokochaj, niech nie zostanie tam na zawsze! Po informacje zadzwoń 661293967
  3. Zaglądam! Ciekawa jestem, czy Saba pokochała Mietka czy go zjadła hmmmmmmmmm ?
  4. [B]Luna – młoda, dwuletnia, wysterylizowana, zdrowa, zaszczepiona suczka, która utknęła w schronisku! Jeszcze jesienią o tej małej suni pisałam tak[/B] : [I]Luna – szalona mieszanka foksteriera i jamnika szorstkowłosego – ma 1,5 roku. Jest wysterylizowana. To bardzo energiczna sunia. Ma typowy dla teriera charakter – dynamiczna, energiczna, przedsiębiorcza, z silnym popędem myśliwskim, potrzebuje dużo ruchu i zajęcia. Nie nadaje się do domu z innymi zwierzętami, takimi jak koty, króliki, drób – ponieważ poluje. Natomiast dobrze dogaduje się z innymi psami i mogłaby mieszkać z drugą suczką/psem. Pies dla aktywnej osoby, która poświęci suni trochę czasu na trening i ułożenie. Zalety – młoda, pojętna, mała, ładna – dla konesera. [/I][B]Dziś Luna zjada stres schroniskowego kojca makronem i tyje…. Jej oczy już nie błyszczą i zamiast radosnego wywijania ogonem na widok człowieka Lunka odchodzi na bok, szczeknie czasem, lecz straciła nadzieję na odmianę swego losu. Pokochaj Lunkę! Adoptuj ją, przywróć radość życia! Ona jest młoda, szybko się uczy, potrafi zaskoczyć – daj jej szansę! [/B] [B][I]We Wrocławskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt przebywa od 25.08.2010 w boksie nr 17, ma nr schroniskowy 1361/10 (na szyi 1179). Zadzwoń 661293967.[/I][/B]
  5. To nie tak, że zapomniałam. Codziennie o Lunce myślę - o tym zakręconym terierku za kratami :( Nawet wczoraj z koleżanką o Lunce rozmawiałam, podsyłam ją różnym osobom, które szukają psa, ale nikt nie chce treierka. A Lunka już nie jest taka dynamitka. Zajada depresję na maksa i tyje sobie elegancko, wkrótce będzie przykładem otyłości :( Nie cieszy sie już na mój widok. Szczeka. Są w tym schronie dwie sunie, które cudem muszę wyadoptować - nie wiem jednak jak? Nikt ich nie chce - Lunki, co już szalona nie jest, bo jest zgaszona i Mikuni - suni idealnej - suni bez odchyłów, ale starej :(.[IMG]http://img577.imageshack.us/img577/6462/p1010551a.jpg[/IMG][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/3576/p1010552s.jpg[/IMG][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/2299/p1010553hk.jpg[/IMG][IMG]http://img845.imageshack.us/img845/111/p1010554x.jpg[/IMG]
  6. A no Jeżuś w klateczce, dziś tak króciutko - siusiu i z powrotem do klateczki - bardzo płakał :(
  7. [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/1259/p1010550b.jpg[/IMG][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/7016/p1010546w.jpg[/IMG][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/5195/p1010545u.jpg[/IMG][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/420/p1010547b.jpg[/IMG]
  8. No bo teraz, to tak - te 4 pierwsze dzisiejsze , to z parku o świcie, a te kolejne, to z lasku osobowickiego (byłam w schronie i przy okazji psy na spacer do osobowickiego wzięłam), a mam też smutniejsze fotki - bo ten watek tyczy się dwóch suń. Zaraz te smutniejsze wstawię :(
  9. [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/2527/p1010527b.jpg[/IMG][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/5302/p1010525l.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://img848.imageshack.us/img848/1537/p1010521v.jpg[/IMG][IMG]http://img853.imageshack.us/img853/156/p1010524.jpg[/IMG]
  11. [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/1528/p1010517dy.jpg[/IMG][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/8065/p1010518o.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/1614/p1010516.jpg[/IMG][IMG]http://img8.imageshack.us/img8/730/p1010515w.jpg[/IMG]
  13. [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/8443/p1010514u.jpg[/IMG]
  14. [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/9283/p1010481ar.jpg[/IMG]ćwiczę fotki
  15. Jedziesz prościutko z Lotniczej w prawo w Górecką, w lewo w Pilczycką i dalej prosto Królewiecką i prosto! w Brodzką i w prawo w śmietnik na horyzoncie - dalej parkujesz, bo to koniec asfaltu jest - ode mnie 15 minut, chyba, że jest korek koło budowy AOW , wówczas dłużej ciut :)
  16. [quote name='paniMysza']juz kiedys pisałaś, przypomnij mi basiu, co to za tereny?[/QUOTE] Ta góra tam na horyzoncie.... Czarodziejska Góra - nieaktywne wysypisko śmieci na Maślicach :) - kocham tamtą ziemię :)Dalej są stawy prackie, las pracki, no i budowa oczyszczalni ścieków , ale tam już zawracamy :)
  17. A jak już wspomniałam, ulubionym zajęciem Puśki jest polowanie na myszy - kopie dziury giganty! Czai się jak kot przy tych dziurach, myszy mają ją za pewne w nosie, ale Puśka ma radochę :) Potem taka uśmiechnięta przybiega, jakby co najmniej szóstkę w totka strzeliła.
  18. Dziękuję za wstawienie :), ja mam kiepski aparat, więc co zrobię to jest :) , przyblizenie w tym aparacie raczej słabiutko działa. W każdym razie - spacery Puśka ma i to solidne i ziemia , po której biega jest cudna i bezludna :) (pomijając poranki ludne w parku, ale tam niewątpliwą atrakcją są wiewiórki).
  19. :) a ja tych niewidzialnych nie widzę, natomiast te od paniMyszy już tak :) - ale ja z dogofotami zawsze miałam pod górkę :)
  20. Ja zapytam, bom ślepa - czy ktoś widzi w postach Nikaraguy jakieś zdjęcia?
  21. Puśka miała dziś kolejny dwugodzinny intensywny spacer, skupiła się głównie na łapaniu myszy, a to jest jeden z jej ulubionych sportów. Odiś zainaugurował pełen sezon pływacki , Puśka niestety wody się brzydzi i zupełnie nie rozumie tego labkowatego entuzjazmu. Co więcej była oburzona, że kolega otrząsa tę wodę z sierści prosto na nią, czemu dała głośno wyraz. Puśka jest kochana. Jednak wolałabym milczącą Puśkę, bo jej szczekanie psuje nastrój moich wypadów na łono natury. Odiś zachowuje cudną ciszę.
  22. Puśka czuje się dobrze i chyba dobrze jej się żyje. Na spacerach szaleje, jest o mnie zazdrosna i potrafi pokazać to przy użyciu zębów innej suczce, ale konflikty rozwiązujemy dość szybko i stanowczo, więc i Puśka i jej koleżanka Piranka (terier = charakter) muszą funkcjonować wspólnie, bo takie wredne życie jest. Poza tym Puśka nie chce chodzić na spacery z moim synem - byłam chora przez tydzień i musiałam wysługiwać się rodziną, w przypadku Puśki dość nieskutecznie, bo ona odmawiała współpracy z synem. Mąż z nią nie dyskutował - pod pachę i w teren, więc nie miała zbyt wiele do powiedzenia. Innymi słowy Puśka mnie kocha i koniec, co wcale mnie aż tak nie cieszy. Najwyraźniej jestem dla niej gwarantem bezpieczeństwa, tylko jak ja wchodzę do domu jest cisza, innych zawsze wita dłuższe lub krótsze szczekanie. Ja w progu dostaję kapcie, inni dostają ostrzeżenie :). Słucha się mnie, w parku biega jak nakręcona, nienawidzi koleżanki Piranki i nie chce wpuścić jej do auta - no ale koleżanka Piranka uważa, że ma większe do mnie prawa - więc muszę być przy nich podwójnie czujna, ale poza tym jest wszystko dobrze - o dziwo inne psy w np. w parku ma głęboko w nosie, bo one jakoś tak raczej ze mną się nie witają i Puśka nie czuje się zagrożona utratą pańci. No i dwa maile z zapytaniem miałam, ale jednorazowe i jakieś takie mam wrażenie od dzieci pisane - ile ona ma lat, ani dzień dobry ani nic, a przecież w każdym ogłoszeniu jest i wiek i waga i kupa podstawowych informacji. Odpisuję na wszystkie maile, ale chyba zakończenie pod tytuem wizyta pa i podpisanie umowy adopcyjnej ludzi odstrasza :( No i to na tyle, pozdrawiamy wszystkich i idziemy zmęczyć łapki :)
  23. Jak Magda do mnie zadzwoniła wczoraj z tą radosną wiadomością (że jamnisia ma cieczkę) to na szczęście leżałam, bo inaczej przewróciłabym się z wrażenia. Jedyne dobre w tym wszystkim to to, że cieczka pojawia się w momencie, gdy pies zaczyna czuć się na siłach do rozrodu! Wniosek taki, że jamnisia zdrowieje! I to jedyne pocieszenie w tej sytuacji. A ponieważ nie da się jej teraz sterylizować, to trzeba rozważyć za kolejne 4 - 5 miesięcy zastrzyk hormonalny (o ile nie będzie przeciwwskazań innych) - te cieczki to niestety koszmar jest.
  24. Oj Jeżuś raczej już nic nie widzi - niestety, jeszcze do niedawna miałam wrażenie, że coś coś coś niewiele, ale jednak dostrzega, a ostatnio mam wrażenie, że całkiem oślepł :(
  25. Marysiu! To my tobie dziękujemy, że jesteś! :)
×
×
  • Create New...