Jump to content
Dogomania

martka1982

Members
  • Posts

    8614
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martka1982

  1. [quote name='kora78']ale nie jest nic napisane o pani, tylko ze fajna. ale jaki to dom? z psami, mieszkanie, czy dom, centrum, czy obrzeza, pani sama, czy z dziecmi. to mnie ciekawi.[/QUOTE] dom w bloku, pani mieszka sama, nie ma innych zwierzat, jest swiadoma,ze kajtek bedzie mial na poczatku problemy z zachowaniem czystosci, ze moze byc ciezko z nim przy wychodzeniu na dwor itp. chce rowniez skonsultowac go z wetem (Elza jest stamtąd, więc doradziła jej do kogo powinna się udac) w kwestii ewentualnego odzyskania wzroku. Kajtek bedzie miał zapewnione spokoj i cisze. Jest transport na czwartek tylko ze jeszcze nie uzgodniony z ds, ale mam nadzieje,ze bedzie jej pasowac.
  2. nie, dopiero będziemy szukać
  3. piękny grubcio! czy swojego nowego kumpla traktuje przyzwoicie?
  4. trudno oczekiwać od nich wszystkiego od razu, ja nadal liczę,że powoli,małymi kroczkami te negatywne zachowania będą eliminowane
  5. [quote name='Julia84']I jeszcze ja! :)[/QUOTE] super, dziękuję, tylko proszę napisz jeszcze kwotę
  6. clint zrobił więcej fot, nie wiem czemu nie wstawił
  7. ulka, tu się nikt nie śmieje si, one pojechały 31 lipca, więc przelew zrób ze 2 dni przed 31 sierpnia, to akurat dojdzie.
  8. nie znam środka ale jeśli Biafra się zgodzi to jasne,że kupimy w tym aucie to wygląda jak dziecko siedmiu nieszczęść....
  9. tak, wstępnie jestem umówiona z Drzagodha. pod koniec sierpnia zadzwonię do domku, upewnię się,że jest ok i wtedy piszę do Drzagodha,że czekamy na kolejny etap
  10. kurcze a co weci sądzą o tych wymiotach? może wątroba jest już w tak słabym stanie,że nie trawi ?
  11. niech je, bo mu te kości tak sterczą brzydko....taka chudzina z niego,że szok. może teraz uda mu się przybrać na wadze:) mam nadzieję,że załatwił się na dworze? Paffi na pewno mu bardzo pomoże, nawet behawiorysta mówił,że powinna zadziałać na niego jak balsam:)
  12. czyli co? Jeżyna zostaje w schronie? szkoda
  13. jutro wysyłam trocoxil i pieniążki za następny miesiąc, bo one zawsze długą idą pocztą....
  14. ja się jeszcze nadal boję....trzymam bardzo mocno kciuki za niego aby dał radę i przezwyciężał strach coraz bardziej z każdym dniem,żeby czuł,że Ci ludzi już go kochają,że może im zaufać,że to JEGO dom, JEGO miejsce na ziemi.
  15. czemu tak cicho u Lizuchy???
  16. jako,że kajtek jedzie do domu dostała od carycy info,że deklaracje od: AgnieszkaK 10 zł , piescofajny jest 20 zł , ania sister 10zł, Eliza71 40zł i MałgorzataD 50zł przekazują swoje deklaracje na Bingo. razem daje to 130zł. dziękujemy!
  17. kopiuję z wątku Dumki słowa Biafry Pies do adopcji jedynie do domu z ogrodem, gdzie będzie wychodzić SAMA na ogrodzony wybieg/toaletę - i to nie kiedy zechce tylko trzeba pilnować żeby się nie załatwiła w domu i w porę przepędzać ją na dwór a potem zapędzać do domu. Woli być w domu, otwarte przestrzenie raczej ją przerażają. Nie widzi ŻADNEGO związku pomiędzy wychodzeniem a załatwianiem potrzeb. Potrafi się załatwiać obok własnego jedzenia, nie robi jej to żadnej różnicy. Obroże, smycz, linkę cokolwiek traktuje jak zamach na własne życie i rzuca się z zębami lub warczy. Albo najpierw warczy a potem się rzuca. Ponieważ nie może ugryźć mnie, rzuca się na smycz i gryzie ją aż jej krwawią dziąsła Po założeniu obroży lub linki rzuca się w szale do tyłu i wyrywa głowę , która jest mniejsza od szyi. Zostawiona sama w domu po 10 minutach wyje. Rzuca się na koty. Boi się burzy. Przy próbach głaskania ucieka gdzie się da a jak już nie może to przesuwa fałdy skóry pod ręką, albo wygina w dół grzbiet Ani jedna ani druga nie weźmie ode mnie NIC z ręki. Np boczek wędzony - trzęsą się z radości, oblizują, połykają ślinę ale nie wezmą. Muszę go położyć na ziemii i odsunąć się pół metra
  18. Klon trzymam kciuki,żeby się w końcu udało!
  19. Nesti masz super reklamę na fb ale jakoś nikt nie pyta:(
  20. już niedługo okaże się czy Malwinka pojedzie do domu.....
  21. witamy Dingo w niedzielę:) czy można powiedzieć,że kryzys zdrowotny został zażegnany:)?
  22. [quote name='caryca26']I jak tam moja babunia? Co z tą krwią z oczka???[/QUOTE] wetka nic nie stwierdziła, nie widać było żadnego urazu. gorzej z tym kaszlem:(
  23. Kudzio od około godziny 11 jest już w nowym domu. Był bardzo, bardzo dzielny, najpierw obeszliśmy ogród a potem spokojnie wszedł do domu. troszkę się tam pokręcił a my weszliśmy po schodach na górę. Kudzio został na dole, bo bał się wejść, w czasie gdy podpisywaliśmy umowę Kudłaty wszedł na górę i prosto do kuchni do miski kota:)) potem obejrzał resztę pomieszczeń i zeszliśmy na dół,żeby jeszcze raz przeszedł się po ogrodzie.(to tak w wielkim skrócie). Poznał się z koleżanką (zapomniałam co to za rasa, Iziolek pomóż!). Kudłatemu bardzo spodobała się mała koleżanka, machał do niej ogonem, ona powarkiwała i na pewno to ona będzie rządzić:) ale Kudłatemu to nie przeszkadza. terenu ma sporo do spacerów. Będzie psem domowym. Jestem z niego bardzo dumna! Zachowywał się bardzo grzecznie. Behawiorysta stwierdził,że schody będą dla niego dodatkowym stresem i pewnie są ale mimo tego wszedł i zszedł. wszystkim dał się wygłaskać. trudno mi było odczytać jego emocje ale jak na moje (niestety niewprawne) oko, odczuł tę zmianę o wiele, wiele lepiej niż się spodziewałam. Trzymamy mocno kciuki, bo pierwsze dni będą ciężkie. Czuję,że będzie dobrze:) zdjęcia wkrótce!
×
×
  • Create New...