-
Posts
206 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by selenicereus
-
mAlutka wygrała walkę o życie i o domek. Zabrze
selenicereus replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Halbinko melduje sie koszomaniaczka. Proszę o jakieś informacje o koszaczkach - w jakim wieku, czy chłopczyk wykastrowany (bo jak nie a mieszkają razem to mamy jajko z niespodzianką prawdopodobnie). I gdzie są na tymczasiku i ile mamy czasu. To poogłaszam maluchy na koszowym forum i gdzie się da. Widzę, że oswojone łobuziaki. A koszka na zdjęciu to samiczka? Wygląda na ciężarną i to w wysokiej ciąży. Chyba że to spasiony samczyk...:eviltong: Sama mam teraz koszkę tymczasika. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f486/koszatnicza-rozpacz-bez-domu-przyjaciol-133425/[/URL] Pozdrawiam i przysyłam buziaki w mokry nosek mAlutkiej. -
Wielkie szczęście małej koszatniczki. Mysia już w domu.
selenicereus replied to selenicereus's topic in Już w nowym domu
Moje panny grzecznie po wybiegu wracają same do klatki. A pokój w którym biegają mam antykoszowo zabezpieczony. Jakoś nic nie niszczą - czasem tylko założą magazyn żywności gdzieś w kącie i przy odkurzaniu jest niespodzianka. Ale kiedyś miałam tymczasiki, które obżarły mi farbę z kaloryferów, dół drzwi, i poodrywały wszystkie listwy przypodłogowe. A było ich 3 - nie sposób było upilnować. Dobrze, ze pokój był przed remontem. Myśka też nic nie niszczy, ale ją trzeba delikatnie zaganiać do klatki. A jak biega za krótko to daje potem koncert na prętach w ramach protestu. Jak kosze wiedzą, że w klatce są bezpieczne i to ich domek wtedy wracają do niego jak się czegoś przestraszą. Zawsze można je zatem podstępem zagnać - np. zahałasować czymś. lena_zet- chyba w tym przypadku akwa będzie najlepszym rozwiązaniem. Ale miseczki z pyłem do kąpieli im na stałe nie montuj tylko wstawiaj, bo one mają zwyczaj lokować sobie toaletę też w tym piasku. -
Wielkie szczęście małej koszatniczki. Mysia już w domu.
selenicereus replied to selenicereus's topic in Już w nowym domu
Akwa nie jest idealnym rozwizaniem bo wentylacja kiepska i do tego socjalizacja dzikusów nieco wolniej postępuje, ale z braku laku...Tyle że wewnątrz trzeba i pobudować taką konstrucję do wspinania: półeczki, jakieś grubsze gałęzie do łażenia. I gryzienia. Kuweta jest pożerana jeśli nie znajdą nic lepszego do gryzienia. A zęby piłować na czymś muszą stale. Gałęzie brzozy polecam albo jabłoni. Wypuszczanie może być w łazience lub kuchni - a inne zwierzaki trzeba jakoś odizolować. Niewybiegane są jeszcze większe psuje niż zwykle. Kółko do biegania - śr. 20cm może im pomóc. Jak napiszesz trochę więcej inf. o chłopakach to im podrzucę ogłoszenie na degu serwis. Zawsze łatwiej wyadoptować zgrany już duet niż pojedynczego kosza. -
Wielkie szczęście małej koszatniczki. Mysia już w domu.
selenicereus replied to selenicereus's topic in Już w nowym domu
Prawda - to co nas tak rozczula, to wygiananie się przy drapaniu tak na prawdę jest widokiem strasznie smutnym. Pokazuje jak bardzo samotne i nieszczęśliwe jest stworzonko. Po spotkaniu Myśki nie dam sobie wmówić, że kosz samotny jeśli poświęca mu się dużo czasu może być szczęśliwy. Nie przeszkadza mi, że moje diabełki nie dają się głaskać ani drapać. Wolę je takie jakie są - dumne i same dla siebie nawzajem. Ja jestem im potrzebna do dania smakołyczka i wypuszczenia na spacer po pokoju. Samotne kosze często mają "chorobę sierocą" - wydzierają sobie sierść z łapek i ud, gryzą pręty (aż im nosy łysieją) i piszczą. I Myśka też zdradza jej objawy - jak głaskania jest za mało gryzie łapkę.:placz: No i uszka takie ma zaniedbane, bo nie ma jej kto wyczyścić. Serce mi się kraja jak na nią patrzę. Chciałam ją dołączyć do moich, ale się nie udało. Tak bym chciała aby znalazła swój domek i swoją koszo- towarzyszkę. -
Wielkie szczęście małej koszatniczki. Mysia już w domu.
selenicereus replied to selenicereus's topic in Już w nowym domu
moniaaa - ale jakby co to klatka musi być dość spora i do kompletu dla Myśki przydała by się koleżanka - samiczka. Najlepiej młodziutka, tak koło 1 miesiąca. Koszki są prześwietne. A Myśka ma ten plus, że już jest przyzwyczajona do głaskania i drapania. Moje dwa diabły tasmańskie są ze mną 2 lata i łaskawie pozwalają się karmić z ręki, na kolana włażą kiedy same chcę, dotknąć też mogę kiedy one mają ochotę. Ale kośki mają bardzo specyficzne potrzeby - grozi im cukrzyca więc dieta jest specjalna, bezowocowa i bezcukrowa. Za to z rozmaitością ziół. Na szczęście masa już jest różnych produktów specjalnie dla koszy. Nie ma nic piękniejszego niż dwa iskające się kosze w akompaniamencie poćwierkiwania i pomruków. Te ich przepychanki, kłótnie przy misce, napraszania się o pieszczoty, piaskowe kąpiele. Sama słodycz. Bo samotny kosz to nieszczęśliwy kosz. Moje diablice: [IMG]http://i43.tinypic.com/2mnm1xz.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/23v0xky.jpg[/IMG] Mysiak na pyszczku nadal spuchnięty i troszkę zasmarkany, ale w doskonałym humorze i z wilczym apetytem. Po prawdzie nieco sklęsło się to opuchnięcie. Jutro mam nadzieję już będzie znowu śliczna. Na pycholcu okład z maści nagietkowej. -
Mimi znów na zakręcie - wraca z adopcji
selenicereus replied to selenicereus's topic in Już w nowym domu
udało się głównie dlatego, że jeszcze grono naszych rodzin i znajomych nie nasyciło się zwierzakami. Ze szczeniakami i młodymi psami - a Mimi akurat jest młoda - faktycznie łatwiej. -
Mimi znów na zakręcie - wraca z adopcji
selenicereus replied to selenicereus's topic in Już w nowym domu
Obie sunie pojechały już do nowych domów.:multi::multi::multi: -
Wielkie szczęście małej koszatniczki. Mysia już w domu.
selenicereus replied to selenicereus's topic in Już w nowym domu
Mieszka w osobnej - na szczęście już przestała piszczeć czując moje. I wystarcza jej, że są w pobliżu. Już nie chce do nich przejść pomiędzy szczebelkami klatki. Niestety klatka kiedyś należała do mojej sfory i mimo umycia albo ją pamiętają albo nimi nadal pachnie. W każdym razie wczoraj na wybiegu Fumsko wlazło do Mysiowej klatki i spuściło jej manto. Brałam pod uwagę, że przy łączeniu będą bójki póki nie ustalą kto rządzi. Ale Fuma nic nie chce ustalać - po prostu nie życzy sobie Mysi na swoim terenie (ale to pojęcie obejmuje w tej chwili obszar całego bloku...:shake:). Myśka ma wątek i na koszowym forum, i na gryzoniowym, i na szczurzym i caviarni. Do tego szereg ogłoszeń. Ludzi nie gryzie. Nie lubi być łapana i brana na ręce - jak każdy kosz. Przy tej okazji może chapnąć i to solidnie. Ale uwielbia być drapana po policzkach, pod paszkami, po uszkach. Podstawia się wtedy prześmiesznie: to nie Mysia, ale tak to wygląda [URL="http://www.youtube.com/watch?v=Q3cw7sZRs7g"]YouTube - Happy Degu Coma![/URL] Myśka może tak całymi godzinami. I uwielbia być karmiona - z rączki wszystko lepiej smakuje, nawet to co w misce było be. Niestety, klatka w której jest Mysia to moja awaryjna. Normalnie stoi u rodziców w Słupsku i mieszkają w niej moje kiedy musimy oboje wyjechać na dłuższy czas. Gdyby Myśkę zaakceptowały nie byłoby problemu. Ale w tej sytuacji... Żal mi jej. Ciągle opatruję pysiaka i łapki i jestem wściekła na siebie, że Mysię na to narażam. Biorąc ją pod opiekę obiecałam jej, że nic złego już jej więcej nie spotka. na pierwszym planie Myśka w swoim samotnym śpiworku, na drugim wylegują się moje księżniczki w hamaku. Widoczny kosz bojowy czyli Fuma: [IMG]http://i44.tinypic.com/2ltj8g1.jpg[/IMG] Czeka mnie chyba wizyta u weterynarza - Mysi spuchł ugryziony policzek i pojawił się katarek z nosa. Opatrzyłam, posmarowałam antybiotykiem i obserwuję. Ugryzienia kosza zawsze puchną i są bolesne, bo przecież one nie myją ząbków, ale goją się nieźle. Zobaczymy za jakiś czas. Myśka wesoła, chętna do jedzenia i pieszczot, więc nic nie wskazuje na to, że jest bardzo źle. -
Wielkie szczęście małej koszatniczki. Mysia już w domu.
selenicereus replied to selenicereus's topic in Już w nowym domu
Nadzieja umiera ostatnia. Ponieważ ciągle sytuacja Mysieński jest niepewna podjęłam próby łączenia jej z moim stadkiem. Niestety z dnia na dzień jest gorzej. Nie pomaga neutralny wybieg, ani wypuszczanie tylko po dwie. O ile z Brombą jeszcze jakoś to wygląda. Nie leją się i nie warczą na siebie. Czasem nawet zaćwierkają. Po prawdzie Bromba broni jedynie dostępu do swojego kółka - póki jest kółko póty świat ma sens wg Bromby. O tyle Fuma - po pierwszym zwątpieniu w swoje siły, kiedy Mysia się odgryzła - teraz po prostu poluje na nią. Ma mord w oczach i kombinuje tylko jak zaatakować Mysię skutecznie. Nie widziałam czegoś takiego nawet w przypadku psów - Fuma atakuje i gryzie w biegu. Mysia jest znacznie mniej zwinna, nie potrafi ani uciec ani uniknąć. Do tego Fumsko zachowuje się jak Berseker - jak poczuje krew atakuje wszystko w zasięgu wzroku. Dziś Mysia otrzymała paskudne ugryzienie w wargę, Bromba znowu ma rozerwane ucho (Mysi nie było w pobliżu kiedy Fum postanowiła komuś przylać). Rezygnuję z łączenia. Fuma prędzej zagryzie Mysię niż zaakceptuje. Mysia potrzebuje domu i normalności "na przedwczoraj". -
Mimi znów na zakręcie - wraca z adopcji
selenicereus replied to selenicereus's topic in Już w nowym domu
Przed adopcją Mimi bez dwóch zdań będzie wysterylizowana. -
Wielkie szczęście małej koszatniczki. Mysia już w domu.
selenicereus replied to selenicereus's topic in Już w nowym domu
:shake: czy nikt nie pokocha Mysi:placz: -
[COLOR=Red]Mimi wraca z adopcji! [COLOR=Black]Niestety, okazało się, że dziecko w rodzinie, która adoptowała Mimi ma alergię. Mimi znów szuka domu. [/COLOR] [/COLOR] Mimi jest dzielną psią mamusią. Młodziutką, ma dopiero około roku, a już zdążyła poznać smak bezdomności. Jest maleńką, dzielną sunią. Bardzo czułą i delikatną. Oda to jej najmniejsza córeczka. Pozostała 6 szczeniaczków Mimi już mają zapewnione domy. Zostały tylko one dwie - matka i córka. tel. do ich opiekunki 504131460 Oto Mimi z maluchami [IMG]http://i43.tinypic.com/2q2irde.jpg[/IMG] A to Oda - teraz jest już starsza. W poniedziałek czeka ją szczepienie. [IMG]http://i39.tinypic.com/erewxv.jpg[/IMG]
-
Trójmiasto. Leśne dzieci. Pilnie DT lub DS MAJĄ DOMY
selenicereus replied to selenicereus's topic in Już w nowym domu
Niestety, wiem o tym:roll:. Nadzieję mamy teraz na domek dla jednego z maluchów. To małe dzikuski, wczoraj chyba po raz pierwszy zobaczyły ludzi. Ale jak to szczeniaczki - są w równym stopniu przestraszone co ciekawe nowości. -
Trójmiasto. Leśne dzieci. Pilnie DT lub DS MAJĄ DOMY
selenicereus posted a topic in Już w nowym domu
Wczoraj dostaliśmy zgłoszenie o szczeniakach w pniu drzewa w lesie. Zdziczała suczka wychowywała małe w lesie na Stogach (Gdańsk). Piękne leśne dzieci zabraliśmy - mają około 2 miesięcy i są samodzielne. Jest ich pięcioro - niemal "klony" - 1 suczka i 4 pieski. Na razie ważą około kilograma każdy. Nie będą bardzo duże. Ich mama jest nieco niższa od rottweilera. Jej jednak nie udało się tym razem złapać. Pieski przebywają u naszej inspektorki. Ale nie mogą tam zostać - w sumie dziewczyna opiekuje się 18 zwierzaków, w tym około 12 szczeniąt. [B]Pilnie szukamy tymczasu!!! [/B]Albo stałych domów. [URL="http://img104.imageshack.us/my.php?image=piknedzieci.jpg"][IMG]http://img104.imageshack.us/img104/8076/piknedzieci.th.jpg[/IMG][/URL] -
mAlutka wygrała walkę o życie i o domek. Zabrze
selenicereus replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Na cafeanimal mAlutka sąsiaduje z moją tymczasowiczką Mysią. Niech się dziewczyny międzygatunkowo wspierają w drodze do nowego domu. -
JUŻ W DOMU. A było to tak: [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5Bimg%5Dhttp://img4.imageshack.us/my.php?image=piknamysia.jpg%5B/img%5D[/IMG]Szukam domu dla dorosłej koszatniczki. Mysia dotąd przebywała w niezbyt odpowiednich warunkach. U mnie nauczyła się poruszać w dużej klatce, biegać w kołowrotku, przypomniała sobie, że jest koszatniczką. Mysia żyła dotąd samotnie czekając na jedyną rozrywkę - drapanie za uchem. Ktoś rozpieścił to biedne maleństwo, a potem zabawka się znudziła. Moje stado nie zaakceptowało Mysi. A ona strasznie tęskni i woła. Szukam dla Mysi najlepszego domu - takiego, który da jej opiekę, mądrą miłość wyrastającą ze znajomości potrzeb gatunku i towarzyszkę lub stado. Mysia zaakceptuje inne koszatniczki. Kontakt: 608457026[U] [URL="http://img5.imageshack.us/my.php?image=piknamysia.jpg"][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/9910/piknamysia.th.jpg[/IMG][/URL] [/U] [IMG]http://img4.imageshack.us/my.php?image=piknamysia.jpg[/IMG]
-
Tydzień cudów!Starsza ONKa wróciła do właścicieli!!!:D:D
selenicereus replied to Zbójini's topic in Już w nowym domu
i jeszcze labka Bafi (inaczej Mała lub Nora) z Redy, która była u mnie. -
Tydzień cudów!Starsza ONKa wróciła do właścicieli!!!:D:D
selenicereus replied to Zbójini's topic in Już w nowym domu
Szczegółów na razie nie znam. Na naszym patrolowym forum jej tymczasowa opiekunka pisała, że dziś pan zadzwonił. Jakaś dłuższa historia z tym zaginięciem. W każdym razie psiak pana rozpoznał i ucieszył sie niezmiernie. Wzajemnie z resztą. Dziś śpi już w swoim domku, za którym tak tęskniła. -
Tydzień cudów!Starsza ONKa wróciła do właścicieli!!!:D:D
selenicereus replied to Zbójini's topic in Już w nowym domu
Sunię odnalazł właściciel:multi: -
Tydzień cudów!Starsza ONKa wróciła do właścicieli!!!:D:D
selenicereus replied to Zbójini's topic in Już w nowym domu
jeden telefon w czwartek. Jeden w piątek. I na razie tyle. :shake: -
Sytuacja z moją tymczasowiczką wygląda tak, że zostanie od mnie zabrana w niedzielę po południu. W grę wchodzą niestety także godziny wieczorne. W wariancie pesymistycznym będzie to późny wieczór. Podjęłam się jednak zadania i je wykonam. Z tym, że może to być np. poniedziałek. Sprawdziłam, a raczej zostało podpowiedziane przez Redpit, mam autobus "miejsko-gminny" do Kłębowa niemal spod domu. Tak że dojazd nie stanowi problemu. Jeśli takie rozwiązanie jest w tej sytuacji do przyjęcia proszę o jakiś kontakt do tych państwa na priv to się umówię. Labka się nieco uspokoiła, ale spacerki z nią to nadal niezła jazda, bo jestem nikczemnego wzrostu a pies niemal dorównuje mi wagą...i nie lubi innych piesków.