Dzisiaj byłam w schronisku,niestety nie widziałam Ami :shake:,pytałam o Nią pracownika , nie miło mi odpowiedział,że nie wychodzi z budy to Ją nie widać,ale nic nie jest(dla niego)bo ja się martwię:-(
Smutno mi bardzo że masz tyle problemów,ale i tak świetnie sobie radzisz,podziwiam Cię za to i jednocześnie zazdroszczę,masz kochaną rodzinę która to rozumie i Cię wspiera :lol:
jejciu bidulka :-( widziałam Jej zdjęcie na stronie schroniska ze szczeniaczkami,tak się kierownik chwali tym zdjęciem, tzn.tymi szczeniakami których wykarmiła,a teraz o NIEJ zapomniał:angryy:
Łatuś jest rozkoszny i jak sobie smacznie śpi na posłanku,chyba nigdy nie spał w takich luksusach,jakby Go położyć do łóżeczka to by z niego nie wychodził.
Ale ta łapka to żaden problem,problemem są ludzie,zawsze mnie denerwowało jak przy wyborze psów ludzie zamiast patrzeć na oczy psa,bo to one wszystko mówią to patrzą czy ładny,stoneczko a może Ją tak w poradniku ,,mój przyjaciel pies''ogłosić?