Jump to content
Dogomania

karolina_g_k

Members
  • Posts

    1968
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karolina_g_k

  1. Całe szczęście, że znalazło się coś dla psiaków. Czy maluch jest jednym z tych zarażonych szczeniąt z Jeziórka?
  2. Przeklejam z ogólnego wątku szczeniaków: Prawie wszystkie szczenięta dostały juz surowicę. Do weta nie dojechała tylko Luna. Niestety jej właściciele nie mieli takiej możliwości Mała jest jednak pod stałą opieka weta, a my mamy dawke surowicy również dla niej gdyby była taka konieczność. Teraz trzeba tylko trzymac kciuki za to żeby nie zachorowały. Żelek generalnie czuje się dobrze. Ma tylko bielmo (tak to się chyba nazywa) na jednym oczku i oba trochę zapaprane. Przeciwciała powinny pomóc mu zwalczyć chorobę.
  3. Prawie wszystkie szczenięta dostały juz surowicę. Do weta nie dojechała tylko Luna. Niestety jej właściciele nie mieli takiej możliwości :( Mała jest jednak pod stałą opieka a my mamy dawke surowicy również dla niej gdby była taka konieczność. Teraz trzeba tylko trzymac kciuki za to żeby nie zachorowały. Żelek generalnie czuje się dobrze. Ma tylko bielmo (tak to się chyba nazywa) na jednym oczku i oba trochę zapaprane. Przeciwciała powinny pomóc mu zwalczyć chorobę.
  4. Znalazlam surowice, ściągamy wszystkich i DT i DS na podanie. Ania Ty tez jedziesz rozumiem? Jakby co jestem pod telefonem.
  5. Dziewczyny szukamy surowicy przeciw nosówce. Żelek ma nosówkę, a jechał w transporcie z 9 innymi szczeniętami. Akurat te z którymi był w transporterku są w najgorszej kondycji. Żelek już dostał przeciwciała ale musimy znaleźć dawki dla reszty maluchów! Rozeslijcie wieści gdzie się da. Niestety bardzo trudno to zdobyć. Hurtownie puste....
  6. Można podzwonić po różnych fundacjach i stowarzyszeniach, ew uderzyć do skarpety sterylkowej. Jednak ze sterylizacją trzeba odczekać skoro sunia niedawno urodziła. Dzięki temu jest więcej czasu na zebranie funduszy ;) Jakiej wielkości jest sunia?
  7. Ciężki orzech do zgryzienia. Ja postapiłabym najpewniej podobnie. Gdyby trafiły do tego faceta to ich sytuacja zmienilaby się o tyle, że byłyby pewnie na jakims zamkniętym terenie. Mróz ten sam, kontakt z człowiekiem podobny. Chodzi nam w końcu o to żeby znalazły miejsce blisko człowieka. Zresztą takie maluchy do tego krótkowłose na dwór? A zaproponowałas Pani jakieś inne psiaki ze schroniska? Starsze, większe i dłogowłose np?
  8. boksereczka a szukałyście gdzieś na portalach społecznościowych? Może Facebook? Wiem, że takie akcje czasami odnosza świetny skutek. Może obdzwonić wszelkie fundacje, stowarzyszenia? Gdzies musi znaleźć się miejsce. To tylko jeden malutki szczylek :(
  9. Wdała mi sie literówka. Chciałam zapytać "a on ma gdzies ogłoszenia"? ;) Ja mam słabość do czarnych psiaków.
  10. A ona ma gdzies ogłoszenia?
  11. Boksereczka napisz cos więcej. Czy jest odrobaczony?Odpchlony? Jaki bedzie docelowo? Może jakies zdjęcia? To wszystko zazwyczaj pomaga w szukaniu i DT i DS. Taki wysyp szczeniat, że niewiadomo juz gdzie ręce wsadzić :( Dostał surowice?
  12. Anetek oferowała dom dla papug. Myślę, że to aktualne tyle tylko, ze dość daleko. Dam jej znac. O ile to prawda oczywiście...
  13. Świetnie, że im pomaga! Udostępnilam male na fb. Ktos mnie o tego własnie psiaka zapytał. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
  14. [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/9769/1002136c.jpg[/IMG] Dowiesz się jak najwięcej o tej ślicznocie? Czy to ślicznota czy ślicznot, w jakim wieku i jakie toto mniej więcej (wagowo)?
  15. Matko jedyna :( Paranoja jakaś. Justyna, a jak z transportem małych? Bo może lepiej przenieść wątek na ogólny? Gdybym mogła to bym wzięła. Te łaciate psiaki sa bardzo adopcyjne, raz dwa znajdą dom. Byleby tylko miały chwilowe schronienie.
  16. Z łapką Dziewanny raczej ok. Niestety dziś podczas zabawy znów ja sobie uraziła. Wet nie widzi jednak żadnych oznak złamania, zwichnięcia itp. Łapeczka ruchona i niebolesna podczas badania. Ta nadwrażliwośc wynika raczej z ogólnie kiepskiego stanu zdrowia. Mała nie ma własciwie mięśni, jest bardzo przeczulona na wszelkie bodźce dotykowe. Reszta postu już(z tego co wiem) wyjasniona, dlatego edytuję.
  17. Jestem po rozmowie telefonicznej z Renatą. Myślę, że wiele jest do uzgodnienia. Renata i jej dzieci bardzo chcą żeby mała została. Mąż Renaty też zgodził się na sunię ale na trochę innych warunkach. W tym tygodniu pojade na wizyte poadopcyjna i mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia.
  18. [quote name='renjan3']Cześć dziewczyny! W domu masakra z mężem, z Mordką ok. Nie wiem czy to kryzys i trzeba przeczekać czy dobrze nie będzie. Nie mieliśmy nigdy psa w domu, zawsze na podwórzu lub w zabudowaniach gospodarczych, więc jest to dla nas nowość, że sunia kręci się po domu. Mąż mi zarzuca, że sunia jest za duża, "jakaś amstafowata", a sierść, to już doprowadza go do pasji. Jest nawet w jedzeniu (rzeczywiście to jest problem). Nie wyobrażajcie sobie tylko, że źle traktuje ją czy coś takiego. Broń Boże!!! On nie skrzywdziłby muchy, ale jest na mnie oburzony, a ją głaska nawet. Napiszcie mi parę słów, żeby dodać otuchy, bo jak nigdy nie potrzebuję czegoś takiego, to teraz nawet bardzo. Synowie cieszą się, młodszy Piotrek będzie Mordkę od jutra wyprowadzał na spacer po przyjściu ze szkoły i to będzie jego obowiązek. Ja wyprowadzam ją rano przed pracą, a starszy Łukasz syn - wieczorem. Fakt, nie chciał psa mój mąż, tylko nasza trójka, ale jakbym czekała na jego zgodę, to nie byłoby psa w ogóle. Napiszcie choć parę słów, odpiszę jutro w pracy. Na razie, pa[/QUOTE] Renata co mamy przez to rozumiec? Byłam przekonana, że wszyscy jesteście zdecydowani na psiaka. Czy w takim wypadku chcecie wycofac się z adopcjii suni? Jeśli chodzi o sierść psiaka to jest to najprawdopodobniej stan przejściowy. Minie kiedy sytuacja się ustabilizuje, a sunie przez jakis czas będzie przyjmowała witaminy. Jesli chodzi o męża to mu się nie dziwię, ja tez czułabym się bardzo pominięta gdyby taka decyzja została podjęta za moimi plecami. Myślę, że złość może mu przejść jak pozna sunie bliżej, ale nie znam Twojego męża więc ciężko mi się wypowiadać. Nie wiem co więcej napisać :(
  19. NO to rzeczywiście róznica wieku dość znaczna. A wiemy które to suńki, które psiaki?
  20. Jestem. Czyli to łaciate małe to pewnie dziecię tej łaciate suni. Wygląda na niewielką. Czyli mamy 5 maluchów dla których szukamy schronienia. Czy one są dzikie czy wiedzą co to człowiek?
  21. [quote name='esperanza']Dziewczyna ogłasza je na forach i stronach w Ostrołęce i 3 udało jej się wydać do adopcji, ale przydałoby się więcej i raczej ogólnopolskich ogłoszeń. Matki są mniejsze od foksteriera, takie do pół łydki.[/QUOTE] A jakie są w stosunku do ludzi? Ta łaciata to taka w typie JR co? ;) (posty skaczą, ten był drugi...)
  22. Apetyt wrócił. Po prostu nie podszedł jej już dzis mój rosół ;) Za to sucha karma bardzo zasmakowała. Mała już u Izy. Tyle tylko, że kiedy jeszcze była u mnie, migiem, nagle, wskoczyła na łóżko, nie zdążyłam zareagować, a juz była spowrotem na ziemi (zeskoczyła z wysokoći jakiś 15cm) Niestety uraziła sobie łapkę. Jak ją oddawałam Izie to jeszcze trochę kulała. Jesli do jutra ten objaw nie minie to ma wizytę u weterynarza. Dziś jej siostrzyczka zaliczyła to samo ale po kilku godzinach już normalnie chodziła. One sa tak delikatne. Chciałyby hasac jak typowe szczenięta ale fakt, że prawie nie mają mięśni powoduje, że są bardziej narażone na kontuzję. Z głowy mi ta biedna łapka Dziewanny wyjść nie może:( Z dobrych wiadomości to tyle że Ponowa najpewniej jutro jedzie do DS :)
  23. Witaj Renatko :) Cieszę się, że z Mordką wszystko ok. Jesli chodzi o klatke to jest to oczywiście Wasz wybór. Ja jestem za tym żeby jeszcze chwilkę ją w niej potrzymac. Ona nie odbiera tego jako kary czy czegoś niewłaściwiego. Wręcz przeciwnie, bardzo dobrze się w niej czuje. Zastosujcie ja przede wszystkim kiedy będzie na dłużej zostawała sama. Dużo ostatnio przeszła i jeśli zostanie sama to na pewno w klatce będzie czuła się bezpieczniej. Jesli chodzi o wychodząca sierść to równiez może być reakcja na wszelkie ostatnie zmiany. Może spytajcie weterynarza o jakieś witaminy. To na pewno ustanie z biegiem czasu :) A to, że domnienywamy, że cokolwiek może pójść nie tak to niestety reakcja na to co już z kilkoma psiakami przytrafiło sie albo nam albo naszym znajomym. Na pewno nie chodzi o to, że widzimy w Was jakies nieprawidłowości ;)
  24. Dziewanna spała z nami w łózku, pieknie wtulona ;) Siusiu było wieczorem i dopiero rano po postawieniu na podłodze. Dzis to typowy zaczepiający i przytulający się szczeniak. Juz podchodzi na cmokanie i do wyciągnietej ręki. Tylko niepokoi mnie, że zrobiła dziś lekki strajk głodowy. Pije tez bardzo mało. Za dwie godziny zawoże małą do Moniki. Ponowa tez ok :)
  25. A moje tymczasowo-tymczasowe psisko właśnie się przełamało i zaczęło brykać z dzieciakami :) Podbiega, zaczepia, podgryza i zabiera samochodziki ;)
×
×
  • Create New...