Torusia
Members-
Posts
937 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Torusia
-
Ami już w DT szukamy DS i zbieramy deklaracje!!!
Torusia replied to Torusia's topic in Już w nowym domu
podniosę sunieczki :lol: -
Stare Zrozpaczone Psie Serce Czeka Na Cud...Kostuś ma dom:):):)
Torusia replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Kostusiu bądź szczęśliwy za Tęczowym Mostem,a TY Krysiu jesteś ,,wybawcą'',pozwolę zadedykować piękne opowiadanie,które skopiowałam z innego wątku. [CENTER] [B]TĘCZOWY MOST I URATOWANE ZWIERZĘTA [/B][/CENTER] [B] Tego dnia, inaczej niż zazwyczaj przy Tęczowym Moście, ranek budził się chłodny i pochmurny, wilgotny jak moczar i ponury jak smutek. Nikt z niedawno przybyłych nie wiedział, co o tym sądzić, bo nigdy przedtem nie widzieli tutaj takiego dnia. Ale zwierzęta, które czekały tu na swojego człowieka wystarczająco długo, dobrze wiedziały, co się dzieje i zaczęły zbierać się na ścieżce prowadzącej do Tęczowego Mostu, żeby dobrze widzieć. Za chwilę oczom ich ukazał się pies-staruszek ze spuszczoną nisko głową i zwisającym bezwładnie ogonem. Zwierzęta, które przebywały tutaj już jakiś czas, od razu wiedziały, jaki los spotkał biedaczka, gdyż nazbyt często dane im było widywać podobnych nieszczęśników. Staruszek podszedł wolno, a w jego oczach malował się ból, chociaż na jego ciele nie widać było żadnych ran ani choroby. Inaczej niż pozostałym zwierzętom czekającym przy Tęczowym Moście, jemu nie została przywrócona młodość ani zdrowie. Kiedy tak szedł w stronę Mostu, patrzył na przyglądające mu się inne zwierzęta. Wiedział, że nie pasuje do nich i że im prędzej przejdzie na drugą stronę, tym szybciej będzie szczęśliwy. Ale niestety, kiedy dotarł do Mostu, drogę zastąpił mu Anioł, który przepraszając oznajmił mu, że nie będzie mógł przejść. Przez Tęczowy Most mogą przejść tylko te zwierzęta, które przyjdą tam ze swoim własnym człowiekiem. Nie mając się gdzie podziać, staruszek zawrócił i powlókł się w kierunku pól nieopodal Mostu. Ujrzał tam grupkę zwierząt takich jak on sam – starych i zniedołężniałych. Nie bawiły się ze sobą, lecz leżały tylko w milczeniu na trawie, ze smutkiem wpatrując się w ścieżkę wiodącą do Mostu. Dołączył więc do nich, patrząc na ścieżkę i czekając. Jedno z niedawno przybyłych tu zwierząt, nie rozumiejąc, co się stało, poprosiło inne, które przebywało tutaj już jakiś czas, o wyjaśnienie zagadkowej sytuacji. „Widzisz, ten biedaczek to uratowany zwierzak. Zabrali go do przytuliska w takim stanie, jak go widzisz teraz i tam umarł posiwiały, z zamglonym wzrokiem. Nigdy nie opuścił przytuliska i odszedł z tamtego świata kochany tylko przez swojego wybawcę. Ponieważ nie miał żadnej rodziny, którą mógł obdarzyć miłością, nie ma nikogo, kto przeprowadziłby go przez Most.” Niedawny przybysz pomyślał chwilę, a potem zapytał: „To co z nim teraz będzie?”. I kiedy już miał usłyszeć odpowiedź, chmury nagle rozproszyły się, a mrok ustąpił. Do Tęczowego Mostu zbliżał się samotny człowiek, a wśród starszych zwierząt zapanowało poruszenie. Nagle całą ich grupkę otoczył złoty blask i znów były młode i zdrowe, jak za swoich najlepszych lat. „Patrz teraz”, powiedziało drugie zwierzę. Niektóre z przyglądających się dotąd zwierząt podeszły do ścieżki, kłaniając się nisko zbliżającemu się człowiekowi. A człowiek zatrzymywał się przy każdym pochylonym przed nim zwierzęciu, głaszcząc go po głowie i drapiąc za uszami. Zwierzęta, które dopiero co odzyskały młody wygląd, ustawiły się rzędem i podążały za nim w stronę Mostu. A potem wszyscy razem przeszli przez Tęczowy Most. „Co się stało?”, zapytał nowoprzybyły. “To był wybawca. Zwierzęta, które z szacunkiem chyliły przed nim głowy, to te, które dzięki niemu znalazły nowe domy. One przejdą przed Most, gdy dołączą do nich ich rodziny. Te, które widziałeś, jak odzyskują młodość, to zwierzęta, które nigdy nie znalazły domów. Kiedy przybywa wybawca, wolno mu ostatni raz dokonać aktu wybawienia i przeprowadzić przez Tęczowy Most zwierzęta, dla których nie udało mu się znaleźć domu na ziemi”. „Podobają mi się ci wybawcy”, powiedziało pierwsze zwierzę. „Bogu też się podobają”, usłyszał w odpowiedzi. NIEKTÓRZY MAJĄ SWOJE ŻYCIE, INNI MAJĄ SWOJE ZWIERZĘTA. [SIZE=2] (autor nieznany) (tłumaczenie z jęz. angielskiego: Dorota Wiland)[/SIZE][/B] -
Duży śliczny ciapowaty szczeniak -JUZ W SWOIM DOMU!
Torusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
tak tak trzymamy kciuki !!! -
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
Torusia replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ten cytat jest z innego wątku dogomanii,chciałam go zadedykować wszystkim zwierzętom które odeszły za Tęczowy Most TĘCZOWY MOST I URATOWANE ZWIERZĘTA ,,Tego dnia, inaczej niż zazwyczaj przy Tęczowym Moście, ranek budził się chłodny i pochmurny, wilgotny jak moczar i ponury jak smutek. Nikt z niedawno przybyłych nie wiedział, co o tym sądzić, bo nigdy przedtem nie widzieli tutaj takiego dnia. Ale zwierzęta, które czekały tu na swojego człowieka wystarczająco długo, dobrze wiedziały, co się dzieje i zaczęły zbierać się na ścieżce prowadzącej do Tęczowego Mostu, żeby dobrze widzieć. Za chwilę oczom ich ukazał się pies-staruszek ze spuszczoną nisko głową i zwisającym bezwładnie ogonem. Zwierzęta, które przebywały tutaj już jakiś czas, od razu wiedziały, jaki los spotkał biedaczka, gdyż nazbyt często dane im było widywać podobnych nieszczęśników. Staruszek podszedł wolno, a w jego oczach malował się ból, chociaż na jego ciele nie widać było żadnych ran ani choroby. Inaczej niż pozostałym zwierzętom czekającym przy Tęczowym Moście, jemu nie została przywrócona młodość ani zdrowie. Kiedy tak szedł w stronę Mostu, patrzył na przyglądające mu się inne zwierzęta. Wiedział, że nie pasuje do nich i że im prędzej przejdzie na drugą stronę, tym szybciej będzie szczęśliwy. Ale niestety, kiedy dotarł do Mostu, drogę zastąpił mu Anioł, który przepraszając oznajmił mu, że nie będzie mógł przejść. Przez Tęczowy Most mogą przejść tylko te zwierzęta, które przyjdą tam ze swoim własnym człowiekiem. Nie mając się gdzie podziać, staruszek zawrócił i powlókł się w kierunku pól nieopodal Mostu. Ujrzał tam grupkę zwierząt takich jak on sam – starych i zniedołężniałych. Nie bawiły się ze sobą, lecz leżały tylko w milczeniu na trawie, ze smutkiem wpatrując się w ścieżkę wiodącą do Mostu. Dołączył więc do nich, patrząc na ścieżkę i czekając. Jedno z niedawno przybyłych tu zwierząt, nie rozumiejąc, co się stało, poprosiło inne, które przebywało tutaj już jakiś czas, o wyjaśnienie zagadkowej sytuacji. „Widzisz, ten biedaczek to uratowany zwierzak. Zabrali go do przytuliska w takim stanie, jak go widzisz teraz i tam umarł posiwiały, z zamglonym wzrokiem. Nigdy nie opuścił przytuliska i odszedł z tamtego świata kochany tylko przez swojego wybawcę. Ponieważ nie miał żadnej rodziny, którą mógł obdarzyć miłością, nie ma nikogo, kto przeprowadziłby go przez Most.” Niedawny przybysz pomyślał chwilę, a potem zapytał: „To co z nim teraz będzie?”. I kiedy już miał usłyszeć odpowiedź, chmury nagle rozproszyły się, a mrok ustąpił. Do Tęczowego Mostu zbliżał się samotny człowiek, a wśród starszych zwierząt zapanowało poruszenie. Nagle całą ich grupkę otoczył złoty blask i znów były młode i zdrowe, jak za swoich najlepszych lat. „Patrz teraz”, powiedziało drugie zwierzę. Niektóre z przyglądających się dotąd zwierząt podeszły do ścieżki, kłaniając się nisko zbliżającemu się człowiekowi. A człowiek zatrzymywał się przy każdym pochylonym przed nim zwierzęciu, głaszcząc go po głowie i drapiąc za uszami. Zwierzęta, które dopiero co odzyskały młody wygląd, ustawiły się rzędem i podążały za nim w stronę Mostu. A potem wszyscy razem przeszli przez Tęczowy Most. „Co się stało?”, zapytał nowoprzybyły. “To był wybawca. Zwierzęta, które z szacunkiem chyliły przed nim głowy, to te, które dzięki niemu znalazły nowe domy. One przejdą przed Most, gdy dołączą do nich ich rodziny. Te, które widziałeś, jak odzyskują młodość, to zwierzęta, które nigdy nie znalazły domów. Kiedy przybywa wybawca, wolno mu ostatni raz dokonać aktu wybawienia i przeprowadzić przez Tęczowy Most zwierzęta, dla których nie udało mu się znaleźć domu na ziemi”. „Podobają mi się ci wybawcy”, powiedziało pierwsze zwierzę. „Bogu też się podobają”, usłyszał w odpowiedzi. '' NIEKTÓRZY MAJĄ SWOJE ŻYCIE, INNI MAJĄ SWOJE ZWIERZĘTA. (autor nieznany) (tłumaczenie z jęz. angielskiego: Dorota Wiland) -
Lady już w nowym domu!wszystkiego dobrego księżniczko!!!
Torusia replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
trochę mało,potrzeba 10 razy tyle:shake: -
Ami już w DT szukamy DS i zbieramy deklaracje!!!
Torusia replied to Torusia's topic in Już w nowym domu
chuda bidulka :-( -
FiFi- 3m-czna drobinka poszukuje domku - ma dom
Torusia replied to pati-c's topic in Już w nowym domu
Fifi faktycznie pełna energii :loveu:a jak z załatwianiem potrzeb nie zdarza się w domu? sacred ta sunia o której wspominasz jest na kwarantannie już ponad 3 tygodnie i jest bardzo spragniona człowieka piszczy jak się od niej odchodziło jak trafi do boksów ogólnych to będzie nieciekawie -
Czy ktoś pokocha pieska "inwlidę"? Wiluś, teraz Majlo MA DOM !!!
Torusia replied to nika28's topic in Już w nowym domu
super wieści trzymam kciuki za dobrą podróż :multi::multi::multi: -
ojejciu :-(śliczna suczynko trzymaj się!!!
-
Wokal ,zamojski przerazony szczeniorznalazł dom w Krakowie !!!
Torusia replied to funia's topic in Już w nowym domu
Wokal wyrósł na aniołka i jest przecudowny :loveu: -
FiFi- 3m-czna drobinka poszukuje domku - ma dom
Torusia replied to pati-c's topic in Już w nowym domu
to powodzenia i trzymam kciuki!!!:lol: -
Ami już w DT szukamy DS i zbieramy deklaracje!!!
Torusia replied to Torusia's topic in Już w nowym domu
Oj to super by było jak Ami miała domek i swoich kochających opiekunów, będę trzymać kciuki żeby się udało:lol:,trochę się martwię bo dawno jej nie widziałam:shake: -
Duży śliczny ciapowaty szczeniak -JUZ W SWOIM DOMU!
Torusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
to trzymamy kciuki!!! -
Malutka cichutka MALWINKA wiele przeszła... JUŻ W SWOIM DOMKU!!!
Torusia replied to Murka's topic in Już w nowym domu
pozdrowienia dla Malwinki:loveu: -
Lady już w nowym domu!wszystkiego dobrego księżniczko!!!
Torusia replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
jak wspominała wcześniej mogę 10 zł miesięcznie -
Ami już w DT szukamy DS i zbieramy deklaracje!!!
Torusia replied to Torusia's topic in Już w nowym domu
straszna jest ta bezradność :-( -
FiFi- 3m-czna drobinka poszukuje domku - ma dom
Torusia replied to pati-c's topic in Już w nowym domu
fajna malutka trzymam kciuki za dobry domek!!!:loveu: -
Luna SUNIA ZE SCHRONU ZOSTAJE NA ZAWSZE U STONKI 1125 DZIĘKI ANIA !!!!
Torusia replied to funia's topic in Już w nowym domu
Ania super sobie radzisz,tylko podziwiać!!!:loveu: -
JuryŚ juŻ u ronji!!!!szukamy domu i prosimy o ogŁoszenia!!!
Torusia replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
jaki szczęśliwy na tych spacerkach :loveu: fajnie że macie to szczęście dawać psiakom w schronisku miłość :lol: -
JuryŚ juŻ u ronji!!!!szukamy domu i prosimy o ogŁoszenia!!!
Torusia replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
ale przynajmniej szczęśliwy jest że Go odwiedzasz wyprowadzisz i dasz mu tę odrobinę miłości :loveu: -
Luna SUNIA ZE SCHRONU ZOSTAJE NA ZAWSZE U STONKI 1125 DZIĘKI ANIA !!!!
Torusia replied to funia's topic in Już w nowym domu
a jak się jeszcze na tym łożu rozwaliły :evil_lol: -
Luna SUNIA ZE SCHRONU ZOSTAJE NA ZAWSZE U STONKI 1125 DZIĘKI ANIA !!!!
Torusia replied to funia's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki za dobry domek dla Luny :loveu: