-
Posts
13273 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mmd
-
A może w takim razie Ty zadzwoń do Jamora i zapytaj, czy by go zawiózł i wtedy pogadają. Bo takie odsyłanie tej pani pod trzeci już adres może ją zniechęcić. Przepraszam, że tak poganiam, ale ja człek czynu jestem. Trzeba kuć żelazo póki gorące :)
-
Dziewczyny, nie ma co dumać. Wizyta przedaopcyjna w tym przypadku wiele nie wniesie, bo wszystko zależy od Rufusa. Rozmawiałyście we dwie z panią i podobało Wam się. Niech Jamor pakuje futrzaka i niech jadą. Na miejscu Jamor zobaczy, czy wszystko ok ze strony domku, jakby coś mu nie przypasowało to psa zabierze pod byle pretekstem i tyle. Po jakimś tygodniu Ania z TZ i może Ewą wpadnie na herbatkę do pani na poadopcyjną i może Rufus wtedy je pożre, a przynajmniej napocznie :diabloti: przepraszam, że ja tak ciągle z tym pożarciem, ale podoba mi się ten motyw :evil_lol:
-
DYZIO w dożywotnim bezpłatnym domu tymczasowym.
mmd replied to conceited's topic in Już w nowym domu
A ja poproszę PW jak będzie kolejny bazarek, chociaż tak wesprę Dyziolinę. -
Zaraz pogrzebię wyszukiwarką. Coś mi się wydaje że może tripti... Z wyszukiwarki pod hasłem Mińsk: [URL]http://www.dogomania.pl/members/5944-evita[/URL]. E nie - tripti to inne okolice, ale podpowiedziała mi, że [B]DIF jest z Halinowa[/B]. BTW - jak nikt się nieznajdzie to może puścić Jamora z Rufusem bez wizyty, jego oko takie samo dobre jak dogomaniackie, a i tak wszystko wisi jak na włosku na tym, czy Rufcio nie pożre tej pani na powitanie :diabloti: A Ty Aniu byś skoczyła na poadopcyjną i wszystko by było ok.
-
O matko! Dziś odświeżałam gumtree i myślałam, że tak się nie układa biedakowi :) Ale ale - może by zrobić inaczej - Rufusa mógłby odwieźć Jamor, bo tylko wtedy jest szansa, że ten gad nie będzie rozrabiał. Przecież wiadomo, że jak pani do niego pojedzie to on będzie się zachowywał bardzo brzydko. Tu tylko Jamor wymyśli coś mądrego, bo ja bym nie wiedziała od której strony zaczynać.
-
Batmanek za TM, odszedł spokojnie wśród kochającego stada:(((
mmd replied to Kalva's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kalva, tak mi strasznie przykro. Jestem z Tobą, wiem co czujesz - 23 czerwca trzy lata temu odszedł mój ukochany pies w takich okolicznościach. Sterydy pomagają na jedno, a rujnują co innego. Próbowałaś, ale na starość nie ma lekarstwa :( Na pewno maluch miał poczucie, że ktoś o niego walczy i dlatego on walczył i starał się do końca. Ja też mojemu psu mówiłam, że jeśli już nie ma siły, to nie musi być ze mną, może odejść, jeśli trwa tylko dla mnie - że próbowaliśmy wszystkiego, ale chociaż oboje nie chcemy, to musimy się rozstać. Psiaki za krótko żyją, dobrze, kiedy odchodzą kochane. Śpij spokojnie Batusiu :( -
Ciekawe czy obróżkę p/kleszczową da sobie założyć? I tak postęp jak szyjka od dotykania nie boli :) A sama smycz, jak sobie leży też straszy? To pewnie zabawy w przeciąganie też nie ma... BTW: Sisi łajza, Kaluszek dziad - ja się w Waszym towarzystwie staczam i dziś powiedziałam psu, że ma pajęczynę na ryju, zamiast: na buzi :diabloti:
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
mmd replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Biedny Aresik - sam się musi wyżywić i jeszcze z domu wywalają ;) -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
mmd replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Po prostu się go nie bał :) Połowa (dobrej) roboty to nastawienie. Fajnie, że odwiedzacie malucha, on powinien poznawać nowe osoby i utwierdzać się w przekonaniu, że ludzie ogólnie sa fajni. -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
mmd replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Chyba udało Wam się rozwikłać drogę do Kajtuna :diabloti: No i chyba w ogóle mu się w główce coś zaczyna układać - że nie każdego trzeba atakować, bo może coś da dobrego ;) Jeszcze tylko kwestia zostawania w domu. -
Nasz Bakuś, a teraz Bax - już w swoim wspaniałym DS! Dziękuję ! ! !
mmd replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
No wreszcie;) Wszystkiego dobrego, rozczochrańcu :) -
Batmanek za TM, odszedł spokojnie wśród kochającego stada:(((
mmd replied to Kalva's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja bym się zębami nie przejmowała. W sensie ich osłabienia. Widać, że są tragiczne i jeśli stan Batmanka pozwoli na czyszczenie to pewnie połowa wypadnie, bo trzymają się na kamieniu, niestety. Nie ma co się oszukiwać - to stary, chory psiak, jedyne czego mu trzeba, to poprawa komfortu życia. -
Wyróżnienie było na tydzień i już się skończyło. Było ponad 200 wejść. To nie jest jakoś bardzo dużo jak na gumtree. Ale i nie mało. Na "szczeniakowe" bywa i 1000 tygodniowo. Marnie to wygląda, jednak trzeba próbować.
-
Wiece co - Jamor pisał o konieczności odrobaczania się raz na jakiś czas. Niech go diabli :diabloti::diabloti: tak mi niedobrze po tych wynalazkach, że wolę mieć robale :evil_lol::evil_lol:
-
Batmanek za TM, odszedł spokojnie wśród kochającego stada:(((
mmd replied to Kalva's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj poszła kasa od Kundelków do Batmanka. Kalva, jak dojdzie, potwierdź tu na wątku: http://www.dogomania.pl/threads/147660-KUNDELKOWA-SKARBONKA!!!Kochajmy-Kundelki!-Razem-mo%C5%BCemy-wi%C4%99cej!-POM%C3%93%C5%BB!?p=17082088#post17082088 -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
mmd replied to inka33's topic in Już w nowym domu
[quote name='inga.mm']Ha, widzę, że moja deklaracja finansowa nie zrobiła żadnego wrażenia. A tak sie starałam na tym bazarku....:placz:[/QUOTE] Nie ma szefowej to nie miał kto podziękować w imieniu Kajtunka :) Myślę, że on byłby zadowolony gdyby wiedział ;) -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
mmd replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Różnie bywa. Mi się zdarzyły dwie fantastyczne adopcje, a zaczynało się od maila. Tylko że o Kajtuna ludzie piszą, a jak się dowiedzą że on trochę rozrabia i choruje to rezygnują. -
Zamówiłam kolejny pakiet.
-
Nasz Bakuś, a teraz Bax - już w swoim wspaniałym DS! Dziękuję ! ! !
mmd replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']Wnuczka się w ogóle nie bała. Problem tkwił w czymś innym.[/QUOTE] To znaczy, że mamy się nie cieszyć? Łeee, ja tak nie chcę...